Sonko, Popcool Chips zielona cebulka

Dotarliśmy do końca recenzji produktów zjedzonych podczas stacjonowania na Balonowej. Wczoraj zaprezentowałam paprykową wersję Popcool Chips, która miała mi uratować życie po całodniowym doprowadzaniu mieszkania po remoncie do porządku, tymczasem niemal je zrujnowała. No dobrze, nie było aż tak źle, ale też nie za dobrze. Następnego ranka obudziłam się z paprykowym kapciem w ustach i nie mogłam się go pozbyć ani poprzez wyszorowanie zębów, ani zjedzenie śniadania. Czy tego typu przekąski zawsze są obciążone przymusem smakowania ich jeszcze przez miesiąc po skończeniu paczki? Jeśli tak, pozostanę przy czekoladach. Póki co jednak drugi smak Popcool Chips, bo jak głupia kupiłam od razu dwa. Trzeba było brać te paprykowe Prosto z pieca

sonko-popcool-chips-zielona-cebulka-copyright-olga-kublik-1

Popcool Chips zielona cebulka

Zielonocebulkowa wersja chipsów popcornowych pachniała bardzo słono, jednocześnie cebulą i kostką bulionową, z której powstaje zupa grzybowa (?!). Krążki były ładnie obsypane przyprawą, chyba nieco szczodrzej niż w wersji paprykowej, niestety okazały się tak samo styropianowe. Między preparowanymi ziarnami znalazły się urozmaicające konsystencję kukurydziane łuski.

sonko-popcool-chips-zielona-cebulka-copyright-olga-kublik-2

Posypka trzymała poziom, oddając smak klasycznych ziemniaczanych chipsów. Była intensywna i słona, posiadała wyrazistą nutę szczypiorku. (Po zjedzeniu całej paczki nie odważyłabym się nikogo pocałować, na wszelki wypadek odczekałabym miesiąc). Konsystencja wciąż niedomagała – ani nie chrupała, ani nie prezentowała wymaganej świeżości.

sonko-popcool-chips-zielona-cebulka-copyright-olga-kublik-4

To kolejny – po chipsach i chrupkach biedronkowej marki Fifor – cebulowy produkt, który smakiem przebił wariant paprykowy. Dziwna sprawa, całe życie bowiem było na odwrót. Albo w tanich produktach nieśmiertelną cebulę trudniej zepsuć, albo zmienił mi się gust. Tak czy inaczej, prezentowane dziś Popcool Chips odebrałam nieco lepiej. Nadal wykluczam ponowny zakup, lecz gdybyście utknęli głodni na końcu świata, a w jedynym napotkanym sklepie byłyby tylko te dwa warianty, weźcie cebulę. Nie tylko lepiej smakuje, ale powstały w następstwie jej zjedzenia chuch odstraszy potencjalnych agresorów.

skalachi_3Ocena: 3 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

sonko-popcool-chips-zielona-cebulka-copyright-olga-kublik-3

12 myśli na temat “Sonko, Popcool Chips zielona cebulka

  1. Mojej siostrze bardzo smakowaly a ja ich smaku i moich wrażeń po zjedzeniu nie pamiętam… było to dawno ale pewnie okazały się bez szału bo nie zapały mi w pamięć :)

    0
  2. Chipsy o smaku cebulki kojarzą mi się tak bardzo z dzieciństwem jak chyba żadne inne. Nie wiem więc czy to sentyment czy inne powody, ale mi one naprawdę smakują. Nie są to chipsy i nie można ich porównywać z nimi, ale smak na naprawdę dobrym poziomie.

    0
  3. Tego czy je jadłam nie wiem i jakoś do zakupu mnie nie ciągnie, ale w dzieciństwie chipsy o tym smaku były jednymi z moich ulubionych.

    0

Dodaj komentarz