Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego: z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami

Po kilkukrotnym podchodzeniu do jogurtów typu greckiego z Piątnicy, tych z zawartością tłuszczu 0%, stwierdziłam, że albo cały świat zwariował, albo niechęć do gęstych serków tkwi we mnie (co wydało mi się lekko nieprawdopodobne, z racji że serki homogenizowane uwielbiam, a jedna ze Smakiji we włoskim stylu dostała nawet unicorna smaku). Zrezygnowana stwierdziłam jednak, że nie ma się co męczyć, po prostu zostanę przy jogurtach o konsystencji rzadkiej.

Po jakimś czasie zdanie zmieniłam, do czego przekonały mnie urządzane w Lidlu tematyczne tygodnie, a dokładnie tydzień grecki. Wtedy to bowiem pojawiła się seria jogurtów, a nawet dwie, wzbogaconych o różne sosy: miodowy, daktylowy, morelowy, truskawkowy… co tam komu w duszy gra. Ponieważ nie prowadziłam wówczas bloga, po teście nie został w sieci ślad. Ślad ten jednak istnieje w papierowym pamiętniku, dzięki któremu szybko mogę odtworzyć owe pamiętne wieczory testowania greckich specjałów. A ponieważ tak się złożyło, że w ostatnio w Lidlu znów zorganizowano grecki tydzień, kupiłam jeden z jogurtów ponownie, by przy okazji jego prezentacji przytoczyć opinię o pozostałych.

Dziś jednak nie Lidl i nie tydzień grecki, a Biedronka i Tolonis ze stałej oferty, którego produkcją zajmuje się Lactalis Polska, matka m.in. marki Jovi. Warto tu od razu zaznaczyć, że Tolonis jest dokładnie tym samym co Jovikos, na forach spożywczych prezentowany jako nowość.

Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem (1)

Tolonis z truskawkami i bananem

Jako pierwszy ofiarą mą padł Tolonis z truskawkami i bananem (dlaczego truskawki występują w liczbie mnogiej, a banan w pojedynczej?), gdyż żółty kolega jest jednym z ulubionych i najlepiej przez mój organizm tolerowanych owoców (szkoda tylko, że w jogurtach zawsze zawodzi). Podobnie jak w przytoczonej we wstępie Smakiji, a także greckim jogurcie Piątnicy, otrzymujemy tu czysty, naturalnawy jogurt, na którego spodzie znajduje się owocowy ocean. Sami kontrolujemy czas i sposób miksowania dwóch warstw, w razie kryzysu mogąc jedną z nich wywalić do śmieci.

Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (2)

Jogurt pachnie bananami (względnie jednym bananem). Jest bardzo gęsty, idealnie gładki (nie znajdziecie w nim cierpkości z produktu Piątnicy), kremowy. Tak jak w kolorze, w smaku również jest naturalnawy, lekko tylko słodki, odrobinę kwaśny. Sprawia wrażenie śmietanowego (mam na myśli jedwabistość). Wsad nie jest dżemem, raczej odrobinę chropowatym, niejednolitym musem (coś jak gerberki), w którym pałętają się kawałki owoców. Truskawki są delikatnie słodkie, przyjemne, banany jednak nabrały wodnistego smaku, a ich cząstki są twarde i sztuczne, obleśne. Wszystkie powyjmowałam i wywaliłam. Całość, choć atrakcyjna z nazwy i z zapachu, jest nieciekawa. Brakuje jej smaku, jest mdła (bo nawet nie delikatna), no i te obleśne kawałki bananów (przepraszam, banana). Nie do powtórki.

skalachi_3Ocena: 3 chi


Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z ananasem (1)

Tolonis z ananasem

Do momentu publikacji recenzji, Tolonisa z ananasem (znów, jednym) jadłam trzy razy. Nie tylko po to, by upewnić się w ocenie, ale również dlatego, że jest – uwaga, spoiler – cudowny. Uwielbiam jogurty o smaku ananasa i zupełnie nie wiem, czemu kupuję je tak rzadko. Nic więc dziwnego, że idealnie gładki, aksamitny i naturalnawy Tolonis z jego dodatkiem przypadł mi do gustu.

Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (4)

Jogurt pachnie soczystym, słodziutkim i delikatnym ananasem z puszki. Sos, w którym zatopione zostały owoce, jest jasnożółty, z białą warstwą grecką komponuje się ślicznie. Tu również nie znajdziemy żadnych cierpkości ani podejrzanych posmaków. Jest subtelnie, lekko tylko słodko, lekko kwaśno. Idealnie. Warstwy białej omawiać nie będę, wystarczy rzucić okiem na opis powyższego Tolonisa. Wspomnę za to jeszcze o jakości ananasów, te były bowiem miękko-twarde, zupełnie jak dobrej jakości puszkowce, intensywne w smaku, zatopione w sosie, który z powodzeniem rozrzedzał całość biało-żółtej kompozycji. Wszystko razem gra i to gra bardzo dobrze. Jogurt jest stuprocentowym must have.

