Danone, Danio extra, czyli potęga białej brzoskwini i białej czekolady

Danio extra z kawałkami białej brzoskwini
i białej czekolady

Biała brzoskwinia? A co to takiego? Jakiś chwyt marketingowy?

Danio biała brzoskwinia (1)

Danio z białymi brzoskwiniami i białą czekoladą z całą pewnością jest serkiem po prostu brzoskwiniowym, z dodatkiem niejadalnych kawałków plastiku o smaku folii albo reklamówki. Jeśli nie możecie lub nie chcecie uwierzyć mi na słowo, proponuję wykonać własny eksperyment, wyciągając koło dziesięciu kawałków nibyczekolady na róg kubeczka, a potem jedząc je osobno. Powodzenia i smacznego.

Jasnym prostokącikom nie można jednak odmówić cudownej chrupkości i niebanalności, jakich nadają serkowi, który dotąd szczycił się wyłącznie kilkoma, dorodnymi skądinąd, kawałkami brzoskwiń. Kiedy tak trafia się zębem raz na sprężysty owoc, raz na „czekoladki”, człowiek może odnieść wrażenie, że znalazł się w niebie.

Danio biała brzoskwinia (3)

A jednak. Nic nie zagłuszy świadomości foliowatości tegoż wyrobu, gdy ktoś choć raz jej zazna (dlatego ostrożnie z wcześniej wspomnianym eksperymentem – zmieni on wasze życie na zawsze). Ponadto w składzie znowu znajdziemy żelatynę, o czym już nawet nie chce mi się pisać. Danone strzela sobie w kolano, wyłączając z grona konsumentów wegetarian. No i ta brzoskwinia… taka ona biała, jak ja czarna.

Danio biała brzoskwinia (2)

Gdyby nie marudzić, zapomnieć o reklamówkach i poddać się zmysłom, to naprawdę można przyznać temu wariantowi Danio, zresztą tak jak i pozostałym, 5 chi. Ale nie mogę. Jestem zanadto pamiętliwa. 4 chi i wstążka dla ciebie, kochanie.

skalachi_4Ocena: 4 chi i wstążka

13 myśli na temat “Danone, Danio extra, czyli potęga białej brzoskwini i białej czekolady

  1. Akurat kawałków tej niby czekolady nie trzeba wyciągać, żeby wiedzieć, że jest ohydna :/ Właśnie dlatego nie lubię żadnych serków/jogurtów typu straciatella…
    Piszę w liczbie pojedynczej, ponieważ Angelika je lubi… Może dlatego, że nie może ich jeść xD

    1. Ja za każdym razem mam nadzieję i kupuję, a potem jestem rozczarowana. A potem znów mam nadzieję i znów kupuję itd.

      1. Mam to samo! Zawsze jest : ”A może ten będzie lepszy? Może dam jeszcze jedną szansę?”
        I wychodzi jak wychodzi…
        Dlatego tak cenię sobie Mullera za możliwość decydowania czy chcę czekoladę do jogurtu dosypać czy nie :D

        1. Tyle że tego typu kawałki „czekolady” musimy porównywać z deserami takimi jak Nocciola Bianco czy Triple Choc, a nie Sri Lanka czy Vanille d’Or. Tam jakość też nie powala, ale jest o niebo lepiej niż tu.

    1. Specjalnie dla Ciebie kupię dziesięć Danio, wygrzebię z nich tę pyszną czekoladę i wyślę Ci w kopercie. Będziesz miała do porannego rozkoszowania się przy kawie. Mówię ci, niezastąpione wrażenia + wspomnienie na całe życie.

Dodaj komentarz