Nestle, Princessa Intense Peanut Butter

Princessa Intense Peanut Butter to jeden z czterech nowych wafli z księżniczkowej serii marki Nestle. Pojawiła się w sklepach pod koniec 2019 roku. Mimo iż w zawiera w nazwie masło orzechowe, zgodnie z opisem jest to: wafel z kremem arachidowym, warstwą czekolady deserowej (12,9%), kawałkami orzechów arachidowych i płatkami pszennymi (2%), oblany czekoladą mleczną (32,8%). Krem arachidowy i masło orzechowe to dwa różne produkty, ale kto by się tym przejmował, skoro krem arachidowy to tylko krem arachidowy, podczas gdy wow peanut butter wow w nazwie słodyczy zwiększa sprzedaż, czyż nie?

Nestle, Princessa Intense Peanut Butter, wafelek Princessa masło orzechowe, copyright Olga Kublik

Princessa Intense Peanut Butter
wafelek masło orzechowe

Nawet jeśli masłoorzechowo oszukana, nowa Princessa Intense Peanut Butter prezentuje się atrakcyjnie pod względem kształtu i kolorystyki. Dwie warstwy nadzienia arachidowego barwą całkiem dobrze oddają nazwę produktu. Na wierzchu wafla widać i twarde chrupki pszenne, i fragmenty plebejskich fistaszków.

Princessa Intense Peanut Butter marki Nestle dostarcza 531 kcal w 100 g.
Wafelek Princessa masło orzechowe waży 31 g i zawiera 165 kcal.

Nestle, Princessa Intense Peanut Butter, wafelek Princessa masło orzechowe, copyright Olga Kublik

Princessa Intense Peanut Butter pachnie słonofistaszkowo. Orzechy ziemne zostały wyprażone i szczodrze posolone. Aromat zatem, podobnie jak kolor kremu, odpowiada użytemu w nazwie masłu orzechowemu.

Mleczna czekolada zastosowana w polewie jest miękka i plastyczna, tak samo jak biała i deserowa w Princessach Intense kokosowych. Najwyraźniej mleczna Princessa Intense stanowi wyjątek. Albo ja trafiłam na wadliwy egzemplarz, gdyż i tak być mogło. Czekolada jest tłusta i szybko się rozpuszcza, niestety na niebyt. Daje się poznać jako proszkowata. Smakuje słodko i mlecznie.

Nestle, Princessa Intense Peanut Butter, wafelek Princessa masło orzechowe, copyright Olga Kublik

Princessa Intense Peanut Butter ma najlepszą posypkę z czterech nowych Princess Intense. Wynika to z faktu, iż… twarde chrupki wreszcie pasują do drugiego dodatku: twardych orzechów! Fistaszki zostały wyprażone, więc mają esencjonalny smak, dzięki któremu zastosowana w posypce sól zyskuje sens.

Krem fistaszkowy daje się poznać jako plastyczny i miękki, lecz zdecydowanie mniej niż nadzienie kokosowe. Jest bardzo tłusty i drobnoziarnisty z uwagi na sporą dawkę cukru. Smakuje słodko do przesady, ale przyjemnie, bo oddaje prażone arachidy (i dalej: masło orzechowe). Tu też występuje sól (szczypta).

Wafle nie różnią się od tych obecnych w pozostałych Princesach Instense. Są więc leciutkie, kruche i delikatne. Nie straszą stetryczeniem. Jedyna wada to zwiększanie słodyczy produktu.

Nestle, Princessa Intense Peanut Butter, wafelek Princessa masło orzechowe, copyright Olga Kublik

Princessa Intense Peanut Butter to kolejny wafel Nestle, który wypada przeciętnie. Zastosowany w nim krem byłby świetny, gdyby zajęła się nim inna marka. W całokształcie bowiem, choć żadna warstwa nie zdradza margarynowości jako takiej, wafel funduje degustatorowi margarynowość.

Nie mogę napisać, że Princessa Intense Peanut Butter jest zła. Z drugiej strony nie jest też dobra ani warta powtórki. Ginie pośród wafli ­no-name zajmujących środkową półkę w zapyziałym markecie sieci Market. Jestem pewna, że po przeczytaniu recenzji i tak wiele osób po nią sięgnie, wszak peanut butter w nazwie kusi i tarmosi portfel, niemniej według mnie nie warto. Przekonacie się sami.

Ocena: 3 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

Nestle, Princessa Intense Peanut Butter, wafelek Princessa masło orzechowe, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

6 myśli na temat “Nestle, Princessa Intense Peanut Butter

  1. Dla mnie warto się skusić! Zwłaszcza jeśli ktoś lubi słone masło orzechowe, bo tu naprawdę sól czuć co bardzo mi się podoba ^^ czytając opis każdego elementu z osobna – że chrupki pasują do orzeszków, że czekolada jest słodka i mleczna, że krem smakuje przyjemnie a wafelki są chrupiące i lekkie, to myślałam że ocena będzie wyższa… Smuteczek :( to moja ulubiona Princessa z tej serii i druga ulubiona w ogole (zaraz po klasycznej mlecznej) :D

  2. Mama jadła! Mi też kupiła, ale pogoniłam ją z tym, kazałam samej męczyć, haha. Wprawdzie byłam gotowa spróbować, ale jednak nie. Nie po tym, jak usłyszałam pytanie Mamy: „ty, co ja właściwie jem? Co to miało być? Okropny jakiś… co ja, z kakaowym kremem kupiłam?”, haha. Właśnie ponoć koło masła orzechowego to-to nie stało (a tu akurat Mamę za znawcę uważam, bo nasze ulubione je codziennie na śniadanie).
    Margarynowość, ale właściwie bez margaryny jako takiej? Wydaje mi się, że często coś takiego mi się po głowie kręci przy tańszych słodyczach. I chyba z maślanością mam podobnie. Niby tak, ale nie do końca.

    Co do zakończenia – też jestem tego pewna. Ale może nie? Opakowanie w końcu ma mało kojarzące się z peanut butterem! Więcej powinni PB and PB with masło orzechowe nawalić. Nie rozumiem, dlaczego nadal to tak pożądany smak, skoro często wychodzi tak przeciętnie. Mnie już dawno nie kręci. Od słodyczy obecnie tyle wymagam, w kwestii jedzenia też mam swoje dziwactwa tak, że jak już chcę poczuć porządne masło orzechowe to wolę je po prostu zjeść (mimo że to zawsze kombinowanie jak, kiedy itp., bo nie mam kiedy i do czego). Na takie słodycze szkoda mi czasu. Ostatnio jedne wafelki znudziły mnie już przy zdjęciach, haha. Bo przy „kąśnięciu do zdjęcia” poczułam, że będzie nuda.

      1. Nawet Knoppersa, którego połowę zjadłam przecież była! (Tu ciekawostka co do gryzów – ojciec jadąc autem raz i drugi opieprza Knoppersy na gryza właśnie.) Będzie, będzie, bo mam tak, że jak już zadałam sobie tyle trudu, by porobić ładne zdjęcia to zawsze recenzuję. I zauważ, że napisałam „wafelki”! Na gryzie nie skończyłam, zjadłam 3 wafelki. I teraz myśl, jakie to mogły być, hyhy. Znasz. I tak, jak z czekoladami, w których ja czuję pół świata na raz, a Ty wino („głodnemu chleb na myśli”!), tak w tych Ty czułaś cudowności-smakowitości-raj, a ja… ech.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.