Kellogg’s, Pop Tarts Frosted S’mores

Na (tymczasowy) koniec przygody z amerykańskimi ciastkami śniadaniowymi Pop Tarts zostawiłam wariant Frosted S’mores. A właściwie zostawił się sam, gdyż posiadał najodleglejszą datę przydatności do spożycia.

Do tej pory smaku krakersów z pianką i czekoladą próbowałam tylko raz, pod postacią proteinowego batona marki Quest NutritionQuest Bara S’mores. Nie został moim ulubieńcem, ale przyznałam mu aż 5 chi ze wstążką, co oznacza, że w przyszłości z przyjemnością do niego wrócę (choć w recenzji stwierdziłam, że nie, ale kobiety bywają kapryśne). Czy tosty z dalekiego Zachodu podzieliły jego los?

Za ten wariant Pop Tarts również dziękuję pewnej dobrej osobie.

Kellogg's, Pop Tarts Frosted S'mores, amerykańskie tosty z nadzieniem o smaku pianek marshmallow i czekolady, copyright Olga Kublik

Pop Tarts Frosted S’mores

Wygląd bohatera dzisiejszej recenzji wzbudził we mnie dwojakie uczucia. Zewnętrze było kontrowersyjne, bo rozlany lukier w sugestywnym kolorze przypominał, co przypomniał, środek jednak uznałam za najurokliwszy ze wszystkich testowanych. Dwukolorowy krem w Pop Tarts Frosted S’mores wydał mi się zabawnie skunksowy, na dodatek było go naprawdę dużo. Całość pachniała słonymi krakersami i karmelem, przy czym soli w aromacie było dużo więcej niż u poprzedników.

Kellogg's, Pop Tarts Frosted S'mores, amerykańskie tosty z nadzieniem o smaku pianek marshmallow i czekolady, copyright Olga Kublik

Jedno ciastko marki Kellogg’s tradycyjnie zdecydowałam się zjeść na zimno, drugie podgrzałam w mikrofalówce. Do tej pory każde trzymałam w kuchence przez 30 sekund, tym razem zaś – w ramach pożegnania – przytrzymałam o 10 sekund dłużej.

Kellogg's, Pop Tarts Frosted S'mores, amerykańskie tosty z nadzieniem o smaku pianek marshmallow i czekolady, copyright Olga Kublik

Mimo iż zapach – jak wcześniej wspomniałam – sugerował coś zgoła innego, warstwa ciastkowa w Pop Tarts Frosted S’mores była znacznie mniej słona niż w pozostałych zrecenzowanych wariantach. Słoność ustąpiła przyjemnej słodyczy i makowości, w efekcie czego mączny i pszenny tost przypominał wielkanocną babkę piaskową albo świeże i kruche ciasteczka biszkoptowe. Lukier również miał w sobie posmak, który przywiódł mi na myśl świąteczne ciasta: keks i babkę.

Kellogg's, Pop Tarts Frosted S'mores, amerykańskie tosty z nadzieniem o smaku pianek marshmallow i czekolady, copyright Olga Kublik

Hojnie zaserwowane w Pop Tarts Frosted S’mores skunksikowe nadzienie było gęste i posiadało konsystencję lekko rozpuszczonych pianek marshmallow. Odznaczało się intensywnym smakiem kakao z nutą truflową (ale bezalkoholową). Świetnie komponowało się z tym nietypowym, bo mało pizzowym, za to bardzo przypominającym babkę pszennym ciastkiem.

Kellogg's, Pop Tarts Frosted S'mores, amerykańskie tosty z nadzieniem o smaku pianek marshmallow i czekolady, copyright Olga Kublik

W całokształcie tosty Pop Tarts Frosted S’mores przywiodły na myśl ciasto prosto z blachy. Były mocno czekoladowe i równie mocno babkowe. Nie zdobędą serca osób, które nie lubią przesadnie cukrowych słodyczy, za to pozostałych – owszem, i to jak! Jeśli Kiedy zdecyduję się na powtórkę amerykańskich ciach, do tego wariantu wrócę na pewno i z ogromną przyjemnością.

Ocena: 6 chi


Skład i wartości odżywcze:

Kellogg's, Pop Tarts Frosted S'mores, amerykańskie tosty z nadzieniem o smaku pianek marshmallow i czekolady, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

19 myśli na temat “Kellogg’s, Pop Tarts Frosted S’mores

  1. Widzę, ze lubisz tego typu łakocie ;) „ciasto prosto z blachy”… to brzmi zachęcająco, ale mimo wszystko po tym co piszesz wiem, ze mojego serca by nie zdobyły… byłoby za słodko :P

    0

  2. Fu. Nie dość, że niezbyt lubiany amerykański smak, to jeszcze… Chociaż w sumie… Smak? Tyle ich mają, a jak dla mnie wszystkie wyglądają na jedno wielkie cukrowisko. No, ale tak jak napisałaś: „Nie zdobędą serca osób, które nie lubią przesadnie cukrowych słodyczy”, a w myślach innych nie czytam. :P No dobra, w sumie teraz to muszę przyznać, że poniekąd wariant próbowany przeze mnie „cynamon i brązowy cukier” w aż 1/3 odpowiadał opisowi… w końcu cukier czułam. xD

    0

  3. Tak opisujesz to ciastko, że aż nie chce mi się wierzyć, że coś, co wygląda jak żołnierski suchar może smakować tak bajecznie (babka piaskowa? świeże biszkopty? *o*).

    Nie podkreśliłaś mocnej i dosadnej cukrowości więcej niż raz, więc moja głowa tego nie odnotowała i – cóż – zjadłabym! :D

    0

    1. Żołnierski suchar, haha :D Mój wujek jest wojskowym i przyniósł kiedyś dziadkom kilkadziesiąt przeterminowanych paczek z racjami żywnościowymi, które nosi się w teren. Zjadłam wtedy tych sucharów sporo. Były twarde jak głazy, niemal połamałam zęby – przysięgam. W sumie nie wiem, po co to jadłam. Chyba szkoda mi było wyrzucić, żeby nie zmarnować jedzenia.

      Ależ te Pop Tart’s wcale nie były cukrowe ]:->

      0

    1. Niech pojedzie z normalnie zapakowaną walizką, a na miejscu wywali wszystkie ciuchy, kosmetyki, dokumenty i tak dalej, by zastąpić je słodyczami. Genialne, co? :D

      0

      1. Lepiej niech weźmie walizkę normalnych rozmiarów a nie taka co mu weszło tylko 12 kg a mógł więcej ehh

        0

  4. Patrząc na wnętrze (a jakże, liczy się dla mnie środek, serduszko) dochodzę do wniosku, że grzechem jest jedzenie tego ciasta (tostu?) na zimno.

    0

Dodaj komentarz