Ion, Join Karamela

Ion to grecka marka słodyczy, z którą zapoznałam się dzięki mojej słodyczowej dobrej wróżce Ani (dziękuję!). Najpierw miałam okazję schrupać batona Derby – niestety rozczarowującego – parę miesięcy później zaś stawiłam czoła bohaterce dzisiejszej recenzji: mlecznej czekoladzie z karmelowym nadzieniem Join Karamela. Z uwagi na najlepszy z możliwych rodzajów nadzień spodziewałam się po niej wiele.

Ion, Join Karamela, grecka mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym, copyright Olga Kublik

Join Karamela

Czekolada Join Karamela znajduje się w przepięknym opakowaniu. Część szaty graficznej jest biała, część złota niczym karmel. Główny bohater przedstawiony na zdjęciu wypływa z mlecznych kostek, tworząc apetyczne fantazyjne wzorki. Aż żal ściska za serce, że tabliczka waży tylko 85 g.

Czekolada Join Karamela dostarcza 518 kcal w 100 g.
Tabliczka waży 85 g i zawiera 440 kcal.
Rządek waży 18 g i zawiera 104 kcal.
1 kostka to 6 g i 35 kcal.

Ion, Join Karamela, grecka mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym, copyright Olga Kublik

Z uwagi na trudną podróż z Grecji do Polski czekolada marki Ion przybrała nieco opłakany wygląd, zwłaszcza w tylnej partii, którą starałam się podczas sesji ukryć. Na szczęście jej kostki pozostały ładne, mlecznoczekoladowe i równiutkie. W tabliczce jest ich piętnaście (pięć rządków po trzy kostki).

Join Karamela pachnie apetycznie, bo słodko i mlecznoczekoladowo. To typowa czekolada świąteczna z karmelową nutą w tle. Wbrew temu, co obiecuje obrazek na opakowaniu, nadzienia jest w niej niewiele. Mało tego! Wcale się nie ciągnie. Nie jest to prawdziwy karmel, ale raczej marny krem o smaku karmelowym, jak w tabliczce Karmelowej z Wawelu. Paskudztwo.

Ion, Join Karamela, grecka mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym, copyright Olga Kublik

Czekolada w tabliczce Join Karamela jest proszkowata, a wręcz ziarnista (od cukru?), i twardawa. Nie rozpuszcza się ani szybko, ani łatwo. Jest chwilowo gęsta, jednak nawet wówczas nie tworzy bagienka.

Hańbę braku gęstości próbuje zatrzeć nadzienie, lecz i ono nie ma się czym popisać. Jest na potęgę ziarniste od krystalizowanego cukru. Mimo iż miało być tradycyjnym karmelem, przypomina twór tylko odrobinę rzadszy od zgęstniałego miodu, aczkolwiek o identycznej strukturze.

Ion, Join Karamela, grecka mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym, copyright Olga Kublik

Mimo iż po degustacji batona Derby byłam zniesmaczona jego jakością, przystępując do zapoznania się z tabliczką Join Karamela, wierzyłam w grecką markę. Niepotrzebnie. Okazało się, że Ion oferuje słodycze okropne i tanie jakościowo. Derby przywiódł mi na myśl Vobro, karmelowa czekolada zaś Wawel.

Join Karamela nie jest obrzydliwa. Ma przyjemnie niski poziom słodyczy oraz nie odstrasza tłustością. Przełykanie kostek nie sprawia kłopotu, a kęsy nie zawracają. Niestety zawodzi pod każdym istotnym względem. Jest twarda, ziarnista, plastikowa, karmel zaś to oszustwo roku. Nie tknę jej nigdy więcej.

Ocena: 2 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Ion, Join Karamela, grecka mleczna czekolada z nadzieniem karmelowym, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

12 myśli na temat “Ion, Join Karamela

  1. Hm, jak piszesz, że spód czekolady w opłakanym stanie, to akurat to, że nadzienie jest takie prawie stałe, zwaliłabym na podróż. Przecież mogło zgęstnieć. To oczywiście nie usprawiedliwia ogółu, bo i tak brzmi słabo, nawet pomijając strukturę środka. Ilośc po zdjęciach trudno ocenić, ale jak mało to mało.
    Aż ziarnista od cukru czekolada? Opisane rozpuszczanie się… Chyba wiem o co chodzi, fu. To chyba cecha charakterystyczna dla tanich.
    Szkoda, że tak zawiodły, bo opakowanie sugeruje coś smacznego. W ogóle to aż dziwne, że słodycz nie poraża cukrem.

    0
  2. Nadzienie kojarzy mi się z takimi mini figurkami świątecznymi, które mają właśnie karmelowe nadzienie – typowo proszkowo-ziarniste, nie do przełknięcia. Bardzo tego nie lubię i bardzo bym się zawiodła :/

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.