Sąsiad DJ prezentuje: mixy z internetów

Podczas gdy nam przełom XX i XXI wieku kojarzy się z wieloma różnorodnymi rzeczami i zmianami, w monotonnym życiu sąsiada DJ-a nastąpiła tylko jedna rewolucja, którą warto odnotować. No, może poza wzrostem cen papierosów i alkoholu. Są nią oczywiście narodziny internetu, początkowo stanowiącego tajemniczą niewidzialną siłę, do której dostęp mieli tylko wybrani, dziś zaś, gdy komputer to sprzęt znajdujący się w domu częściej niż żelazko czy pralka, internet staje się polem do tworzenia sztuki, poznawania przyszłych żon i mężów, uprawiania cyberseksu, robienia zakupów oraz… składania wakacyjnych playlist. O ile bowiem wcześniejsze utwory z DJ-owych składanek były pierwotnie radiowe, a dopiero później odkopywane z czeluści Youtube, o tyle dzisiejsze narodziły się właśnie tam. Choć na pewno nie wszystkie znacie, wraz z sąsiadem liczymy na to, że je polubicie. A zatem… enjoy!

1. This is Sparta Remix

Dzisiejszą playlistę zaczynamy od klasyki internetowego remiksu, jaką stanowi jedna z muzycznych przeróbek sceny z 300. Na Youtube znajdziecie ich naprawdę dużo, w tym większość z tą samą nutą, ale innym klipem. Zaprezentowany w dzisiejszych wpisie „teledysk” jest moim oraz sąsiada ulubionym, więc kiedy mamy ochotę posłuchać This is Sparta – o ile słowo posłuchać wchodzi w grę – zawsze wybieramy właśnie ten filmik. Powiedzieć, że nie jest skomplikowany, to jak nazwać dwudziestokilowego szczeniaka jamnika poruszającego się na deskorolce okrągłym. Nie ma się co bać zaglądać prawdzie w oczy i trzeba orzec, iż wspomniany pies jest spasioną ektoplazmą, a jego właścicielowi powinno się wlepić karę za dręczenie zwierząt. Prezentowany klip zaś, razem z piosenką, to esencja idiotyzmu, za to w dobrym (bo moim i sąsiada) guście. Nasza dwójka nie słucha tego zbyt często, ale jak mówię, zdarza się.

***

2. Paul & Vitsa – Mięsny jeż [dubstep]

 Wielki talerz pełen… shut the fuck up! Zanim zachce wam się obrażać kinematografię spod skrzydła firmy Tako Media, musicie wiedzieć, że trzy razy kupiłam dzięki niej chleb, a na Kanary nie poleciałam tylko dlatego, że we Wrocławiu zatrzymała mnie sesja (studia ponad wszystko). O tym może jednak innym razem albo dla zainteresowanych, teraz zaś Mięsny jeż w wersji dubstepowej. Czy jest ktoś, kto go nie zna? Pewnie tak, ale nie DJ. On podobne perełki wynajduje bez problemu, katując swoją rodzinę oraz wszystkich mieszkających dookoła. Jeśli istnieje choroba polegająca na nieodróżnaniu muzyki od, delikatnie mówiąc, dziwnych internetowych miksów, to sąsiad na pewno na nią cierpi. Można mu to jednak wybaczyć, bo raz na rok pobawić się przy Mięsnym jeżu to nic złego, zwłaszcza gdy urządzamy mocno zakrapianego grilla, gdzie tło muzyczne pasuje do potraw wnoszonych na stół.

***

3. Fristajlo Remix

Fristajlo Remix, czyli przeróbka wystąpienia w kazachstańskim Idolu (SuperStar), które miało być próbą zaśpiewania Freestylera lub też skontaktowania się z obcymi. Podobnie jak This is Sparta, dorobiło się wielu różnych wersji, nie posiadają one jednak odpowiedniego teledysku, stąd niewiele jest do oglądania. W czasie słuchania można śmiało podłubać w paznokciach, nosie albo ty…lko nie myślcie sobie, że gdzieś jeszcze. Piosenka nadaje się do przesłuchania raz, góra dwa, potem już tylko męczy i dręczy, zapada w pamięć i chodzi za człowiekiem cały dzień. Fatalna sprawa.

