Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli ekologiczne chipsy warzywne

Niebawem czeka nas spotkanie ze słodyczami zakupionymi przeze mnie w ramach samoprezentu mikołajkowego, a tymczasem zapraszam na opis produktu upolowanego jako składowa samoprezentu na Dzień Dziecka. Skądinąd polecam robienie samoprezentów. Trafia się w swój gust w 100%!

Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli to wegańskie chipsy warzywne bez glutenu, odznaczające się zawartością tłuszczu obniżoną o 60% względem klasycznych chipsów ziemniaczanych. Warzywne chipsy Organique wykonano z marchewki, buraka i brokułu. Mają ekologiczny skład i znajdują się w dziale ze zdrowymi produktami (upolujecie je m.in. w Carrefourze). Nie są smażone, ale pieczone.

Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli wegańskie ekologiczne chipsy warzywne bez glutenu, copyright Olga Kublik

Vegee carrot betroot broccoli
ekologiczne chipsy warzywne

Jak na chipsy warzywne z trzech różnych warzyw przystało, Organic veggie snacks Vegee są trójkolorowe. Jasny żółty odpowiada marchewce (bez wiedzy o wykorzystaniu marchewki można by pomylić te chipsy z ziemniaczanymi), delikatny czerwony burakowi, a zielony brokułowi. Kształt chrupek niestety nie jest naturalny. Przekąska powstała w formie o karbowanych ściankach.

Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli od Organique dostarczają 429 kcal w 100 g.
Ekologiczne chipsy warzywne z marchewki, buraka i brokułu ważą 85 g i zawierają 365 kcal.
Porcja zdrowych chipsów warzywnych waży 25 g i dostarcza 107,5 kcal.

Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli wegańskie ekologiczne chipsy warzywne bez glutenu, copyright Olga Kublik

Ekologiczne chipsy warzywne Organic veggie snacks Vegee pachną trochę słonymi chipsami ziemniaczanymi, a trochę modelinowatymi waflami jaglanymi Superfoods Sonko. Zza słonej kurtyny wyziera przyjemna słodycz. Mimo iż chipsy wegańskie nie zostały usmażone, aromat sprawia, że się takie wydają.

Połączenie słonych chipsów ze słodyczą i tłuszczowością przywiodło mi na myśl słono-słodkie, wysmażone na głębokim tłuszczu pączki. Nie jest to kompozycja odpychająca, raczej dziwna i niedopasowana do produktu. Nigdy bym nie zgadła, że tak pachną wegańskie chipsy warzywne.

Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli wegańskie ekologiczne chipsy warzywne bez glutenu, copyright Olga Kublik

Organic veggie snacks Vegee to chipsy bezglutenowe, a zatem mają podstawy, by straszyć skalistą twardością (jak ciastka bez glutenu). Na szczęście tak nie jest. Początkowo dają się poznać jako idealnie chrupiące. Dopiero pod koniec rozgryzania chipsa prezentują dozę styropianowości. Konsystencja przywodzi na myśl nie klasyczne grube chipsy ziemniaczane, ale raczej chrupki duszki.

Kochane przez dzieci duszkowe chrupki Monster Munch występują jako skojarzenie dotyczące nie tylko struktury, lecz również smaku żółtych chipsów marchewkowych. Są słono-słodkawe i pyszne. Nie domyśliłabym się, z jakiego warzywa powstały. Obstawiałabym plebejskie ziemniaki.

Zielone chipsy ekologiczne z brokułu mają smak łagodniejszy od marchewkowych, stłumiony i bliżej nieokreślony. Brokuł błąka się na tysięcznym planie i da się go rozpoznać tylko wtedy, kiedy zna się nazwę produktu. Z kolei czerwone chipsy buraczane zawierają najmniej mniej soli, za to najwięcej słodyczy. Natężenie tytułowego smaku wynosi 0%. To chipsy o smaku chipsa.

Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli wegańskie ekologiczne chipsy warzywne bez glutenu, copyright Olga Kublik

Ekologiczne chipsy warzywne Organic veggie snacks Vegee marki Organique są bardzo delikatne smakowo. Najlepsze wydały mi się krążki marchewkowe, których nie sposób odróżnić od tradycyjnych chipsów ziemniaczanych. Krążki brokułowe i buraczane niestety dają się poznać jako żadnawe, po prostu chipsowe, słone i słodkawe. W tle nieustannie przechadza się waflojaglana modelinowość.

