Jak zrobić Płatki z mlekiem? – Instrukcja w 5 krokach

Każdy ma swoje popisowe danie. Nawet ja – mimo iż na co dzień nie gotuję – nauczyłam się robić jedną skomplikowaną potrawę, której przepisu mimo próśb, gróźb i wybuchów płaczu przez lata nie chciałam zdradzić ani bliskim, ani tym, którzy przetrzymywali mnie w piwnicy. Cóż, cennego sekretu należy strzec.

Ponieważ jednak w tym roku postanowiłam popracować nad sobą i stać się bardziej przyjazna oraz towarzyska, zwalczyłam obawy. Oczywiście nie od razu. Nie obyło się bez długich kłótni, podczas których padło wiele niemiłych słów, a lewa ręka wykonała zamach na prawą, po drodze zahaczając o twarz i przekształcając nos w krwawą miazgę, lecz nie martwcie się, już wszystko w porządku. W końcu zarabiam na blogu kokosy rozmiaru pomidorów z Czarnobyla, więc kosztu operacji plastycznej wcale nie odczułam, a przy okazji zmieniłam tożsamość i mogę was śledzić, podczas gdy wy nawet nie wiecie, że to ja.

Moją tajną potrawą, na którą wyrwałam już niejeden chwast z ogrodu, są Płatki z mlekiem, w Polsce znane bardziej jako płatki z mlekiem. Do ich wykonania potrzeba wielu składników, których nie znajdziecie w pierwszym lepszym sklepie, a także specjalistycznego sprzętu. Jeśli chcielibyście go zamówić, możecie do mnie napisać – pomogę w poszukiwaniach. Wierzę, że wspólnymi siłami je odnajdziemy.

Zapraszam na tajny przepis na Płatki z mlekiem w 5 krokach!

Płatki z mlekiem

Składniki:

  • płatki
  • mleko

Akcesoria niezbędne do wykonania potrawy:

  • waga kuchenna
  • podziałka mililitrowa
  • miseczka
  • miska
  • łyżka

Krok 1: Przygotowania psychiczne

Pierwszy krok jest najważniejszy. Zanim przystąpicie do tworzenia Płatków z mlekiem, przygotujcie się do tego zadania psychicznie. Jeśli ominiecie ceremonię, możecie mieć w przyszłości problemy z grą na flecie lub powracające ataki swędzenia pępka, a nawet zapaść na nieuleczalną chorobę Mlekoina Platix.

Przepis na płatki z mlekiem

Płatkozmlekowa ceremonia polega na koncentracji. Należy koncentrować się tak długo, aż żołądek burknie, dając znać, że już czas (inne dźwięki, a tym bardziej zapachy, są niepożądane). Pomóc mogą:

  • oglądanie na Instagramie zdjęć oznaczonych jako #foodporn,
  • słuchanie dźwięku chrupania chipsów przez słuchawki,
  • oglądanie programu kulinarnego,
  • ustawienie stołka pod kuchenną kratką wentylacyjną i wwąchiwanie się w jajecznicę sąsiada,
  • nadgryzienie ręki, byle nie do kości.

Krok 2: Przygotowania fizyczne

Po tym, jak żołądek burknie, można przystąpić do przygotowań właściwych. Należy wziąć wagę kuchenną oraz miseczkę i ustawić jedno na drugim. Podpowiadam, że wyjdzie korzystniej, jeśli to waga będzie na dole. Następnie trzeba włączyć wagę – siłą umysłu lub palcem – i wsypać dokładnie 40 g płatków. Wartość mniejsza choćby o gram sprawi, że przez cały dzień będziecie chodzić głodni, natomiast przez większą z uwagi na przeciążenie nie uda wam się wstać z łóżka.

40 g to porcja idealna również dlatego, że producenci popularnych płatków sugerują używanie 30 g. Wartość większa o 1/3 oznacza życie na krawędzi, ale bez obawy o spadnięcie. Wsypując 10 g ponad wyznaczoną normę, jesteście fajnymi rebeliantami. Wsypując mniej – cieniasami, którzy chcą przypodobać się towarzystwu, ale braknie im odwagi i zapału. Z kolei choćby o gram więcej zahacza już o problematyczną dziwność, pedofilię, nekrofilię i upodobanie do zbierania komiksów. Nie róbcie tego.

