Kopernik, Wafel Teatralny: classic, czekoladowy

Wafle Teatralne marki Kopernik to produkty, których zawsze chciałam spróbować i które znajdowały się na mojej liście słodyczy kupięjutrowych. Z racji tego, że – filozoficznie rzecz ujmując – jutro nigdy nie nadchodzi, w niekończącym się oczekiwaniu wspomóc mnie zdecydowała się Szpilka, za co serdecznie dziękuję.

Co dość istotne, mimo iż parę miesięcy wcześniej próbowałam względnie nowych na rynku Kulek Teatralnych w odpowiadających dzisiejszym waflom smakach, podczas degustacji kompletnie nie pamiętałam, czym się różniły i które smakowały mi bardziej. Sądziłam, że wariant klasyczny i czekoladowy to niemal to samo, w związku z czym nie wiedziałam, co może się kryć za klasyką.

Odpowiedzi udzieliły mi opisy słodyczy. Jak się okazało, klasyka Kopernika to krem orzechowy oblany deserową czekoladą, czekolada zaś krem czekoladowy. Ot, cała tajemnica.

Produkty posiadają ten sam kolor cienkiej polewy, acz wnętrze w wariancie czekoladowym jest ciemniejsze. Na waflach spoczywają trzy standardowe pod względem grubości warstwy kremu.

Kopernik, Wafel Teatralny classic, baton z czekoladą i kremem orzechowym, copyright Olga Kublik

Wafel Teatralny classic

Degustację wafli rozpoczęłam od wersji classic, ubolewając z trzech powodów: 1) obniżonej gramatury (każdy słodycz ważył 43 g, zamiast zapowiedzianych 46 g), 2) brzydkiej szaty graficznej (wskazującej na produkt przeciętny i rodem z XX wieku), 3) braku wariantu cytrynowego (przegapiłam z własnej winy).

Kopernik, Wafel Teatralny classic, baton z czekoladą i kremem orzechowym, copyright Olga Kublik

Deserowa czekolada jest przede wszystkim słodka, acz również lekko cierpka od kakao. Na tyle stopiła się z kremem, że czuć w niej orzechy. Nie jest ani gęsta, ani bagienkowa. To całkiem zwykła, smaczna, bliżej nieokreślona czekolada. Gładka, bez proszkowatości.

Większy szał robi wafel, który – mimo starodawnej i niemodnej szaty graficznej opakowania – jest świeży i chrupiący. Nie przejawia ani odrobiny stetryczenia. Jest jasny jak du… buzia Eskimosa-informatyka, który nigdy nie opuszcza swojego igloo. Posiada delikatny smak.

Krem smakuje przyzwoicie i orzechowo. Delikatnie. Wypełniają go liczne ziarenka cukru. Jest dość cienki, umiarkowanie tłusty oraz słodki na idealnym poziomie. Orzechowość może i jest sztuczna, ale przyjemna.

Kopernik, Wafel Teatralny classic, baton z czekoladą i kremem orzechowym, copyright Olga Kublik

Wafel Teatralny classic nie powala jakością, ale też nie odpycha. Jest zwykły w każdym tego słowa znaczeniu. Podoba mi się w nim to, że słodycz przez całą degustację utrzymuje się na poziomie akceptowalnym (mimo iż jest wysoka i cukrowa), a także to, że nie pojawia się nagle przyczajone gdzieś stetryczenie.

Kopernik, Wafel Teatralny classic, baton z czekoladą i kremem orzechowym, copyright Olga Kublik

Mimo iż Wafel Teatralny classic jest produktem ze średniej półki, wygrywa z Prince Polo i Princessą pod każdym względem. Jego jedyny minus to nieznaczna suchawość. Z przyjemnością do niego wrócę.

Ocena: 3 chi ze wstążką


Kopernik, Wafel Teatralny czekoladowy, baton w ciemnej czekoladzie z kremem czekoladowym, copyright Olga Kublik

Wafel Teatralny czekoladowy

Ponieważ w Waflu Teatralnym czekoladowym orzechowy krem został zastąpiony – jak sama nazwa wskazuje – czekoladowym, również polewa straciła odnotowaną wcześniej orzechową nutę. W związku z tym okazała się intensywniej kakaowa, przyjemnie słodka. Plebejsko cudna.

Kopernik, Wafel Teatralny czekoladowy, baton w ciemnej czekoladzie z kremem czekoladowym, copyright Olga Kublik

Nadzienia w waflu są trzy warstwy, wszystkie średniego rozmiaru. W konsystencji gęste i ziarniste, w smaku intensywnie czekoladowe i cukrowe.

Wafle z kolei odpowiadają poprzednikom. W mojej sztuce posiadały nutkę stetryczenia, ale jestem przekonana, że to przez fakt, iż Wafla Teatralnego czekoladowego jadłam na granicy daty ważności.

Kopernik, Wafel Teatralny czekoladowy, baton w ciemnej czekoladzie z kremem czekoladowym, copyright Olga Kublik

W całokształcie Wafel Teatralny czekoladowy jest tłuściutki, cukrowy, intensywnie czekoladowy i plebejski. Biorąc pod uwagę to, że – tak jak poprzednik – pochodzi ze średniej półki, do niczego istotnego nie potrafię się przyczepić. Chętnie kupię go ponownie.

