Primavika, Masło z nerkowców smażone

Wśród produktów, których smak, zapach i konsystencję lubię, są takie, których nigdy lub prawie nigdy nie kupuję, a jak już przypadkiem wejdę w ich posiadanie, do otwarcia zabieram się jak do pogłaskania wściekłego jeża, dla podkreślenia swojej groźności wymachującego nad głową średniowiecznym kiścieniem. Jednym z takich produktów jest masło orzechowe. Cud, jeśli chodzi o smak, ale zupełnie nie moja bajka w kategorii użyteczności. Placków ani naleśników nie smażę, ciast nie piekę, chleba rano nie jem, a wieczorem wybieram pasztet sojowy i warzywa. Nie ma tu miejsca na słodkie kremy i smarowidła pokroju Nutelli. Wyłącznie dlatego z degustacją prezentowanego dziś Masła z nerkowców smażonego zwlekałam niemal do końca terminu przydatności do spożycia, choć dostałam je – wraz z Masłem piegowatym i Masłem z wiórkami kokosowymi – tysiąc lat temu w ramach współpracy z firmą Primavika.

Primavika, Maslo z nerkowcow smazone (1)

Masło z nerkowców smażone

Nie dość, że rzadko jadam masła orzechowe, to jeszcze nigdy nie próbowałam żadnego innego niż plebejskie fistaszkowe. Z tego powodu z pierwszymi dwoma otrzymanymi rozprawiłam się dość szybko – a raczej szybko je otworzyłam, bo z resztą rozprawiła się rodzinka – nerkowcowe zaś trzymałam i trzymałam. Uznałam, że trzeba zostawić je na później, na lepsze czasy. Wyglądało bowiem tak dostojnie, dorośle i elegancko, że trudno mi było skalać je zwykłą bułą (a ostatecznie i tak skalałam).

Primavika, Maslo z nerkowcow smazone (5)

Masło z nerkowców smażone było podejrzanie nietypowo jasne, ale nic w tym dziwnego, wszak nerkowce do ciemnych orzechów nie należą (a tu znalazło się ich aż 99%!). Na górze słoiczka zebrała się spora warstwa tłuszczu, dół zaś był zwarty, twardy i niechętny do współpracy. Zamiast kombinować z odlewaniem oleju i jedzeniem zbyt suchego kremu, postanowiłam zamknąć oczy i wszystko wymieszać. Dopiero wtedy zbliżyłam do produktu nos i poczułam cudowny i delikatny zapach… solonych chipsów! Zaraz obok pojawiła się nuta nerkowców, ale i tak przeważały chipsy.

Primavika, Maslo z nerkowcow smazone (2)

Masło rozsmarowałam na przygotowanej wcześniej chlebowej dupce bądź piętce. Zasmucił mnie fakt, że było jednolite, choć później przekonałam się, iż nie do końca – w pozornie gładkiej masie bowiem pojawiły się maleńkie okruchy nerkowców. Ponadto za sprawą specyficznego rodzaju tłustości masło przypominało mi topiony serek. Podobnie jak w zapachu, w smaku było delikatne, gdyby połączyć je z innym kremem, np. wspomnianą już Nutellą, niechybnie by zanikło. Idealnie odpowiadało aromatowi, będąc tylko częściowo tworem orzechowym, a w większości solonochipsowym. Nie znalazłam w nim ani kryształka cukru, ani cienia pierwiastka obrzydliwości. Całość była bardzo łagodna, poprawnie wykonana i smaczna, aczkolwiek zabrakło mi w niej zdecydowania, wyrazistości, starego dobrego pierdolnięcia.

skala_chi_5Ocena: 5 chi


Skład i wartości odżywcze:

Primavika, Maslo z nerkowcow smazone (3)


primavika_logo(kliknij na obrazek, by przenieść się na stronę Primaviki)

38 myśli na temat “Primavika, Masło z nerkowców smażone

  1. Nerkowce są pysznymi orzechami. Gdy pierwszy raz je jadłem, właśnie przez jasną kolorystykę, pewnie nawet podchodziłem z dystansem. Dziś mógłbym je jeść na kilogramy… gdyby nie cena i wartości odżywcze.

