Słodycze na Dzień Dziecka – które wybrać?

Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami – 1 czerwca jest już w najbliższy piątek. Z tego powodu postanowiłam przekopać blog w poszukiwaniu produktów, które z różnych względów warto dołączyć dzieciom do prezentu. Podzieliłam je na grupy zgodne ze stosowanymi na stronie kategoriami.

Ustaliłam, że w każdej kategorii znajdzie się dokładnie pięć produktów. Z chrupaczy, deserów i lodów zrezygnowałam już na wstępie. Tych pierwszych nie jadam, więc nie mogę niczego polecić, a pozostałe nie pasują do prezentu na Dzień Dziecka (chyba że ktoś lubi rozpuszczone lody). Zostawiłam za to jogurty, bo znam takich szaleńców, którzy czasem zamiast słodyczy wolą dostać dobry serek.

Pierwszym warunkiem zakwalifikowania produktu jako godnego 1-czerwcowego podarunku jest smak – nie tylko atrakcyjny, ale również dostosowany do dzieci. Drugi stanowi opakowanie: kształt, szata graficzna, kolorystyka itd. Uznałam też, że nie zaprezentuję żadnych no-name’ów ani produktów marek własnych marketów. Sporo osób uważa, że dawanie w prezencie niemarkowych wyrobów jest nie na miejscu.

Zapraszam do zgłębienia propozycji.

Batony i wafle dla dzieci

Nestle, kruchy wafelek z mlecznym kremem Nesquik, copyright Olga Kublik

Na początek oczywista oczywistośćwafelek Nesquik od Nestle. Kruche i słodkie maleństwo zostało zaprezentowane na blogu wyłącznie w wersji na wagę, ale nie martwcie się, niedługo dołączy do niego batonik pełnowymiarowy. Łakoć jest lekki, delikatny i dziecięcy w każdym milimetrze. Szata graficzna mówi sama za siebie. To ideał godny wylądowania w paczce na Dzień Dziecka.

Wedel, baton czekoladowy Bajeczny z orzechami i wafelkami, copyright Olga Kublik

Wedlowska klasyka o bajecznej nazwie, czyli batonik Bajeczny. Odpowiednio słodkie i tłuste przemieszanie czekolady, kakao, orzechów laskowych i pokruszonych wafelków. Do tego ładna kolorystyka opakowania, złota korona i marka, którą znają nawet dzieci.

Mieszko, Marco Polo Muuuu, kruchy wafelek z kremem o smaku toffi, copyright Olga Kublik

Wafel, którego nie tak łatwo upolować, ale zdecydowanie warto. Muuuu! marki Mieszko ma zabawną szatę graficzną i jest smaczny. Na tle popularnych wafelków wyróżnia się kruchością. Ma oryginalny smak nadzienia – toffi. Jest bardzo słodki, co też powinno odpowiadać dzieciom. W końcu one kochają cukier.

Goplana, wafelki Grześki kakaowe w czekoladzie, copyright Olga Kublik

Póki co wafelki Grześki pojawiły się na blogu w wersjach miniaturowych na wagę, na dodatek dość dawno. Nie szkodzi, bo pod zawartymi tam odczuciami podpisuję się również dziś. Kruche batoniki Goplany to najlepsze wafle – dla dzieci w każdym wieku – jakie istnieją na naszym rynku. Warto kupić je najmłodszym na Dzień Dziecka, mikołajki, urodziny, imieniny, z okazji zakończenia roku szkolnego oraz bez okazji.

Milka, wafelek czekoladowy z kremem orzechowym i orzechami laskowymi Nussini, copyright Olga Kublik

Na koniec marka lubiana przez młodszych i starszych, czyli fioletowa krowa Milka. Jej orzechowy wafelek Nussini bije na głowę wafle o tym samym smaku produkowane przez konkurencyjne firmy. Jeszcze rok temu był nowością, potem straszył domniemaną sezonowością, a ostatecznie został z nami na stałe. 1 czerwca zdecydowanie powinien znaleźć się w torebeczce podarunkowej.

