Ehrmann, High Protein Pudding Choco & Coco

Uwielbiam polować na promocje. W latach studiowania i pracowania na umowę o dzieło, częściowo zdalnego i w moich ukochanych dzikich godzinach, mogłam sobie pozwolić na objeżdżane Wrocławia kilka razy w tygodniu i kolekcjonowanie nowości oraz limitowanych edycji w najkorzystniejszych cenach. Niestety czasy się zmieniają. Obecnie muszę planować nawet wyjścia do Lidla i Biedronki, które mam pod nosem. Wyprawa na zakupy bowiem sprawia, że odpadają mi inne atrakcje.

High Protein Pudding Choco & Coco, czyli czekoladowo-kokosowy deser proteinowy Ehrmanna, to względnie nowy produkt w linii niemieckiego producenta nabiału. W Polsce jest dostępny wyłącznie w jednym sklepie – Auchan. Bez promocji kosztuje ok. 7 zł, co zdecydowanie kłuje w portfel. Można poczekać na promocję i upolować go w cenie niższej o 1-2 zł, tyle że trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ponieważ bezskutecznie czekałam ponad pół roku, w końcu zirytowałam się i kupiłam dwa kubeczki w normalnej cenie.

Ehrmann, High Protein Pudding Choco Coco, zdrowy deser proteinowy czekoladowo-kokosowy, copyright Olga Kublik

High Protein Pudding Choco & Coco
proteinowy deser czekolada + kokos

Proteinowy pudding Ehrmanna wygląda przepięknie. Błękitny kolor doskonale prezentuje się na eleganckim czarnym tle, a układ graficzny jest zacny. Środek też wydaje się przystojny. Obłędna gęstość widziana gołym okiem w połączeniu z bajecznym zapachem przywołują na twarz błogi uśmiech. Co ciekawe, mimo iż w nazwie High Protein Pudding Choco & Coco na pierwszym miejscu stoi czekolada, w aromacie ustępuje miejsca kokosowi. Ale to nie wszystko! Zapach w 100% oddaje gęsty słodki likier kokosowy ze skromniejszą warstwą czekoladową (coś jak Sheridan’s, w którym gęsty biały likier kokosowy zajmuje większą butelkę, mniejszą zaś gęsty syrop czekoladowy).

High Protein Pudding Choco & Coco marki Ehrmann dostarcza 81 kcal w 100 g.
Deser proteinowy czekoladowo-kokosowy waży 200 g i zawiera 162 kcal.

Ehrmann, High Protein Pudding Choco Coco, zdrowy deser proteinowy czekoladowo-kokosowy, copyright Olga Kublik

Kto miał okazję jeść którykolwiek wariant deseru białkowego High Protein Pudding Ehrmanna, ten wie, jak bajecznie gęsta i sztywna jest jego konsystencja. Wręcz przegęsta. Mnie każdorazowo i od pierwszej łyżeczki kojarzy się z serkiem topionym. Daje się bowiem poznać jako zbita, lepka, kleista i tłusta, zupełnie jak serek. Mimo iż sporo słodyczy i deserów proteinowych zawiera nieatrakcyjny białkowy proch, High Protein Pudding cechuje nieskazitelna gładkość, aksamitność. Mógłby zastąpić krem do kanapek.

Smakiem High Protein Pudding Choco & Coco idealnie oddaje aromat. Wystarczy delikatnie liznąć zawartość łyżeczki, by język opłynęła wyraziście alkoholowa likierowość. Kompozycji przewodzi likier kokosowy, jednak z czekoladowym tłem – może zwykłym syropem, a może także likierem. Całość przywodzi na myśl pralinki czekoladowe z gęstym kremem o smaku likieru kokosowego. To aż niemożliwe, że w składzie produktu nie występuje alkohol. Spirytus-widmo szczypie w język.

