10 teledysków ze słodyczami

Na dobry początek miesiąca – dla niektórych wakacyjnego, dla innych takiego samego, jak kilka wstecz i naprzód – zrealizowałam dość stary pomysł zaprezentowania wam teledysków, w których pojawiają się słodycze. Oczywiście ich treść nie ma wiele wspólnego z łakociami – a jeśli ma, to pełnią funkcję seksualnych metafor – lecz przecież możecie oglądać obrazki z wyłączonym dźwiękiem, wesoło podśpiewując pod nosem: czekolada, czekolada, lubię czekoladę, ciastkiem też nie pogardzę…

Utworów muzycznych nie umieściłam w kolejności od ukochanego do najmniej lubianego, bo jeszcze godzinę temu części nie znałam, a znanych raczej nie słucham. Nam długiego związku nie wróżę, ale może akurat któryś przypadnie do gustu wam. Jak zwykle dajcie znać w komentarzu. Ponadto zaproponujcie tytuły innych piosenek, o których nie wspomniałam, a które też pasują do słodyczowej stylistyki.

Enjoy!

Katy Perry – California Gurls (ft. Snoop Dogg)

Tę piosenkę akurat znam, podobnie jak teledysk. Chyba właśnie dzięki nim zapoznałam się z panną Katy Perry. Jakie były moje wrażenia? Cóż, nie polubiłam jej. Do dziś jest niewiele utworów, które toleruję, a jeszcze mniej takich, o których mogę powiedzieć, że wzbudzają moją sympatię.

Patrząc na California Gurls po raz pierwszy, pomyślałam, że to trochę dziwne, iż stara baba lubuje się w tak przesłodzonej stylistyce. Niestety i mnie lat nie ubywa, a przecież wraz z ze zmarszczkami na twarzy pojawia się coraz więcej wpisów na blogu i unicornowych gadżetów w mieszkaniu. Już nie oceniam Perry.

***

Fergie – Fergalicious

Chciałoby się napisać: piękne lata młodości Fergie, ale choć rzeczywiście uważam ją za piękną kobietę, odnoszę wrażenie, iż twarz ma starą od zawsze. Podczas kręcenia teledysku do Fergalicious szczyciła się za to cudowną figurą: wąską talią i zacnym cycem, co niestety z wiekiem się zmieniło (podobnie u Christiny Aguilery, obiektu mojej pierwszej wielkiej pop-miłości muzycznej).

Co do stylistyki teledysku, nie pogardziłabym sesją zdjęciową ze słodką krainą w tle.

***

Chocolate Chip – Cookie Dance

Podczas oglądania klipu do Cookie Dance pomyślałam o filmie Project X. Zawsze byłam ciekawa, czy tego typu imprezy w Ameryce rzeczywiście się wydarzają. A jeśli tak, to jak często. Pijani i zarzygani ludzie walający się po ogrodzie, rozwalone głowy basenowych skoczków, zdemolowana chata, sprzęt starych rozwalony w drobny mak i gałęzie drzew w papierze toaletowym. Choć nie zazdroszczę organizatorom, nadal głęboko w moim zgniłym serduszku tli się marzenie o wylądowanie w takiej mordowni.

PS A tak poza tym to cudowny teledysk, który udowadnia wyższość ciastek nad jabłkami. Któż to wie, w jakiej melinie czy innym więzieniu wylądowałby mały Chip, gdyby posłuchał mamy i sięgnął po owoc!

***

DNCE – Cake By The Ocean

Jako dziecko Disneya wraz z braćmi występował w filmach młodzieżowych i grał w zespole Jonas Brothers. Potem wypuścił płytę i parę utworów (niektórych fajnych!) sam. Na koniec zaprzedał duszę amerykańsko-koreańskiemu zespołowi DNCE – w przekładzie dla wolniej myślących: Dance – i spopularyzował go za sprawą wpadającego w ucho hitu Cake by The Ocean. Aż do obejrzenia teledysku nie miałam pojęcia, że wokalistą jest właśnie on – Joe Jonas (#latalicealnezprodukcjamiDisneya).

Może jestem sztywniarą i kołkiem, ale w rzeczywistości jedyna sytuacja, w której zdecydowałabym się na obrzucanie tortem lub innym brudnym materiałem to taka, w której mogłabym się szybko umyć. Plaża jest okej, byle nie wieczorem, bo w zimnym morzu odmroziłabym sobie tyłek. A gdyby ktoś wysmarował mnie bitą śmietaną albo kremem margarynowym w pełnym odzieniu, marny byłby jego los.

***

Melanie Martinez – Milk and Cookies

Uwielbiam tę wokalistkę, jej głos, utwory, całą płytę Cry Baby i teledyski. Całokształt kojarzy mi się z wiosną ubiegłego roku, gdy spacerowałyśmy po chłodnym jeszcze dworze z Rubi i ja wyrzucałam z siebie złe emocje, a ona ekskrementy. Poza tym klipy są fantastyczne wizualnie, oryginalne i dopracowane co do piksela. Ten jest szczególnie wartościowy dla osób, które mają ochotę upiec ciastka i powalić mniej lubianego kolegę z klasy (bo podkablował, że jedliście kanapkę z serem na religii), pracy (bo zeżarł wasz jogurt) czy bloku (bo słuchanie przez cały dzień dubstepu przez ścianę przyprawia o mdłości).