Ciastka na Dzień Dziecka

Chipita, Chipicao herbatniki kakaowe Minionki, copyright Olga Kublik

Żadne ciastka nie nadają się jako dodatek do 1-czerwcowego prezentu tak, jak herbatniki kakaowe Chipicao. Kiedy kupowałam je ja, mieściły się w kartoniku z podobiznami Minionków. Sądzę, że było to związane z promocją bajki. Dziś pewnie znajdziecie je w opakowaniu z innymi postaciami, ale to nie szkodzi. W środku wciąż są takie same – smaczne, piękne (ozdobione buzią chłopca Chipity) i dziecięce.

Milka, Cake Choc ciastko z czekoladą, biszkopt, copyright Olga Kublik

Ciasteczkowy prezent na Dzień Dziecka bez Milki? No way! Tu godne polecenia są zwłaszcza drobne i urocze biszkopty Cake & Choc. Można je kupić w postaci jednego ciastka albo w opakowaniu zbiorczym. Znajdują się w ładnym opakowaniu, którego nie trzeba dodatkowo zawijać w ozdobny papier. Są miękkie, więc dziecko nie połamie na nich mlecznych zębów (co najwyżej je poskleja). Smakują słodko, czekoladowo i waniliowo. Moje wewnętrzne dziecko kocha je do dziś.

Milka, Choco Twist, biszkopty z czekoladą, ciastko, copyright Olga Kublik

Trochę gorsze smakowo, za to bardziej urocze są biszkopty Choco Twist, również od fioletowej krowy Milki. Przypominają chmurki. Są lekkie, puszyste, słodkie i wypełnione kawałkami mlecznej czekolady. Można je jeść na zimno, po podgrzaniu lub ze szklanką gorącego mleka. Mniam!

Mondelez, Oreo Milk Choc, ciastka kakaowe z mlecznym kremem w mlecznej czekoladzie, markizy Oreo w polewie, copyright Olga Kublik

Nie przepadam za Oreo, ale wersja oblana mleczną czekoladą to niebo w gębie. Oreo Milk Choc można kupić tylko w wybranych sklepach – przede wszystkim w supermarketach – acz warto wybrać się w podróż i ich poszukać. Jeśli dziecko zasłużyło na większy prezent, dokupcie także Oreo w białej czekoladzie.

Spomet Sp.J, Przekąska ciasteczkowa z masłem orzechowym, copyright Olga Kublik

Dla mniejszych dzieci – zwłaszcza po to, by zająć im czas i odetchnąć – doskonałe będą drobne ciasteczka o smaku masła orzechowego. Ciasteczkowa przekąska mieści się w atrakcyjnym kubeczku z okienkiem. Wyławianie herbatników jeden po drugim zajmie młodocianym sporo czasu, więc rodzice będą mogli spokojnie napić się kawy, zdrzemnąć albo bez stresu skorzystać z toalety. Uwaga: bardzo małe dzieci mogą zachłysnąć się ciastkiem, więc lepiej sięgnijcie po coś innego.

Dziecięce czekoladki i praliny

Ferrero, Kinder Chocolate, mleczna czekolada z kremem czekoladowym, copyright Olga Kublik

Klasyka dziecięcych czekoladek to oczywiście Kinder Chocolate. Dłuższą przyjemność funduje klasyczny kartonik z drobnymi batonikami, jednorazową zaś paluszek Kinder Chocolate Maxi. Słodycze są bajecznie mleczne i rozpuszczają się w buzi. Nie należy ufać dzieciom, które ich nie lubią. Może to być nawet znak, że coś je opętało. Wówczas zamiast czekolady dajcie im np. ociekającą krwią wątróbkę.

Ferrero, Kinder Surprise, jajko Niespodzianka z zabawką, czekolada, copyright Olga Kublik

Lepsza od Kinder Czekolady jest… Kinder Niespodzianka, a jakże. To jedno z jajek – drugie po strusim – których cena wywołuje paraliż portfela. Nie ma w nim wiele do jedzenia, ale za to jest przesmacznie: mleczno- i białoczekoladowo jednocześnie. Po degustacji zostaje pamiątka w postaci zabawki. Uwaga: kupując Kinder Surprise, koniecznie zważcie jajko w dłoni. Jeśli wybierzecie lekkie i dziecko nie znajdzie w środku oczekiwanej figurki, niechybnie okrzyknie was najgorszymi rodzicami świata.

