Mars, Twix Ice Cream

Milion lat temu, gdy wpadłam na bardzo mądry pomysł przetestowania wszystkich dostępnych wówczas na rynku batonów lodowych marki MARS, w moich zbiorach pojawił się bohater niniejszej recenzji: Twix Ice Cream. Kupiłam go – a w zasadzie je, bo tyczy się to całej serii – ignorując fakt, że nie cierpię lodów:

  • w formie batonów,
  • przeznaczonych do jedzenia palcami,
  • pokrytych cienką polewą,
  • tak małych, że powąchanie ich grozi wciągnięciem całości przez lewą dziurkę w nosie.

Marsa Ice Cream zjadłam dość szybko jak na mnie, bo zaledwie po roku od dokonania zakupu. Na Twixa Ice Cream skusiłam się kolejny rok później. W chwili pisania recenzji reszta batonów lodowych leży w zamrażarce i frustruje mnie obecnością. Istnieje szansa, że do momentu publikacji w moim żołądku zniknie jeszcze jeden, ale spójrzmy prawdzie w oczy, owa szansa jest… nikła. Nowych wariantów smakowych – Snickersów Ice Cream: karmelowego i białego – na pewno nie kupię.

Mars, Twix Ice Cream, baton lodowy z karmelem i ciasteczkami w mlecznej czekoladzie, copyright Olga Kublik

Twix Ice Cream

Batony lodowe nieodłącznie kojarzą mi się z wakacjami nad jeziorem, na które jako mała Ola jeździłam z tatą. Któregoś roku uparłam się na Magnumy Almond i Romero, które w barze hotelowym kosztowały nieprzyjemnie wiele. Potem przez długie lata miałam je za lody z wyższej półki. O ile jednak Magnum – poza smakiem – przekonał mnie formą, o tyle Romero… nie bardzo.

Otwierając Twixa Ice Cream, spodziewałam się zastać twór odpowiadający batonowi: czekolada, ciastko, karmel, a między nimi lody. Nic z tego. Okazało się, że mrożony słodycz ma w środku kanał, który wypełniono masą… nie, wcale nie ciastek, jak chciałby tego producent. Są to zwykłe zbożowe chrupki.

Twix Ice Cream dostarcza 285 kcal w 100 ml.
Baton lodowy marki MARS liczy 50 ml (40 g) i zawiera 143 kcal.

Mars, Twix Ice Cream, baton lodowy z karmelem i ciasteczkami w mlecznej czekoladzie, copyright Olga Kublik

Baton lodowy Twix nie zawodzi aromatem. Pachnie identycznie jak nielodowy pierwowzór: intensywnie karmelowo, pysznie mlecznoczekoladowo, a nawet z uwzględnieniem nuty kruchego herbatnika.

Czekolada jest gruba, przynajmniej jak na takiego malucha. Okazała się gęsta, cudnie bagienkowa, proszkowata. W smaku mleczna, ale także morderczo słodka. Typowo MARSowa.

Karmelu pod czekoladą nie ma zbyt wiele, za to jest przyjemny. Gęsty i smakowo przyzwoicie karmelowy.

Mars, Twix Ice Cream, baton lodowy z karmelem i ciasteczkami w mlecznej czekoladzie, copyright Olga Kublik

W tunelu batona lodowego znajdują się chrupki. Jest ich ogrom. Tak jak przypuszczałam, są zbożowe i bardzo twarde. Otoczono je kakaową polewą, przez co przypominają chrupki dorzucane do jogurtów.

Lody mają atrakcyjny karmelowy kolor, w związku z czym liczyłam, że odznaczają się również smakiem karmelu. Niestety w rzeczywistości są po prostu słodkie. Na domiar złego – z uwagi na małą ilość i mleczną bazę – topią się w sekundę i przywodzą na myśl rzadką… niech będzie, że wodę.

Mars, Twix Ice Cream, baton lodowy z karmelem i ciasteczkami w mlecznej czekoladzie, copyright Olga Kublik

Uwielbiam mleczną czekoladę marki MARS, toteż polewa na Twixie Ice Cream nie rozczarowała mnie ani trochę. Wręcz przeciwnie, jest pyszna. Uroku dodaje jej równie cudny karmel.

Słabymi stronami batona lodowego są chrupki: twarde i niemające niczego wspólnego z zawartymi w opisie ciastkami, a także główny punkt programu, czyli lody. Te ostatnie są wodą bez smaku własnego. Całość jest przeraźliwie słodka i nie pozwala na orzeźwienie.

