Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym

Wraz ze względnie nowym w ofercie Mieszka waflem czekoladowym Chocoladorro zakupiłam wariant kawowy: Espresso. Bardzo lubię batoniki tego producenta, bo choć są mniej znane niż Princessa czy Prince Polo, biją je na głowę strukturą płatów waflowych, a często również smakiem.

Moim ulubieńcem z mieszkowej serii jest wafel orzechowy Michaszki. Pozostałe warianty wchodzą w skład serii Marco Polo: klasyczny, orzechowy, kokosowy. Nie ma takiego, do którego nie chciałabym wrócić.

Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym, copyright Olga Kublik

Espresso wafel z kremem kawowym

O ile popularne wafle czekoladowe – Grześki, Princessa czy Prince Polo – odznaczają się trzema warstwami kremu, o tyle propozycje Mieszka mają tylko dwie. Z uwagi na wysokie temperatury występujące przede wszystkim w czerwcu Espresso nieco zszarzał, na szczęście nie wygląda tragicznie. Po bokach, na wysokości nadzienia, wytrącił się tłuszcz (?) i pozostał jako jaśniejsze paski.

Espresso wafel z kremem kawowym marki Mieszko dostarcza 520 kcal w 100 g.
Wafel czekoladowy o smaku kawy waży 34 g i zawiera 177 kcal.

Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym, copyright Olga Kublik

Wafelek kawowy Espresso pachnie tak intensywnie, że jeśli rozpakujecie go na parterze w dziesięciopiętrowym bloku, aromat poczuje nawet sąsiad z ostatniego piętra. Odpowiada szczodrze posłodzonemu espresso – naturalnie bez mleka, niemniej podszytemu mleczną czekoladą. Mniam!

Polewa czekoladowa jest cieniutka, przez co nie da się jej zgryźć bez zahaczenia zębami o wafel. Mimo iż z uwagi na zapach wzięłam ją za mleczną, okazała się deserowa. Odznacza się przyjemną kakaowością i wysoką słodyczą. Jest gęstawa, bagienkowata – ale nie bagienkowa! – proszkowata. Dotyczący jej fragment opisu wafla Mieszka brzmi: wafelek […] oblany w czekoladzie. Polska język, trudna język.

Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym, copyright Olga Kublik

Uwielbiam płaty waflowe w batonach Mieszka! Są cienkie, delikatne, kruche i chrupiące – takie powinny być w każdych waflach. Smakują przyjemnie słonawo.

Na waflach spoczywają dwie warstwy uroczo grubego kremu. Jest gęsty, zwarty, mulisty, proszkowaty. To nadzienie typu suchego, podobne do wnętrza michałków (cukierków). Smakuje jak espresso, przy czym niezbyt intensywnie, a szkoda. Słodycz jest wyrazista, lecz daleka od przekroczenia granicy przyzwoitości.

Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym, copyright Olga Kublik

Wafel czekoladowy z kremem kawowym Espresso jest smaczny, acz nie dostarcza silnych wrażeń. Uważam, że kawowa nuta powinna być intensywniejsza, bo w obecnej sytuacji baton zdaje się wyciszony, spokojny, idący raczej w stronę nijakości niż doskonałości (ale daleki od nijakości!).

W całokształcie wafelek czekoladowy nieco zapycha i zasusza, co wynika z zastosowania kremu typu suchego. Przy poprawnym stopniu natłuszczenia i z porządnym smakiem kawowym chętnie bym do niego wróciła. Póki co czekam na kolejne nowości Mieszka. Może pojawi się wafel karmelowy lub bez czekolady?

Ocena: 4 chi


Skład i wartości odżywcze:

Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

7 myśli na temat “Mieszko, Espresso wafel z kremem kawowym

  1. Z tej dwójki bardziej już kusi mnie czekoladowy niż kawowy, ale i tak raczej ich nie kupię. Chyba wydają mi się zbyt… Zwykle? Karmelowego wafla może i bym zjadła, ale marzy mi się jakiś nowy, nietypowy smak, jak pistacji, marcepanu czy banana… Mniam.
    Ciekawa jestem, kto układa opisy do tych wafli. Chyba nie robią tam żadnej selekcji wśród pracowników :D

    0
    1. Pistacjowy wyszedłby sztucznie, nie liczyłabym na zbyt wiele. Marcepanowy, bananowy, piernikowy, cynamonowy, Pumpkin Spice – takie kupiłabym z przyjemnością.

      1+
  2. Wafel, który nie smakuje nijaką, mleczną kawą wydaje mi się rzadkością, więc ogólnie: wow! Nawet grafika ma więcej sensu niż tego czekoladowego. Wafel, słodycz kawowy, więc oczywiście sobie nie kupię, ale może Mamie?

    0
    1. Boję się udzielić odpowiedzi. To jest właśnie ta sytuacja, w której nie mam pojęcia, czy Twojej mamie słodycz będzie smakować.

      0
  3. Lubię czekoladowe słodycze z dodatkiem kawy. Tego wafla też jadłam jest pyszny podobnie jak czekoladowy, chociaż tego bym chętnie spróbowała ponownie :) oba te wafle jak dla mnie mają jednakże jedną wadę. Są za cienkie! Jeszcze jedna warstwa i byłoby cudownie. Jakoś niewygodnie się gryzie takie niskie wafle (Tak samo jak michaszka) czegoś pod zębami mi brakuje :)
    Kawa rekompensuje formę. Z Gdańska na pamiątkę przywiozłam sobie likier kawowy. Pycha ;)

    0
  4. Może nieznacznie wyższą kawowemu o jeden stopień może jeszcze że wstążkąp ;) rynek wafli czekoladowych jest zacny więc moim zdaniem nie potrzebnie powielać te produkty … ocena w sam raz

    0

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.