Milka, Milkinis, mleczna czekolada z nadzieniem mlecznym, batoniki typu Kinder Czekolada, copyright Olga Kublik

Alternatywa dla Kinder Chocolate produkowana jest przez fioletową krowę Milkę. Batoniki Milkinis są trochę inne smakowo, ale wcale nie gorsze (produkty Milki rzadko są złe). Zresztą można zdusić węża w kieszeni i kupić oba zestawy czekoladek, by pozwolić dziecku zadecydować.

Mars, Milky Way batonik cukierki na wagę, marshmallow w mlecznej czekoladzie, copyright Olga Kublik

Niesłabnący hit sekcji słodyczy na wagę w marketach to cukierki marki MARS odpowiadające pełnowymiarowym batonom. Są to Snikcersy, Marsy, Milky Waye, Twixy i Bounty. Starczają na jedno ugryzienie gębą dorosłego człeka oraz dwa ugryzienia niewyrobionym jeszcze szczękolem dziecięcym. Sprawdzają się jako osobne słodycze oraz dodatki do deserów. Łatwo je przemycić w kieszeni i zjeść po kryjomu na lekcji, gdy facetka od majcy nie patrzy.

Mars, Milky Way Magic Stars, Magiczne Gwiazdki, mleczna czekolada, copyright Olga Kublik

Pod koniec XX wieku robiły furorę, dziś przede wszystkim budzą sentyment. Magiczne gwiazdki Milky Way Magic Stars to (nie)zwykła mleczna czekolada. Stanowią świetny dodatek do śniadania, w związku z czym w Dniu Dziecka można przygotować najmłodszym placuszki z podniebną czekoladą. Mają ładne opakowanie, dzięki czemu sprawdzą się również jako pełnowartościowy podarek.

Czekolady idealne na Dzień Dziecka

Wedel, Mleczna Truskawkowa, czekolada mleczna z dżemem truskawkowym, copyright Olga Kublik

Narzekajcie na Wedla, ile chcecie, ale mleczna czekolada z dżemem truskawkowym to rzeka morze dobrodziejstwa. Tabliczka jest miękka, lepka, bagienkowa, słodka jak pocałunek cukrzycy i sztucznie owocowa, a wszystko to sprawia, że cudowna. Jako prezent dla dzieci idealna.

Milka Oreo 100 g tabliczka, czekolada mleczna z ciasteczkami kakaowymi Oreo, copyright Olga Kublik

Ciastka Oreo są modne, ale nudne. Inaczej oceniam tabliczkę Oreo od Milki, która w wariancie 100-gramowym jest pyszna. Połączenie gęstej, bagienkowej i miękkiej czekolady z kruchymi ciasteczkami trafia w gusta plebsu. Co zaś lubi plebs, bezwarunkowo wielbią dzieci.

Milka, Oreo, mleczna czekolada z kakaowymi herbatnikami Oreo 300 g, copyright Olga Kublik

1 czerwca większą – i to dosłownie! – furorę zrobi czekolada Milka Oreo o wadze 300 g. To więcej jedzenia i przyjemności, a także sprawdzian ze szczodrości. Czy obdarowane dziecko jest na tyle naiwne, by poczęstować rodziców? A może wykaże się zdrowym rozsądkiem i skitra całość pod obluzowaną deską w podłodze? Warto przeprowadzić ów eksperyment psychologiczny i sprawdzić.

Goplana, czekolada mleczna z nadzieniem Grześki, copyright Olga Kublik

Czekolada Grześki od Goplany to względna nowość. Do tej pory ulubione wafelki wielu osób – na przykład moje – można było dostać jedynie w formie tradycyjnej. Dziś trafi się również na tabliczkę oraz cukierki na wagę. Ciekawe, kiedy przyjdzie czas na baton (poproszę!).

