Na koniec przygody z pysznymi, choć przesadnie słodkimi flapjackami marki Wholebake zostawiłam trzy warianty. Zaczęłam od Cashew and coconut, czyli połączenia nerkowców i kokosa. Z moim dystansem do pewnych form tego drugiego dodatku – zwłaszcza świeżych wiórków i oleju – na dwoje babka wróżyła. Mogłam się oczarować, ale równie dobrze w połowie degustacji przekląć za decyzję o zakupie.
Flapjack Cashew and coconut
W orzechowo-kokosowym batonie owsianym od Wholebake nerkowce zajmują 8% składu, kokos zaś – nie wiadomo, pod jaką postacią – nieco mniej, bo 6%. Kolor łakocia jest ładny: jasny, zbożowy. Z poprzednikami dzieli miękkość, więc sprawdzi się w funkcji podwieczorku dla ludzi o mocnym i słabym uzębieniu, czego nie można powiedzieć o okropnych odpowiednikach marki Corny: kakaowym, migdałowo-karmelowym i dyniowo-żurawinowym. Ten sam rodzaj słodyczy, a różnica diametralna.
Flapjack Cashew and coconut marki Wholebake dostarcza 464 kcal w 100 g.
Wegański owsiany baton z nerkowcami i kokosem waży 80 g i zawiera 372 kcal.
Owsiany baton pachnie bosko: bardzo słodkim musli crunchy z wiórkami kokosa, bądź też zbożowymi ciasteczkami kokosowymi marki Kupiec. Aromat zdradza, że będzie ponadprzeciętnie słodko, intensywnie kokosowo i cudownie owsiano. Za ten aspekt przyznałabym batonowi unicorna ze złotymi podkowami.
Miękkość flapjacka sprawia, że kroi się go i łamie bez trudu. Jest lekko sypki, więc podczas dzielenia naruszone fragmenty odpadają. Przekrój zdradza, iż w batonie zastosowano nie wiórki, a raczej nie tylko wiórki, ale również płatki kokosowe. Prawdę mówiąc, dopóki nie jest to olej, wszystko mi jedno.
W dość miękkim batonie znajdują się odpowiadające mu konsystencją miękko-twarde orzechy. Niestety nie wpływają na smak, jak to mają w zwyczaju nerkowce (są nazbyt delikatne). Wiórków i płatków kokosowych jest we Flapjacku Cashew and coconut zatrzęsienie. Te pierwsze trochę chrzęszczą, ale za to się nie memłają. Z kolei na płatkach kokosa – rozmiarowo większych od paznokci u rąk – miło zawiesza się ząb. Płatki owsiane są idealne, bo jędrne i twardawe. Całość została odpowiednio natłuszczona. Jedyny minus to spodziewane kryształki cukru, które nieprzyjemnie strzelają pod zębami.
Flapjack Cashew and coconut to wegański baton o wyrazistych smakach: kokosowym i owsianym. Najintensywniejsza jest oczywiście słodycz, z uwagi na którą produktom marki Wholebake nie mogę przyznać ani unicorna, ani nawet 6 chi. Jej poziom zdecydowanie wypadałoby obniżyć.
Kokos odrobinę chrzęści, a kryształki cukru strzelają – to niedopuszczalne! Chciałabym, aby producent poprawił wady, jednak nawet bez wprowadzania zmian do tej pieczonej kokosowej owsianki z przyjemnością wrócę (szkoda tylko, że nie mogę pić kawy, bo ciemna niesłodzona sprawdziłaby się tu idealnie). Flapjack zdecydowanie trafia do trójki moich ulubieńców, wraz z Pistachio oraz Cranberry.
Ocena: 5 chi ze wstążką
Ale ogromniasty ten baton… Ja bym chyba wolala, żeby był gdzieś tak o połowę mniejszy :p
Co prawda nie znam Twoich upodobań żywieniowych, ale odnosząc się do własnych doświadczeń – też wolę mniejsze batony, max. 50-gramowe – zakładam, że podczas jedzenia zmieniłabyś zdanie i byłoby Ci wszystko jedno, ile baton waży.
Pewnie tak, na pewno by mi posmakowal, bo lubie takie smaki ^^ niemniej jednak taka wielka bryła wydaje mi się baardzo zapychajaca :D
Miałam na myśli właśnie wielkość :)
Wygląda całkiem sympatycznie i jak zredukuję moje zapasy spożywcze, a batonik gdzieś mi się napatoczy, to kupię ;)
Baaaardzo polecam :)
Słodycz brzmi strasznie, a i mam świadomość, że to twór nie dla mnie, więc pewnie nigdy nie spróbuję.
Żałuj. Serio.
Nie jadłam ale wygląda całkiem w porządku :)
To zjedz :P