Ice Mastry, Ice Cookie Cream – Caramel

Spragnieni letniego orzeźwienia? Mam nadzieję! Nie ma bowiem lepszej pory roku do zaprezentowania lodów niż nasza polska złota jesień, od której w oku kręci się łza, a z nosa zwisa glut. (Acz kusi również fundująca bordowe niczym serca zakochanych ślady odmarznięcia na prawym pośladzie zima).

Lody w kubeczku Ice Cookie Cream – Caramel nieznanej mi dotąd marki Ice Mastry zakupiłam w wakacje w Carrefourze. Ponieważ jednak w blogowej karierze Olgi synonimem recenzowania na bieżąco mogłoby być układanie bukietów z kwiatów paproci, prezentuję wam je dziś.

PS Moim zdaniem i tak powinniście się cieszyć, że recenzję opublikowałam w roku 2017, a nie za parę lat, gdy lody wyjdą ze sklepów, marka splajtuje, a Carrefour zmieni nazwę, przejmie go konkurencja i nikt nie będzie pamiętał, że kiedykolwiek istniał. You’re welcome.

Ice Mastry, Ice Cookie Cream - Caramel, lody śmietankowe z karmelem, herbatnikami biszkoptami kakaowymi i krokantem orzechowym, lody z Carrefoura, copyright Olga Kublik

Ice Cookie Cream – Caramel

Gdyby komuś się skrajnie nudziło i urządził konkurs na najdłuższe opisy produktów spożywczych, dzisiejszy bohater otrzymałby złoto, deklasując żałosnych konkurentów. Jest to bowiem: Kubek Ice Cookie Śmietanka – Caramel Lody śmietankowo-karmelowe z sosem karmelowym, krokantem orzechowym i posypką czekoladowo biszkoptową. Już pominę – albo i nie – że Śmietanka występuje po polsku, a Caramel po angielsku, przed Lodami nie ma kropki, między czekoladowo a biszkoptową zaś brakuje łącznika. Bardziej martwi mnie fakt, że producent zapomniał wsadzić tam dziada z babą, wszak tylko ich brakuje do kompletu. (Może znajdują się w składzie. Niestety nie udało mi się doczytać, bo jest tak długi, że zasnęłam w połowie).

Ice Cookie Cream – Caramel to 200 g i 110 ml lodowej zabawy, która dostarcza 238 kcal.

…a może 200 ml i 110 g? Coś tu się komuś pomieszało, w tabeli bowiem wartości są zamienione. Zresztą nie trzeba wyjątkowych umiejętności matematycznych, aby zorientować się, że gdyby lody rzeczywiście miały 200 g i 110 ml, musiałyby dostarczać jednocześnie 132 i 436 kcal. Ach, uwielbiam opisowo-składowo-kaloryczne cyrki producentów dbających o to, by wpuścić klienta jak najgłębiej w maliny!

Ice Mastry, Ice Cookie Cream - Caramel, lody śmietankowe z karmelem, herbatnikami biszkoptami kakaowymi i krokantem orzechowym, lody z Carrefoura, copyright Olga Kublik

Jak wynika z wielce wiarygodnego opisu oraz kolorystyki, lody posiadają dwa smaki: śmietankowy oraz karmelowy. Pachną przyjemnie czekoladowo, czego zasługą jest bogata posypka znajdująca się na wierzchu. Na posypkę ową składają się pokruszone czarne herbatniki, oczywiście stworzone na podobieństwo Oreo, czekoladkrowie placki oraz nasiąknięte wilgocią orzeszki.

Warto jeszcze dodać, że do zestawu Ice Cookie Cream – Caramel dołączona została łyżeczka. Ja jednak gardzę darmowymi sztućcami i wolę jeść własnymi, metalowymi.

Ice Mastry, Ice Cookie Cream - Caramel, lody śmietankowe z karmelem, herbatnikami biszkoptami kakaowymi i krokantem orzechowym, lody z Carrefoura, copyright Olga Kublik

Oreowe ciasteczka są gliniaste i mocno czekoladowe – przepyszne. Lekko gorzkie, bardziej słodkie, przyjemnie kakaowe. Przypominają proszkowato-zakalcowe brownie. Miękkawe są również orzechy, tym razem jednak nie można tego zaliczyć na plus. Skądinąd na minus też nie, z racji iż nie przekroczyły granicy przyzwoitości – są w sam raz. Otacza je karmelowa skorupka.

Zdecydowanie najgorszym dodatkiem wchodzącym w skład posypki są czekoladkrowe placki, ponieważ wypełnia je mięciutki i sprężysty, niestety rozmiękły biszkopt. Wyobraźcie sobie, że wkładacie kilka takich pozornie chrupiących chrupeczek do buzi, zaciskacie zęby, a tu… rozlazła wata. Brr.

(Może to nie miejsce na takie uwagi, ale przypomniał mi się ubiegłoroczny remont mieszkania i konieczność oczyszczenia przewodów wentylacyjnych. Otóż od poprzedniego remontu, który miał miejsce dwadzieścia pięć lat wcześniej, nikt nie ściągał kratki wentylacyjnej i nie wkładał tam ręki. Teraz przyszło zrobić to mnie. Dłoń trafiła na pokłady kurzu. Mięciutkiego jak baranek i cieplutkiego, owijającego się dookoła ręki i szarego jak futerko kanałowego szczura. Słowo mięciutki już nigdy nie będzie dla mnie takie samo).