Wawel, Milkizz Karmelowy, czekolada mleczna z nadzieniem karmelowym i kawałkami karmelu, copyright Olga Kublik

Nigdy bym się o to nie podejrzewała, ale czekolada Milkizz Karmelowy z Wawelu posmakowała mi tak bardzo, że nie mogłam nie umieścić jej w zestawieniu. Ma ładną, nowoczesną i radosną szatę graficzną, ale przede wszystkim smakuje obłędnie. Karmel w mlecznej czekoladzie to dokładnie to, na co zasługują grzeczne dzieci w Dniu Dziecka. Te starsze, tak przed trzydziestką, również.

Jogurtowy 1 czerwca

Piątnica, Piątus bananowy, serek homogenizowany o smaku bananów po zmianie składu, copyright Olga Kublik

Niektóre dzieci są dziwne i na Dzień Dziecka wolą dostać jogurt. Jeśli jesteście rodzicami takiego alternatywnego młodego człowieka, podarujcie mu np. serię umiarkowanie słodkich, cudnie gęstych i pysznych serków Piątuś od Piątnicy. Z uwagi na szatę graficzną to propozycja raczej dla młodszych. Starsze dzieci mogą poczuć się urażone, że nie traktujecie ich jak dorosłych, którymi no przecież już sąąą.

Piątnica, Vita-minki serek jogurt marchewka banan, copyright Olga Kublik

Innym ciekawym wariantem jogurtów dla mniejszych dzieci są Vita-Minki od Piątnicy. Sama za nimi nie przepadam, bo są zbyt przecierowe, ale za to mają przyjemne składy i szaty graficzne trafiające do najmłodszych konsumentów. Stanowią lepszy wybór żywieniowy niż Danio czy inne Jogobelle.

Zott, Monte Kaszka, deser mleczny orzechowy z kaszą manną, copyright Olga Kublik

Mówisz: dziecięcy deserek mleczno-orzechowy, myślisz: Monte! Ja niestety za klasyczną wersją deseru nie przepadam, za to za nowością Monte Kaszka wprost szaleję. Posunięcie Zotta, by połączyć tradycyjny i doskonale wszystkim znany produkt z kaszą manną, jest strzałem w dziesiątkę. Wierzę, że obdarowane dzieci pomyślą tak samo. Jeśli nie, wzgardzone sztuki wielopaku chętnie przytulą rodzice.

Zott, Belriso krówka, deser mleczny, ryż na mleku o smaku krówkowym, copyright Olga Kublik

Zott ma w ofercie jeszcze jeden deser mleczny idealny na Dzień Dziecka. Jest nim Belriso Krówka, w którym klasyczny ryż na mleku został połączony z pysznym wsadem krówkowym. Do ideału brakuje mu tylko jednego: pokruszonych krówek. Na szczęście to drobny problem, który łatwo naprawić.

Bakoma, Bakuś puszysty deser piankowy aero o smaku czekoladowym, serek czekoladowy dla dzieci, copyright Olga Kublik

Stare i lubiane przez dzieci serki typu aero to Bakusie marki Bakoma. Występują w tylu smakach, że każdy znajdzie coś dla siebie. Czekolada, wanilia, biszkopt, wafelki, a może truskawka? Desery są dziwne i sztuczne, a jednocześnie smaczne. Lekko kiczowata szata graficzna nie pozostawia wątpliwości, do kogo marka je kieruje. Świetnie wpisują się w dziecięcą ofertę i nadają się na 1 czerwca.

Zdrowe słodycze na Dzień Dziecka

 

Zmiany Zmiany, Urwis bananowy, wegański batonik raw bar z daktylami i bananami dla dzieci, copyright Olga Kublik

Nie każdy chce truć dzieci chemią i przyzwyczajać do dużych dawek cukru, zwłaszcza w młodym wieku. Z pomocą przychodzi marka Zmiany Zmiany, która w ofercie ma pyszne surowe batoniki. Urwis bananowy poziomem słodyczy nie odbiega od klasycznych łakoci, ale ma w 100% naturalny skład. Nazwa i szata graficzna wskazują, że jest to produkt typowo dziecięcy. Świetny do dołączenia do podarunku 1 czerwca.