***

 4. Harlem Shake

To jest coś, co zna każdy. Połowa ludzi kocha, połowa nienawidzi. Ja i sąsiad zaliczamy się do pierwszej z grup, doceniając i dźwięki, i śmieszne kompilacje. Skądinąd te inne kompilacje są duuużo śmieszniejsze niż załączony filmik, jednak zdecydowaliśmy się dodać właśnie ten, bo jest pierwszy i oryginalny, a całą resztę zmontowano na fali inspiracji i harlemshake’owej mody. Cóż tu jeszcze dodać? Chyba tylko tyle, że sami mieliśmy w planach zmontować swój film, ale jakoś rozeszło się po kościach, bo przyjaciółka zaproszona do projektu ciągle nie miała czasu, potem ja nie miałam, a na końcu sąsiad. Ale może to i dobrze, jedna siara na koncie mniej. A trochę ich tam już jest.

***

5. Magda „Alla!” Gessler featuring Mc Dziad – Upadek Gessler!

Szymon Majewski dawno już zniknął z telewizji, nie zniknął jednak ze świata. Wchłonął go internet, a konkretniej Youtube, gdzie satyryk stworzył kanał i komentuje polską rzeczywistość. Mnie jak zwykle kupiła playlista z muzyką, do której przekonałam się dzięki sąsiadowi i jego letniemu graniu. Najlepszym kawałkiem zgodnie okrzyknęliśmy zaprezentowany powyżej Upadek Gessler!, który oglądaliśmy również w programie, z racji tego, iż jestem odpowiedzialna ze recenowanie Kuchennych Rewolucji dla portalu kobiecego dlalejdis.pl. W piosence najbardziej ujmuje nas ałła-echo pasujące do tekstu oraz sprytne nawiązanie do Mięsnego jeża, w teledysku zaś wielka głowa głównej bohaterki. Gessler Power!

***

6. Cooking by the Book – A Lil’ Bigger Mix by Mastgrr

Z szóstym utworem nie zapoznał mnie sąsiad DJ, ale były chłopak. Jest to remix niewinnego utworu z programu dla dzieci, w którym radosna dziewczynka o różowych włosach pomagała gotować kukiełkom. No, w każdym razie w tym odcinku. Jej słodkie śpiewy zmontowano z ostrym nigga’ rapem w stylu Lila Wayne’a (skądinąd długo myślałam, że to naprawdę Wayne, zmyliło mnie imię w tytule i dredy mężczyzny na teledysku). Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że utwór mi się podoba. Nie jako prześmiewczy remix i internetowa ciekawostka, ale jako muzyczna całość. Lubię takie zestawienia, dlatego też podoba mi się Prince Igor w wykonaniu Sissel i czarnych chłopaków. O rety, naprawdę kocham tę piosenkę! Wracając zaś do Cooking by the Book, tu też źle nie jest, artyści mogliby stworzyć duet. Co sądzicie?

***

7. Pogo – Davyd

Zaprezentowanie siódmego utworu jest dla mnie misją, gdyż musicie, po prostu musicie poznać twórczość Pogo. Do artysty zapałałam czystą miłością, jak tylko kilka lat temu usłyszałam dźwięki pierwszego miksu. Co prawda do dziś to Davyd jest moim faworytem, ale inne miksy uważam za równie dobre i warte poświęcenia paru minut. Żeby stworzyć coś takiego, potrzebne są nie tylko umiejętności, ale i talent. Pogo ma to i wiele więcej, zatem jeśli nie chcecie narazić się mi ani sąsiadowi, naprawdę poświęćcie jedno popołudnie na przesłuchanie wybranych utworów. To idealne tło dla rozmyślań i leżenia na łóżku z zamkniętymi oczami, gdy w głowie kotłuje się zdecydowanie za dużo myśli. Gwarantuję, że sesja z Pogo was odpręży, a piosenki zaczarują. Ja na przykład zgrałam sobie kilka na telefon, by budziły mnie rano do szkoły albo powiadamiały, że ktoś dzwoni. Super sprawa, a jaka przyjemna dla ucha!

