Ion, Derby

Zaprezentowanego dziś batona Derby greckiej marki Ion otrzymałam od mojej słodyczowej dobrej wróżki Ani. Według producenta raz jest to [bar] with milk chocolate, mini crispy biscuits and cacao nougat filling (źródło: strona internetowa), raz milk chocolate with mini-biscuits and a nougat-cocoa filling (źródło: opis na opakowaniu). Tak czy inaczej, zawsze wychodzi na produkt złożony z mlecznej czekolady, małych chrupiących ciasteczek oraz nadzienia o smaku nugatu i kakao. W teorii rewelacja.

Ion, Derby, grecki baton z mleczną czekoladą, kruchymi ciasteczkami - herbatnikami i kremem o smaku nugatu oraz kakao, copyright Olga Kublik

Derby

Podczas gdy opis i grafika na opakowaniu nastawiły mnie na degustację orzechowo-czekoladowego batonika bogatego w kruche jasne herbatniki, rzeczywisty wygląd Derby’ego zmiótł uśmiech z mej twarzy w sekundę. Nie tylko było po nim widać trudy drogi z Grecji do Polski, ale i sam baton wyglądał tanio.

Nadzienie prezentowało się nawet gorzej, przywodząc na myśl margarynową pseudotruflę.

Ion, Derby, grecki baton z mleczną czekoladą, kruchymi ciasteczkami - herbatnikami i kremem o smaku nugatu oraz kakao, copyright Olga Kublik

Z zewnątrz baton przypomina Liona (najeżenie) lub Dumle Snacks (najeżenie + kształt). Tak jak wspomniałam, z uwagi na trudną drogę do Polski – a przynajmniej mam nadzieję, że to wina transportu, nie zaś jego naturalny wdzięk – baton wklęsł się od spodu, zmniejszając optycznie powierzchnię nadzienia.

Ion, Derby, grecki baton z mleczną czekoladą, kruchymi ciasteczkami - herbatnikami i kremem o smaku nugatu oraz kakao, copyright Olga Kublik

Derby pachnie całkiem przyjemnie, bo dużą dawką czekolady deserowej i alkoholu. Powiedziałabym, że to typowa alkoholowa pralina z taniej bombonierki lub niskobudżetowa trufla.

Kulki w polewie zaskoczyły mnie kolorem. Okazało się, że są ciemne, a zatem kakaowe (w teorii, bo w praktyce żadnosmakowe). Szybko się zorientowałam, że nie mam do czynienia z kulkami zbożowymi, a z bardzo twardymi herbatnikami (skamieniałymi BeBe).

Spłaszczone nadzienie jest bardzo gęste, twarde, zwarte i typowo gumkowe (w tym wypadku starogumkowe). Smakuje intensywnie czekoladowo, smak ów zaś uzupełnia spirytusowy procent. Jest całkiem niezłym odpowiednikiem murzynka lub brownie, oczywiście w wersji dla biedoty.

Ion, Derby, grecki baton z mleczną czekoladą, kruchymi ciasteczkami - herbatnikami i kremem o smaku nugatu oraz kakao, copyright Olga Kublik

Derby jest produktem zarówno ciekawym oraz smacznym, jak i nieciekawym i niesmacznym. Idealnie ambiwalentnym. O pokrywającej go czekoladzie nie da się powiedzieć zbyt wiele, tłustość jest niska, acz wyraźna, poziom słodyczy zaś umiarkowany.

Baton smakuje porządną porcją czekoladowości, a jednocześnie jest ordynarnie tani w wykonaniu. Herbatniki są kamienne i żadne, niemal drażowe. Jedyną warstwę posiadającą smak stanowi środek, będący tworem bezczelnie plebejskim, niestety w złym tego słowa znaczeniu.

Po degustacji Derby’ego – czyli produktu niskich lotów – odnoszę wrażenie, że Ion to grecki odpowiednik polskiego Vobro. Choć nie żałuję degustacji, nie chciałabym jej ponowić.

Ocena: 3 chi


Skład i wartości odżywcze:

Ion, Derby, grecki baton z mleczną czekoladą, kruchymi ciasteczkami - herbatnikami i kremem o smaku nugatu oraz kakao, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

14 myśli na temat “Ion, Derby

  1. Baton, więc już z góry mnie nie interesuje, ale zamysł mi się podoba. Ciekawy twór, mogłoby coś fajnego wyjść, gdyby środek smakował np. truflami Odry i był zakalcowaty. Szkoda, że wyszedł, jak wyszedł, ale w sumie… mogło być gorzej. Mógł np. jeszcze walić cukrem.

    0
  2. Teoretycznie powinien mi smakować, bo opis producenta brzmi genialnie. W praktyce – po wyczuwalnych procentach już wiedziałam, że nie byłabym z niego zadowolona. Nie przepadam za truflami (choć stale poszukuję tych z Odry, które tak bardzo polecasz). Herbatniki by mi nie przeszkadzały raczej.

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.