Zmiany Zmiany, Urwis jabłkowy, surowy batonik wegański o smaku jabłek z rodzynkami dla dzieci, copyright Olga Kublik

Jeśli dziecko krzywi się na myśl o bananach, można wręczyć mu Urwisa jabłkowego. W surowym batonie przemycone zostały znienawidzone przez najmłodszych – i nie tylko – rodzynki. Łakoć jest naturalny, wegański i bezglutenowy. Jest też odpowiednio słodki, choć nie zawiera dodatkowych substancji słodzących (i bardzo dobrze). Stanowi prezent dla kubków smakowych i zdrowia. Dla bioder również.

Belkorn, BISkids Apfel-Spelt ciasteczka jabłkowe, ciastka bio dla dzieci, zdrowe słodycze bez cukru, copyright Olga Kublik

Młodzi miłośnicy ciasteczek na pewno ucieszą się z kruchych słodyczy nadziewanych jabłkowym dżemorem. Łakocie o uroczo brzmiącej nazwie BISkids Apfel-Spelt zostały przygotowane z ekologicznych składników i nie zawierają dodatkowego cukru. Ważą 150 gramów, więc powinny starczyć dziecku na… jakieś dziesięć minut. Żeby zająć młodych na dłużej, warto porozrzucać je po domu.

Legal Cakes, Baton Szyszka czekoladowy z ryżem preparowanym, wegańskie słodycze bez glutenu, zdrowe słodycze, copyright Olga Kublik

Wszystkie batono-ciastka z kawiarni Legal Cakes są pyszne, ale to Szyszkę warto podarować maluchom w Dniu Dziecka. Widniejąca na opakowaniu wiewiórka jest bajkowa. Poza tym słodycz zwany szyszką to przysmak z historią sięgającą dzieciństwa osób urodzonych w XX wieku, który obecnie są rodzicami. Czy nie fajnie obdarować dziecko czymś, co ma kontekst kulturowo-społeczny?

Primavika, Masło orzechowe piegowate, krem do smarowania kanapek dla dzieci, copyright Olga Kublik

Zanim oburzycie się, że to masło orzechowe wcale nie jest zdrowe, weźcie pod uwagę całokształt publikowanych na blogu produktów. Masło orzechowe Piegowate Primaviki zdaje się idealne dla dzieci, bo pozwala najmłodszym oswoić się z kremem stworzonym z samych orzechów. Znajdują się w nim cukrowe płatki czekoladowe, które ładnie wyglądają na kanapce. Zanim mali wkroczą do świata prawdziwych maseł orzechowych i docenią ich orzechową surowość, mogą zacząć od wersji przejściowej.

Dzień Dziecka i zagraniczne słodycze

Nestle, Nesquik mleczna czekolada z mlecznym kremem 100 g, copyright Olga Kublik

Do Dnia Dziecka pozostało na tyle dużo czasu, że śmiało zdąży się złożyć słodkie zamówienie w sklepie internetowym. Warto wtedy skusić się na czekoladę Nesquik, która jest cudowna pod każdym względem. Ma świetną szatę graficzną, urocze ozdobne paski, dziecięcy smak i bajecznie gęstą konsystencję. Mleczny środek spowija słodziutka czekolada. 1 czerwca będzie udany jak nigdy.

Ritter Sport, Einhorn, copyright Olga Kublik, czekolada biała o smaku porzeczki truskawki maliny, zagraniczne słodycze, copyright Olga Kublik

Kto nie kocha jednorożców? (Lepiej się nie przyznawajcie, jestem zdolna do wszystkiego). Na pewno uwielbiają je dzieci, dlatego 1 czerwca warto podarować im magiczną czekoladę Einhorn marki Ritter Sport. Wygląda lepiej niż smakuje, co oczywiście nie znaczy, że jest niedobra. Kolory oczarowują, a opakowanie można dołączyć do kolekcji. Lub dzięki niemu taką kolekcję założyć.