***

8. Vj Dominion feat. Donald Tusk – Tuskotronic

Utwór sprzed miliona lat, z ery preyoutube’owej, gdy chodziłam jeszcze do podstawówki i wraz z przyjaciółką przesiadywałyśmy na Smogu (kiedyś było tam dużo śmiesznych filmików, teraz prawie same nagie kobiety; żenada). Nie umieszczam go tutaj po to, by śmiać się z Tuska czy polityki – od tego jestem akurat daleka – ale dlatego, że tekst mnie rozbraja. Do tego dochodzi piękny psycho-techno teledysk, coś wspaniałego. Tekst łatwo zapamiętać, nawet osoba cierpiąca na demencję starczą nie powinna mieć problemów, mogąc skojarzyć słowa z tradycyjnym polskim obiadem. Trochę kurczaka, trochę ziemniaka i jest przykładne niedzielne danie. A przy okazji utwór. Proste?

***

9. Chwytak & Dj Wiktor – „Stolec Dance” (Tyś je pojebany)

Chwytak jest powszechnie znaną osobistością, zwłaszcza z jednej piosenki, której w ramach protestu nie przywołam ani nie podlinkuję, gdyż bardzo jej nie lubię. Sąsiad lubi, bo to szowinista wywodzący się z bezczelno-klasyczno-patologicznego modelu rodziny, ale w tym wypadku nie ma prawa głosu, w końcu to ja ustawiam datę publikacji i klikam zaplanuj. Ten utwór polubiłam ze względu na melodię – to raz, dwa – ze względu na „ej!” w 3:13. Inna sprawa, że kręci mnie zasłanianie twarzy. Kiedy widać tylko kawałek i nie wiadomo, czy reszta jest ładna, jak wyglądają oczy, co się tam pod tą maską albo kartonem kryje. Nie zgłębiam dalszej twórczości Chwytaka, bo raz zapuściłam się w nią i nic nie przebiło Stolec Dance, a nie chcę sobie zepsuć uciechy słuchania. Zachęcam was jednak do odnalezienia własnego hitu.

***

 10. KlejNuty – Krzysiu

I na koniec KlejNuty, czyli Cezik we własnej osobie. Żaden mój faworyt, mogłabym nawet rzec, że nie przepadam za jego piosenkami, ale Krzysiu jest wyjątkowa, bo stworzona z filmików, które mnie śmieszą. Sąsiad lubi ją przede wszystkim za kompilację ujęć swojego idola, którego zdrowie i figurę chciałby skraść, a także ze względu na pyszną zupę, której nie ma mu kto zrobić, chyba że akurat pani Tereska z naprzeciwka wystawi na okno garnek, by się ostudził, a sąsiad go bezczelnie buchnie. I nawet nie zwróci, tylko nocą, gdy jest już wystarczająco ciemno, podrzuci pod osiedlowy śmietnik. Nie wiem, co tu jeszcze dodać, chyba wystarczająco pogrążyłam sąsiada, wyciągając na światło dzienne jego niecne postępki i przewinienia. To odwet za wybranie dwóch ostatnich utworów, które nie do końca są miksami, raczej twórczymi interpretacjami na temat rzeczy już istniejących.

