Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie

Ciastka z masłem orzechowym? Nauczona, że na polskim rynku słodycze o tym smaku można znaleźć niezwykle rzadko – z naciskiem na niezwykle – musiałam przełamać niechęć do poszerzenia listy posiadanych słodyczy produktami liczącymi więcej niż 100 g i Bonitki zakupić.

(Co prawda obecnie reguła polskiej biedy w temacie łakoci z peanut butter w nazwie nie jest prawdziwa, bo w sklepach mamy coraz więcej masłoorzechowym pyszności, ale przestawienie się wcale nie jest łatwą sprawą. Zważcie na to, że mamy 2017 rok, a ludzie wciąż kradną darmowe długopisy i cichaczem wynoszą z pracy papiery toaletowe, bo wspomnienia o PRL-u nie przestały gryźć ich w tyłki).

Biedronkowe Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie kupiłam sto lat temu, niedługo po tym, jak pojawiły się w markecie. Spodziewałam się degustacji na miarę górnych not skali chi.

Bonitki z masłem orzechowym ważą 210 g i dostarczają 539 kcal w 100 g.
1 ciastko to ok. 17,5 g, co daje 94 kcal
.

Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z Biedronki, copyright Olga Kublik

Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie

Masłoorzechowe ciastka z Biedronki przypominają biszkopty Choc & Choc, co od pierwszej sekundy wróżyło im doskonale, ponieważ wyrób Milki otrzymał ode mnie unicorna smaku. Produkty różni wielkość i konsystencja – Bonitki są mniejsze i dużo twardsze, bo składają się z kruchej (kruche ciasto!) podstawy.

Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z Biedronki, copyright Olga Kublik

Zapach Ciastek z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie jest mi doskonale znany, choć nie ma wiele wspólnego z masłem orzechowym. Przypomina raczej kremówki lub pączki z kremem/budyniem sprzedawane w cukierni i otoczone aromatem wszystkich tamtejszych słodkich wypieków. Jeśli kiedykolwiek weszliście z bezwonnej ulicy do dobrej jakościowo cukierni – na dodatek wygłodniali – będziecie wiedzieli, o co chodzi. Jeśli nie, mogę tylko napisać, że jest to zapach słodki, tłusty i kremozciastkowy. Niestety zdanie owo nijak nie oddaje jego cudowności.

Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z Biedronki, copyright Olga Kublik

Mleczna polewa na Bonitkach jest cienka. Mimo iż producent nazwał ją mleczną czekoladą, mam poważne wątpliwości co do prawdziwości i adekwatności owego określenia. Charakteryzuje ją lekka tłustość, która osadza się na palcach, twardość, proszkowatość, cukrowość, może delikatna miodowość oraz niezdolność do rozpuszczania się w jakimkolwiek stopniu, nie mówiąc już o tworzeniu bagienka. Jeśli rzeczywiście jest to mleczna czekolada, musi być bardzo okrutna jakościowo.

Zamiast określenia polewa mogę jeszcze przystać na mleczny plastik.

Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z Biedronki, copyright Olga Kublik

Ciastko w Bonitkach idzie w stronę tworu twardego w sposób bezglutenowy. Jest zwarte i kruche. Przeszło smakiem nadzienia, w związku z czym raczy podniebienie orzechowością, choć – tak jak w zapachu – jest to orzechowość kremu z najzwyklejszych markiz na wagę, a nie masła orzechowego (!).

W ciastkach znajdują się wgłębienia, w nich zaś zalega krem. Niestety jest go bardzo mało. Okazał się bardzo tłusty, kremowy, rzadki i intensywnie orzechowy, ale – podobnie jak ciastko – smakiem odpowiadał nadzieniu z pierwszych lepszych markiz, nie masłu orzechowemu.

Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z Biedronki, copyright Olga Kublik

Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z biedronkowej serii Bonitki to produkt niskiej jakości, ale wysokiego smaku. Sprawiają wrażenie tanich i zrobionych bez nadziei na sukces. Przypominają miniaturowe torciki z margarynowym kremem orzechowym, twardą podstawą i plastikową polewą. Jest w nich dużo cukru i tłuszczu. Na dodatek nie współgrają z herbatą, bo so-called czekolada znika w sekundę, pozostawiając ciastko tak twardym, jak było na starcie.

Czy wymienione w powyższym akapicie wady sprawiają, że ciastka z Biedronki są obrzydliwe? Bynajmniej. Nie tylko zjadłam ponad połowę zawartości własnego kartonika, ale również bezczelnie podebrałam kilka sztuk zakochanemu w nich Pyszczkowi, gdy otwierał swoje.