Cadbury, Dairy Milk Buttons, brytyjskie słodycze z zagranicy, mleczna czekolada, copyright Olga Kublik

Im więcej słodkości, tym lepiej. Drobne czekoladki marki Cadbury zostały stworzone z myślą o dzieciach. To czysta mleczna czekolada w zabawnych kształtach i z różnymi ozdobami na wierzchu. Jest słodko, smacznie, spokojnie. Jako dodatek do prezentu dziecięce produkty Dairy Milk są świetne.

Cadbury, Dairy Milk Marvellous Creations Jelly Popping Candy, batonik z mlecznej czekolady z żelkami, drażami i strzelającym proszkiem, zagraniczne słodycze z Wielkiej Brytanii, copyright Olga Kublik

Więcej ekscytacji najmłodszym dostarczy batonik Jelly Popping Candy z serii Marvellous Creations od Cadbury. W słodkiej i pysznej czekoladzie zatopione zostały żelki i drażetki. Mało tego! Batonik strzela w buzi, co sprawia, że jest oryginalny i atrakcyjny w dziecięcy sposób. Jeśli to nie jest idealny prezent na Dzień Dziecka, to ja już nie wiem, co może nim być. (Surowe brokuły?)

Cadbury, Wispa, copyright Olga Kublik, batonik z mlecznej czekolady aero, bąbolada, słodycze z Wielkiej Brytanii, copyright Olga Kublik

Na koniec jeszcze trochę zagranicznej mlecznej czekolady. Batony Wispa to propozycja dla małych miłośników tabliczek typu aero. Brytyjskie łakocie marki Cadbury rozpuszczają się na gęste bagienko i smakują cudnie. Do tego otacza je aura niedostępności. Dorzucenie sztuki czy dwóch do prezentu 1 czerwca na pewno wywoła na małej buzi spragnionej cukru szeroki uśmiech.

***

Macie swoje typy słodyczy dla dzieci?

20 myśli na temat “Słodycze na Dzień Dziecka – które wybrać?

  1. Mnie to już teraz chyba żaden słodycz nie ucieszy – mam zapasy i zabroniłam rodzicom kupowania mi zwykłych czekolad i innych cukierkowatych tworów, ciekawe czy posłuchają :P

    0
    1. Fig bary? W życiu nie pomyślałabym, żeby polecić je jako prezent dla dzieci. Wydaje mi się, że dla młodych są zbyt „fuj” z wyglądu.

      Ciepłe lody? Ekstra! Gdybym je wcześniej zrecenzowała, na pewno wciągnęłabym na listę.

      0
      1. A widzisz my zaraziliśmy sporą grupę dzieci fig barami:) a i żelów tu brak bardzo a dzieci je kochają :),ja zaś nie dała bym jogurtów i masła orzechowego:)

        0
  2. A jeżeli ktoś jest wrednym sadystą niech jako prezent sprawi dzieciaczkowi gorzką czekoladę 90% albo lukrecje XDD

    0
  3. Wszystkie slodycze zarekomendowane przez Ciebie na prezent uważam za trafione :) no może za wyjątkiem tych zagranicznych bo one mnie smakowo zacukrzaja … no oprócz nesquikowej czeko :*
    Sama chętnie pomimo moich skończonych w tym miesiącu 26 lat dostałabym od mamusi mini batoniki milki, gwiazdki milkywaya, bajecznego, wafel muuu ! Uwielbiam je i cukierki z tej firmy. No i koniecznie kinderki ;)

    Za jogurty podziękuje bo piatusie i vitamini kupuje sobie sama :P

    0
      1. Kiedyś właśnie dużo się dzieliłyśmy ale to nie z wyboru a z konieczności i to nie tylko między sobą ale też z pozostałym rodzeństwem xD Dlatego tak bardzo byłyśmy szczęśliwe kiedy miałyśmy coś tylko dla siebie ;) Teraz z tego wyrosłyśmy i lubimy się dzielić ale już z własnego wyboru :D

        0
        1. Jedno rozumiem i podzielam. Jako dziecko nie miałam swoich słodyczy. Wszystko było „domowe”, a większość i tak zżerała mama. Po wyprowadzce z domu założyłam szafkę ze słodyczami, która nigdy nie stoi pusta.

          0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.