29 myśli na temat “Sąsiad DJ prezentuje: mixy z internetów

  1. Miesny jez i harlem shake to tradycje jeszcze z mojej bylej szkoly :D dorzucilabym jeszcze,, kurczaki-ziemniaki”

    0
        1. Zrozumiałam słowo, ale nie wiem, co masz na myśli poprzez dodanie mixu „Kurczaki-ziemniaki”. „Tuscotronic” już jest na liście ;>

          0
  2. Takie to wszystko głupie, a człowiek i tak ogląda i jeszcze ma radochę. :D Oczywiście większość znam, zwłaszcza Klejnuty, bo do niedawna były bardzo popularne. Mięsny jeż wiadomo, klasyk. <3 Najbardziej jednak skłania mnie to do refleksji, że jeju… KTOŚ to przecież naprawdę wymyślił i jeszcze puszczają to normalnie w telewizji jako ,,program rozrywkowy" dla ludzi. Szok, bo nie wiem czy tu się śmiać czy płakać nad głupotą ludzką. :D

    0
  3. Sąsiad musi być bardzo młody albo szuka jakiejś nastoletniej duszyczki na perwersyjny sex. W szufladzie zarówno odmóżdżające techno, tępiący cały świat hip hop, nadające się tylko na alko-karaoke przyjęcie (chociaż jedno wiąże się nierozerwalnie z drugim) disco polo, a teraz serwuje hity z sieci.

    Plan z pozoru doskonały, bo pokazuje jako to on jest wyluzowany i młodzieżowy (zakładając, że w rzeczywistości jest stałym abonentem Premium Club Porn Hub). Tylko czy wpuszczając na playlistę coś sprzed lat nie wystawia się na śmieszność? Na zacofanie i bycie lamusem, który nie zna się na modzie? Chociaż kto tam wie. W każdym, nawet popieprzonym planie, jest jakaś prawda. Coś, co może przynieść sukces. Czas pokaże czy okaże się łowcą czy owcą.

    ileżej izdohc o ytunjelk ot abezrt ćanzyzrp żi einadałw meikyzęj mikslop kizeC am enawonapo od ijckefrep. aćyzcun ęis utsket ot ondej ela einawulpyw wósrew z ąkat ądobows abezrt… ymzdeiwop, eż ćuzc.

    Generalnie z menu coś tam znam, czegoś nie. Ale brak rozeznania w temacie akurat nie bardzo mnie dołuje. Zgnuśnienie? Może. Każdy na starość dziadzieje. Tak naprawdę, odliczając umiejętność przeróbko, cholernie podeszła twórczość Pogo. Chociaż Jurek O. taką odmianę by przeklinał po wieki.

    Aha. Zapukaj do sąsiada i spytaj… skoro była rewolucyjna Magda, to czemu zapomniał o nabzdryngolonym Bartkiem, Maćku.

    0
    1. Kurde, ale rozgryzłeś sąsiada! Jak tu wieczorem wejdzie i przeczyta, to cały spąsowieje ze złości, że przejrzałeś jego sprytny plan poderwania małolat. Mało tego, skąd wiesz, że jest abonentem klubu (tu podpowiadam: niejednego, ojjj, niejednego)? Jakieś kamery mu zamontowałeś, coś…?

      akizec ein ęibul, a ot ienasip tsej az endurt. einatyzc ątzserz żet P:

      JAK MOGLIŚMY ZAPOMNIEĆ O CO SIĘ STAŁO…?!?!?! Przecież to był hit gimnazjum, hahaha. Maciek, Maciek szynku! Co się, co się stało? Haha, leję :D

      O Pogo fragmentu nie zrozumiałam. Możesz jeszcze raz? :(

      0
      1. Pogo, znane też z Woodstock, którego twarzą jest Juruś:
        https://www.youtube.com/watch?v=9Uc3_FC4ppc

        Taka gra słów. Jego pogo ma się nijak do Twojego, klejonego ;)

        Jeśli chodzi o konto premium, to odnoszę wrażenie, że jakakolwiek udzielona odpowiedź, postawi mnie na równi z tym tajemniczym jegomościem. Pozostańmy zatem przy wersji, że okienko do strony pojawiło się samo, a w ostatnio aktywnych był „+48_71_Dj_perv”.