Krok 3: Odmierzanie mleka

Ceremonia odmierzyn mleka jest równie wymagająca, co ważnie płatków w celu osiągnięcia idealnej wartości. Do doskonałości mleko potrzebuje 340 ml – uzyskasz je dzięki podziałce mililitrowej – z których 300 jest akuratne dla zaspokojenia porannego głodu, a 40 odpowiada za dodatkowe siknięcie w ciągu dnia, bo któż nie lubi notorycznie chodzić do toalety, zwłaszcza gdy musi załatwić coś na mieście?

Odpowiednie mleko nie jest ani ciepłe, ani zimne – ma temperaturę pokojową. Nie należy go podgrzewać, gdyż płatki niechybnie spapieją. Nie wolno też pić mleka prosto z lodówki, ponieważ uderza do mózgu niczym shake na amerykańskich filmach i wymraża szare komórki.

Krok 4: Łączenie składników

Kolejność łączenia składników nie dla wszystkich jest oczywista. Kto najpierw wsypał płatki do miski – skądinąd miska nie może być ani zbyt wielka, ani za mała; idealny rozmiar to 400-500 ml – a następnie zalał je mlekiem, tego nie chcę znać i z przyjemnością zgłoszę na milicję.

Odmierzone podziałką mililitrową mleko należy umieścić w misce, tuż potem zaś delikatnie i uważnie zasypać zważonymi płatkami. Nie wolno mieszać! Popełnienie tej zbrodni grozi ucięciem otworu gębowego, co z kolei wiąże się z dożywotnią koniecznością spożywania pokarmów drugą stroną ciała.

Krok 5: Jedzenie

Choć tak skrupulatnie przygotowywane, dopracowane i apetyczne danie wyzwala nieodpartą ochotę rzucenia się na nie niczym wściekły jaskiniowiec, Płatki z mlekiem należy jeść powoli i z lekko uchylonymi ustami – na tyle, by do uszu dochodziło atrakcyjne chrupanie, lecz współbiesiadnicy od widoku przeszłej śliną płatkowej papy nie uciekli z krzykiem bądź nie zwrócili na stół swoich posiłków.

Płatki z mlekiem warto jeść łyżką, choć oczywiście można je spożywać również widelcem, nożem lub pałeczkami – jak kto woli. Barbarzyństwem jest jedynie jedzenie ręką – tego nie róbcie. Płatki należy zawsze nabierać z wierzchu, wpuszczając na łyżkę nieznaczną ilość mleka. Im więcej płatków uda wam się zjeść w stanie chrupkim, tym lepiej. Te z dołu niestety spapieją, ale i im na pewno podołacie.

Degustację można podsumować głośnym beknięciem – to najlepszy dowód uznania, a także wyraz niemożności strawienia mleka, na którą cierpi znaczna część osób dorosłych.

Powodzenia!

***

A jakie jest wasze popisowe danie?

23 myśli na temat “Jak zrobić Płatki z mlekiem? – Instrukcja w 5 krokach

  1. Hmm, cóż za skomplikowana receptura i kompletnie nie dla mnie (brudzenie podziałki mililitrowej w tym przypadku mija się u mnie z celem – mleko ważę na wadze, a jedząc śniadania o takiej kaloryczności po tygodniu schudłabym ze 2 kg) :D Ale narobiłaś mi ochoty na płatki kukurydziane z mlekiem, więc może zrobię kiedyś na podwieczorek ;)

    Nie mam chyba popisowego dania, ale z podobnych do Twoich płatków z mlekiem robię owsiankę. Odmierzam wtedy 300 ml mleka (a raczej napoju roślinnego), 50 g płatków owsianych i gotuję to z dodatkiem np. małego banana. Pod koniec dodaje łyżeczkę siemienia zmielonego i łyżeczkę chia dla gęstości, a całość posypuję orzechami (najczęściej odmierzonymi dzień wcześniej 20 g, namoczonymi przez noc) i suszonymi owocami – tu w zależności od asortymentu szuflady – obecnie mam morwę i figi. No i do tego jeszcze kostka ciemnej czeko i można jeść :)

    1. Dziękuję za podzielenie się ze wszystkimi obecnymi tu autorskim przepisem. Niestety jest zbyt amatorski jak dla mnie. Lubię tylko te skomplikowane do kwadratu. Może ktoś inny skorzysta.