Ice Mastry, Ice Cookie Cream - Caramel, lody śmietankowe z karmelem, herbatnikami biszkoptami kakaowymi i krokantem orzechowym, lody z Carrefoura, copyright Olga Kublik

Białe lody są słodkie i rzeczywiście śmietankowe – tym razem producent się spisał, brawo! – a jednocześnie rozczarowująco rzadkie, wodniste. Nieco lepsze w konsystencji, bo gęstsze, okazały się lody karmelowe. W smaku morderczo słodkie i raczej toffi.

Pomiędzy lodami znajduje się sos, o którego istnieniu na początku nie wiedziałam, podczas degustacji zaś nie chciało mi się pauzować serialu i wstawać, stąd brak zdjęcia. Jest tak gęsty, że przypomina coś pomiędzy żelką a galaretką. Nie spływa po łyżce jak na sos przystało, zamiast tego trzyma się w postaci niemal zupełnie stałej. Ma intensywny kolor żółtka jaja. Wolę nie pisać, co mi przypomina. Całe szczęście, że smakuje przyzwoicie, bo… wnętrzem krówki.

<Tu znalazłoby się zdjęcie sosu, gdybym nie była tak cholernie leniwa, a producent zapłaciłby mi za napisanie recenzji. Tymczasem skłaniam was do użycia wyobraźni. Jeśli jest zbyt wcześnie lub zbyt późno, a wasze umysły nie mają sił, rozbijcie na ręce jajko i wymieszajcie żółtko z żelatyną. Uzyskacie mniej więcej to samo.>

Ice Cookie Cream – Caramel to lody tanie – w każdym tego słowa znaczeniu. Skład przyprawia o atak serca, liczne błędy w opisie wyciskają łzy z oczu perfekcjonistów (moje są już czerwone jak u królika; lewe prawie wypadło), część właściwa straszy wodnistością, sos zaś pod względem konsystencji jest absolutnie obrzydliwy. Ponadto na kubeczek przypada wór cukru.

Ice Cookie Cream – Caramel to równocześnie lody smaczne. Wiele rzeczy jest w nich do poprawy (np. soso-żelka) lub wywalenia (np. czekoladkrowie placki), ale śmietanka umila życie, karmel wywołuje na ustach uśmiech zadowolenia, gliniaste ciasteczka zaś przyspieszają bicie serca i powodują smutek, że jest ich tak mało. Mimo iż na deserze powiesiłam tysiąc psów, sądzę, że jeszcze do niego wrócę.

Ocena: 4 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Ice Mastry, Ice Cookie Cream - Caramel, lody śmietankowe z karmelem, herbatnikami biszkoptami kakaowymi i krokantem orzechowym, lody z Carrefoura, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

14 myśli na temat “Ice Mastry, Ice Cookie Cream – Caramel

  1. PS po wstępie – haha. :P

    Taak, kolejny produkt, którego na razie nawet jakbym chciała, to nie kupię, bo nie mam gdzie. Fajnie, że nie nudne i w sumie tyle mam do powiedzenia.

    0

  2. Kompletnie mnie nie przekonują te lody, a Ice Mastry znam. Nie lubię rozmiękłych ciastek, licznych posypek i takiego zastygłego, zamarzniętego sosu – zwłaszcza karmelowego.

    PS: Rozpadasz się! Tam Ci się pacha poci, tu Ci oko wypada… Daj adres, to Ci „Kropelkę” wyślę! :D

    0

    1. Kropelka nie pomoże. Możesz co najwyżej przyjechać i mnie kropnąć.

      Jakie lody tej marki znasz? Któreś lubisz?

      0

      1. Nie będę się przyczyniać do Twej nieuchronnej śmierci. Mogę przyjechać i Cię ścisnąć :D

        Kojarzyłam samą nazwę, a konkretne tytuły musiałam wygooglować. Znam na pewno „Inne”, czyli lodowe kulki wodne (kiedyś je lubiłam, ale teraz bym ich nie zjadła) – http://www.wzgorzasmaku.pl/data/catalogue/StLTY2NzIyNS1mb3RvLzA2NTguanBn.jpg . Znam też rolady lodowe, które kupowała mama, ale nigdy do moich ulubionych nie należały (choć jadłam). Rożki należą do godnych uwagi – je szczerze polecam :)

        PS: Szukałam w Carrefourze tych karmelowych kubeczkowych lodów, które wcześniej recenzowałaś, i nie było :(

        0

        1. Jak byłam mała, podstawówkowa, zażerałam się na osiedlu takimi kulkami. Głównie niebieskimi. Z kolei roladę lodową moja rodzina kupiła ze trzy razy – to nie był nasz rodzaj lodów.

          Na kubek toffi poluj, bo czasem go nie ma, a za parę dni stoi cały karton.

          0

  3. Zatem dobrze, że takich lodów nie jadam – oczy mi się nie zmęczą od czytania składu, nie doznam odmrożeń (ręki od trzymania kubka i języka) i zaoszczędzę mózgowi dylematów na temat właściwej wartości odżywczej – same plusy ;)

    0

Dodaj komentarz