Kartka z pamiętnika #8, czyli obudź mnie, zanim umrę ze strachu

Zapisu snów ciąg dalszy.
Pierwszy raport.
Drugi raport.

Enjoy!

***

„Wyprawa na drinki. Koleżanka przez przypadek wytarła moim płaszczem rozniesione przez kogoś gówno”

„Ciąża, którą zgodziłam się na chwilę przejąć od mamy, bo musiała coś załatwić. Problem zaczął się wtedy, gdy dziecko szykowało się do porodu i wierzgało w brzuchu, a moja skóra była tak cienka i prawie przezroczysta, że bałam się, iż zaraz pęknie, a dziecko wypadnie. Wiedziałam, że muszę oddać mamie tę ciążę przed porodem, bo ja nie dam rady i dziecko mnie rozerwie”

„Do rynku przyleciała Miley Cyrus (jeszcze w starych: długich i brązowych włosach), która nie miała ochoty dawać koncertu i poszła ze mną do jakiegoś mieszkania poukrywać się przed ludźmi”

„Ten sen jest powtórką z rozrywki, gdyż powraca do mnie co jakiś czas, tyle że z różnymi zwierzątkami w roli głównej. Dziś był to chomik. Sen zawsze przebiega tak, że znajduję pod łóżkiem/w szafie/w piwnicy/… klatkę ze zwierzątkiem, o którym zapomniałam, że je mam. Zawsze jest zagłodzone, wymizerniałe i ledwo, ale jednak żywe. I biorę je do domu z tą brudną ściółką i wszystkim, i postanawiam mu pomóc, od nowa o nie dbać”

„Sen o jeziorze, po którym próbowałam pływać kajakiem, ale był tak mały, że wciąż wpadałam do wody”

„W mieście wysiadł prąd i nie mogłam schować cheeseburgerów do lodówki. Jeden wpadł mi do wody i musiałam zjeść takiego rozmokłego, żeby się nie zmarnował”

„Wakacje nad dziwnym morzem. Zostawiłam Rubi w domu, nie przekazując jej nikomu pod opiekę i zorientowałam się dopiero na miejscu. Morze było brudne i zagloniałe, nie dało się wejść, plaża zaś tak wąska i oblegana, że nie było już miejsca. Dookoła było szaro i ponuro, bardzo dziwnie, z niewypowiedzianą grozą w powietrzu. Ludzie na turnusie także dziwni”

„Narodziny obcego [z filmu Obcy – 8. pasażer  »Nostromo«] ze związku Scarlett O’Hary i Rhetta Butlera, które odbywały się na schodach Hogwartu. Najpierw to ja byłam Scartlett, ale potem już kimś innym, bo nie ja rodziłam. Ukradłam za to ze sklepu jabłko, bo byłam w trzeciej ciąży, a Rhett nie mógł sobie znaleźć pracy”

„Ucieczka przed jakimiś ludźmi autem, a potem sankami. Tymi drugimi przewodził znany mi we śnie chłopak. Kiedy uciekliśmy z budynku, przypomniałam sobie, że zostawiłam w nim Rubi i choć chłopak powiedział, że to opóźni ucieczkę, a pies i tak może nie przetrwać, uparłam się, żeby wrócić. Na miejscu zastałam też J., więc sankami uciekaliśmy we czworo, zjeżdżając z bardzo stromej i ekstremalnie długiej górki. Na końcu trafiliśmy do obozowiska wampirów-kanibali, niczym w grze komputerowej, i musieliśmy znaleźć ich słaby punkt, by się wydostać. Końca snu nie pamiętam”

„Pożyczyłam S. kasę na herbatę, poszła do sklepiku i kupiła ją za 70 gr. Postanowiłam więc, że też sobie kupię, ale mi sklepikarka powiedziała »2,50 zł«. Oddałam jej tę herbatę i powiedziałam, że chcę zwrot kasy. Kłóciłyśmy się, bo do herbaty wpadła garść leków”

„Uprowadzenie przez kosmitów”

„Uratowałam dziecko przed starą grubą pedofilką”

„Okazało się, że Warsaw Shore kręcone jest w domu taty, a ja, z racji iż jestem córką, mogła tam wchodzić, kiedy chciałam. Postanowiłam w związku z tym zostać, nie jako uczestniczka, ale jako gościo-córka właściciela. Przy okazji zabrałam ze swojego domu Magnumy, a kiedy odkryłam, że ktoś mi je zeżarł, wpadłam w szał i urządziłam awanturę”

„Byłam nie-do-końca-widzialnym stworem, gonili mnie po lesie z bronią, uciekałam, chowałam się w wodzie, pod wodą”

„Pochód w mieście z okazji budowy nowej autostrady, przyjechało DDTVN, a ja we własnym pokoju tracę wzrok na prawe oko”

„Ucieczka przed zombie w opuszczonym budynku (starej szkoły?). W końcu udało się nam, mi i towarzyszowi/towarzyszce, stać niewidzialnymi i wydostać. Na zewnątrz czekała już reszta niewidzialnej dla zombie ekipy, w tym małe dziecko, starszy mężczyzna, Mulder i Scully”

„Byłam małym chłopcem i molestował mnie jakiś dorosły mężczyzna”

