Na szybszą* degustację surowego batonika Pocket Energy Bar Truskawka & Burak od Foods by Ann zdecydowałam się ze względu na dwa fakty. Pierwszym jest to, że dzień wcześniej zjadłam łakoć konkurencyjnej marki Purella Food – Be Raw! Superfood bar – który także ma w składzie buraka. Chciałam wiedzieć, który produkt okaże się lepszy: Ewy Chodakowskiej czy Anny Lewandowskiej.
Drugi fakt to recenzja Pocket Energy Bara Marchew & Pomarańcza, która zalegała w folderze, czekając na dzisiejszą. Tylko te dwa warianty posiadanych przeze mnie surowych batonów od Anny Lewandowskiej miały w składzie warzywa, dlatego zależało mi, by na blogu zaprezentować je jeden po drugim.
* Szybszą w tym sensie, że na długo przed końcem terminu ważności. Określenie nie pasuje do czasu, jaki minął od dnia otrzymania paczki od marki Foods by Ann, z czego zdaję sobie sprawę. Resztę batoników – złożonych z owoców i chrupiących dodatków – także zaprezentuję jeden po drugim.
Pocket Energy Bar Truskawka & Burak
Surowy batonik Lewandowskiej zawiera znacznie mniej buraka niż konkurent od Chodakowskej – tu 1%, tam 17% – więc jest jaśniejszy. Przy krojeniu i łamaniu daje się poznać jako twór twardy. Poza głównymi bohaterami występują w nim daktyle, orzechy nerkowca i ziarna słonecznika, co podnosi kaloryczność.
Pocket Energy Bar Truskawka & Burak marki Foods by Ann dostarcza 427 kcal w 100 g.
Surowy baton owocowo-warzywny Anny Lewandowskiej waży 35 g i zawiera 150 kcal.
Pocket Energy Bar pachnie słodko-kwaśno, głównie truskawkami. Sezonowe owoce przywodzą na myśl soczyste nadzienie z gumy balonowej lub gęsty nektar ze szklanej butelki.
Baton jest twardogęsty. Przywodzi na myśl skompresowany dżem, w którym zatopiono twarde i idealnie chrupiące dodatki: słonecznik oraz orzechy. Z uwagi na ich mnogość nie przemienia się w bagienko, jednak czuć, że zawiera jej zalążek. Zresztą we fragmentach, w których znajduje się mniej dodatków, udaje mu się zbagienkowieć. Jedyny minus zatem to twardość.
Smakiem wegański baton idealnie oddaje zapach. Jest słodko-kwaśny, intensywnie truskawkowy. Przywodzi na myśl zastygły dżem truskawkowy wysokiej jakości – 100% owoców. Mimo iż zgodnie ze składem głównym chrupaczem są orzechy, nie wpływają na smak. Nic dziwnego, w końcu nerkowce są bardzo łagodne. Wyręcza je w tym słonecznik. Nie tylko chrupie, ale również sanowi pyszną kropkę nad i.
Pocket Energy Bar to trzeci surowy baton z burakiem, którego miałam okazję próbować. Pierwszym był Farmer burak + czosnek, drugim zaś Be Raw! Superfood bar. Żaden nie jest niesmaczny, każdy jednak odpowiada innej potrzebie. Propozycja marki Zmiany Zmiany to gratka dla miłośników pikanterii, produkt Purella Food zaś zaspokaja ciekawość odnośnie smaku gęstego buraczanego dżemu.
Na tle konkurentów Pocket Energy Bar Truskawka & Burak wyróżnia się tym, że smak buraka nie jest wyrazisty, więc batonik może stanowić pierwszy krok na drodze do świata łakoci warzywnych. Jest także najbogatszy w dodatki. Przywodzi na myśl esencję dżemu ze 100% truskawek. Według mnie jest za twardy i zbyt mały, ale to kwestia upodobań. Mogłabym do niego wrócić.