Ale, ale! Jak dotąd wszystko wygląda pięknie. Niestety opisany wyżej smak – choć pozornie obłędny – budzi poważne zastrzeżenia. Po pierwsze został schowany za zasłoną bezsmaku. Każda łyżeczka przynosi ogrom alkoholu (spirytusu?), ale tylko 30% smaku. Po drugie zaś w połowie degustacji likierowa kokosowość przywołuje nieprzyjemną plastikową gorycz, która zostaje na języku do końca jedzenia.

Ehrmann, High Protein Pudding Choco Coco, zdrowy deser proteinowy czekoladowo-kokosowy, copyright Olga Kublik

Czekoladowo-kokosowy deser proteinowy High Protein Pudding Choco & Coco ma wszelkie podstawy do bycia doskonałym. Niestety wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Delikatnie mówiąc. Względem konsystencji nie mam zastrzeżeń, za to względem smaku – owszem. Choć w składzie puddingu Ehrmanna nie ma alkoholu, w zapachu i smaku ewidentnie występuje. Byłoby to cudowne, gdyby nie fakt, że ów alkohol zasłania smak. Na dodatek w toku degustacji pojawia się dziwna i nieprzyjemna gorycz plastiku, która zdaje się wypływać wprost z likierowej kokosowości. Co to ma być i po co to komu?

Moim zdaniem High Protein Pudding Choco & Coco to najgorszy deser proteinowy z tej serii. Dobrze, że jest limitowany i zniknie. Na pewno do niego nie wrócę. Nawet w cenie promocyjnej.

Ocena: 4 chi
(ocena jednorazowa)


Skład i wartości odżywcze:

Ehrmann, High Protein Pudding Choco Coco, zdrowy deser proteinowy czekoladowo-kokosowy, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

8 myśli na temat “Ehrmann, High Protein Pudding Choco & Coco

  1. Są dostępne u mnie w Leclercu. Cena 6.99 zł
    Nie kusił mnie i dobrze. Jadłam inne smaki i mniej porwał, aczkolwiek było to dosyć dawno, może się poprawili. Tego na 100% nie kupię. Kokos mi nie pasuje w puddingach.

    1. Nigdy nie widziałam proteinowych puddingów Ehrmanna, Grand Dessertów zresztą też, w Leclercu. Twój Leclerc jest magiczny (odnoszę się również do promocji na Kit Kata, o której napisałaś mi na FB). Zamień się :P

  2. Nie do końca spełnił moje oczekiwania, bo liczyłam na smak w stylu Bounty, ale w sumie tak czy siak mi smakował bo lubię likier kokosowy :) na szczęście nie czułam goryczy plastiku, więc całość była jak najbardziej udana. Najgorszy według mnie jest waniliowy – on dopiero jest bezsmakowy! -, ten jest o wiele lepszy od niego :( jedyne co mnie zastanawia to skąd, u licha, ten smak alkoholu? :P nie żeby mi przeszkadzał, ale jak to możliwe? :D

    1. O nie, nie. Waniliowy jest cudowny!

      Ktoś pomylił wodę z wódą podczas produkcji. Potem tylko odparowano deser z procentów, żeby nie tracić kasy, więc został sam smak.

  3. Co do wstępu – ja zawsze wyjścia na zakupy, w tym łowy planowałam. W Suwałkach wiązało się to z i z czasem i sposobem transportu, a obecnie godziny, że tak powiem, funkcjonowania tak sobie układam, żeby głupawych luk nie mieć. Lubię być zupełnie niespontaniczną.

    Przeżyłam szok przez tę likierowość! Nie spodziewałam się, że tak wyjdzie i że nie będzie zła, bo w sumie liczyłam się, że kokos może trochę likierem dawać. Jego aromat po prostu tak mi się trochę kojarzy.
    Gorzkość odebrałam jako kakaowo-słodzikową. I właśnie… Gdyby nie ten drugi element, może bym żałowała, że to limitka, choć ogólnie nie czuję potrzeby powrotów do takich produktów. Uważam go za dobry na raz.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.