Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade

Prezentowany dziś baton, którego nazwy nie potrafię wymówić – zwłaszcza iż mam wrażenie, że powstała w wyniku rozpaczliwego walnięcia w jakiekolwiek przyciski na klawiaturze – otrzymałam od Tomka, ukochanego mojej mamy (dziękuję!). Początkowo sądziłam, że jest oryginalnym Kit Katem dystrybuowanym na norweski rynek pod marką Freia. Moją hipotezę zweryfikował tył opakowania, na którym odkryłam stojący za powstaniem produktu koncern, tym razem nie Nestle (Kit Kat, Lion, Princessa, Nesquik itd.), ale Mondelez (Milka, Alpen Gold, Oreo, Prince Polo itd.). Byłam w przyjemnym szoku.

Ponieważ wszystkie produkty kitkatowego typu uwielbiam – choć nie ukrywam, że wolę jednobatonową wersję Chunky od 2- i 4-paluszkowców – a Milka przez wiele lat była moja ulubioną czekoladą – obecnie poszukuję nowego ulubieńca – degustacji Kvikk Lunsj nie mogłam się doczekać.

Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade, baton marki Mondelez, kruchy wafelek kakaowy w mlecznej czekoladzie, odpowiednik Kit Kata, copyright Olga Kublik

Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade

Norweski Kvikk Lunsj pachnie rewelacyjnie, ale i zaskakująco, zwłaszcza gdy jego aromat zestawimy z aromatem oryginalnego Kit Kata. Mleczna czekolada wyczuwalna jest doskonale, lecz towarzyszy jej zdecydowanie wyższa kakaowość przy jednoczesnej niższej słodyczy (choć wciąż jest jej sporo).

Na czterech smukłych połączonych paluszkach widnieją ciekawe symbole. Na sztukę przypadają cztery ptaki… coś w rodzaju czapli, choć równie dobrze mogą to być znane z egipskich hieroglifów ibisy. Myślę, że znajomość Norwegii – języka i kultury – wiele by tu pomogła.

Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade, baton marki Mondelez, kruchy wafelek kakaowy w mlecznej czekoladzie, odpowiednik Kit Kata, copyright Olga Kublik

Kvikk Lunsj marki Mondelez to wafel (20%) oblany mleczną czekoladą. Początkowe miejsca w składzie zajmują: cukier, mleko w proszku, masło kakaowe, mąka pszenna, masa kakaowa, oleje roślinne (shea i kokosowy). Zawartość kakao wynosi min. 30%. 100 g dostarcza 536 kcal, 30 g tłuszczu, 57 g węglowodanów i 8 g białka. 4-paluszkowy batonik waży 47 g i zawiera 252 kcal.

Kit Kat marki Nestle to paluszek waflowy w mlecznej czekoladzie (67,2%). Początkowe miejsca w składzie zajmują: cukier, odtłuszczone mleko w proszku (15,6%), mąka pszenna, tłuszcz kakaowy, tłuszcz palmowy, miazga kakaowa (5,2%), tłuszcz mleczny, preparat serwatkowy w proszku (z mleka), kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu. 100 g dostarcza 523 kcal, 27,9 g tłuszczu, 58,8 g węglowodanów i 8,2 g białka. 4-paluszkowy batonik waży 41,5 g i zawiera 217,5 kcal.

Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade, baton marki Mondelez, kruchy wafelek kakaowy w mlecznej czekoladzie, odpowiednik Kit Kata, copyright Olga Kublik

Czekolady na cienkich i długich paluszkach jest umiarkowanie dużo. Rozpuszcza się w sekundę, tworząc niesamowicie gęste bagienko, bez choćby cienia proszkowatości, czym już w pierwszej sekundzie bije oryginalnego Kit Kata. Jest aksamitna i przyjemna. W smaku mleczna, kakaowa oraz słodka – zdecydowanie odpowiada swemu zapachowi. Przywodzi na myśl Milkę.

Pod czekoladą znajduje się wafelek przełożony dwiema cieniutkimi warstwami kremu, prawdopodobnie kakaowego, co sugeruje kolor. Wafel jest kruchy i lekki, w smaku słodki i wypieczony. Lekko słony. Nadzienie z kolei nie posiada wyrazistego smaku, jest żadne. Albo coś w nim chrzęści, albo to ja zgryzłam je z odrobiną wafla. Przy tak małej ilości nie mogę być pewna. Wiem za to, że po rozczarowaniu niedobrym kremem z Kit Kata Nestle bezsmak z konkurenta marki Mondelez traktuję jako zaletę.

Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade, baton marki Mondelez, kruchy wafelek kakaowy w mlecznej czekoladzie, odpowiednik Kit Kata, copyright Olga Kublik

Nigdy bym się nie spodziewała, że mając do wyboru nieidealnego, ale ukochanego Kit Kata oraz jego odpowiednik konkurencyjnej marki (i koncernu!), wybiorę opcję numer dwa. W przekonaniu o wyższości batona marki Nestle nad równie dobrymi podróbkami przekonałam się przy okazji degustowania klasycznego WW, który przecież bardzo mi smakował, a jednak.

W przypadku Kvikk Lunsj marki Freia – przypominam: tworu koncernu Mondelez – wszystko wywraca się do góry nogami. Mamy tu bowiem do czynienia z kruchym i wypieczonym wafelkiem przełożonym kremem suchego typu oraz oblanym doskonałą mleczną czekoladą, do złudzenia przypominającą Milkę. Jest chrupiąco, słodko, lepko, mleczno-kakaowo i obłędnie bagienkowo. W efekcie…

…tak, Kvikk Lunsj bije Kit Kata na głowę.

Ocena: 6 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade, baton marki Mondelez, kruchy wafelek kakaowy w mlecznej czekoladzie, odpowiednik Kit Kata, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

10 myśli na temat “Freia, Kvikk Lunsj Hele Norges Tursjokolade

  1. Aż ślinka mi pociekła, gdy czytałam „opowieść” o tym jakże niepozornym batoniku – o przepraszam – BATONIE <3 Pozdrawiamy :)

    0

  2. Klikając w miniaturkę myślałam, że to czekolada. Jako że czekolada to u mnie od razu skojarzenia z jakimś konkretnym kakao, to w ogóle już myśli poleciały ku Jamajce itp. Już zaczęłam myśleć, jakie nadzienie, a tu wafel… No proszę. Rzecz jasna nie dla mnie, mimo że dobry. Choć mam wątpliwości, czy i ja bym uznała milkową słodycz za dobrą. Nie, nie mam wątpliwości, wiem, że nie.

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.