„Z A. zamknięta na jakimś starym balkonie mieszkania na parterze (choć wcześniej była to kładka lub coś podobnego), gdzie mieszkał chłopak mojej siostry ze snu (takiej +/- w moim wieku). Skądś wiedziałyśmy, że on umarł i szukałyśmy po nim fajnych rzeczy. Znalazłyśmy ukryte w błocie/zakopane kilkadziesiąt tysięcy złotych. Rozdzieliłyśmy je pomiędzy siebie i próbowałyśmy ukryć ten fakt przed moją senną siostrą. Na końcu okazało się, iż nie dość, że przespałam się raz z tym chłopakiem, to jeszcze ja go zabiłam (wcześniej tego nie wiedziałam, ale pod koniec snu było to już oczywiste)”

„Osiedle. Spacerowałam z kimś po nim, głośno śpiewaliśmy i recytowaliśmy teksty, wiedząc, że emitują nas w radio. Rubi zjadła kawałek surowego kurczaka z chodnika, a resztę podniosła i zabrała moja mama, żeby zrobić na drugi dzień na obiad”

„Uczelnia wyglądała jak mały zameczek. Zajęcia u F. przeniesiono z parteru na wyższe piętro. Po drodze do sali N. powiadomiła mnie, że podczas jakiegoś festiwalu zrobiono mi zdjęcie z Rubi i teraz wisi na ścianie uczelni wraz z innymi, bo bierze udział w konkursie. Potem, już na zajęciach, F. w połowie zarządził przerwę. Cała grupa wyszła wraz z nim na papierosa, a ja zostałam i patrzyłam na nich (na niego) z okna, jak wypuszcza dym. […] W międzyczasie odkryłam w sali kuchenkę (sala zamieniła się w mój pokój) i postanowiłam sprawdzić, co się stanie, jak zgaszę ogień wodą. Odkręciłam więc palniki na maksa, a potem chlusnęłam w nie wodą z garnka. Spaliłam część sprzętu, wszędzie było mnóstwo dymu, a ja wietrzyłam pokój, modląc się, żeby F. i grupa zbyt szybko nie wrócili”

„Pojechałam do M. nad morze, ch. wie po co, i obiecałam zostać trzy dni, mimo iż strasznie nie chciałam. […] Na koniec okazało się, że jego rodzina mieszka w starym rezerwacie, takim jak Jurassic Park. Zamknęli mnie w pokoju, przywiązali do łóżka i zapłodnili plemnikiem jakiegoś wymarłego gatunku”

„Obcinałam paznokcie i odkryłam, że przy dużym palcu u lewej ręki mam maleńki szósty, który prawie cały ścinałam wraz z dziwnym paznokciem. Dziwnym, bo wyglądał jak martwy pisklak z dzióbkiem i pazurami. Okazało się, że to herb żydowski i jeśli ktoś ma taki paznokieć, to jest potomkiem Żyda. Najpierw rozpaczałam, że jestem Żydówką, a potem bardzo żałowałam, że obcięłam ten paznokieć i liczyłam na to, że szybko odrośnie”

24 myśli na temat “Kartka z pamiętnika #8, czyli obudź mnie, zanim umrę ze strachu

  1. Już na samym początku się uśmiałam :)

    Codziennie od lutego mam jakieś sny a czasami to nawet i 5 :) Szkoda ze czasami ich nie zapamiętuje i nie mogę zapisać ;/

    0
  2. Haha, już po przeczytaniu pierwszego zaczęłam się tak śmiać, że aż moja współlokatorka z pokoju obok przyszła zobaczyć z ciekawością co mnie tak rozbawiło. :D Do końca przeczytałyśmy razem. Świetne te Twoje sny, myślałam że to tylko ja mam takie poronione, a tu jednak nie jestem sama. :D
    Muszę chyba pójść w Twoje ślady i zacząć zapisywać je żeby w razie złego humoru sobie je poczytać. Chociaż najczęściej to w sumie i tak mi się śni, że ktoś mnie goni i zabija.

    0
  3. A ja z kolei mam bardziej realistyczne sny zazwyczaj, za to sytuacje w nich są absurdalne ;) Widzę, że sporo tego miałaś okazję pokolekcjonować :) Fajnie, że wszystko zapisujesz :) Może kiedyś też tak zrobię. Masz niesamowitą wyobraźnię podświadomie i zapewne nie tylko podświadomie :) Pozdrawiam cieplutko :)

    0
    1. Czasem sie jej boje :P W wakacje popisze nowe opowiadania, to dopiero zobaczysz, co w tej mojej glowie siedzi!

      0
  4. hahaha ale masz sny nie powiem, mało się nie zakrztusiłam jak przeczytałam o tym herbie żydów! toż to masz wyobraźnie! sama kiedyś zapisywałam sny przez jakiś miesiąc jak byłam jeszcze w podstawówce, ale mi się znudziło xD może do tego powrócę w wakacje, fajnie byłoby teraz poczytać ^^ wczoraj mi się śniło, że mój kot tak urósł, że nie mieścił się do domu i był jego wielkości xDD i tak fajnie wielkim łbem próbował dostać się do domu :) sny są czasami tak śmieszne, ale gorzej jak wstaję bo nie wiem czy to się zdarzyło naprawdę czy nie i miesza mi się z jawą :D

    0
    1. Brzmi jak scena z Alicji w krainie czarów z 85 roku, oglądałaś może? To moja ulubiona ekranizacja <3

      0
    1. Rzeczywiście, dość często śni mi się ciąża. Chyba dlatego, że się jej boję i w rezultacie nie chcę mieć dzieci ;)

      0

Dodaj komentarz