    Masła jeszcze nie jadłem (z ciemnej serii pochłonąłem tylko migdały), ale mam dziwne przeczucie, że by mi smakowało. Kubki na języku muszą się przyzwyczaić do innego bodźca niż z fistaszków. A jak już się przyzwyczają… karnet na bieżnię lub chowanie łyżki do herbaty po kątach ;)

    0
    1. Dobrze, że ja nie jestem kremowa i nie muszę niczego chować <3 Zupełnie mnie nie ciągnie do takich produktów. Mogą stać tuż obok, a i tak po nie nie sięgnę.

      0
  2. Skąd ja to znam? Lubię, ale nie kupuję… eh. U mnie oczywiście nie dotyczy to masła orzechowego, ale naprawdę sporo jest takich rzeczy.
    Mi w sumie też smakowało. Wolałabym, żeby nie było smażone, ale… na pewne rzeczy można przymknąć oko.

    0
  3. Masła tej firmy nie jadłam, chyba w ogóle żadnego z solą, ale naturalne masło z nerkowców jest jednym z moich ulubionych. A co do użyteczności, to spróbuj dodać go do ugotowanych na parze warzyw – może Ci zasmakuje takie połączenie ;)

    0
  4. Nie rób mi tego. Właśnie zakupiłam masło orzechowe, a tu mój budżet ponownie będzie musiał zostać nadszarpnięty. Kocham nerkowce i u mnie w domu nie uchowają się ani chwili ;) Wyjadam je jak małpka banany. Nie wiedziałam nawet, że Primavika ma masło z nerkowców. Muszę je mieć. Koniecznie. Pozdrawiam.

    0
  5. Uwielbiam, kocham i mogę je jeść tonami :D moje ulubione bez wątpienia :)
    Osobiście szkoda jest mi jeść je z chlebem itp. :)

    0
  6. Smarowidła pokroju nutelli? Idź albowiem nie wiesz, co czynisz. Masło orzechowe przebija je bez dwóch zdań. Chipsy? Zniechęcasz mnie. Mimo wszystko i tak bym je zjadła. Bułka czy nie… Nieważne. Przecież to nie porcja na raz. Bułka zła nie jest, ale można warto było się zaopatrzeć w jakąś z ziarnamialbo inną, która nie jest zwykłą, pszenna. W gruncie rzeczy wiedziałam, że dasz taką ocenę. Takich słów u Ciebie jak ostanie chyba jeszcze nie widziałam albo po prostu nie zwróciłam uwagi.

    0
    1. Nie chodzi o smak, tylko o konsystencję produktu. Serek topiony, pasztet, Nutella, masło orzechowe – wszystko to smarowidła. Za słodkimi nie przepadam, bo nie mam do czego ich używać.

      Jakich słów? Pierdolnięcie? Od początku powstania bloga pojawiło się dokładnie trzeci raz ;) Nie przeklinam publicznie, tu po prostu nie mogłam znaleźć lepszego sformułowania.

      0
  7. Jaka piętka, jaka dupka. Przylepka ;-;
    Solonochipsowy aromat.. Mhmmm no ja nie wiem. Zupełnie nie pasuje mi to do nerkowców, są takie delikatne i słodziutkie.. Ale kogo ja będę oszukiwać, zjadłabym :P

    0
  8. Uwielbiamy to masło, ponieważ kochamy nerkowce właśnie za ten ich delikatny smak taki nieco maślany ;D
    To masło wyjadamy prosto ze słoiczka, ewentualnie z waflem ryżowym :)

    0
  9. Pierdolnięcie faktycznie by się przydało, ale moja ocena jest taka sama. Chociaż nie, dodałabym wstążkę za zdatność do spożycia po terminie ; ) Chipsów wprawdzie nie czułam, ale wyobrażałam sobie, że będzie jednak słodsze.

    0
    1. Za zdatność do spożycia po terminie musiałabym wszystkim produktom dawać, bo póki co chyba tylko Wawele nie dały rady. A, no i te kulki Mozarta, jeeezu :P

      0
  10. Nerkowce sa lekko mdłe, troszkę słodkie. Lubie je aa to maselko mamm, zapomniałam o nim, dzieki za przypomnienie, ale zabiorę je ze soba na wakacje do owsianek albo te z serii sportowej zobaczymy :)

    0
  11. Z jednej strony się cieszę, że masła z nerkowców są trudniej dostępne niż te z orzeszków ziemnych, czy nawet z migdałów…. Nerkowce to moje najukochańsze orzechy, a masła z nich znikają za szybko… zdecydowanie za szybko.

    0

Dodaj komentarz