Niemamłających się wiórków kokosowych nigdy dość. Tak, napisałam to ja. Nie użyłam ironii, nikt mi nie zapłacił, nikt też nie poddawał mnie torturom. Zdecydowanie nie jest pierwszy kwietnia, nie próbuję was nabrać dla uciechy własnej ani okrutnie przekonać do zakupienia produktu, którym zatrujecie układy pokarmowe, a w efekcie uprzykrzycie rodzinom życie, zajmując toalety na cały dzień.
Po latach nienawiści do wiórków naprawdę je polubiłam. Zaakceptowałam charakterystyczny smak – nawet zimnoogniowy olejowy – oraz wredną konsystencję. Oczywiście nie każde wiórki zniosę! Jak wyjaśniłam w pierwszym zdaniu, godne moich ust są tylko te niememłające się (= nie mogą zbrylać się w ustach, zapychać ani rosnąć w buzi, przyczyniając się do powstawania samobójczych myśli).
Pocket Energy Bar Banan & Kakao
Wypakowawszy dwie posiadane sztuki zdrowych batoników Pocket Energy Bar Banan & Kakao, zauważyłam, że różnią się kolorami. Nieznacznie, ale jednak. Mimo iż miały te same daty ważności, a więc zapewne pochodziły z tej samej partii, jeden był jaśniejszy i przesuszony (na domiar złego ważył tylko 31 g), drugi ciemniejszy, elastyczniejszy i większy (ważył aż 37 g). Żałowałam, że w ten sam sposób nie porównywałam poprzednich batoników od Foods by Ann. Czuję, że wyniki mogłyby mnie zaskoczyć.
Pocket Energy Bar Banan & Kakao marki Foods by Ann dostarcza 371 kcal w 100 g.
Wegański surowy batonik waży 35 g i zawiera 130 kcal.
Wegańskie batony miały zbliżone aromaty, jednak w zależności od sztuki inny składnik wychodził na prowadzenie. Jaśniejszy i suchszy pachniał mniej intensywnie i bardziej czekoladowo niż kokosowo, z kolei ciemniejszy i świeższy oddawał moc zimnoogniowych olejowych wiórków kokosowych, a dopiero po nich kakao czekolady. Oba Pocket Energy Bar Banan & Kakao przywodzą na myśl gęstą i bardzo (!) słodką tabliczkę czekolady z kwaśnymi olejowymi wiórkami. Coś wspaniałego.
Pocket Energy Bar Banan & Kakao jest gęsty i zwarty – to typowa rawbarowa gumka, najlepsza w swoim rodzaju. Twardsza sztuka jest nieco inna, bo suchawa-ale-gęsta, aczkolwiek ją traktuję jako wypadek przy pracy. Baton wypełniają liczne wiórki kokosowe. Są świeże i chrzęszczą, lecz o memłaniu się nie ma mowy, uff. Konsystencję urozmaicają także chrupiące orzechy nerkowca. Sądziłam, że będą standardowo niewyczuwalne smakowo, jednak w suchej sztuce naprawdę je czuć.
Surowy baton od Foods by Ann smakuje gęstą kakaową czekoladą, zimnoogniowym olejem kokosowym, wysoką słodyczą daktyli oraz… nektarem bananowym! (On niewątpliwie również dodatnio wpływa na poziom słodyczy). W składzie znajduje się go aż 14%. To więcej niż przypadło kakao (4%) i tylko odrobinę mniej niż zastosowano wiórków kokosowych (17%).
Baton Pocket Energy Bar Banan & Kakao jest wyjątkowy – w każdej sztuce można odkryć coś innego. W wersji suchszej i twardszej smakuje czekoladą z nerkowcami, a dopiero później kokosem i bananem. W miększej atakuje kubki smakowe wszystkim oprócz orzechów. Zarówno z uwagi na gęstą gumeczkową konsystencję, jak i magiczne trio kokos-banan-czekolada – i to dokładnie w takiej kolejności – wolę wydanie numer dwa. Nie przeszkadza mi nawet wysoka słodycz, ponieważ w tym wypadku jest idealna.
Ocena: 6 chi
Skład i wartości odżywcze:
(kliknij obrazek, by przenieść się na stronę Foods by Ann,
lub odwiedź markę na: Facebooku, Instagramie)
Na pewno by mi posmakowalo – kakao, banan i kokos? To nie może być niedobre :D swoją drogą taka ciemna bryłabz bialymi plamkami wyglada slicznie – niczym niebo usiane gwiazdami (trochę kojarzy mi się z kosmosem ze zmiany zmiany) 😉
Mnie też się tak kojarzy. Nawet wspomniałam o tym we wczorajszej recenzji ;>
Tak, dlatego pomyślałam o kosmosie bo wczoraj o nim pisalas, normalnie bym na to nie wpadla bo nigdy go nie jadlam xD pierwszy raz dowiedzialam sie o nim u Ciebie :D
Ojej, zjedz go!!! To jest majstersztyk.
Bardzo mnie kusi, ale ostatnio trochę za bardzo poszalalam z wydatkami, a on sporo kosztuje :( i on jest dostępny tylko przez internet, prawda?
Nic podobnego. Widuję go w działach eko w supermarketach + oczywiście w sklepach eko. Skąd masz takie info? Może jestem zacofana.
Mnie szaleństwo czeka w mikołajki. Planuję zrobić sobie prezent. Będzie haulowy wpis :)
Oo, bylam przekonana że jest tylko w internecie bo po prostu go nigdy nie widzialam :p widocznie albo źle patrzę, albo moje sklepy są zacofane. Stawiam na to pierwsze xD
Nie mogę sie doczekać wpisu, ciekawość zżera mnie zupełnie jak Ty zjadasz słodycze 😍
Kochanaś :)
Smak nektaru bananowego bardzo zachęca mnie do spróbowania, poza tym baton w przekroju wygląda pyszniasto, kupię przy najbliższej okazji ;)
Daj znać, czy powinnam zabarykadować się w domu z obawy o życie za złe polecenie.
Banan to nie dla mnie ;)
Nie lubisz bananów? Pod żadną postacią?
Jak dla mnie brzmi równie przyjemnie, co kokos i banan, więc mogłabym zjeść kiedyś tam, acz większych emocji nie budzi.
Widać w odległej przyszłości czeka mnie macanko przez papierek. Oby do tego czasu nie zgrabiały i nie pomarszczyły mi się ze starości ręce.
Nie udawaj, już masz zgrabiałe i pomarszczone.