        Cez też we mnie nie wzbudza zachwytu swoją twórczością. Umiejętności jednak mogę zazdrościć. Zapewne fajnie jest być w czymś dobrym.

        PS. Łazienkę potraktujmy więc jako oczywistą. Jak Amen. niewymagającej wymieniania ;)

        0
        1. Aaaa, w ogóle zapomniałam o tańcu pogo! Dziękuję za rozjaśnienie ;* W liceum, jak robili nam zabawy integracyjne, żebyśmy się poznali, to mieliśmy wypisywać na kartkach przeczepionych do pleców znajomych rzeczy, z którymi nam się kojarzą. Trzeba było wypisać zwierzę (ja się komuś kojarzyłam z sarną) i takie tam, między innymi również taniec. Jakiś dowcipniś wpisał mi, że kojarzę mu się z pogo :D

          0
          1. To było oczywiste, że dziewczyna słuchająca Rammstein (props) musi znać pogo ;). Chociaż samo ono mnie nie jara zupełnie, to R. cóż. Są dni w których siada na mózg w nocy i nie nie chce z niego zejść.

            Sarenka – zwierzyna i ofiara, dowcipniś – lew i łowca. Taniec, czy też „taniec” pogo. Pamiętaj, że mogą czytać Cię nieletni… Chociaż kogo ja oszukuję. Dzisiejsza młodzież jest tak zdemoralizowana, że nawet krainę tęczy i jednorożców skojarzą z lsd czy innymi czasoumilaczami.

            0
            1. Ostro dziś lecisz. Mam nadzieję, że niewiele osób <18 nas czyta, bo ani perwersyjny sąsiad-pedofil, ani ostre, zwierzęco-łowcze sado-maso nie są przeznaczone dla ich oczu :D

              R. mam nagrane na mp3 i często do niego zasypiam (bo codziennie zasypiam do muzyki).

              A LSD jest już passe. Teraz się bierze Mocarza.

              0
  4. hahaha mięsny jeż to powinien być dla mnie z dedykacją! hahaha nawet dzisiaj byłam w gości u wujostwa i mnie nim uraczyli, własnej roboty dodatkowo! :D hahaha poprawiłaś mi po raz enty humor ^^ Wiesz co…. ale brakuje mi jednej mojej ulubionej piosenki którą słucham naokrągło w aka… potwornie gościu fałszuje ale ją kocham, słyszałaś: https://www.youtube.com/watch?v=esF4aUD0KBs A sąsiad nadal wolny? :D

    0
    1. Staram się wybierać po jednej piosence każdego artysty, a Chwytaka załączyłam już Stolec Dance, więc siłą rzeczy Zajebały żule mi musiała odpaść. Ale oczywiście znam ją :) I cieszę się, że poprawiłam… poprawiliśmy humor :* Sąsiad oczywiście nadal wolny. Jest zbyt piękny i seksowny, by ograniczać się do jednej panny.

      0
      1. o rany…. muszę zdobyć kiedyś jego fotę by sobie jak plakat nad łóżkiem powiesić :D Szans nie mam to chociaż na zdjęcie popatrzę :D Mam obsesje na punkcie tej piosenki dlatego nie odpuściłam, ale jestem dumna, że to znasz :) :*

        0
        1. Ja ją wolę w oryginale :D A zdjęcie sąsiada może uda mi się załatwić w mniejszym formacie, takie wiesz… do portfela albo otwieranego wisiorka-serduszka.

          0
            1. Wespnę się po kablach telewizyjnych jak ninja i wejdę mu w nocy do mieszkania, bo jak idzie spać, zostawia uchylone okno.

              0

Dodaj komentarz