      1. Możesz sobie go skomplikować – np. przebieraj płatki i wybierz tylko te o idealnym kształcie, koniecznie wyrzuć też wszystkie twarde, z niecałkowicie odseparowaną łuską :)

        1. Wiedziałam, że mogę na Ciebie liczyć <3 Myślałam też o zrobieniu puzzli z płatków błyskawicznych.

  2. No nie, taka dumna z siebie byłam że przez osiemnaście lat życia opanowałam do perfekcji pierwsze cztery kroki (aczkolwiek czasami byłam bardziej edgy niż fajni rebelianci i spałam płatków ilewlezie), a tu nagle przyszedł punkt piąty i.. Jak to, jak to nie nabierać płatków dłonią :/ To jakby po upolowaniu zwierzyny nie rozdzierać jej gołymi rękami i nie spożywać na surowo. Maturę mam za 5 minut, ale teraz widzę że raczej wybiorę się na parę miesięcy do jakiegoś klasztoru mnichów, bo najwyraźniej czegoś w życiu mi brakuje o czym nie miałam pojęcia.

  3. Troszkę zawiła ta Twoja instrukcja i przepis. Moja młodsza siostra miała inny:
    Składniki: płatki, mleko
    Akcesoria niezbędne do wykonania potrawy: miseczka, miska, łyżka
    Przepis: Mleko podgrzać, wlać do miski, wsypać płatki i jeść w trakcie jedzenia dosypując płatki kukurydziane.
    Jak widać da się prościej xD

    Spokojnych i radosnych Świat :)

  4. To ja jestem dziwnym pedofilem-nekrofilem, który co prawda nie lubi komiksów, ale woli jak jest więcej płatków. Kocham płatki i mogę je jeść solo.
    Ale nie mam ich w domu </3 Ach, no i wolę zimne mleko – nie ma nic gorszego niż zmemłane, zdechłe płatki. Fuj.

    I jeszcze jedno. U mnie najpierw są płatki – a potem mleko. Ale w przedszkolu zawsze najpierw mi lali mleko, a potem sypali płatki. Obydwie wersje są okej.

    Tęsknię za corn flakesami. I za gold flakesami. Łamiesz mi serce.

    1. Ja ciepłego mleka też nie toleruję. Kiedyś piłam prosto z lodówki, teraz wyciągam na co najmniej 2 h wcześniej, żeby miało temperaturę pokojową. W takim płatki nie papieją.

  5. CO ZA NIEMOTY ŚWIADOMOŚCI NAJPIERW WLEDAJA MLEKO A POTEM PŁATKI
    Ś C I Ą Ć ICH !!!!!!!!
    WRRRRR
    na samą myśl o tej zbrodni zwróciłam swoje płatki z powrotem do miski
    ALE NAWET TE LEKKO PRZETRAWIONE Z KWASAMI ŻOŁĄDKOWYMI SĄ LEPSZE OD RYCH KTÓRE PRAWIE NIE MAJA NIC WSPÓLNEGO Z MLEKIEM

    Dobitnie posdsumowując moją teze
    mowi się „płatki z mlekiem”(1.płatki 2.mleko)
    czy „mleko z płatkami”(1.mleko 2.płatki)
    KTO NORMALNY DODAJE PŁATKI NA KOŃCU LUDZIE POMÓŻCIE NOE MOGE PRZESTAĆ WYMIOTOWAC NA SAMĄ MYŚL O TYM

    dla wszystkich którzy tak robią weźcie odkurzaćz i poprostu wezsijcie sobie nim usta bo zasługujecie na niechybna i bestialską śmierć

  6. co wy gadacie, wsypujesz platki lejesz mleko i jesz, 3 kroki.

    Komentarz edytowany. Odmienne zdanie da się wyrazić bez przekleństw.

  7. NAJPIERW PŁATKI POTEM MLEKO.
    SAMA NAZWA MÓWI PŁATKI Z MLEKIEM A NIE MLEKO Z PŁATKAMI.
    DZIĘKUJĘ DOWIDZENIA I SMACZNYCH PŁATKÓW Z MLEKIEM

  8. Widzę, że w końcu znalazłem godnego siebie konesera płatków z mlekiem. Wszystko co jest tu opisane – zgadzam się z tym. Ale jedna rzecz zwróciła moją uwagę. Najpierw płatki a później mleko!!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.