Lorenz, Crunchips Papryka

Tak jak wspomniałam w recenzji biedronkowych chipsów Top Chips paprykowych o smaku papryki (co za smutne czasy, że trzeba zwracać uwagę na takie drobiazgi), wraz z nimi kupiłam paprykowe Crunchips. Najpierw sprawdziłam, czy te pierwsze nie są czasem odpowiednikiem produkowanym dla dyskontu przez firmę Lorenz, a kiedy odkryłam, że nie, dla lepszego porównania wieczór poświęciłam im obu.

Lorenz, Crunchips Papryka (1)

Crunchips Papryka

Przystępując do pisania dzisiejszej recenzji, a wcześniej do degustacji chipsów, trochę się obawiałam popełnienia jakiegoś faux pas. O ile mi bowiem wiadomo, Crunchips to nie są jakieś plebejskie, nieznane i obmierzłe chrupacze, ale ulubieńcy wielu osób. Nie mając w tym zakresie żadnej wiedzy i poruszając się po świecie słonych przekąsek nieco po omacku, oceniłam je nie na tle innych chipsów, ale jako samodzielny, wyrwany z kontekstu produkt. Jeśli kogoś uraziłam, proszę mieć na względzie niniejszy akapit.

Lorenz, Crunchips Papryka (3)

W przeciwieństwie do próbowanych chwilę wcześniej Top Chips, bohater dzisiejszej recenzji mógł się pochwalić ładnym, przykuwającym oko opakowaniem. Szata graficzna nie wygląda na tanią, a czcionka użyta w nazwie ma pazur. Chipsy wysypane ze środka wyglądały jednak całkiem podobnie, jeśli nie zupełnie tak samo. Jedne były ogromne, inne małe i tłuste, a wszystkie równie cienkie, chrupiące i wyblakłe. Ich zapach był wyraźny, ale niekoniecznie paprykowy. Przypominał mi krokiety z kapustą i grzybami.

Lorenz, Crunchips Papryka (5)

O ile po wyglądzie próbowanych tamtego wieczora chipsów bym nie rozróżniła, o tyle po smaku owszem. Biedronkowe Top Chips znajdowały się na granicy bezsmaku, Crunchips zaś smak definitywnie miały, choć łagodny, znów niekoniecznie paprykowy, po prostu chipsowy. I posiadały posmak czerwonego barszczu. Ponieważ wreszcie czułam, że coś jem, paczkę udało mi się dokończyć (Top Chips oddałam siostrze). Uważam, że są za tłuste i wolałabym, żeby były grubsze, ale przynajmniej mogę je polecić nie tylko jako zagryzkę do paraliżującego kubki smakowe wysokoprocentowego alkoholu.

skalachi_3Ocena: 3 chi


Skład i wartości odżywcze:

Lorenz, Crunchips Papryka (2)

42 myśli na temat “Lorenz, Crunchips Papryka

  1. Aaaaa! Znowu chipsy, a ja chge slodyczeee!!
    Hannah, nie no, twoj blog, twoje zasady, pisz co chcesz ;D Ale ja niestety fachowo o chipsach sie wypowiadac nie umiem, nie mam do nich animals smaku, ani doswiadczenia xd Worm tylko, Ze zrobili nose Lays Scoops I tyle :p

    0

    1. Twój komentarz wprowadza trzech nowych bohaterów: Hanię, zwierzęta i robaka. To jakieś Twoje alter ego? :D

      0

      1. Kurde, wiesz jakie to wkurzajace, jak mama slownik angielski i nie umiem go wylaczyc? XD pisze, pisze i najczesciej potem jeszcze raz nie czytam i sie okazuje, ze sa jakies bzdety :p Sorki, bede bardziej poproawiac jak cos :)

        0

    1. Ania z ust mi to wyjeła xDD Hahahaha, ale swoja droga narobilas mi na niego ochoty :D Co do recenzji nie masz za co przepraszac, kazdy ma inne odczucia i to normalne. Ja np nie pamieta szczerze kiedy ostatnio je jadlam :) Co do zostawienia siostrze reszty- hahaha bardzo ekonomiczne podejscie! Dobrze, że nie do kosza bo mi wszystkiego szkoda, ja nawet jak cos mi nie smakuje to wciskam w siebie :D Bo mi po prostu szkoda :)

      0

      1. Kiedyś o tym pisałyśmy, ja też niczego nie wywalam. Albo sama zjadam, nawet jak średnie smakowo, albo oddaję. Tak zostałam wychowana.