skalachi_5Ocena: 5 chi ze wstążką


Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z mango (1)

Tolonis z mango

Jako trzeci otworzyłam deser z dodatkiem egzotycznych owoców o żółtej barwie, ale nie oklepanego duetu brzoskwinia-marakuja, lecz pysznego i słodziutkiego mango. Jogurtu – ponownie: delikatnego, naturalnawego i śmietankowego – charakteryzować szerzej nie będę, przechodząc od razu do sosu, który okazał się intensywny w kolorze, zaskakująco wręcz, a także pachnący… brzoskwiniami. Co prawda dawno już nie jadłam mango i może gdzieś tam w poniuchu tliła się jego nuta, ale z zamkniętymi oczami na pewno postawiłabym na brzoskwinie. Podobnie było ze smakiem. Mango to czy brzoskwinia? – trudno stwierdzić. Podczas blind testu powiedziałabym, że brzoskwinia, ale sugerując się nazwą, miałam wrażenie, że jednak mango gdzieś tam jest. Ze wskazaniem na gdzieś tam. Gdzieś daleko.

Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (6)

Całość była dość kwaśna, trzy kwasy w składzie swoje zdziałały, a przez to wyraźnie mniej słodka od pozostałych Tolonisów. Pływające wewnątrz kawałki owoców znów uznałam za brzoskwinie (puszkowe), przez co czułam się oszukana, choć jednocześnie zadowolona. Mango czy nie mango, jogurt był bowiem pyszny i z przyjemnością do niego wrócę (a nawet już wróciłam).

skalachi_6Ocena: 6 chi


Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z wiśniami (1)

Tolonis z wiśniami

Na koniec zostawiłam sobie najmniej atrakcyjną wersję smakową, ot, wiśniową. Jej zapach był wiśniowy, ale nie naturalno- (cierpki i kwaśny), tylko słodkowiśniowy (typowo jogurtowy). Współgrał z dość wodnistym sosem pełnym kawałków dorodnych wiśni rodem z Jogobelli, ten zaś z delikatnym i gęstym jogurtem typu greckiego.

Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (8)

Niestety, całość mnie zawiodła. Sos, który powinien nadać kompozycji charakteru, okazał się mdławy i niezbyt wyrazisty (za to było go więcej niż u poprzedników). Był jak dżem, do którego sprytny dzieciak dolał wody w obawie, iż mama odkryje, że zakradł się do lodówki i wyjadł połowę słoika. Moim zdaniem wiśniowy Tolonis to lepsza Fantasia. Można zjeść raz, ale nie do powtórki.

skalachi_4Ocena: 4 chi


Składy, wartości odżywcze, wnętrza:

Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (1) Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (3) Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (5) Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami (7)

34 myśli na temat “Lactalis, Tolonis jogurt typu greckiego: z truskawkami i bananem, z ananasem, z mango, z wiśniami

  1. Diabli, akurat wersja smakowa, którą najchętniej bym zjadła (wiśniowa) ma najsłabszą ocenę. Żaden inny smak nie wydaje mi się na tyle atrakcyjny by go spróbować.

    0
  2. Nieee, jakoś mnie nie ciągnie, mimo w miarę ciekawych smaków. Jeszcze porównanie do Fantazji na końcu – tylko nie to! Niby widzę, że dwa smaki mają lepszą ocenę, ale jakoś greckie to chyba nie dla mnie.

    0
      1. Gapiłam się na nie w Biedrze – dobrze, że nie wzięłam! Myślałam nad tym z bananami, ale coś kojarzyłam, że „było z nim coś nie tak”. Obleśne kawałki pewnie skutecznie by mnie obrzydziły, uf.
        „Rany, co ja napisałam” – gdy tak patrzę na poprzedni komentarz. „TAKIE greckie…” powinno tam być, bo czyste kocham.

        PS Wiesz może, czy są takie, w których sam jogurt nie jest posłodzony, a tylko wsad? Szukam sobie alternatywy dla mieszania owoców z jogurtem, bo tym, jak drugi dzień pod rząd trafiłam na owoce zgniłe w środku, że odkryłam to w trakcie jedzenia. -.-

        0
        1. Seria Piątnica 0%.

          PS Lepsze to niż zorientować się w połowie kanapki, że jesz spleśniały chleb ;)

          0
          1. O, o, doczytałam i o nich znowu u Ciebie i oficjalnie stwierdzam, że takie rzeczy strasznie zlewają mi się ze sobą w pamięci. Kurde, nie dość, że jogurty z wsadami to nie moja bajka, to jeszcze 0 %, no ale… lepsze to, niż cała łycha zapleśniałych borówek (tak, dalej to przeżywam).

