Danone, Fantasia Mousse: z płatkami w czekoladzie, z kulkami w czekoladzie

Jeśli istnieją jogurty, których naprawdę nie lubię, to jednym z nich z całą pewnością jest Fantasia. Przeszkadza mi jej mały rozmiar, wysoka w stosunku do niego cena i – zdecydowanie najbardziej – sam smak. O ile dżemy są zjadliwe i mogłabym z własnej woli dorzucić je do naturalnego jogurtu, o tyle biała część wydaje mi się niejadalna. Przesłodzona, dziwnie kwaśnawa, o smaku śmietany. Po prostu nie.

W życiu każdego człowieka przychodzą jednak takie chwile, kiedy coś zrobić musi. Musi odśnieżyć podjazd, bo inaczej nie wyjedzie do pracy, musi oczyścić podeszwę ze świeżej psiej kupy, bo z brudnym butem wstyd pójść do ludzi, musi umyć naczynia, chyba że woli jeść obiad z robakami. Od czasu do czasu musi również sięgnąć w sklepie po produkt, którego nie lubi, bo w końcu to nowość.

Danone, Fantasia Mousse z płatkami czekoladowymi (1)

Fantasia Mousse z płatkami w czekoladzie

Pierwszy jogurt z serii Mousse (na którą liczyłam chociażby dlatego, że wariant truskawkowy uznałam za jadalny) zepsuł się w czasie podróży torbą do domu. To znaczy nie zepsuł się chemicznie, bo wieczko nie zostało naruszone, zburzyła się jednak jego konsystencja, co widziałam już przez opakowanie (zawartość swobodnie przepływała z boku na bok). Dlatego postanowiłam zjeść go najpierw.

Płatki będące dodatkiem do Fantasii występują w trzech wariantach: najwięcej jest mlecznych, które posiadają bardzo czekoladowy, mleczno-kakaowy smak i są naprawdę dobre, później mamy ciemne – deserowe, jeszcze lepsze, i białe – niestety nie jest to biała czekolada, a zwykła polewa, na dodatek niezbyt smaczna. Pod spodem skrywa się chrupiący wafelek, dość twardy, wchodzący w zęby.

Biały jogurt, choć w konsystencji aero, a więc z założenia lepszy, nie spełnia nawet minimum moich oczekiwań. Okazał się kwaśno-przesłodzony, tłusty, zbyt gęsty i zbity. Nie przypominał mullerowej lekkiej pianki, nie miał również wyczekiwanego naturalnawego smaku.

Połączenie jogurtu z płatkami dało taki efekt, że smak tych drugich – jedyna pozytywna strona całego deseru – zanikł i została wyłącznie przesłodzona, tłusta śmietana napowietrzona azotem. Z pozoru tylko 75 gramów stało się więc  75 gramami, a jogurt z każdą chwilą rósł mi w ustach. Ostatecznie zjadłam go do końca, ale nie bardzo wiem, czy powinnam się cieszyć, czy płakać.

skalachi_2Ocena: 2 chi ze wstążką


Danone, Fantasia Mousse z kulkami czekoladowymi (1)

Fantasia Mousse z kulkami w czekoladzie

Tu jogurt w konsystencji aero zachował się idealnie, mmo iż podróżował w tej samej torbie co poprzednik. Na wstępie przyznałam mu więc plusik za wizualność.

Dodatek chrupek jest trójkolorowy, choć tym razem atakują nas zastępy białych, niestety znów niesmacznych kulek, najmniej zaś jest mlecznych. I one, i deserowe przypominają smakiem wyżej opisane płatki. Są smaczne. Największym atutem jest jednak ich konsystencja: zdecydowanie lżejsza od poprzedniej, za bazę posłużyły tu prawdopodobnie chrupki pszenne lub kukurydziane.

Pianka jest okropna, przesłodzona, lekko kwaśna, tłusta i ma smak śmietany, tu nic się nie zmieniło. Ponownie psuje smak dodatku, kiedy je wymieszamy, ale co poradzić? Jeść ją osobno jest jeszcze gorzej.

skalachi_3Ocena: 3 chi


Składy, wartości odżywcze, zawartość: 

25 myśli na temat “Danone, Fantasia Mousse: z płatkami w czekoladzie, z kulkami w czekoladzie

  1. Jeśli mam być szczera nigdy za Fantasiami nie przepadałam, po prostu nie siadały w moje smakowe gusta i już ;) Jak byłam młodsza to częściej je jadłam, obecnie w ogóle. Jeszcze jak piszesz o tej okropnej, zbyt słodkiej, kwaskowatej, tłustej piance to aż dreszcz odrażenia mną wzdryga. Jedyne co ma chyba przyzwoite to opakowanie- ujdzie ;) Nie kupię ;) Dobrze, że ostrzegasz :)