Za czekoladę w karmelem przyznałabym produktowi 5 chi, niestety muszę go ocenić w kategorii lodowej. W tej wypada mizernie i na pewno więcej go nie kupię.

Ocena: 3 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Mars, Twix Ice Cream, baton lodowy z karmelem i ciasteczkami w mlecznej czekoladzie, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

22 myśli na temat “Mars, Twix Ice Cream

  1. To jest najgorszy wariant ze wszystkich dostępnych batonow lodowych mars …. szkoda że to od niego zaczęłaś :/ mam jednak nadzieję że się nie zraziłaś bo faktycznie twix w tej postaci jest obrzydliwy o_O woda woda i cukier blee i te chrupki ! Zgroza. Co ciekawe dawno dawno temu w erze dinozaurów miał w środku herbatnik jak baton klasyczny ….
    Moim faworytem jest lodowy snikers ! Uwielbiam go :) ostatnio skusiłam się na karmelowego naprawdę warto! Białego jeszcze nie jadłam ale wszystko przede mną ;) mars też ok ale brakuje mu dodatków w środku i też sprawia wrażenie rozwodnionego :/
    Poluje jeszcze na lody jeżyki od goplany :D wierze mocno ze beda tak dobre jak czeki, bo niestety wersja Grześki to też cukrowa breja wody ….
    Mam nadzieję że jednak ulegniesz i skusisz sie na wszystkie warianty snikersow bo jestem ciekawa Twojego zdania na ich temat.
    Pozdrawiam ;)

    P.s. mama mi kupiła milkinis! Niestety u mnie w domu jest taka sauna że zrobił się z nich krem do smarowania pieczywa :) nie żałuje jednak i tak wyszło z nich pyszne śniadanko :P

    0
    1. Marsa jadłam i opisałam rok temu, we wstępie podlinkowałam recenzję. Resztę klasycznych batonów lodowych zjem na 100%, bo czekają w zamrażarce. Kamelowego ani białego Snickersa nie kupię, to wiem na pewno. Batony lodowe leżą daleko poza granicami mojego lodowego gustu.

      U mnie też sauna, więc podzielam ból. Do czego je wykorzystałaś? :)

      0
  2. Dlaczego mi to robisz?! I Ty, Brutusie, musisz mi przypominać, że MUSZĘ wreszcie zjeść lodowego Snickersa (na szczęście zwykła wersja, nie te nowe, o których piszesz i o których nawet nic nie wiedziałam)?
    Jeszcze żeby chociaż ten był smaczny. Słodka woda, meh. Już pomijam, że forma na 100 % nie moja, chyba będę łyżeczką jeść. Da się?

    0
  3. Nigdy nie jadłam i w ogóle Twixa zwykłego nie jadłam kilka lat, w sumie to był jeden z moich ulubionych batonów. Wypadałoby kupić, ale wtedy pewnie trafi do zapasów i będzie czekał na swoją porę miesiące, i tak mam co wyjadać :P

    0
  4. Dla mnie to tak jak z czekoladami 4×4 i z chrupiacymi dodatkami. Moze byc nawet najpyszniejsze na swiecie ale ich forma i dodatki przekreslaja wszystko. Tutaj: Za male, trzeba jesc palcami, a wlasciwie gryzc, o w zyciu. Co z tego ze to moj ukochany Twix. Dla mnie lody tylko na patyku z gruba jak diabli polewa ale to tez nie faworyt. Kochham wszystko co mozna jesc… Lyzeczka :D

    0
      1. Teraz już nie za te pieniądze . Dziś idę kupić kilka sztuk moich ukochanych Oreo na patyku są w tesco po 3.50 :)

        0
        1. W Żabie jest promocja z okazji Dnia Dziecka: lód (niestety nie każdy) + drugi za złocisza. Oreo nie upolujesz, ale to bardziej opłacalne niż sztuka za 3,50 zł. Zresztą co to za promocja? U mnie tyle kosztują standardowo, a przynajmniej nie trzeba zapieprzać do Tesco :P

          0
  5. Ja to nigdy nie jadłam batonowych lodów – zawsze uwielbiałam rożki, ale jadłam też te na patyku, w kubeczkach, pudełkach i kostki pokryte waflami (tata je uwielbiał, bo tanie, dużo i słodkie). Chrupki w tym Twixie by mi nie przeszkadzały, ale słodki bezsmak samych lodów już na pewno tak.

    0
  6. Zróbmy taniej i w ładniejszym opakowaniu, napiszmy „nowa receptura” i ludzie kupią. To właśnie zwykle oznacza nowa receptura. Z tych batonów lodowych najlepszy jest Mars, drugi Snickers. Reszta to już marność.

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.