Danone, Activia Jogurt naturalny i: suszone śliwki, brzoskwinie, maliny, truskawki

Zadam wam zagadkę. Udawajcie przez chwilę, że nie widzieliście tytułu wpisu, miniatury w kanale RSS i/lub zdjęcia na Instagramie i odpowiedzcie na pytanie: cóż to za jogurt, który jest tak mały, że nie da się nim najeść, tak drogi, że portfel zaszywa się w torebce bądź plecaku, tak prozdrowotny, że za hasła reklamowe firma wylądowała w sądzie, a ponadto występuje w kilku smakach, choć najbardziej znana jest suszona śliwka? Jakieś tropy? Ciepło, zimno? Activia – brawo! Serię tę zna każdy, bez względu na to, czy jest na diecie odchudzającej lub pragnie poprawić perystaltykę jelit. W kwestii jakości i smaku niewiele jej można zarzucić. Delikatna, dobra, umiarkowanie słodka, może odrobinę za rzadka, ale przyjemnie owocowa, niskokaloryczna. Gdyby nie wymienione w zagadce aspekty: wielkość, cena, niecny marketing, byłby to jogurt-marzenie. To właśnie przez nie Activia nie gości w moim domu. No dobra, nie gości regularnie, bo w przypadkach takich jak dziś, gdy na rynku pojawia się nowość, przełamać niechęć należy.

Tym razem do sklepu wybrałam się z rozsądkiem w głowie. Za drogie – orzekłam jeszcze w domu i obiecałam sobie, że w normalnej cenie nowych jogurtów nie kupię. Na szczęście na promocję długo czekać nie musiałam, bo wprowadziła ją Żabka. W ofercie sklepu pojawiły się dwa smaki, które lubię: suszona śliwka i truskawka, ale że ta pierwsza jest bardziej oryginalna i rzadziej spotykana, zdecydowałam się właśnie na nią. I dobrze, bo paręnaście dni później, w ramach przeprosin za zignorowanie mojego maila dotyczącego śledztwa, otrzymałam od firmy Danone przesyłkę zawierającą pozostałe trzy smaki i powtórkę śliwki.

Danone, Activia Jogurt naturalny i suszone sliwki (1)

Activia Jogurt naturalny i suszone śliwki

Kubeczki nowej Activii to bliźniaki dwujajowe, które łączy kształt i zawartość, ale dzieli szata graficzna. Zapach ich wnętrza jest esencją czystego jogurtu naturalnego: kwaśnego i słodkiego zarazem, ale z większą dawką kwaśności i jedynie zapowiedzią słodyczy. Biała warstwa jest jak na Activię zaskakująco gęsta, a do tego jednolita, delikatna, smakiem odpowiada zapachowi. Gorzej wygląda sprawa konfitury, która smuci rzadkością konsystencji oraz niemal zupełnym brakiem smaku. Pływają w niej kawałki suszonych śliwek – miąższu oraz przyjemnie twardych skórek – które urozmaicają gładkość jogurtu.

Danone, Activia Jogurt naturalny i suszone sliwki (4)

Tak jak wspomniałam, całość jest w smaku bardzo subtelna, niemal pozbawiona cukru. Odznacza się konsystencją idealną, a także doskonałą pod każdym względem warstwą jogurtu naturalnego. Szkoda, że śliwek nie czuć bardziej, a w zasadzie, że nie czuć ich jakkolwiek. Po dwóch wieczorach degustacyjnych uznałam, że Activia Jogurt naturalny i suszone śliwki jest tym, czym próbowały być Desery kefirowe marki Lactalis, ale z jakiegoś powodu im nie wyszło. Pomimo wpadki ze smakiem śliwek, zdecydowanie mnie oczarowała i gdyby tylko była większa, wystawiłabym jej 6 chi.

skalachi_5Ocena: 5 chi ze wstążką


Danone, Activia Jogurt naturalny i brzoskwinie (1)

Activia Jogurt naturalny i brzoskwinie

Bardzo lubię brzoskwiniowe jogurty, a serki homogenizowane o tym smaku są prawdopodobnie moimi ulubionymi. Nic więc dziwnego, że jako pierwszą z przysłanych przez Danone wersji nowych Activii wybrałam właśnie brzoskwinię. Szata graficzna opakowania była bardzo ładna, subtelna i apetyczna, a sztuki owoców na obrazku mięsiste i soczyste.

