Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy

Pierniki Kopernika – roboczo nazwane przeze mnie kopiernikami – pojawiły się w moich zbiorach jako element prezentu mikołajkowego od mamy. Mimo iż nie przepadam za produktami tej marki, bo są plebejskie w złym tego słowa znaczeniu i jakościowo tanie, z podarunku się ucieszyłam. Naiwne uznałam, że coś w tak pięknym opakowaniu i dystrybuowane przez popularne markety – m.in. Lidl i Biedronkę – nie może być złe. Jak na recenzentkę słodyczy z kilkuletnim stażem wykazałam się nie lada głupotą.

W prezencie świątecznym otrzymałam Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie z dżemem morelowym oraz Pierniki nadziewane w białej czekoladzie z dżemem o smaku czarnej porzeczki. Mimo wątpliwej przyjemności degustacyjnej mamie bardzo dziękuję, a was zapraszam do przeczytania obu recenzji.

Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy, ciastka korzenne z dżemem owocowym, copyright Olga Kublik

Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy

Nadziewane pierniki w czekoladzie Kopernika nie tylko mają przepiękne opakowanie, ale i same są atrakcyjne. Kartonik skrywa sześć okrągłych elegancików, po przekrojeniu których dociera się do dżemu. Niestety jest go znacząco mniej, niż producent ukazał na opakowaniu (#marketing, czyli nic nowego). Na dodatek dżem miał stanowić serce pierników i mieścić się w środku, a spoczywa w górnej części.

Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie marki Kopernik dostarczają 379 kcal w 100 g.
1 piernik w czekoladzie ciemnej z morelami waży ok. 24,5 g i zawiera 93 kcal.

Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy, ciastka korzenne z dżemem owocowym, copyright Olga Kublik

Może i pierniki Kopernika mają na sumieniu budowę niezgodną z zapowiedzią napudełkową, ale za to oczarowują aromatem. Po przyłożeniu do nich nosa czuć ciemną, intensywnie kakaową czekoladę i sssłodziutkie owocowe galaretki o smaku bliżej nieokreślonych owoców. Warto zauważyć, że piernik nie jest składową zapachu nawet w najmniejszym stopniu. W owocowej galaretce odnotowałam nutkę coli.

Kopierników nie lubię od dawna, przede wszystkim z uwagi na twardość. Ku memu rozczarowaniu pierniki Kopernika w czekoladzie deserowej z dżemem nie są pod tym względem inne. Przy krojeniu wydają się twarde na podobieństwo kamienia i suche niczym kawał drewna.

Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy, ciastka korzenne z dżemem owocowym, copyright Olga Kublik

Jeśli jesteście fanami suszy i pustyni, czekoladowe pierniczki Kopernika nie powinny was zawieść. Oferują degustatorowi suchość już w warstwie polewy. Czekolada daje się poznać jako twarda, nieprzystępna i stara. Nie jest elastyczna, nie brudzi palców, nie przemienia się w bagienko. Na domiar złego nie smakuje czekoladą, ale… niczym. Zawiera nutkę coli i dziwną gorycz, która prawdopodobnie pochodzi z wnętrza.

Dżem morelowy jest znacząco lepszy od czekolady. Odznacza się miękkością (mięciutkością) i delikatnością. Jest niemal płynny, żelowogęstawy (czego nie oddaje zdjęcie). Smakuje wyraziście morelowo i słodko w punkt. Tym bardziej szkoda, że jest go mniej, niż przedstawia obrazek na opakowaniu.

Ostatni punkt podróży degustacyjnej to sam piernik Kopernika. Jest typowy dla produktów tej marki, czyli twardy i smakowo żaden. W tle przechadza się nieprzyjemna gorycz.

Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy, ciastka korzenne z dżemem owocowym, copyright Olga Kublik

Nie sądzę, by cokolwiek kiedykolwiek przekonało mnie do kopierników. To twarde głazo-drewna o smaku bez smaku (na długi czas przed końcem terminu ważności!). W zaprezentowanych czekoladowych piernikach Kopernika godny pochwały jest tylko jeden element: dżem morelowy. Tylko czy opłaca się kupować duże opakowanie niesmacznych ciastek, żeby wygrzebać trochę dżemu?

Słodycze Kopernika to produkty esencjonalnie tanie. Cieszę się, że reprezentują Toruń, a nie Wrocław. Skądinąd chciałabym, żeby istniały jakieś przyjazne podniebieniu wrocławskie łakocie.

Ocena: 2 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy, ciastka korzenne z dżemem owocowym, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

6 myśli na temat “Kopernik, Pierniki nadziewane w deserowej czekoladzie Smak morelowy

  1. Ja kiedyś pamiętam uwielbiałam katarzynki !!! Co wizytę u rodzinki pod Toruniem ciągnęłam na stare miasto do sklepu firmowego. Teraz czas tego miejsca i wyrobów niestety padł … :/ pierniki Kopernika zaczęły być produkowane na masową skalę co skutkowało obniżeniem jakości wyrobów. Za możliwością zakupu oryginalnych toruńskich pierników poszło pogorszenie składu, smaku i w ogóle. Fakt tego że możesz je kupić dziś o każdej porze dnia i nocy bo zalegają w każdej żabie czy na półce na stacji paliw nie zachęca do konsumpcji. A Szkoda bo wielu nietakdawnych miłośników pierników zmieniło team…

    0
  2. Nie cierpię twardych pierników. Moimi ulubieńcami są te duże, miękkie, bez nadzienia w czekoladzie i w kształcie gwiazdek, serduszek i precelków. Na drugim miejscu stawiam właśnie nadziewane, ale one również muszą być mięciutkie. Piernikowym skałom mówię nie.
    Jest jakaś typowe jedzonko dla Wrocławia, tak jak dla Torunia pierniki czy dla Krakowa obwarzanki?

    0
    1. Moje ulubione pierniki to duże i mięciutkie precle bez nadzienia, ale w czekoladzie. Jakiej – obojętne. Byleby właśnie precle, bo są urocze. Drugie miejsce mają miękkie nadziewajki, więc tak już u Ciebie.

      Nope.

      1+
  3. Koperniki nigdy mi się nie widziały jakoś dobrze, ale i tak mnie zdziwiło, że i te są aż tak beznadziejne. Gdybym już jakieś pierniki miała jeść, kupiłabym preclowate no-name’y, ale właśnie dżemiku byłoby szkoda. A, samej dowalić łychą!

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.