    0

  2. Nie cierpię fantasii. Nie podchodzą mi te jogurty ani trochę. Muller jest zdecydowanie moim faworytem :)

    0

  3. A co one takie wysokie oceny mają? Po Twoim opisie aż mnie wstrząsnęło z obrzydzenia.
    Też Fantasii nie cierpię. Zawsze jak mówię, że jest przesłodzona to ludzie: „niee, przecież ma smaczne, kwaskawe jogurty”… taa, kwas niczym ze śmietany i kilogram cukru… pycha! Chyba jedne z najgorszych jogurtów w ogóle. Mousse z czekoladą i migdałami (?) to było coś, czego na pewno nie zapomnę i dzięki czemu już nigdy nic z Fantasii nie kupię. Fu.

    0

    1. Wspomniałam o nim w recenzji Fantasii Mousse z truskawkami. Dostał 1 chi, ohyda. A jadłam go nawet dwa razy – najpierw jako limitkę ze zwykłym jogurtem, rok później z aero. Chyba nigdy w życiu nie spotkałam się z równie paskudnym sosem.

      0

  4. Musiałam sprawdzić swoją notkę na temat jednej wersji i sobie od razu przypomniałam jak mi to nie smakowało. Rzeczywiście, przesłodzona, dziwna masa, która jest musem głównie z nazwy. Ten produkt im się wybitnie nie udał.

    0

  5. zastanawiałam się czemu wczoraj nie dodałaś, ale w sumie ucieszyłam się przed moim skompromitowaniem :D ale na serio, dla mnie szarej masy i konsumenta, deser smakował, w końcu słodszy niż muller i pewnie jeszcze się skuszę, ale może inne smaki jak będą ;) ale połączenie płatki+nabiał z pewnością jest nie do przebicia dla mnie dla moich kubków smakowych. Na swoją obronę dodam jakby ktoś przeczytał ten komentarz: http://zarcie-zarelko-jedzonko.blogspot.com/2015/05/26-fantasia-mousse-z-patkamikulkami-w.html naprawdę chciałam ją skrytykować i nawet miałam takie nastawienie, ale jak tylko jej spróbowałam, to zmieniłam zdanie xD przepraszam :) dla mnie to nie jest idealny produkt, ale nie pozwolę go nazwać nie udanym ^^ dzieciaki nie zjadłyby raczej mullera, jeżeli już z dwojga złego wybrały by ten :D

    0

    1. Nakarmmy jakieś dzieci i się przekonamy :P

      A recenzji nie dodałam, bo chciałam urozmaicić harmonogram jakimś lodem.

      0

  6. Musów Fantasi nie miałam jeszcze przyjemności kosztować, za to Mullerowe owszem. I te są dopiero obrzydliwe. Jeżeli coś ma być gorsze niż one.. To ja nie wiem. Chyba po prostu nie lubię tej kosystencji, takiej dziwnej kompilacji smaku.

    Muszę przyznać że prezentowana tu Fantasia ma baaaardzo ładne opakowanie ;)

    0

  7. A już myślałam, że jestem jedynym człowiekiem na tej planecie, który uważa, że Fantazja jest jogurtem niezjadliwym! :D Jeżeli kiedyś nastąpi koniec świata i w lodówkach będzie tylko Fantazja to moje życie straci sens ale nawet wtedy jej nie kupię mimo, że dzień bez jogurtu podobnie jak bez kawy jest dla mnie dniem straconym. Co ciekawe w dzieciństwie jadłam je często ale tłumaczę to sobie tym, że byłam młoda i głupia, podniebienie przyjmowało właściwie wszystko co miało jakiś tam dodatek słodkiego, a i wyboru większego nie było bo jak nie Fantazja to Deser z koroną czy Jogobella i na tym koniec. Ostatnio zostałam poczęstowana przez moją chrzestną, która z rozanieloną miną myślała, że daje mi wspaniały prezent jak wpadłam na kawę i z grzeczności nie odmówiłam ale każda łyżeczka była dla mnie katorgą naprawdę…
    ps. Kupiłam ten Millerreis z morelą ale będę randkować z nim jutro wieczorem, bo dzisiaj jadę do rodziców. :D Z kolei będąc u rodziców pewnie zajrze do PiP i kupię sobie agrest albo śliwkę. Boże jakie to jest głupie, że widzę nowość i mój mózg wyjeżdża sobie na wakacje.

    0

Dodaj komentarz