Śnieżka, Michałki: kakaowo-orzechowe i chałwowe

Dzień dobry, cześć i czołem!
Pytacie, skąd się wziąłem?
Jestem wesoły Michałek,
mam w sobie dozę chałwów, orzechuf i kakałek.

 ***

Witajcie w kolejnej, ostatniej już (póki co) recenzji cukierków typu michałki. Dziś kontynuujemy wątek Michałków z Hanki, które porównywałam z siemanowicką konkurencją. Jak wówczas wspomniałam, produkty Śnieżki mają ten sam skład, chociaż inny smak (może to kwestia opakowania?). Tamte zapakowane były w sreberka, te w plastikowe papierki. Z owych dwóch opcji wolę dzisiejszą, gdyż podoba mi się czynność odkręcania skrzydełek, poza tym sreberka kojarzą mi się z produktami na wagę, które leżą w sklepie przez kilka lat, bo nikt ich nie kupuje, a potem dostajemy takie zwietrzałe i zjełczałe coś.

Poza zwykłymi, kakaowo-orzechowymi Michałkami, zapoznam was również z wersją chałwową (tylko z nazwy). Po przeczytaniu recenzji sami zdecydujecie czy warto po nią sięgnąć, czy może tradycyjny cukierek jest wystarczająco dobrą odpowiedzią na słodyczowy głód.

Śnieżka Michałki chałwowe i tradycyjne

Michałki kakaowo-orzechowe

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy, gdy patrzymy na śnieżkowe cukierki, to niepozorny wygląd. Po zważeniu ich okazuje się, że trzy sztuki mają zaledwie 39 g, a więc są nie tylko małe, ale i lekkie (dla porównania jeden Michałek w sreberku waży 18 g). Myślę, że fakt ów działa na ich korzyść, bo dzięki temu można zjeść więcej. Kalorycznie wyjdzie na to samo, a mózg cieszy się, że paszcza przyjęła dużo.

Śnieżka Michałki kakaowo-orzechowe (1)

Kolejną kwestią wartą omówienia jest zapach, tu bardzo przyjemny, orzechowo-kakaowy. Wynika on tak z polewy: cienkiej, trzymającej się cukierka i sama nie wiem czy bardziej kakaowej, czy deserowoczekoladowej, jak również głębokiego, kakaowo-orzechowego smaku nadzienia.

Śnieżka Michałki kakaowo-orzechowe (3)

Polewa jest dość jasna, niestety od ciepła lekko obeszła nalotem, co nie wygląda zbyt estetycznie. Kontrastuje z jaśniejszym środkiem.

Michałek jest miękki, łatwo się go kroi, a to dzięki delikatnemu wnętrzu pełnemu małych kawałków orzechów. Jego konsystencja jest wzorowa, bez żadnych proszków czy dziwnych posmaków, a smak głęboki, zarówno orzechowy, jak i kakaowy, o czym już wspominałam.

Śnieżka Michałki kakaowo-orzechowe (4)

Cukierek jest słodki, ale to charakterystyczne dla michałków. W składzie znajdziemy informację, że masa kakaowa wynosi min. 47%, co zaskakuje (przynajmniej mnie). Uważam, że jest zdecydowanie lepszy od śnieżkowych Michałków z Hanki, choć – podkreślam – ma ten sam skład.

Przyznaję mu 5 chi, co odpowiada rozbieżności pomiędzy michałkiem z papierka i ze sreberka, która powstała również przy porównywaniu Michałków z Wawelu. Coś w tym musi być, że te drugie (sreberkowe) są gorsze. Może dociera do nich więcej powietrza, przez co wietrzeją i tracą na smaku? Nie wiem, ale jeden stopień to duża różnica, jeśli chodzi o produkty w teorii identyczne.

skalachi_5Ocena: 5 chi


Michałki chałwowe

Chałwa jest produktem kontrowersyjnym, bardzo słodkim i charakterystycznym w smaku. Nie wiem, czy może pozostawić człowieka obojętnym. Myślę, że albo się ją uwielbia, albo nienawidzi.

Śnieżka Michałki chałwowe (1)

Ja należę do tej pierwszej grupy, w związku z czym podskoczyłam z radości, gdy w Kauflandzie trafiłam na Michałki chałwowe. Na dobry początek wzięłam dwa (kiedyś tłumaczyłam, że jeden to wstyd i tak dalej), aczkolwiek z myślą o ewentualnym powrocie po więcej. Jak się miało okazać, na świętego Dygdy.

Śnieżka Michałki chałwowe (4)

Pierwsza i najważniejsza wiadomość: miłośnicy i wyznawcy Wielkiej i Miłościwej Chałwy, ten produkt nie ma z nią nic wspólnego! Nazwali go tak wyłącznie po to, żeby biedni naiwniacy od razu ładowali do siatek całe kilogramy. Niestety, nie ze mną te numery.

