Storck, Knoppers Strawberry

Sprawę z klasycznym Knoppersem mamy już załatwioną, czas więc na tegoroczną wersję limitowaną: truskawkową. Ona również waży 25 g, została wykonana na planie kwadratu i posiada mleczny krem, drugi jednak – w oryginale czekoladowy lub nugatowy – zastąpiony został owocowym. W związku z tą zmianą wafel dostarcza więcej kalorii w stu gramach, wszak truskawki to bardzo tłusty i tuczący produkt.

storck-knoppers-strawberry-copyright-olga-kublik-1

Knoppers Strawberry

Nowy Knoppers pachnie słodkimi i sztucznymi truskawkami, zupełnie jak lody sprzedawane na gałki. Nie jest to aromat występujący w naturze, a jednak sprawił moim nozdrzom radość. Pochodził z różowej warstwy kremu, która była wyraźnie grubsza od mlecznej (także według opisu). Skądinąd cieszę się, że Storck zdecydował się umieścić nowy krem w zastępstwie czekoladowego, a nie mlecznego.

storck-knoppers-strawberry-copyright-olga-kublik-2

Warstwa chrupiąca nie pozostawiała wiele do życzenia, wafle bowiem były grube, kruche i wypieczone. Smakowały paluszkowo i oszczędnie pod względem słodyczy. Czekolada znajdująca się na dolnym górnym płatku była cienka i mleczna, całkiem przyjazna, ale bez szaleństw. Biały krem jak zwykle trzymał klasę, dając się poznać jako tłusty, miękki, gęsty, jednolity i kinderkowo-białoczekoladowy. Może odrobinę śmietankowy, a może w stu procentach mleczny – nie wiem. Ważne, że obłędny.

storck-knoppers-strawberry-copyright-olga-kublik-5

Drugi krem – truskawkowy – był nieco gorszy. Wyraźnie grubszy, miększy i tłustszy, wypełniony kawałkami liofiliblabla owoców, które chrupały i nadawały kwaśnawego posmaku (przypominały batoniki Frupp, nie tylko konsystencją). Od razu było czuć, że nie jest to krem czysto truskawkowy, ale truskawkowo-jogurtowy. Wersja czekoladowa z orzechami smakowała mi bardziej.

storck-knoppers-strawberry-copyright-olga-kublik-3

W poprzedniej recenzji największego plusa przyznałam Knoppersowi za jakość, tym razem podkreślę więc fakt nieprzesłodzenia (o którym ostatnio również wspomniałam). Naprawdę rzadko trafiam na słodycze – szczególnie batony i wafle – które nie doprowadzają mnie na skraj cukrowej rozpaczy. Owszem, jestem już zaprawiona w boju, mam podwyższoną tolerancję na cukier i lubię wyraźnie słodkie słodycze, ale wyjątki w rodzaju Knoppersa sprawiają mi ogromną radość i ulgę, pozwalają odpocząć. Z dwóch dostępnych obecnie na rynku wersji wolę klasyczną, ale gdyby truskawkowa została z nami na dłużej, nie wykluczam, że kupiłabym ją ponownie.

skalachi_5Ocena: 5 chi


Skład i wartości odżywcze:

storck-knoppers-strawberry-copyright-olga-kublik-4

22 myśli na temat “Storck, Knoppers Strawberry

  1. W tego typu wafelkach obawiałabym się „chemicznej” truskawki :P Co do samego Konppersa i jego wariacji smakowych to chyba najczęściej przy słodyczach klasyk jest najsmaczniejszy :)

    0

    1. Próbuję wyszukać jakieś słodycze, których edycje limitowane byłyby lepsze. Na poczekaniu mam Magnuma, Kinder Bueno i Twixa, ale to racja, że najczęściej jednak podstawowy wariant sprawdza się najlepiej.

      0

  2. Ja także wolę wersję klasyczną, a ta jest dla mnie obojętna i znając moją niechęć do przetworzonych i upakowanych w słodyczach truskawek jest całkiem nieźle (być może dlatego, że w dodatku tych owoców producent kierował się minimalizmem :))

    0

  3. zaczynam żałować że nie kupiłam tej wersji, ale bałam się, że zrażę się do Knopersa, jednak jestem wierna klasycznej wersji :) PS widziałaś w biedronce 6-paki zagranicznych batonów po niecałe 11 zł??? Cadburry, Fudge i jeszce jakies inne 4 :)

    0

  4. Akurat owocowe wafelki to jedne z wielu słodyczy, jakie mnie ominą zupełnie. Nie jadłam i się z tego cieszę. W dodatku mam zamiar to utrzymać, bo jakoś owocowe kremy to… Dobrze wróżę tylko tym z Zotterów.

    0

    1. Pamiętam, chyba pisałaś o tym pod miniaturami Grześków. Albo Yogo Wafli, bo kojarzę, że to było niedawno.

      0

      1. Pod Yogo chyba. Dodam, że kiedyś nawet byłam blisko spróbowania (tata częstował cytrynowymi waflami), ale że zapytany, jakie to, nie umiał odpowiedzieć („śmietankowe albo cytrynowe”), przerażona podziękowałam. :P

        0

  5. Temu typkowi podziękuje. Nawet jakby go moje oczy go ujrzały to ręce by się nie wyciągnęły. Ino usta by się wykrzywiły w grymasie odrazy i pogardy.

    0

    1. Przez całe wakacje – i chyba na trochę przed – były dostępne w kilku sklepach, w tym Żabkach i Netto. Teraz nie wiem, czy są, a jeśli są, to musisz szybko polować, bo pewnie zostały ostatnie sztuki. Podzwoń po sklepach i popytaj, będzie najszybciej i najwygodniej :)

      0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.