Kopernik, Wafel Teatralny czekoladowy, baton w ciemnej czekoladzie z kremem czekoladowym, copyright Olga Kublik

Swoją drogą, Wafle Teatralne to już czwarty produkt marki Kopernik, który pojawił się na blogu. Oprócz wspomnianych we wstępie Kulek w archiwum znajdziecie recenzje dużych paczkowanych pierników w kształcie serc z lukrem oraz małych Katarzynek w czekoladzie. Smacznego!

Ocena: 4 chi


Opisy, składy i wartości odżywcze:

Wafel Teatralny classic: Wafel przekładany kremem (53%) arachidowym w czekoladzie.

Skład: czekolada 28% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, emulgator: lecytyny (z soi); aromat), mąka pszenna, cukier, oleje roślinne (palmowy, częściowo utwardzony palmowy, rzepakowy), mleko pełne w proszku, orzeszki arachidowe 3,8%, serwatka w proszku, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu, olej rzepakowy, skrobia, sól, substancja spulchniająca: węglany sodu, żółtko jaj w proszku, aromat.

Wartości odżywcze w 100 g: wartość energetyczna – 528 kcal, tłuszcz – 29 g, w tym kwasy tłuszczowe nasycone 15 g, węglowodany – 55 g, w tym cukry 38 g, białko 8,6 g, sól 0,28 g.

***

Wafel Teatralny czekoladowy: Wafel przekładany czekoladowy w czekoladzie.

Skład: czekolada 30% (cukier, miazga kakaowa, tłuszcz kakaowy, tłuszcz roślinny palmowy, emulgator:lecytyny (z soi), aromat), maka pszenna, tłuszcz roślinny (palmowy, częściowo utwardzony palmowy, olej rzepakowy), cukier, serwatka w proszku (z mleka), kakao o obniżonej zawartości tłuszczu, olej rzepakowy, skrobia ziemniaczana, jaja w proszku, substancja spulchniająca: węglany sodu, sól, aromat. Wyrób może zawierać śladowe ilości orzeszków arachidowych i innych orzechów.

Wartości odżywcze w 100 g: wartość energetyczna – 527 kcal, tłuszcz – 30 g, w tym kwasy tłuszczowe nasycone 15 g, węglowodany – 57 g, w tym cukry 40 g, białko 6,1 g, sól 0,32 g.

19 myśli na temat “Kopernik, Wafel Teatralny: classic, czekoladowy

  1. Mój Teatralny miał dość długą datę i śmierdział i smakował stetryczeniem, ale czuć było, że nie jest nieświeży, więc nie byłabym tylko taka pewna, że u Ciebie to wina daty. Mimo że czułam, że odbierzesz go nieco lepiej, niż ja, ale nie na aż tak wysoką ocenę.
    Czekoladowy intensywny w smaku? Po klasyku nie powiedziałabym, nawet jeśli chodzi o intensywną cukrowość. Tego smaku nie spróbuję, bo mam traumę i uraz po klasycznym. Ogólnie od wyrobów Kopernik będę się z daleka trzymać, bo i kiedyś do pierników (z białą czekoladą i nadzieniem jagodowym) się zraziłam (sam piernik był niesmaczny, mniejsza już o to że „udziwnienia” nie wyszły).

    0

    1. Pierniki Kopernika są takie sobie, bo strasznie suche, czego nie lubię. Do wafli wrócę, jestem o tym przekonana. Wówczas sprawdzę, jak ma się przełożenie terminu ważności na konsystencję (stetryczenie).

      0

  2. jestem w szoku… byłam pewna, że będziesz nimi pluć jak naszymi pamiętnymi sękaczami xD Lepsze od Princessy i Prince Polo? Buahahaha po moim trupie :D Już chciałam Ci napisać, że cytrynowej wersji nie żałuj bo nawet w Toruniu nie ma ich za wiele i ograniczają ich produkcję, a tu taka niespodzianka… Nie przestajesz mnie zaskakiwać jak słowo daję ;) Ja niestety awersje do Torunia mam wciąż ciąg dalszy ^^ Choć spróbowałabym z ciekawości tych kulek o smaku chałwowym ;>

    0

    1. Sękacz to nie produkt – to stan umysłu.

      Jak będziesz miała w łapkach wersję cytrynową, koniecznie daj znać ;*

      1+

  3. Dla mnie to właśnie zwykłe, niczym niewyróżniające się wafle i jem je jak mam (pisałam Ci chyba, że mój tata dostaje produkty z tej firmy na święta, więc i kilka wafli w paczce się zawsze znajdzie, więc biorę na kryzys cukrowy i głód nie wiadomo na co :P), ale tak żeby samemu iść kupić to nie :D

    0

  4. Nigdy nie jadłam, ale zdaję się na Twój gust – Lusette mnie nie zawiodło, Prince Polo bardzo lubię, a tego wafla plasujesz ponad PP, więc chętnie spróbuję i dam Ci znać

    0

  5. Chętnie wrócisz i 3 chi? No, zrozum tu kobietę ; )
    Nigdy ich nie jadłam, ale jedno wiem: w konkursie na najbrzydsze opakowania bez wątpienia wygrywają z konkurencją.

    0

Dodaj komentarz