Mimo niskiej intensywności smaków chipsy wegańskie Organique są przyjemne. Chrupią głośno i cudnie, nawet jeśli mają styropianowe wykończenie. Nie pamiętam, ile za nie zapłaciłam, ale gdybym spotkała je w rozsądnej cenie, mogłabym kupić ponownie. Stanowią niewyszukany i bezpieczny wybór, gdy ma się ochotę na coś chrupiącego, lecz nie chce się sięgać po plebejskie smażone chipsy ziemniaczane.

Ocena: 4 chi


Skład i wartości odżywcze:

Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli wegańskie ekologiczne chipsy warzywne bez glutenu, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

13 myśli na temat “Organique, Organic veggie snacks Vegee carrot betroot broccoli ekologiczne chipsy warzywne

  1. Szkoda że nie czuć tytułowych warzyw, bo takie chipsy o smaku marchewki, brokuła czy buraka byłyby bardzo ciekawe (mogliby zrobić takie Laysy). Ale z drugiej strony skoro przypominają ziemniaczane chipsy to też w sumie dobrze, zwłaszcza dla osób co nie lubią warzyw :) na takie cos mogłabym się skusić! Zawsze to jakaś odmiana ^^

  2. Dla mnie one były za słone jeśli dobrze pamiętam, w ogóle to za chipsami nie przepadam, za to moja siostra mogłaby jeść tylko je – zarówno zdrowymi, jak i tymi mniej nie gardzi (ale zwraca uwagę na glutaminian sodu i olej palmowy w składzie i takich nie kupuje).

    1. Według mnie te chipsy, zwłaszcza brokułowe i buraczane, niemal nie zawierają soli. Plebejskie chipsy lubię, ale kupuję raz na rok, bo wolę słodkie desery. Kiedy nachodzi mnie ochota na chrupanko, sięgam po ciastka.

  3. Dla mnie byłyby ok gdyby nie było w nich tłuszczu. Ja zdecydowanie wolę kupić pieczone chipsy marchewki, topinambur, burak (choć te mają za dużo octu) w takich małych paczuszkach. Nie pamiętam producenta ale są w Lidlu, biedronce, rosmanie. Cena jednak zabija …

    1. Właśnie miałam napisać o cenie, ale widzę, że sama o niej wspomniałaś w ostatnim zdaniu. Wielkość opakowań też nie zachwyca. To nie jest przekąska, którą się najesz.

  4. Wolę te od Kühne – producenta Saürenkrautu – czyli niemieckiej kiszonej kapusty z kminem. 😁

    Widać, że w kategorii produktów niskosodowych te pulpy warzyw nie czuć, bo nawet smakowała taka mieszanina buraka pastewnego z rzepą, ale jeśli jak 15 g soli przypada na tylko 8 chipsów, to ja cię…

      1. Takich nie znam. Na chrupacze patrzę zdecydowanie rzadziej niż na słodycze. Wolę chrupnąć herbatniki niż chipsy czy chrupki.

  5. Mama kiedyś kupiła jakieś chipsy z batatów, ale jej były gładkie i poskrecane. Nawet dałam się namówić na spróbowanie jednego, ale to był obleśny kamień, tłusty, słony i nijaki. Te, widzę, to zupełnie co innego, ale wciąż rzecz nie dla mnie. O wiele bardziej ciekawiłyby mnie warzywne makarony, które ostatnio chyba w Lidlu widziałam. Tak mi się przypomniały, bo chyba nawet z tych samych warzyw.

    Niesmażone, a tak walące – suuper. Chipsy o smaku chipsów, im dalej w tekst, tym bardziej dla mnie. Żeś się uwzięła na mnie ostatnio, co? Wracam lepiej do mojej ziemi, ziół, pleśni i leków.

    1. Interesowałam się kolorowymi makaronami o smaku warzyw, ale ostatecznie zrezygnowałam z zakupu, bo i tak używam sosów ze słoika, które nadają smak potrawie.

      Czekaj na Cheezie Straws! :’D

      1. Kiedyś kupiłam jakiś zielony makaron świderki, ale nie pamiętam, co to miało być. Smakował smrodem gotowanych brokułów (kocham ich smak, ale zapach najlepszy nie jest), a gotował się… Wcale. Gorzej niż ryż brązowy.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.