Krasnystaw, Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady

Mimo iż od zakończenia XX wieku minęło już prawie dwadzieścia lat, w sklepach wciąż jeszcze można znaleźć sporo perełek rodem z ubiegłego stulecia. Co ważne, nie chodzi tu wcale o cenę, skład czy klasę. Zdecydowanie nie każdy tani produkt o niezbyt urodziwej szacie graficznej można nazwać XX-wiecznym. Kiedy jednak się na takowy trafi, rozpoznaje się go bezbłędnie. Przynajmniej jeśli parę lat się w tym XX wieku żyło i miało styczność z ówczesną modą produkcyjną.

Krasnystaw, Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady, serek homogenizowany, copyright Olga Kublik

Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady

Seruś marki Krasnystaw to produkt tak idealnie XX-wieczny, że niejednemu dinozaurowi zakręci się w oku sentymentalna łza. Całe jego jestestwo – z szatą graficzną, nazwą i marką na czele – błaga o uwagę ludzi urodzonych ponad dwadzieścia lat temu. Mnie deser mleczny kupił momentalnie. Mimo iż nie dorasta do pięt wymyślnej konkurencji z zagranicy, którą na dodatek dostaniemy w co drugim sklepie, jest w tej swojej oldschoolowości uroczy i atrakcyjny. Mało tego! Każdy, kto jadł serki homogenizowane w XX wieku, wie, że współczesne wersje nie są nawet w połowie tak dobre.

Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady marki Krasnystaw dostarcza 121 kcal w 100 g.
Serek homogenizowany waniliowy z wsadem waży 150 g i zawiera 182 kcal.

Krasnystaw, Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady, serek homogenizowany, copyright Olga Kublik

Po zerwaniu starodawnego sreberkowego wieczka z Serusia zrozumiałam, że nie pomyliłam się we wstępnej ocenie. Deser Krasnegostawu pachnie bezczelnym, tanim… i absolutnie doskonałym serkiem waniliowym z XX wieku. Jednocześnie bardzo mocno przywodzi na myśl waniliowy twaróg zmielony na idealną masę do naleśników lub sernika. W aromacie pojawia się naturalny, atrakcyjny kwasek twarogu. Jest wyrazisty, co przeciwników twarogowej kwasowości może zniechęcić. Nie występuje za to zagrożenie sztuczności czy przesłodzenia. Wszystko jest takie, jakby wciąż trwał XX wiek.

Waniliowa baza serka Krasnegostawu jest cudownie gęsta, idealnie aksamitna, tłuściutka, parafinowawa. Powoduje cierpkość na języku. Nie ma w niej nawet echa proszku – to doskonale przemielony na jednolitą masę twaróg do sernika. Nie odnajduję w tej warstwie żadnych wad.

Wsad owocowo-czekoladowy jest brzydki, na szczęście Krasnystaw nie zastosował go wiele (oszczędność?). Myślałam, że przybierze formę dżemu, ale nie – to raczej sos. Zawiera nieznaczną ilość włókien pomarańczy. Blaszki czekoladowe są tradycyjnie niejadalne, jak w innych serkach i jogurtach. To oleista, plastelinowa masa a la kakaowa o smaku bez smaku. Całość wsadu wypada w porządku.

Krasnystaw, Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady, serek homogenizowany, copyright Olga Kublik

Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady marki Krasnystaw jest taki, jak się spodziewałam: esencjonalnie XX-wieczny. Serek okazał się cudownie gęsty, tłuściutko-parafinowawy i aksamitny, w smaku zaś pysznie waniliowy. Przywodzi na myśl prostą, klasyczną masę na sernik. Chętnie kupię go ponownie. To samo polecam zrobić innym dinozaurom miłującym tradycyjne serki homogenizowane.

Ocena: 5 chi


Skład i wartości odżywcze:

Krasnystaw, Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady, serek homogenizowany, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

12 myśli na temat “Krasnystaw, Seruś waniliowy z pomarańczami i kawałkami czekolady

  1. Nigdy nie mialam okazji go spróbować bo nie kojarze go z XX wieku… Rozumiesz xD ale widzialam go na polce i nawet zastanawialam się czy kupic bo pamiętam też że Szpilka go miala na Insta ale truskawke i właśnie myślałam nad kupnem truskawki albo jagody. Ta czekolada z pomarańczą by mnie kusila… Gdyby nie pomarancza xD sama czekolada byłaby dla mnie idealna :D Myślę ze kupie truskawke albo jagodke tylko zastanawiam się który lepszy :D

    0
    1. Ey, ale ja też go nie kojarzę z XX wieku. Możliwe nawet, że ten wariant smakowy powstał później :)
      Serka waniliowego z wsadem owocowym bym nie kupiła. W pełni truskawkowy – owszem.

      1+
  2. Ja Kransystaw kojarzę z tych jogurtów z musli, masła, idealnych serków wiejskich oraz zsiadłego mleka, ale dobrze że wychodzi im coś więcej niż klasyki. ;p

    0
  3. Nie kojarzę podobnie wyglądających serków z dzieciństwem, pamiętam zupełnie inne – takie w płaskich, prostokątnych opakowaniach, choć konsystencja się chyba zgadza. Ten jak widzę ma świetną strukturę, no ale skład bardzo nieciekawy. A w ogóle to ciekawa jestem, jak prezentował się skład serków z naszego dzieciństwa, czy używano wtedy tych wszystkich zagęstników i syropu g – f :P

    0
    1. Zdecydowanie odniosłam się do dzieciństwa w kontekście konsystencji serka. Opakowania kojarzę z przeszłości takie, jak napisałaś. Jeszcze miały pofalowane ścianki. Mmm, ależ ja lubiłam te desery.

      0
      1. Ja nie pamiętam, czy je lubiłam – kojarzą mi się miło, ale nie przypominam sobie, abym była jakąś szczególną fanką i na pewno wolałam Monte. Zjadłabym teraz taki waniliowy jak był za dawnych lat :)

        0
  4. Te serki to moje dzieciństwo! Ale kiedyś była tylko wersja z jednorodną konsystencją, tzn. bez wsadu. Gdy te się pojawiły, zaczęły smakować jakoś gorzej… ale wciąż kojarzą się dobrze.
    Teraz już tego typu nabiału nie jem, ale wciąż uwielbiam wspomniane wyżej serki wiejskie czy masło.

    *Krasnegostawu

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.