PS Jestem zainteresowana waszym zdaniem na temat stylistyki teledysku. Ktoś, coś?

***

HYUNA – Ice Cream

Tak jak niektórzy ludzie nie mogą się nadziwić, jak mogę słuchać mojej muzyki, tak mnie nie mieści się w głowie, jak można faworyzować japoński azjatycki pop. Stylistyka teledysków jest… powiedzmy, że urocza i bez wątpienia dopracowana, natomiast to zupełnie inny poziom atrakcyjności niż u Katy Perry czy Melanie Martinez. Nie przekonuje mnie ani wizualność, ani rytm, ani język.

PS Sądzicie, że piosenkarka trzyma prawdziwego loda? Przewińcie do 1:46 i pomyślcie jeszcze raz.

***

Tyga – Ice Cream Man

Kiedy byłam małą Olą i mieszkałam w domku jednorodzinnym z obojgiem rodziców, po naszej uprzywilejowanej dzielnicy willowej jeździł Family Frost vel. Samochód z lodami vel. Samochód z muzyczką. W każdy czwartek – a przynajmniej tak to zapamiętałam, co jednak budzi pewne wątpliwości – korzystaliśmy z jego dobrodziejstwa, obkupując się lodami w pojemnikach, wielosztukami napatykowców, ciepłymi lodami w formie grzybków oraz mrożonymi daniami: pierogami z owocami i pyzami z mięsem (to już wydaje się naciągane, bo mama nigdy nie kupiłaby gotowca – wszystko gotowała sama).

Tak czy owak, samochód był jedną z atrakcji mojego młodzieńczego okresu życia. Po przeprowadzce do ziomków na blokowisko (joł) zostały mi już tylko wspomnienia i wsłuchiwanie się w odległe dźwięki Family Frosta odwiedzającego pobliską dzielnicę willową i omijającego bloki z wielkiej płyty szerokim łukiem.

PS Wydaje mi się, że z moim Samochodzie z muzyczką nie było półnagich kobiet lubieżnie wsysających się w lodową gałkę, ale mogę się mylić. W końcu teledyski nie kłamią, no nie?

***

Borgore – Decisions (ft. Miley Cyrus)

Doskonały przykład muzyki, jaką lubię i jakiej słucham. Utwór znalazłam parę lat temu poprzez postać Miley Cyrus, którą również darzę sympatią (#ciągdalszysłabościdogwiazdekDisneya). W teledysku nie ma tak wiele słodkości jak w zaprezentowanych wcześniej, natomiast nie mogłam się oprzeć umieszczeniu go na niniejszej liście z uwagi na ostatnią scenę. Poimprezowa przejażdżka na wózku z gigantycznym tortem i całkiem niezłym gościem przy kierownicy jest bezcenna.

Może ktoś podzieli się wspomnieniami z szalonej nocnej imprezy (z ciastem lub bez)?

***

Plan B – Candy

Nie znam wykonawców ani piosenki, ale śpiew kwakanie gostka w szarej marynarze rozwala mnie na łopatki. Zastanawiające są również przyciemniane okulary wewnątrz jasnego pomieszczenia. Jeśli panowie chcieli być tajemniczy i ponętni, z lekka im nie wyszło. Jeśli zaś mieli zapalenie spojówek, ale wydali ostatnie oszczędności na ekipę nagraniową i nie mogli przełożyć zdjęć, zwracam honor.

PS Kiedy już myślałam, że najzabawniejsze za mną, za śpiewanie wziął się pan numer dwa…

***

SKRILLEX – Bangarang (ft. Sira)

Skrillex, czyli moja kolejna wielka miłość. Na teledysku do Bangaranga słodycze nie pojawiają się w przesadnie dużej ilości, natomiast obecny jest kierowca samochodu z lodami, który po latach rokoszy mrożonymi deserami przerzucił się na jeżdżenie po zakazanych uliczkach i szukanie guza. Koniec końców nie tylko znalazł owego guza, ale również stracił rękę – w naturze wszystko się wyrównuje.

***

To jak, uzupełnicie czymś powyższą listę?
Czekam również na odpowiedzi na pytania zadane przy okazji opisywania teledysków.

10 myśli na temat “10 teledysków ze słodyczami

    1. Ok, poprawiłam na azjatycki. Dzięki za zwrócenie uwagi :)

      Skąd wytrzasnęłyście te pierogi?! :’D

      0
  1. Melanie Martinez to dla mnie pierwsza klasa gimnazjum kiedy to miałam wszystkiego dość i też musiałam się w pewien sposób „wyżyć”, ale koniec końców gdy poznałam paru fajnych ludzi szkołą przestała być dla mnie piekłem to przerzuciłam się na muzykę rockową i nie żałuję, chociaż dalej uważam ją za bardzo kreatywną osobę 😁 Reszty nie znam bo nie do końca są to moje typy muzyki.

    0
    1. Patrząc na ich figury, zastanawiam się, czy w ogóle wiedzą, czym jest cookie jar, nie mówiąc już o próbowaniu zawartości :P

      0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.