Wacuś, Spoko Wafelek o smaku kakaowym z błonnikiem

Pewnego dnia podczas bezcelowej wędrówki po Społem doznałam olśnienia: kupię do recenzji coś taniego i nieznanego! Miałam ochotę odkryć perełkę, do której będę wracać. Wybór padł na wafle Spoko w dwóch smakach: kakaowym i orzechowym. Prawdopodobnie nie mogłabym znaleźć niczego o bardziej plebejskiej nazwie i wyprodukowanego przez śmieszniej brzmiący zakład. Wacuś pozostawił konkurencję bez szans.

Ale, ale! Zaprezentowany dziś baton Spoko to nie taki zwykły wafel. To wafelek przekładany kremem kakaowym z błonnikiem, co czyni go zdrowym i niemal dietetycznym. Ponadto dostarcza 2,1 g białka w sztuce, dzięki czemu niemal staje się waflem proteinowym.

Wacuś, Spoko Wafel kakaowy, wafel bez czekolady z kremem kakaowym, copyright Olga Kublik

Spoko Wafelek o smaku kakaowym z błonnikiem

Wacusiowy wafel Spoko wygląda na produkt tani już z uwagi na szatę graficzną zaprojektowaną w Paintcie w latach 90. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia prezencja samego batonika. Jest blady, suchy i twardy niczym tektura lub drewno. Warstwę bazową stanowi wafel typu tortowego, na domiar złego skamieniały. Być może został wyprodukowany w starej fabryce jeszcze w XX wieku, potem fabryka upadła, a po odkupieniu nowy właściciel nie chciał wywalać jedzenia i opchnął Wacusiowi po kosztach.

Spoko Wafelek o smaku kakaowym z błonnikiem dostarcza 525 kcal w 100 g.
1 wafel marki Wacuś waży 32 g i zawiera 167 kcal.

Wacuś, Spoko Wafel kakaowy, wafel bez czekolady z kremem kakaowym, copyright Olga Kublik

Anemiczny batonik pachnie kakaowo, ale przede wszystkim kwaśno. Jakby… octem?! (Być może po odkupieniu Wacuś oczyszczał wafle tortowe z kurzu właśnie octem). Słodycz stoi na trzecim miejscu, tuż po kwasku octu i kakao. Zapewne domyślacie się, że delicje to to nie są.

Wafel jest spodziewanie twardy, chrupki i suchy. Smakuje słodko, i to bardzo. Na języku szybko się rozpuszcza oraz papieje, zupełnie jak opłatek (albo tektura, jak sądzę). Od kremu odchodzi łatwo i w całości, co świadczy o tym, jak nieprzejednana jest jego twardość.

Wacuś, Spoko Wafel kakaowy, wafel bez czekolady z kremem kakaowym, copyright Olga Kublik

Krem w kakaowym waflu Spoko jest ciemny, umiarkowanie gruby. W konsystencji ponadprzeciętnie zwarty, gęsty, skondensowany. Nie jest suchego typu, co w zasadzie by do niego pasowało, ale raczej plastelinowego. Zawiera nieznaczną proszkowatość. Smakuje esencjonalnie kakaowo, w sam raz słodko. Jest w porządku, pomijając przesadną zwartość. Wreszcie jakiś pozytyw, brawo.

Wacuś, Spoko Wafel kakaowy, wafel bez czekolady z kremem kakaowym, copyright Olga Kublik

Kakaowy wafel Wacusia jest całkiem spoko, ale to tyle. Okazał się nazbyt suchy, twardy i stetryczały. Zawarty w nim krem jest margarynowo tłusty, przez co osiada na wargach. Baton zamoczony w herbacie zupełnie traci smak – o co tu chodzi?! Niemiłe wrażenie.

Spoko jest (bardzo!) tani pod każdym względem. Raz można go przełknąć, jednak o powrocie nie ma mowy. Nie jest niedobry, ale też nie jest dobry. Nie warto go szukać.

Ocena: 3 chi


Skład i wartości odżywcze:

Wacuś, Spoko Wafel kakaowy, wafel bez czekolady z kremem kakaowym, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

14 myśli na temat “Wacuś, Spoko Wafelek o smaku kakaowym z błonnikiem

  1. Nie ma to jak szukając perełki, postawić na Wacka. Dobrze, że… nieważne. xD

    Cóż, nie rozumiem nazywania wafelków, batonów (czegokolwiek, serków też) imionami. Nie podoba mi się to. Jednak nazwać imieniem firmę, a wafelka „Spoko”? To już w ogóle w moich oczach jest co najmniej dziwne.
    Zaserwował Ci chyba wszystko, na co za nic nie chciałabym trafić, mając ochotę na smacznego wafelka. No i właśnie… 3 dostał, ale bo cena, to nie ma co wymagać. Ja ostatnio uznałam (po kilku tragicznych słodyczach, które w zasadzie nie zasłużyły na np. 1/10, bo jakość do ceny była w miarę adekwatna), że skończę ze słodyczami nie w moim stylu, bo na takie Spoki (haha, jak to niby odmieniać?) mało, że nie mam ochoty. Ochotę to mam… uciec od nich jak najdalej.

    0
    1. Skreślić „na” z pierwszego zdania i od razu wiadomo, o co cho :D Aż żal nie skusić się na takiego spoko Wacka. Dziwne, że Cię do siebie nie przekonał.

      0
  2. Spoko, Wacuś, babcie i dziadkowie dalej będą Cię kupować, by pokrzepić swoje wnuczęta.

    Wafelek z opisu brzmi jak takie tanie wafelki na wagę, które czasem kupował mój tata (w zależności od humoru – albo oblane czekoladą, albo takie gołe). Wiesz, że takie wafle leżą długo „na świeżym powietrzu” i właśnie… papieją. Nie są ani trochę kruche.

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.