Zmiany Zmiany, Farmer burak + czosnek

Warzywne raw bary to nowość na rynku surowych batonów, a jednocześnie hit końcówki zeszłego roku. Kiedy wieść o nich po raz pierwszy zaszczyciła portale społecznościowe, reakcje były dość gwałtowne. Wszyscy ludzie jak jeden mąż polecieli do banków i parabanków celem wzięcia kredytu lub pożyczki. Jedni po to, by jak najszybciej wykupić cały asortyment i zrobić zbiory pozwalające przetrwać nawet apokalipsę zombie, drudzy zaś po to, by na zawsze opuścić szalony kraj, w którym powstało coś tak dziwnego.

O tak, połączenie słodyczy owoców z wytrawnością i lekką pikanterią może zadziwić lub oburzyć. Miękka, warzywno-owocowa gumka pełna orzechów, pestek i nasion to must-have wszystkich eco-freaków, ale również zmora przeciwników czosnku – w tym wampirów – buraków, szpinaków, pomidoraków i innych.

Jednym z trendsetterów nowej dietetycznej mody jest polska marka Zmiany Zmiany, produkująca słodycze z naturalnych składników, wegańskie, bez glutenu i dodatkowych cukrów. Wraz z końcem 2016 roku przedstawiła miłośnikom Kosmosu, Alohy, Petardy, Lewego Sierpowego i dwóch Urwisów: bananowego oraz jabłkowego, trzy nowe surowe batony – Farmery. W pierwszym konsumenci mieli stawić czoła pikantnemu pomidorowi, w drugim szpinakowi i cytrynie, w trzecim zaś burakowi romansującemu z czosnkiem.

Zmiany Zmiany, warzywny raw bar Farmer burak czosnek, bez glutenu i cukru, naturalne składniki, copyright Olga Kublik

Farmer burak + czosnek

Na wstępie czuję się w obowiązku napisać to, co pod koniec recenzji jeszcze powtórzyłam. Otóż po batony nie bałam się sięgnąć ze względu na smak, lecz na dolegliwości żołądkowe. Od paru lat nie mogę jeść niczego ostrego, włączając w to czosnek, paprykę, pomidory, pieprz, imbir… lista jest długa. Ponieważ jednak nie potrafiłam oprzeć się pokusie, w Farmery od Zmian Zmian wgryźć się po porostu musiałam.

Zmiany Zmiany, warzywny raw bar Farmer burak czosnek, bez glutenu i cukru, naturalne składniki, copyright Olga Kublik

Największą ochotę miałam na pikantnego pomidora, choć to wariant szpinak + cytryna został mi polecony na pierwszą degustację (jako najłagodniejszy?). Wobec niemożności dokonania wyboru ostatecznie sięgnęłam po buraka + czosnek. Tak, oto kobieca logika w pełnej krasie. Z trudnością wyciągnęłam go z opakowania, do którego kleił się jak szalony, i przystąpiłam do oględzin. Stwierdziłam wówczas, że posiada barwę ciemnego, głębokiego i esencjonalnego rubinu, w związku z czym nie potrafiłam się nie uśmiechnąć. Baton pachniał skoncentrowanym barszczem i słodką suszoną śliwką.

Zmiany Zmiany, warzywny raw bar Farmer burak czosnek, bez glutenu i cukru, naturalne składniki, copyright Olga Kublik

W dotyku Farmer burak + czosnek okazał się bardzo lepki. Nic dziwnego, że przywarł do opakowania, które skądinąd zostało wykonane z materiału innego, dużo cieńszego niż w przypadku owocowej serii raw barów tej samej marki. W kontakcie z zębami dał się poznać jako twór mięciutki, delikatny, pełen chrupiących drobinek orzechów i pestek. W smaku był przede wszystkim śliwkowo słodki (!), dopiero potem lekko ostry w sposób czosnkowy. A chwilę później bardziej niż lekko. I bardziej. I bardziej…

Zmiany Zmiany, warzywny raw bar Farmer burak czosnek, bez glutenu i cukru, naturalne składniki, copyright Olga Kublik

Degustację warzywnego surowego batona marki Zmiany Zmiany zakończyłam równo w połowie produktu. Nie znaczy to jednak, że Farmer burak + czosnek był niedobry, wręcz przeciwnie. Miałam wrażenie, że w smaku przewodziła tu słodka i cudowna suszona śliwka, a zaraz po niej czosnek w płatkach, który już w pierwszej sekundzie przywiódł mi na myśl pieczonego kurczaka. Wielkiego pieczonego kurczaka z chrupiącą złocistą skórką, nafaszerowanego suszonymi śliwkami. (Burak pozostawał w tle). Coś wspaniałego! Jedynym minusem była wzrastająca ostrość, która nie dotarła do momentu krytycznego, ale zaczęła mnie poważnie martwić. W obawie o kondycję żołądka w dniu następującym połowę batona byłam zmuszona zostawić, lecz gdyby nie choroba, zjadłabym tę sztukę, kolejną i kolejną.