        0

  2. O, sukces – aż 3 udało się tym pysznościom zdobyć. :> Fu.
    Swoją drogą, śmieszą mnie te wszystkie smaki typu karkówka z grilla… Jak nawet niektóre (biedronkowe) nawet paprykowo nie smakują.

    0

  3. Smak tych chipsów pamiętam jak przez mgłę. Zawsze wybierałam inne, albo Laysy, albo te, no , hmmm Biesiadne chyba się nazywały. Albo chrupki Star Chips. Crunchips to takie MEH

    0

  4. W ogóle chipsy o smaku papryki zawsze lubiłyśmy najmniej i zwykłe solone też. Jakoś tak zawsze nam się wydawały zbyt pospolite i starałyśmy się wybierać jakieś ciekawsze propozycje :) Jednak jak np. babcia przyszła do nas z taką paką chipsów to się nigdy nie odmówiło :P

    0

    1. Jak znajdę w małych paczkach, to na pewno będą :) Póki co widziałam chyba tylko 40-gramowe. Są mniejsze?

      0

  5. Stare czasy, dobre czasy. wtedy były chyba bardziej wyraziste, ale – co zabawne – gdy je zjadłem po dłuuugiej rozłące, dokładnie wiedziałem na co się nastawiać. To już nawet białej Milki tak nie pamiętam.

    0

      1. Duże słowo. Raz na pięć lat taka małą paczkę zjem. Właśnie przez sentyment i posmak tamtych lat. Bo teraz mam chęci na same słone.

        0

  6. A ja akurat zazwyczaj lubiłam je bardziej zdecydowanie niż osławione Laysy. Ja to chyba nawet wolę słone przekąski niż słodkie więc chipsy jadam często i Crunchips to chyba moje ulubione. Najlepsze były w wariancie – ser szynka. Jeju to najlepsze chipsy na świecie, Laysy też kiedyś takie miały i były równie smaczne. Oprócz paprykowych oczywiście serowo-cebulkowe to też klasyk i znowu musżę przyznać, że Crunchips dla mnie robi lepsze. Z kolei jednak Laysy mają ciekawsze smaki, często wprowadzają nowości, a ich pieczone są już zupełnie świetne. Nie lubię tylko solonych i zwykłych serowych już choćby ze względu na sam zapach. Jednak najlepsze chrupacze to bekonowe prażynki i koniec kropka. :D

    0

    1. Słone przekąski lepsze od białej czekolady z waniliowym musem albo maślanych ciastek/rurek z waniliowym kremem?!

      0

  7. Zal mi kalorii na chipsy, wolę słodycze : ) Jedyne na co się czasem skuszę to okropnie śmierdzące, ale pyszne Cheetosy serowe.

    0

    1. Też tak myślałam (z kaloriami), aż zobaczyłam 25-gramowe paczki. Cheetosy serowe – tak bardzo dzieciństwo… :3

      0

  8. Miałam nic nie pisać i nic nie czytać bo chipsy mnie kuszą bardzo:( oj zjadła bym. Dziś bedzie ku temu okazja bo jadę na imprezę do Wrocka:)

    0

      1. Nie było chipsów:) ,ale za to ci znajomi zrobili takie pyszne jedzonko,że ja dziś wieczorem siądę i spisze sobie i będę robić u siebie:)

        0

  9. Sporadycznie je kupowałem, głównie w wersji karbowanej. Szału nie ma, ale dałbym chyba troszkę wyższą notę od Ciebie, bo są wegańskie. :)

    0

Dodaj komentarz