Danone, Activia Jogurt naturalny i brzoskwinie (3)

Zapach drugiej Activii to jogurt naturalny z zaledwie domieszką brzoskwiń. Górna – biała – część odznacza się gęstą i kremową, jednolitą konsystencją oraz naturalnym, delikatnie słodkim, przede wszystkim łagodnym smakiem. Posiada ten sam pierwiastek czegoś niezidentyfikowanego (delikatniej goryczy; czyżby kefiru?), co pozostałe wersje z tej serii. Brzoskwinie są słodkie, niby puszkowe, ale dużo twardsze, sprężyste, jędrne. Krótko mówiąc: mniam. W produkcie nie znalazłam żadnych wad.

skalachi_6Ocena: 6 chi


Danone, Activia Jogurt naturalny i maliny (1)

Activia Jogurt naturalny i maliny

Malina to idealny wariant smakowy w sytuacji, gdy zaczynam się martwić, że jakaś seria produktowa dostanie ode mnie zbyt wiele pozytywnych słów. Mogę wówczas odetchnąć z ulgą, otrzeć spocone czoło i zadzwonić do rodzinki, że mam dla nich coś dobrego. Everybody wins.

Danone, Activia Jogurt naturalny i maliny (4)

Jak pomyślałam, tak też zrobiłam. Obfotografowałam jogurty, ułamałam sobie jeden kubeczek, a całą resztę zaniosłam rodzince. W dniu degustacji pomodliłam się do Świętej Maliny Orędowniczki, żeby nie była dla mnie zbyt surowa, po czym przystąpiłam do degustacji. Zapach produktu był wyraziście owocowy, choć raczej kwaśno- niż słodkomalinowy. Główna bohaterka w smaku też zdawała się być mało słodka, raczej kwaskowa. Najlepszy był oczywiście gęsty i naturalnawy, uzbrojony w tajemniczy pierwiastek kefirowy jogurt, w którym nie pałętały się żadne mordercze pesteczki. Całość dało się zjeść, ale never again.

skalachi_3Ocena: 3 chi


Danone, Activia Jogurt naturalny i truskawki (1)

Activia Jogurt naturalny i truskawki

Na koniec zostawiłam wersję najlżejszą, najmniej kaloryczną i patriotyczną, bo biało-czerwoną. Z jej wieczka spoglądały na mnie bardzo soczyste i kuszące truskawki, wyglądające albo jak poziomki, albo jak maleńkie, dopiero co wykształcone i słodziutkie truskaweczki prosto z działki dziadka. Co ciekawe, dopiero w trakcie jej jedzenia skusiłam się, by zajrzeć na tył opakowania i przeczytać skład. Znalazłam tam 4,8% truskawek, 1,8% żurawiny i dużo innych, zupełnie niepotrzebnych rzeczy. Szkoda.

Danone, Activia Jogurt naturalny i truskawki (3)

Z kubeczka wydobywał się zapach truskaweczkowych żelków, a kawałki owoców pływające wewnątrz okazały się duże, twardawe i jędrne, choć bez charakterystycznego i znanego z dzieciństwa smaku świeżych truskawek, który obiecywało wieczko. Konsystencja jogurtu była wyraźnie rzadsza niż w poprzednikach. Po zmieszaniu z dolną warstwą smak owoców niemal całkiem zanikał, podobnie jak w śliwkowej Activii. Uwydatniała się za to naturalność i subtelna słodycz, które w jogurtach tej serii kocham. Całość przypominała mi trochę koktajl ze świeżych, acz nieco zbyt skąpo sypniętych truskawek.

skalachi_5Ocena: 5 chi ze wstążką


Składy i wartości odżywcze:

24 myśli na temat “Danone, Activia Jogurt naturalny i: suszone śliwki, brzoskwinie, maliny, truskawki

  1. Śliwek nie lubie,choc raz jadlam Activie sliwkowa i zla nie byla.Tez kocham serki homogenizowane brzoskwiniowe !Jak bede chciala kupic Activie,to bede sie bardzije kierowac w strone tej brzoskwinjowej(albo malinowej,bo wiesz,ze darzę je dużą sympatią :p) .

  2. Producent Actvii wylądował w sądzie???? Nie wiedziałam… :P

    Zgadzam się, ze te jogurty są za drogie… kiedys moja siostra je wcinała bo twierdziła, ze są lepsze od innych jogurtów – rzeczywiście pozwalają się wypróżnić itp. Śmiałam sie po ciuchu i mówiłam, ze to „bujdy na resorach” ale ona się uparła :P Ja w tych jogurtach nie dostrzegam niczego co zachęcałoby do ich kupna :P

  3. Dobrze, że tak ładnie przeprosili.
    Ja nie jadłam nigdy Activii. Nie wiem dlaczego, ale jej reklamy itp. irytują mnie prawie najbardziej ze wszystkich reklam jogurtów.
    Muszę sobie kiedyś po prostu zjeść jogurt z suszonymi śliwkami, chociaż nie wiem, czy to się dobrze skończy (haha, może dlatego Activie są takie małe?), ale tych na pewno nie kupię. :P

    1. Czemu miałoby się źle skończyć? Może to mój organizm jest oporny, ale chyba musiałabym jeść śliwki przez cały dzień, żeby się „źle skończyło”.

