Czekolateria, Śliwka w czekoladzie

Na koniec noworocznej przygody z owocami w czekoladzie zostawiłam produkt lidlowej marki Czekolateria. Choć w chwili kupowania go byłam przekonana, że pochodzi od Jutrzenki Dobre Miasto, obecnie nie jestem tego pewna. Na korzyść hipotezy przemawia fakt, że podczas tygodnia polskiego w niemieckim markecie sprzedawane były Śliwki Dobromiejskie, więc już raz Lidl z Jutrzenką współpracował. Na niekorzyść świadczą rozbieżności pomiędzy nią a dostępną w Biedronce nową wersją Śliwki w czekoladzie marki Luximo Premium, którą na pewno produkuje wspomniana już Jutrzenka Dobre Miasto.

Czekolateria, Śliwka w czekoladzie z nadzieniem czekoladowym, Lidl, copyright Olga Kublik

Śliwka w czekoladzie

Podczas gdy cukierek z Biedronki waży ok. 25 g, Śliwka w czekoladzie z Lidla to jedynie 21 g. Jej polewa ma kolor czysto deserowy, nie zbliża się do mlecznoczekoladowości biedronkowej odpowiedniczki. Zdecydowanie nie jest to ta sama czekolada.

Czekolateria, Śliwka w czekoladzie z nadzieniem czekoladowym, Lidl, copyright Olga Kublik

Biedronkowy produkt pachnie truflą i wędzoną śliwką, lidlowy zaś ciemną czekoladą i kwaśnym owocem. Zróżnicowane są również smaki. Śliwka numer jeden to połączenie cukrowej mlecznawej czekolady i truflowego kremu, śliwka numer dwa… esencja karmelowego nadzienia irysowego!

Czekolateria, Śliwka w czekoladzie z nadzieniem czekoladowym, Lidl, copyright Olga Kublik

W bohaterce dzisiejszej recenzji czekolada jest krucha, chrupiąca i łatwa do ściągnięcia. Po lekkim nagryzieniu sama oddziela się od owocu. Jak zdradziłam wcześniej, znajdujące się pod nią nadzienie w smaku jest cudownie irysowe, w konsystencji zwarte, twarde i dość suche. Nie przypomina nawilżonej gumki z biedronkowego cukierka. Śliwka z kolei jest kwaśna i twardawa. Smakuje i sprawia wrażenie suszonej, nie zaś wędzonej czy kandyzowanej. Zawarta w niej słodycz jest minimalna.

Czekolateria, Śliwka w czekoladzie z nadzieniem czekoladowym, Lidl, copyright Olga Kublik

W Śliwce w czekoladzie marki Czekolateria nie występuje alkohol, co dla mnie stanowi minus. Owoc jest kwaśnawy, reszta zaś słodka. Nadzienia otaczającego go występuje niewiele, za to jest cudownie irysowe. Gdyby było go więcej, a śliwka odrobinę by zmiękła, cukierki mogłabym kupować częściej, a już na pewno przyznałabym im więcej chi. Mimo paru wad to bardzo dobry produkt.

Ocena: 4 chi


Skład:

Czekolateria, Śliwka w czekoladzie z nadzieniem czekoladowym, Lidl, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

12 myśli na temat “Czekolateria, Śliwka w czekoladzie

  1. Nie kupuję sama z siebie śliwek w czekoladzie i jem je okazjonalnie, ale wczoraj u rodziców przeglądałam ich zapasy słodyczowe i w pudle z przysmakami Krakowski Kredens znalazłam puszkę z małymi śliwkami w czeko ważnymi do końca czerwca i okazały się całkiem smaczne :)
    Te z Twojego opisu wydają mi się smaczne, ale wyglądem jakoś nie porywają i zapewne nigdy ich nie zjem :D

    0

      1. Aż zrobiłam spacer do puszki żeby to sprawdzić :D Wg etykietki zostały wyprodukowane dla krakowskiego kredensu i upchnięte w puszcze z takim napisem. Jak chcesz fotki, to mogę wysłać na insta ;)

        0

  2. Irys nie ma takiej siły sprawczej, bym je kupił. Nawet Oreo by jej nie miało. Oreo ze śliwką w czekoladzie… jeeeessuuuu.

    PS Już wiesz co czułem, kiedy to 4 wpisy z rzędu były o waflach :P

    0

    1. O, dobre z tym Oreo ze śliwką w czekoladzie :D Zaraz potem z szarlotką z cynamonem oraz z masą figowo-daktylową. Kiedy składasz podanie o ruszenie linii produkcyjnej?

      0

  3. To, ze jest kwaskowata to według mnie plus bo równoważny słodycz – nie spodziewałabym się tego po kandyzowanej sliwce ;)

    0

  4. Nie pamiętam, jak smakują Irysy, więc ciężko mi przychodzi wyobrażenie tego smaku. Kremu jest naprawdę niewiele, co mnie nieco martwi. Ale brak alkoholowej nuty przemawia jak najbardziej na korzyść :)

    0

  5. jem sliwki w czekoladzie i dostaje okropne skurcze miesni lydek,czy to możliwe ze czekolada szkodzi,pozdrawiam

    0

Dodaj komentarz