Ocena: 6 chi
Skład i wartości odżywcze:
(kliknij obrazek, by przenieść się na stronę Foods by Ann,
lub odwiedź markę na: Facebooku, Instagramie)
To chyba dobry początek do przekonania się do warzyw :D truskawki kocham, więc burak nie będzie tu stanowił problemu :)
Spróbujesz? ;>
Zachęciłaś mnie tą recenzją, więc pewnie tak! :)
Swoją drogą ciekawe jest to, że mimo wszystko najchętniej testuję nie produkty, ktore mają unicorna czy 6 chi, ale te ktore ocenilas na 1 (ostatnio np. Sękacze – rzeczywiście paskudztwo :D) nie wiem, czemu sobie to robię – ciekawość? Żądza przygód? A może objawy masochizmu? :D
Mnie też kusi poznawanie słodyczy – innych produktów raczej nie – które budzą skrajnie złe emocje, bo „a nuż ja będę uważała inaczej”. Posmakowało Ci coś, co uznałam za tragiczne? ;>
Kilka rzeczy, między innymi cukierek karmelowy (brownie też jest pycha :D) od vobro, szybki sernik z delecty czy kasztanki ^^
A, i lubie tez desery z koroną i dumle (a jak krówki to tylko ciągutki!) :)
O nie, aż się wzdrygnęłam :D
no wlasnie u mnie burak jakos tak nie wiem:) ale sproboje jak mowicie ze dobre
Ja i moje alter ego mówimy, że dobre. A link usunięty :]
Nie mam ochoty na batony od Lewandowskiej ;)
No trudno :)
zachęcająca recenzja, można byłoby spróbować, szkoda, że mało buraka ;)
Więcej buraka znajdziesz w konkurencyjnych batonach.
Moim zdaniem jest taki… standardowy. Niczym szczególnym się raczej nie wyróżnia jeśli chodzi o smak. Poza dodatkiem orzechów, które są naprawdę fajnej jakości. Obecności truskawki nawet nie pamiętam, więc na pewno powinnam do niego wrócić (mhm, ciekawe niby, kiedy – już mi się słodycze z pudełka wysypują, a do recenzji nie mogę się zmotywować).
1. Jakość dodatków w batonach od Foods by Ann to absolutny sztos!
2. Ile masz słodyczy? (Ile to dla Ciebie „dużo”? ;>)
3. Rozumiem. Ja na 2-tygodniowym urlopie, a i trochę wcześniej, nie tknęłam nawet połówki słodycza do recenzji.
2. Nie liczę :D W weekend postaram się przeliczyć te batony i różne inne produkty. Myślę, że na pewno mniej niż Ty :P
3. A może jutro mnie złapie wena, obfocę i coś popiszę! Choć pogoda taka ładna, a mnie się szykuje trening na siłowni rano, potem spacerando, a wieczorem ognicho.
2. No, no. Mamy sobotę ]:->
3. U mnie znów nie wyszło, hah.
Przeliczyłam – 30 batonów, 4 paczuszki raw kulek.
A ja zapisałam kilka szkiców, ale zostało to rozbudować + obrobić grafy, ech.
34 produkty, a każdy możliwy do zjedzenia na raz? Idę się powiesić.
Dziś wreszcie zrobię nowe zdjęcia. Trzymaj kciuki! :D
Czymam!
Do tego mam 2 tabliczki czekolady gorzkiej. A w domciu rodzinnym dwie super krówki większe, 3-4 raw batony, 2 batony zbożowe Ba, 2 tabliczki gorzkiej czeko, 2 opakowania herbatników bezcukrowych Gullón, paluszki E-zerki i 2 paczki grubych paluchów od Stema Polska. Not that bad.
U mnie dokładnie 73 pozycje na liście, choć jak mam coś podwójnie lub w wielopaku, wpisuję raz, bo ta sama data ważności. Ze dwa miesiące temu spadłam niemal do 40 i byłam baaardzo zadowolona, ale potem doszły dwie współprace, dostałam słodycze z zagranicznych wakacji od znajomej i zabalowałam w Niemczech. Gdyby nie to wszystko, byłabym dziś przy końcu i szykowała się na duże zakupy. A tak… dupka :)
Aj, ja nieczuła! Kompletnie żadnych uczuć czy emocji. Tak sobie pomyślałam, że w sumie dobrze, że buraczana oferta jest tak rozmaita, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Znam to uczucie. Pozwala zachować zdrowy rozsądek podczas zakupów :D
Lubimy burakowe batony ale takiego w połączeniu z truskawką jeszcze jadłyśmy :)
Wszystko przed Wami :)