  4. Widzissz, dla mnie najlepsza była śliwka, a potem malina :D Ale co z tego skoro po ostatniej sprawie ze niedostatecznie zachwyconej opinii i zjebce z tego powodu odechciało mi się na długi czas produktów Activii.

  5. Nie przepadam za Avtivią, nigdy nie wierzyłam w jej cudowne moce, a jadłam tylko kilka razy w życiu, choć tych nowych wypadało by spróbować. Wybrałabym chyba truskawkę, ale po tym wpisie najbardziej mi się zachciało homohenizowanego serka brzoskwiniowego :D

    1. Truskawkową gąbeczkę :) Brzoskwiniowe serki homo zawsze spoko, po przeczytaniu Twojego komentarza i ja mam ochotę.

  6. Ja za Activią nie przepadam. Jeśli już to tylko pitna i tylko wersja jagodowa czy tam borówkowa. Ale jak patrzę ile w tym cukru to mnie odrzuca. A co do takich wymysłów to raczej mnie nie ciągnie. Sama w domu często przygotowuje sobie jogurt z różnymi dodatkami. Przynajmniej wiem co jem i nie przepłacam. Dla spróbowania może i bym chciała poznać smak, choć ten posmak goryczy (kefir?) mnie skutecznie odrzuca. Jeśli już to wersja brzoskwiniowa mnie skusiła, bo ogólnie lubię brzoskwiniowe smaki, jeśli chodzi o jogurty. Pozdrawiam ciepło :)

    1. Borówkowa, moja przyjaciółka często pije. Ja w zasadzie nie próbowałam jej nigdy, tak jak i innych smaków pitnej Activii.

      Jogurt ma dużo cukru? Popatrz na swoją czekoladę, łasuchu! :D

  7. Jadłam tylko malinę, ale mi smakowała. Jak wiesz jednak ja akurat lubię ten smak więc było to do przewidzenia. Zdziwiłam się, że jogurt był naprawdę słodki, bo spodziewałam się, że kwach naturalnego mnie totalnie odrzuci, a tu miłe zaskoczenie. :-)

  8. Oooo! Czyli Danone postanowiło się zrehabilitować? :D
    Śliweczka naszym no.1 chociaż wyraźniejszy smak suszonych śliwek by się jeszcze przydał :) Brzoskwiniowych jogurtów za bardzo nie lubimy ale ta wersja nawet bardzo nam zasmakowała i nawet jeszcze do niej wróciłyśmy po pewnym czasie :) Malina, wiadomo, nie dla nas a truskawka przeciętna i jakoś nas do niej już nie ciągnie :)

    1. O dziwo, gdybym miała wracać, to też do śliwki, mimo iż brzoskwinia otrzymała więcej punktów. Chyba jestem przyzwyczajona, że jak Activia, to tylko suszona śliwka.

  9. Z tego co wiem to te jogurty nawet nie są zbyt zdrowe, ponieważ zawierają cukier ja ich szczerze mówiąc nie kupuję od lat :) ja kupuję naturalne bio jogurty i dodaję sama owoce ale to też dość rzadko :)

  10. Śliwkę lubię w klasycznej Activi tu mi nie smakuje nie byłam wstanie zjeść całego kubeczka. Innych smaków nie zdjązyłam zjeść maż mi zjadł i zostawił 4 kubeczki suszonej śliwki. Też kupiłam w promocji :)

    1. Taki mały kubeczek i nie dałaś rady? Nie mogę tego pojąć, bo mnie dla mnie jogurt był pyszny. No ale są gusta i guściki. Podobno istnieją i tacy, którzy krzywią się na myśl o czekoladzie ;)

  11. U czoko już to pisałem, wspomnę i tu. To chyba pierwszy jogurt, tj. całą seria, których wiem, że nie kupię. Smaki nie są nowością, a jak są… to są – łagodnie mówiąc – mi niepasujące. Tak zachwalana w sieci śliwka to w moich oczach koszmar. Truskawką się przejadałem do cna. Brzoskwinia kojarzy się glutowato. Malina mogłaby być najlepsza… no, ale nie jest. I biorę nawet Twoją miłość do tego owocu za poprawkę.

    1. Śliwek nie lubisz, daktylami gardzisz, od Hitów wolisz Oreo… Marcin, wróć na poprawne tory, bo zaraz się wykoleisz!

  12. Zdecydowanie ich cena to przesada. Żeby się najeść to dwa trzeba zjeść, ale jako dip do placków czy naleśników jestem w stanie przeboleć ich rozmiar. Jadła tylko śliwkę i była mega, ale skoro tak dużo osób poleca wariant brzoskwiniowy…chyba się skuszę.

Dodaj komentarz