Moim zdaniem warzywna seria nie przebiła owocowej. Uważam jednak, że Farmery są lepsze od niejednego tradycyjnego raw bara konkurencyjnych marek, w związku z czym warto poświęcić im uwagę.

Ocena: 5 chi


Skład i wartości odżywcze:

Zmiany Zmiany, warzywny raw bar Farmer burak czosnek, bez glutenu i cukru, naturalne składniki, copyright Olga Kublik


zmiany zmiany logo (kliknij na obrazek, by przenieść się na stronę Zmiany Zmiany lub odwiedź fanpage FB)

27 myśli na temat “Zmiany Zmiany, Farmer burak + czosnek

  1. Niedługo i u mnie pojawi sie jego recenzja!Ale muszę sie z tobą zgodzić z tym czosnkiem-choć dla mnie to juz przkeoryczyl próg ostrości,ale ja nie lubię ostrego :p

  2. Mimo mojego dziwnego gustu, na raw batony warzywne patrzyłam trochę podejrzliwie.
    Śliwka i czosnek przywodzący na myśl pieczonego kurczaka? Eh, kurczak i czosnek to jedno z bardziej nielubianych przeze mnie połączeń obiadowych. Mimo wszystko, gdybym tylko zobaczyła go stacjonarnie, kupiłabym. Jak nadarzy się paczka ze współpracy, pierwsza się na nią zgodzę i będę przeszczęśliwa, ale zamówić sama na pewno nie zamówię.

    Tak swoją drogą to wydaje mi się wręcz oczywiste, że batony z warzyw nigdy nie przebiją tych z owoców. W końcu owocom tak ogółem do słodyczy bliże. ;>

      1. Już widzę odpowiedź odmowną i moje obrażenie się na ich batony, przez co nawet gdybym stacjonarnie zobaczyła, to bym nie kupiła, haha. A tak nigdy nic nie wiadomo! :P

          1. No i super ;*

            PS Ja tak mam z Oho. Odmówili kontynuowania współpracy, co obraziło mą godność i teraz nie kupię dla zasady :P

  3. Chyba coś dla mnie. Choć zmiana… zmiana-zmiana… mogłaby być jeszcze lepsza, to i tak wolę rodzynki niż daktyle w składzie. Przynajmniej tak myślę. O buraka i czosnek się nie martwię. Generalnie na plus. No i, według mnie, owocową przebił.

    1. Póki nie musisz się z nikim całować, szamaj śmiało. Potem już tylko w te wieczory, gdy żona będzie miała na drugą zmianę.

  4. Ostatnio zauważyłam modę na produkty względnie słodkie mające w składzie warzywa. Zaczęło się od nabiału i serków/jogurtów w konfiguracjach owocowo-warzywnych. Batony raw to też ciekawy pomysł – no i mniej obrzydliwy jednak. :D Skoro może się udać fasolowe brownie czy kalafiorowe lody to czemu nie buraczany baton? Dla mnie super za pomysłowość. Pewnie wersja owocowa smakowałaby mi bardziej, ale to zawsze miłe urozmaicenie.

  5. Mi on całkiem zasmakował. Co ciekawe mój piesek też się załapał i przy degustacji skradł mi kawałek tego przysmaku i wciął zanim na dobre zdążyłam się zorientować co tak właściwie mi dziabnął ;)
    Wersja burak-czosnek nie jest moim faworytem, jeśli chodzi o batony „Farmer”, ale była całkiem smaczna.
    Pozdrawiam serdecznie.

  6. Mnie on także smakował, lecz na pierwszym miejscu czułam rodzynki. Czosnek poczułam mniej więcej po 2 gryzach, a już myślałam, że tak sie nie stanie. Jednak kurczaka w żaden sposób mi nie przypominał :D No i ciągle wole owocowe, choć szpinakowy jeszcze przede mną – może wtedy coś sie zmieni…
    Pozdrowienia dla żołądka :)

    1. Tak dawno jadłaś kurczaka, że nawet nie pamiętasz :P Swoją drogą, ja też początkowo myślałam, że czosnku nie będzie czuć.

  7. Fuj! Nawet za dopłatą nie chciałabym go spróbować.

    Czemu wymieniłaś pomidory jako coś ostrego?

    1. Serio nie? Bo trzymam dla Ciebie :D

      Skrót myślowy. Dla żołądka pomidory – stężenie któregoś ze składników – są ostre. Dlatego ketchupu, a tym bardziej koncentratu już w ogóle nie mogę. Pomidora tylko bez skóry, i to w pełnej dojrzałości, gdy jest słodki, a nie kwaśny.

  8. Już gdzieś pisałam, że mogłabym to zjeść pod warunkiem, że zabraliby śliwkę a baton przekształcili w pastę do smarowania. Bo takiej obecnej postaci mówię Nie

Dodaj komentarz