            Co do PS… miałaś tak? :O

            0
  3. Jogurty greckie lubię, ale najbardziej takie klasyczne. Wtedy dodaję do nich miodu i prażonych orzechów i nie ma nic lepszego na świecie. Takich nie kosztowałam jeszcze, choć może i te egzotyczne ich wersję nieco mnie kuszą. Np. mango i ananas. Szczególnie mango, bo w wielu jogurtach te smaki są naprawdę dobre. Pozdrawiam :)

    0
  4. Haha te na które najbardziej liczyłam – wiśnia i truskawka z bananem wyszły najsłabiej, a pozostałe, które mnie mniej zaciekawiły, dostały świetne oceny. Producent tych jogurtów chyba zna moje upodobania smakowe i mnie nie lubi. :D
    Wiem, że one były w ramach Tygodnia greckiego, nie wiesz czy są jeszcze dostępne?

    0
    1. Jakiego tygodnia greckiego?
      „Dziś jednak nie Lidl i nie tydzień grecki, a Biedronka i Tolonis ze stałej oferty, którego produkcją zajmuje się Lactalis Polska, matka m.in. marki Jovi. Warto tu od razu zaznaczyć, że Tolonis jest dokładnie tym samym co Jovikos, na forach spożywczych prezentowany jako nowość.”

      0
      1. Aaaa to przepraszam, zakodowała mi się tylko ta pierwsza informacja, że właśnie Lidl i tydzień grecki i do końca wpisu o Biedronce zapomniałam, bo zapadł mi coś w głowę ten Lidl. Co ciekawe właśnie dzisiaj byłam właśnie w Biedronce i je widziałam i też się zastanawiałam czy mi się z tym Lidlem właśnie nie pomyliło. Mój błąd!

        0
    1. To jest to samo, co ostatnio prezentowałaś u siebie, więc teraz kwestia, do którego sklepu masz bliżej :)

      0
  5. hahaha o masakra, jadłam tylko o smaku banana i truskawki bo najbardziej ciekawy mi się wydawał i widzę, że znowu dałam dupy xDD wymiatam, ech… że co!? lubisz tylko rzadkie!? to totalnie przeciwnie niż ja xDD rzadkie zjem wypije, ale w ogóle jakoś mnie do nich nie ciągnie, za to za gęstą konsystecje dałabym się pokroić ^^ w takim razie nigdy Ci nie polecę Bałkańskiego jogurtu ( bo by Ci kołkiem stanął w gardle) za którym tak przepadam. Jest tak gęsty, 3 razy bardziej niż śmietana czy jogurt grecki :) a jaki najbardziej lubisz z rzadkich jogurtów? :)

    0
    1. O nieee, to ten bałkański na pewno nie dla mnie :D Moim maksimum gęstości jest taki serek grecki, jak dziś prezentowane. Wszystko, co gęstsze, to zło.
      Z rzadkich jogurtów kiedyś Jogobellę, ale teraz jest za słodka, a więc… hmm… nie wiem :) Lubię Almighurt o smaku rosyjskiego ciacha, lubię cytrynowy Brit’s z Lidla… chyba nie mam ulubionego, albo przynajmniej nic mi teraz nie przychodzi do głowy.

      0
      1. hahaha zło no to mnie zabiłaś :D a ja bałkański wyjadam sam tak lubię, ale to pokazuje jak ludzie są różni i nie raz jak bardzo się staramy komuś dogodzić i mu oferujemy coś dla nas najlepszego, a tej osobie nie smakuje xDD tak jak mój tato i mięsiwo… on nie może zrozumieć, że nie przepadam tak jak on i zawsze… zawsze mówi, że mu trudno uwierzyć xDD jadłam obydwa, ale ten sernikowy był dla mnie troszkę za mało słodki xDD i mało sernikowaty bardziej mi smakował z makiem ;) a z Brit’s smakował mi z ciasteczkami… ale masz racje one są rzadsze od gęstszych więc ciężko mi idą :) ale na pewno nie szły by mi tak ciężko jak tobie np taki bałkański xDD łychostajny naprawdę xDD

        0
          1. masło maślane by me… =.= wstyd i hańba… oj będzie klneła na mnie moja promotor oj będzie… dałam jej ostatnio wstęp i zwiałam ( bo niby czasu nie miałam ) a teraz boję się na pocztę wchodzić :)

            0
  6. Fajnie, że mango i ananas tak wysoko. Teraz mam przerwę w jedzeniu jogurtów greckich, ale dobrze wiedzieć, że jest sens po nie sięgać. A zauważyłem je dopiero kilka dni temu na półce ;)

    0
    1. Stoją obok tych nieszczęsnych Piątnic, ale jakoś nieszczególnie rzucają się w oczy, nie wiem czemu. Zawsze je omijałam, myśląc, że to jakieś śmietany albo naturalne sery. Takie niefortunne miejsce im się trafiło, na skraju części ze smakowymi produktami.

      0
  7. Moje ulubione jogurty z Biedry! Mam nadzieję, że już nigdy nie przestaną tam bywać, bo kupuję hurtowo :D Mango oczywiście najlepsze, potem truskawka-banan, a potem ananas <3

    0
    1. Szczerze mówiąc, naturalnych serków greckich nigdy nie próbowałam, ale smakowe – racja – są pyszne :)

      0

Dodaj komentarz