Zdecydowanie jest to produkt z kategorii tak obleśne, że aż pyszne.

Ocena: 5 chi


Skład i wartości odżywcze:

Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie z Biedronki, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

27 myśli na temat “Spomet Sp.J, Bonitki Ciastka z masłem orzechowym w mlecznej czekoladzie

  1. Ciastka z tłustym kremowy, rzadki i intensywnie orzechowy kremem, oblane mlecznym plastikiem… jak się okazało w smaku nie takie złe :P

    0

  2. Może i rzeczy z masłem orzechowym lub o smaku pojawiają się coraz częściej, ale rzadko są prawdziwie masłoorzechowe według mnie. A szkoda.

    Mama je jadła, mówiła, że niezłe, choć według niej też było w nich o wiele za mało masła orzechowego, a cena jak na takie coś za wysoka. Ja się nie wypowiem, bo jak częstowała, to stwierdziłam już, że zupełnie nie dla mnie, mimo że masło orzechowe kocham. Zapach kojarzący się z czymś Milki, skojarzenie z kremówkami i pączkami, cała tłustość i słodycz… wiemy, jak to by się skończyło. :P

    0

    1. Pierwsza część komentarza – 100% prawdy, zgadzam się. Fajne hasło reklamowe, bo napędza sprzedaż, ale jednocześnie spore konsumenckie rozczarowanie w wyniku niespełnienia obietnicy smaku masła orzechowego. (Ale ładnie to napisałam :D)

      E tam, jedno ciacho mogłabyś łapsnąć. Skoro nawet tyle Snickersów i Kit Katów przeżyłaś… ;)

      0

      1. Nawet bardzo ładnie. ;)

        Właśnie w tym rzecz, że nie. Obecnie autentycznie mnie cofa, kiedy patrzę na zwyklejsze słodycze. Pewnie za jakiś czas mi minie, ale… tak się nimi załatwiłam, że sama na siebie jestem wściekła.

        0

        1. Znam to uczucie. Pamiętam okres, chyba miał miejsce w zeszłym roku, w którym mi było niedobrze na myśl o czystej czekoladzie. Trwał parę miesięcy, po czym nagle minął.

          0

  3. Na początku, czytając Twoją recenzję, spotykało mnie rozczarowanie, ale jak na końcu napisałaś, że tak Ci zasmakowały, to aż się uśmiechnęłam i nabrałam na nie ochoty :D Nie przeszkadza mi cienka warstwa kremu, bardziej plastikowość polewy. Kruche, grube ciastko to dla mnie ostatnimi czasy duży atut (jakoś tak złapałam fazę na kruche ciasteczka). Nie zauważyłam ich w regularnym asortymencie Biedronki, ale też niezbyt się im przyglądałam. Ciekawe :D

    0

  4. Oooo! moje ulubione ciasteczka! :D Omnomnom.. Masz szczęście, że nie oceniłaś ich niżej :P No ale fakt, za pierwszym razem smakowały znacznie lepiej niż teraz, choć nadal są całkiem znośne ;)

    0

    1. To nie biszkopt ;> I masło też masłem nie jest. Mamy tu do czynienia z tanimi i niezbyt wyszukanymi ciasteczkami orzechowymi w polewie. Odbiór jest już kwestią gustu :)

      0

  5. Raczej się nie skuszę … nie lubię biszkoptów i ciastek na ich bazie. Ale dobrze wiedzieć że czasami warto zaryzykować i wziąć typowo biedronkowy produkt :)

    0

      1. Nowość widziałam w aktualnej gazetce. Nie planuję kupować. Jeśli zrecenzuję, to tylko w przypadku zakupu pralin przez kogoś z moich bliskich.

        PS To nie biszkopt, a kruche ciacho.

        0

  6. Lidlowy baton peanut butter też bardzo mi smakował, dlatego liczę że te ciastka trafią w mój gust:)

    0

  7. Zgadzam się w stu procentach. W sumie są obleśne, co nie zmienia faktu, że zjadłam ze smakiem i nie wykluczam, że zakup kiedyś powtórzę.

    1+

  8. Jak ja lubię produkty z kategorii: Tak niedobre, że aż dobre. :D <3 Wiem, że by mi smakowały. Takie plebejskie ciacha niczym na wagę, to wstyd się przyznać, ale moje klimaty.

    0

Dodaj komentarz