Milka, Champiolade Coconut

Kto śledzi blog i czyta publikacje uważnie, wie, że nie przepadam za wiórkami kokosowymi. O ile uprażone toleruję, bo trochę pochrzęszczą, ale da się je szybko przełknąć, o tyle memłających się świeżych nienawidzę. Z czasów dzieciństwa pamiętam, że mleczne czekolady z wiórkami kokosowymi marki Marka wiecznie zalegały w barku dziadka i budziły we mnie dylemat egzystencjalny: zjeść to paskudztwo, w końcu jest w nim mleczna czekolada, czy olać i sięgnąć po coś zdrowego? Nie jestem pewna, co wygrywało częściej, acz podejrzewam, że natura małego żarłoka działała na moją niekorzyść. Wiem za to, że już wówczas nienawidziłam tych wytworów szatana i tak mniej więcej zostało do dziś.

Co mnie podkusiło, by kupić limitowaną edycję milkowej czekolady: Champiolade Coconut, wypuszczoną z okazji mistrzostw świata w piłce nożnej w 2018 roku? Cóż, właściwie nie upolowałam jej z myślą o sobie. Gdy tabliczka pojawiła się w Żabkach, moja słodyczowa dobra wróżka Ania akurat wyjeżdżała za granicę. W ten oto sposób stałam się jej potencjalnie jedyną szansą na spróbowanie Milki z wiórkami kokosowymi. Wykonałam misję, której efektem ubocznym było pozostawienie fragmentu czekolady dla siebie.

Milka, Champiolade Coconut, mleczne czekolada z wiórkami kokosowymi na mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018, copyright Olga Kublik

Champiolade Coconut

Lubię duże czekolady marki Milka z uwagi na mięsistość, treściwość i pożywność. Często rozczula mnie ich drobiazgowe wykonanie, które przejawia się na przykład pod postacią fistaszków na kostkach Peanut Caramel, skądinąd smakowo przeciętnej. Limitowana Champiolade nie jest pod tym względem gorsza. Tu kostki – stosownie do okoliczności powstania – ozdabiają wypukłe piłki nożne.

Champiolade Coconut marki Milka dostarcza 552 kcal w 100 g.
8 kostek mlecznej czekolady z wiórkami kokosowymi waży ok. 70 g i zawiera 387 kcal.

Milka, Champiolade Coconut, mleczne czekolada z wiórkami kokosowymi na mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018, copyright Olga Kublik

Czekoladę jadłam na długo po fali upałów, w związku z czym nie była haniebnie budyniowa na dzień dobry. Oczywiście okazała się tradycyjnie lepka pod palcami, lecz jednocześnie przyzwoicie twardawa, stała. Uraczyła mnie zapachem rodem z raju: mięsistymi i skondensowanymi wiórkami kokosowymi z Bounty’ego, zatopionymi w przemlecznej milkowej czekoladzie. Potencjalne memłanie memłaniem, ale ten aromat…

Milka, Champiolade Coconut, mleczne czekolada z wiórkami kokosowymi na mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018, copyright Olga Kublik

W przekroju nie widać wiele wiórków, acz nie dajcie się zwieść. Dziady dobrze się maskują, bo w rzeczywistości jest ich ogrom. Na szczęście nie utrudniają czekoladzie rozpuszczania się, co znów wcale nie byłoby takie zaskakujące. Każdy mlecznoczekoladożerca wie, że im więcej dodatków, tym mniejsze bagienko. Ale nie tym razem! Tu stała tabliczka przemienia się w gęsty budyń od pierwszej sekundy. Jest odpowiednio tłusta, słodka, mleczna – idealna. Okej, może nie czysto bagienkowa, ale silnie bagienkowata.

A co z wiórkami? Cóż, stanowią stadium pośrednie pomiędzy okazami świeżymi a prażonymi. Nie memłają się, za to tradycyjnie trzeszczą. Nadają tabliczce cudownej kokosowości.

Milka, Champiolade Coconut, mleczne czekolada z wiórkami kokosowymi na mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018, copyright Olga Kublik

Milka Champiolade Coconut to najbardziej zbountyzowana czekolada, jaką miałam okazję jeść. Jest wyraziście słodka – jak to produkt fioletowej krowy – ale zatrzymuje się akurat na granicy przesady, nie przekraczając jej nawet o włos wiórek. Zresztą akurat do kokosa wysoka słodycz pasuje.

Mimo potencjalnie problematycznego poziomu zawiórkowienia w Champiolade Coconut zakochałam się do szaleństwa. Jest mlecznoczekladowa, tłuściutka, bagienkowa i naszpikowana wiórkami kokosowymi o strukturze akceptowalnej. Bardzo żałuję, że stanowiła edycję limitowaną. To niewątpliwie najlepszy produkt Milki z ostatnich miesięcy, jeśli nie lat.

Ocena: 6 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Milka, Champiolade Coconut, mleczne czekolada z wiórkami kokosowymi na mistrzostwa świata w piłce nożnej 2018, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

19 myśli na temat “Milka, Champiolade Coconut

  1. Kurcze, szkoda ze jej nie kupilam. Ja uwielbiam wiorki kokosowe. Ale taka zwykła tabliczka z wiorkami, w dodatku aż 300 g, wydawala mi się po prostu nudna :)

    0
    1. Nie dziwię się. Milka Champiolade jest szczytem niepozorności. Niby spokój i nuda, a w rzeczywistości…

      1+
      1. Nie widziałam:( bardzo mi przykro z tego powodu,teraz chodziłam po różnych sklepach ,ale ani ladu po tej czekoladzie:(

        0
  2. O jaaa, nie widziałam jej w mojej Żabce, a z przyjemnością bym spróbowała :( Skoro Tobie zasmakowała (a jak sama mówisz, nie lubisz kokosu), dla mnie byłaby pewnie czystym kulinarnym rajem. Wszystko co kokosowe jest dobre! :D

    0
  3. Zgadam się z każdym słowem i jestem dozgonnie wdzięczna za zakup. Mam nadzieję, że kiedyś wróci, wtedy na bank robię zapas.

    0
  4. Nie widziałam jej w Żabie i nie żałuję, chociaż lubię kokosowe rzeczy. A Bounty’ego dawno nie jadłam, w sumie to teraz bym nie pogardziła :P

    W 9 wersie wypatrzyłam literówkę – powinno być „to” jak na moje oko ;)

    0
    1. Czemu nie żałujesz? Zero emocji?

      Mam, dzięki ;* Tylko w przyszłości nie odliczaj wersami, bo mamy inne ekrany. Na laptopie dziewiąty wypada w drugim akapicie.

      0
      1. No tak jakoś ;)
        Oki, ostatnio czytam blogi na telefonie i dopiero jak wysłałam komentarz to sobie uświadomiłam, że źle liczę :P

        0
  5. Nie uwierzysz, ale kilka razy w Tesco z Mamą się zastanawiałyśmy nad nią. Wyszłam jednak z założenia, że to pewnie tylko cukier z kokosem, teraz… No nie wiem. Wiórki takie pomiędzy właśnie przemawiają do mnie. Jeszcze parę dni temu ją widziałam, to może jednak się skuszę? Niee, pewnie już i tak daty krótkie, a ja mam podobną Katy.
    A byłam ciekawa, czy będzie u Ciebie i ni jak nie umiałam zgadnąć, jak do kokosa w niej podejdziesz.

    0
    1. Ej!!! Sprawdź, proszę, czy ta czekolada nadal u Ciebie jest. Moja słodyczowa wróżka intensywnie jej poszukuje.

      0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.