ETi, Browni Chocolate & Hazelnut Cake (brownie)

Z uwagi na ogromną miłość, jaką obdarowałam słodycze ETi tuż po spróbowaniu pierwszych czekoladowych propozycji tureckiej marki, zaczęłam uważnie wypatrywać wszelkich nowości. W 2019 roku pojawiło się ich całkiem sporo. Cóż jednak z tego, skoro nie mogę ich znaleźć w żadnym normalnym sklepie? Niestety jako człowiek pracujący nie mam czasu biegać po małych i podejrzanych sklepikach rozsianych po całym mieście, jak robiłam to w luźnych czasach studenckich.

Na Browni ETi – ekhm, kto zeżarł literę e w słowie brownie? – trafiłam w… Empiku. Byłam sfrustrowana niemożnością upolowania nowego Knoppersa Black & White w żadnym supermarkecie. W akcie desperacji postanowiłam kupić go w księgarni. I właśnie tam, wciśnięte między inne słodycze, leżało brownie ETi. Kosztowało 1,99 zł, podobnie jak Knoppers Black & White.

ETi, brownie Browni Chocolate Hazelnut Cake, czekoladowe brownie z orzechami laskowymi, copyright Olga Kublik

Browni Chocolate & Hazelnut Cake

Browni Chocolate & Hazelnut Cake to przedstawiciel ciastek typu miękkie kapcie, które kocham z całego serca. Z uwagi na kolor i kształt opakowania przywiodło mi na myśl raczej przeciętne Brownie Dan Cake niż pyszne brownie z Lidla (obłędne czekoladowe i nieco gorsze z orzechami). Zamiast zwyczajowo dodać ciastko czekoladowe na listę posiadanych słodyczy i schować w szafce, położyłam je na tacko-stoliku obok słodyczy z datą do końca roku i nowości, by uporać się z nim jak najszybciej.

Browni Chocolate & Hazelnut Cake marki ETi dostarcza 453 kcal w 100 g.
Czekoladowe brownie z orzechami waży 40 g i zawiera 182 kcal.

ETi, brownie Browni Chocolate Hazelnut Cake, czekoladowe brownie z orzechami laskowymi, copyright Olga Kublik

Moje brownie ETi zostało umieszczone w opakowaniu spodem do góry (?). Z czterech podłużnych ścianek tylko jedna okazała się glazurowana i świecąca. To ją uznałam za wierzch i tak też zaprezentowałam ciastko czekoladowe na zdjęciach. Kiedy pokroiłam je na kilka części, zauważyłam, że orzechów jest mało i znajdują się przede wszystkim przy ściance matowej, co również wskazuje na poprawność mojej koncepcji (orzechy są ciężkie i podczas wytwarzania słodyczy naturalnie układają się na dole).

Ciastko czekoladowe Browni Chocolate & Hazelnut Cake pachnie przepięknie. Oddaje esencjonalną, głęboką i słodką ciemną czekoladę. Przywodzi na myśl gęsty krem z ciasta lub tortu czekoladowego albo dopiero co upieczony, pulchny i mięciutki murzynek oblany potrójną dawką czekolady. Aromat zdaje się wilgotny. Orzechów laskowych zabrakło. Skądinąd nie obraziłabym się, gdyby ETi nie dodał ich wcale.

ETi, brownie Browni Chocolate Hazelnut Cake, czekoladowe brownie z orzechami laskowymi, copyright Olga Kublik

Brownie ETi jest jak każde ciastko typu miękki kapeć – mięciutkie, biszkoptowe, skapcaniałe. Zostawia na palcach i papierze lekko tłusty ślad. Z uwagi na odmienne wykończenie ścianek – świecące/matowe – spodziewałam się, że napotkam różne konsystencje. Pudło. Ciasto czekoladowe jest jednakowe z każdej strony. W środku przedstawia się jako sucho-wilgotne, wypośrodkowane. Jest bardzo, bardzo mączne.

Z uwagi na miłość do słodyczy ETi spodziewałam się, że Browni Chocolate & Hazelnut Cake oczaruje mnie smakiem. Yyy, nic z tego. Ciastko jest chemiczne, kwaskowate i słodkie. Raczej kakaowe niż czekoladowe. Dokładniej: kwaśnokakaowe. Im dłużej trzyma się je w ustach, tym wyrazistsza staje się chemiczna gorycz.

Browni Chocolate & Hazelnut Cake ma dwóch głównych bohaterów. Wiemy już, że czekolada jest kwaśno-gorzkim kakao. A orzechy? Cóż, pod względem budowy są duże, konsystencji – sprężyste, smaku – żadne.

ETi, brownie Browni Chocolate Hazelnut Cake, czekoladowe brownie z orzechami laskowymi, copyright Olga Kublik

Nowe w asortymencie tureckiego producenta ciastko czekoladowe brownie ETi jest intensywne smakowo. Szkoda tylko, że intensywnie niedobre. Kwas kiepskiego kakao splata się z goryczą chemii. Smak czekolady nie występuje. Orzechy zresztą też. Miało być pysznie czekoladowo, wyszło tanio i niskopółkowo.

Cieszę się, że kupiłam Browni Chocolate & Hazelnut Cake i zaspokoiłam ciekawość. Niestety ciastko trafia do worka niewypałów ETi, zajmując miejsce tuż obok herbatników z pianką Puf. Pseudoczekoladowy słodycz to bieda-biszkopt z bezpłciowymi orzechami. Nie jest obleśny, ale daleko mu do bycia smacznym.

Ocena: 2 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

ETi, brownie Browni Chocolate Hazelnut Cake, czekoladowe brownie z orzechami laskowymi, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

9 myśli na temat “ETi, Browni Chocolate & Hazelnut Cake (brownie)

  1. Uff, dobrze że jeszcze go nie kupiłam! Bardzo mnie kusił, bo uwielbiam brownie (ale mnie irytuje, jak ktoś pisze „browni”!) i równie mocno kocham miękkie, kupne ciastka. Ale kwaśne kakao? Brrr. Brzmi jakby było zepsute. Długą miało datę ważności? Może faktycznie było nieświeże? :/

  2. „browni” jest prawdopodobnie po turecku, zajrzyj na ich stronę, tam są opisy produktów o takich nazwach jak: Cicibebe, Kremalı, Topkek, Sosbom i inne takie

    1. Jedyny wynik, jaki zwraca wyszukiwarka w kontekście tureckiego browni (bez e), odnosi się do słodyczy ETi. Prawdopodobnie to nazwa własna, a nie prawdziwe słowo.

  3. Dużo coś tych niewypałów. Mama czaiła się na dużą wersję w Kaufie, ale nie znalazła. I dobrze!
    Sprężyste orzechy bez smaku – haha, ostatnio ktoś mnie zjechał, że po prostu pewnie nie lubię ich smaku, bo taki sam zarzut miałam do brownie ze Stop Cafe (a w ogóle nie pamiętałam, że recenzował). Czuję, że w paczkowanych orzechy rzadko kiedy się udają i tyle.

    Kwas kakao i gorycz chemii. Ja ostatnio trafiłam na kwas chemii… A w czym innym na gorycz chemii. 50 twarzy chemii – dlaczego producenci nam to fundują?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.