Bombus Natural Energy, Raw Protein Peanut Butter

Uroczyście ogłaszam, iż zakończyłam przygodę z otrzymanymi w ramach współpracy z marką Bombus Natural Energy batonami z serii Raw Energy. Oznacza to jednocześnie, że właśnie zaczynam pisać rozdział poświęcony serii pokrewnej – Raw Protein. Jak informuje producent, została ona wzbogacona o białko ryżowe, które zawiera komplet dziewięciu aminokwasów i jest mało alergiczne. Batony nie posiadają konserwantów, są wytwarzane z surowców czysto naturalnych i bez obróbki cieplnej, jak na słodycze typu raw przystało. Ponadto są wegańskie, bezlaktozowe, nieuzbrojone w dodatkowy cukier i bogate w błonnik. W litanii owej nie pojawiła się informacja, że smakują godnie, ale od tego przecież są testerzy i degustatorzy.

bombus-natural-energy-raw-protein-peanut-butter-copyright-olga-kublik-2

Raw Protein Peanut Butter

W pierwszej kolejności sięgnęłam po batona o smaku masła orzechowego, po którym spodziewałam się najwięcej, i to nie tylko w obrębie serii Raw Protein, ale w ogóle. Jego szata graficzna urzekła mnie dużo mniej niż szaty nieproteinowych kuzynów, lecz ostatecznie liczy się wnętrze, prawda? I skład, jeśli mowa o słodyczach, a ten po raz kolejny prezentował się bezbłędnie.

bombus-natural-energy-raw-protein-peanut-butter-copyright-olga-kublik-5

Produkt po wyjęciu z opakowania wyglądał – delikatnie rzecz ujmując – średnio. Ponieważ recenzję publikuję wczesnym rankiem i część z was będzie ją czytała do śniadania, powstrzymam się od porównania go do ku…listego pioruna. Do rzeczy pozytywnych na pewno zaliczam: 1) bogate upstrzenie orzechami, których obecność wreszcie pozwoliła mi zawiesić ząb na czymś innym niż zmielone i sprasowane owoce, 2) przyjemny zapach puszki wypełnionej solonymi, lekko kwaśnymi fistaszkami, niemający jednak nic wspólnego z masłem orzechowym!, 3) intrygujący brak wyczuwalnej w aromacie słodyczy.

bombus-natural-energy-raw-protein-peanut-butter-copyright-olga-kublik-6

Pierwszy gryz Raw Protein Peanut Butter bardzo mnie rozczarował. Jak w zapachu, tak i w smaku nie poczułam nawet odrobiny masła orzechowego. Baton był wyrazisty, słodki i gorzkawy zarazem, intensywnie fistaszkowy. Posiadał silny pierwiastek wigilijnej kutii, a konkretnie orzechów z makiem, figami – nie zaś daktylami! – i miodem, co na szczęście uznałam za zaletę. Znajdującej się w składzie soli nie wyczułam.

bombus-natural-energy-raw-protein-peanut-butter-copyright-olga-kublik-7

W konsystencji produkt był tradycyjnie gumkowy, zwarty, gęsty i przesadnie proszkowaty. Orzechów znalazło się w nim sporo, niestety pozostawiały wiele do życzenia, bo były maleńkie i mięciutkie, gumiaste. Słodycz produktu była wyważona, przynajmniej na tle raw barów, ale za wysoka względem tego, czego oczekiwałam (czyli słonawego masła orzechowego). W całokształcie Raw Protein Peanut Butter był smaczny, ale nie odpowiadał swojej nazwie, a proszkowatość białka ryżowego irytowała mnie i burzyła przyjemność degustacji. Prędzej wrócę do problematycznego Raw Energy Coconut & Cocoa lub kontrowersyjnego Maracuja & Coconutniż ponowię spotkanie z dzisiejszym bohaterem.

skalachi_4Ocena: 4 chi


Skład i wartości odżywcze:

bombus-natural-energy-raw-protein-peanut-butter-copyright-olga-kublik-3


Bombus Natural Energy logo(kliknij na obrazek, by przenieść się na stronę Bombus Natural Energy)


Zobacz także cztery warianty z serii Raw Energy:

Cocoa & Cocoa Beans – baton kakaowy z ziarnami kakao

Maracuja & Coconut – baton z marakują i kokosem

Coconut & Cocoa – baton z kokosem i kakao

Apple & Cinnamon – baton z jabłkiem i cynamonem

24 myśli na temat “Bombus Natural Energy, Raw Protein Peanut Butter

  1. Dla mnie ten batonik jest fistaszkowy a nie z masłem orzechowym a i tak ten smak powinien być intensywniejszy. Spodziewałam się, czegoś innego… źle nie było ale smakiem nie zwalił mnie z nóg a lekko zasłodził ;P

    0
  2. A ja lubię proszkowe batony, więc spodziewam się nieco innego odbioru :D Ale już wiem, żeby na smak masła orzechowego nie liczyć ;)
    A zapach puszki pełnej solonych fistaszkow nigdy mnie nie zachwycał – wolałam wersję plain albo z miodem ;)

    0
  3. Byłabym szczęśliwa móc spróbować jakiegokolwiek. :< Myślałam, że PB wypadnie lepiej, no w końcu ,,masło orzechowe" zobowiązuje! Wyszło nienajlepiej, ale ja uwielbiam te batony i naprawdę ciężko mnie zawieźć w tym temacie to mogłabym odebrać go lepiej. Jakby dali tu sól to by było mega.

    0
  4. Każdy, kto obiecuje smak masła orzechowego i słowa nie dotrzymuje, powinien mieć ciężki grzech do rozliczenia. Choć baton kupuje ścisła grupa ludzi (do której nie należę – jeszcze), to fajnie, że życie surowiaków nabiera smaku. Każdy w stylu odżywiania znajdzie coś dla siebie.

    0
      1. Kupiłem go ostatnio. Jest pyszny. Masło orzechowe czuć już od otworzenia opakowania. Piękny brązowy kolor i liczne ziarenka doprowadzały do ślinotoku. Pierwszy kęs był jak orgazm. Ciało dostało drgawek, oczy zaszły mgłą rozkoszy. Pyszna i przede wszystkim zdrowa rzecz. 1100/10. Kupię z pięć opakowań.

        Co nie zmienia faktu, że zmiany są dobrym znakiem. Nie trzeba ograniczać się do fasolki i dorsza. Ktoś się zadowoli nim, a ktoś inny mający w dupie glutem, weganizm i los krówek, zje Oreo.

        0
    1. Sama siebie też nie skusiłam, także podzielam obojętność.

      Ocena adekwatna do smaku. Baton był w porządku i okazał się znacznie lepszy od prezentowanych na blogu średniaków, po prostu nie był bardzo dobry ani wart zakupu.

      0
  5. Też się nim delikatnie rozczarowałam. Zdecydowanie sądziłam, że będzie to smak uwielbianego przeze mnie masła orzechowego, a nie orzeszków…

    0
  6. Widząc coraz większą popularność masła orzechowego producenci wpadli na genialny pomysł nazywania czegokolwiek co zawiera fistaszki „XXX Peanut Butter”. Dobrze, że przynajmniej baton był smaczny

    0

Dodaj komentarz