Śnieżka Michałki chałwowe (5)

Najlepszym elementem „chałwowych” Michałków są orzechy: ich ilość (mnóstwo), wielkość (prawie same ćwiartki fistaszków) i jakość (sprawiają wrażenie podprażonych). Zaraz za nimi stoi polewa: wyważona, kakaowa lub deserowoczekoladowa, idealnie komponująca się z nieidealnym środkiem…

Śnieżka Michałki chałwowe (3)

…który jest inny od michałkowego, bo nie tak słodki (czyli przy okazji zupełnie niechałwowy). Jedząc go, miałam wrażenie, że tak jak tradycyjny cukierek smakuje kakaowo-orzechowo, tak ten jest wyłącznie orzechowy. Z posmakiem czegoś, co ostatecznie okazało się dodatkiem wafli i herbatników, w konsystencji zaś sprawiało wrażenie raczej wiórów czy trocin, ale takich delikatnych, zupełnie nieprzeszkadzających (choć i tak wolałabym, żeby zniknęły).

Śnieżka Michałki chałwowe (2)

Ostatecznie stwierdzam, że Michałki chałwowe są niedorobionymi, niekochanymi przez matkę Śnieżkę tradycyjnymi Michałkami. Czegoś w nich brakuje, efekt trocin jest niepotrzebny, nazwa zaś nietrafiona. Tym bardziej, że nadana została wyłącznie dzięki zawartości miazgi sezamowej w składzie, w zatrważającej ilości… tam ta-ra-ram… 2%. Śnieżko, wstyd.

skalachi_4Ocena: 4 chi


Dane:

Nazwa: Michałki
Producent: „Śnieżka – Invest” Sp. z o.o.
Wartość energetyczna na 100 g: ?
Wartości odżywcze na 100 g: ?
Skład: cukier, czekolada 21% – masa kakaowa min. 47% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgatory: lecytyna sojowa i E476; aromat), orzeszki arachidowe 20%, tłuszcze roślinne (palmowy, sojowy) częściowo utwardzone, serwatka w proszku (z mleka), mleko pełne w proszku, błonnik kakaowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, spirytus, aromat, emulgator: lecytyna sojowa. Produkt może zawierać gluten i sezam.
Waga: 14 g
Upolujesz w: na targu i w małych sklepach osiedlowych
Cena: nie dostałam paragonu, ale 20 zł+ za kilogram

Nazwa: Michałki chałwowe
Producent: „Śnieżka – Invest” Sp. z o.o.
Wartość energetyczna na 100 g: sama chałwa ma trochę ponad 500 kcal
Wartości odżywcze na 100 g: ?
Skład: cukier, czekolada 20% –masa kakaowa min. 47% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgatory: lecytyna sojowa i E476; aromat), tłuszcz roślinny utwardzony, orzeszki arachidowe, serwatka w proszku (z mleka), mleko pełne w proszku, wafle (mąka pszenna, woda, olej roślinny, skrobia ziemniaczana, mleko pełne w proszku, substancja spulchniająca: wodorowęglan sodu; emulgator: lecytyna sojowa; sól, cukier), miazga sezamowa 2%, herbatniki, spirytus, błonnik kakaowy, kakao o obniżonej zwartości tłuszczu, aromaty, emulgator: lecytyna sojowa.
Waga: 14 g
Upolujesz w: Kaufland
Cena: 24,90 zł/kg

20 myśli na temat “Śnieżka, Michałki: kakaowo-orzechowe i chałwowe

  1. Chałwa czyli produkt jedzony tylko w ostateczności, kiedy w domu nie ma nic innego słodkiego a szaleństwo powodowane chcicą cukrową powoli narasta. Wszystko co zawiera w sobie choć namiastkę chałwy jest dla mnie do skreślenia. Nawet jeżeli tej chałwy nie czuć.

    0
    1. Kiedyś miałam podobnie. Dziś chałwę lubię, nawet bardzo, ale też sięgam w ostateczności, bo kaaalooorieee :P

      0
  2. To, że Michałki chałwowe nie mają nic wspólnego z chałwą idealnie pokazał nasz tatuś, który tego obrzydliwego wytworu (jak on sam nazywa) nie lubi. Dałyśmy mu tego cukierka bez opakowania i zjadł mówiąc na końcu krótko „orzechowe, może być” xD Uwielbiamy chałwę i bardzo zawiodłyśmy się na tych cukierkach, bo też wyobrażałyśmy sobie nie wiadomo jakie sezamowe wyżyny.

    0
  3. Chałwa to kolejny słodycz, za którym nie przepadam. Ale jadłam dawno i tylko parę razy, więc może obecnie zmieniłabym zdanie. ;)

    0
  4. Uwielbiam chałwę, ale chałwowych michałków nigdy nie widziałam. I w sumie to dobrze wiedzieć, że wcale nie smakują chałwą :P

    0
  5. W 100% zgadzam się w kwestii Michałków chałowych – ze smakiem chałwy nie mają nic wspólnego. A te ich wafle w środku to nawet nie jest łom waflowy tylko mączka waflowa.

    0

Dodaj komentarz