McEnnedy, jogurt with Caramel & Caramel Sprinkles – Tydzień Amerykański w Lidlu

W pojawiającej się sezonowo serii jogurtów z Tygodnia Amerykańskiego w Lidlu można znaleźć dwa warianty toffi/karmelowe. Pierwszy to Yoghurt Toffee Popcorn Flavour, drugi zaś zaprezentowany dziś Yoghurt with Caramel & Caramel Sprinkles. Pełny chrupiących dodatków deser McEnnedy powinien przypaść do gustu miłośnikom karmelu – mnie, mnie! – jako że zdaje się stanowić bombę karmelowości.

Ale, ale! Jeśli interesowaliście się amerykańskimi jogurtami McEnnedy na tyle, by śledzić zmiany nazw, zapewne zauważyliście, że producent żongluje nimi niczym piłeczkami. Po pierwsze nazywają się Yogurt, Yoghurt lub Joghurt, po drugie zaś dzisiejszy bohater raz pojawia się jako with Caramel & Caramel Sprinkles, innym razem jako with Toffee & Toffee Sprinkles. (Podobne niezdecydowanie odnośnie nazwy dotyczy jogurtu Toffee Popcorn Flavour). Karmel, toffi, krówka, kajmak… jeden pies, prawda? Ludy i tak kupio.

McEnnedy, jogurt with Caramel & Caramel Sprinkles Lidl, Tydzień Amerykański, copyright Olga Kublik

Yoghurt with Caramel & Caramel Sprinkles – Tydzień Amerykański w Lidlu

Po zdarciu wieczka z karmelowego jogurtu McEnnedy poczułam radość z faktu, iż wreszcie trafiłam na wariant o przyzwoitej gęstości. Niestety chwilę później mój entuzjazm opadł jak… niech będzie, że jesiennie liście, wszak blog śledzą osoby w różnym wieku. Otóż kiedy wsadziłam do kubeczka łyżeczkę i zamieszałam, spod pozornie gęstej warstwy wypłynęła woda i rozrzedziła całość na przykrą zupę.

Yoghurt with Caramel & Caramel Sprinkles marki McEnnedy z Lidla dostarcza 137 kcal w 100 g.
Jogurt karmelowy z karmelem z Tygodnia Amerykańskiego waży 150 g i zawiera 205,5 kcal.

Yoghurt with Caramel & Caramel Sprinkles ma piękny kolor odpowiadający lodom o smaku toffi. Zawiera sporo karmelowych płytek – producent zdecydowanie nie pożałował (z drugiej strony plastik jest tani, więc nie miał powodu, żeby oszczędzać). Pachnie również przyjemnie. Odpowiada słodkiej skamielinie toffi z lodów (kojarzycie dawne lody w kubeczku Szpan? Wariant toffi miał zastygłą polewę tego samego rodzaju), a jednocześnie przywodzi na myśl Belriso Krówka. Kwaśne tło występuje, ale jest cudownie odległe.

McEnnedy, jogurt with Caramel & Caramel Sprinkles Lidl, Tydzień Amerykański, copyright Olga Kublik

Jak się pewnie domyślacie, karmelowe płytki po oczyszczeniu to czysta porażka. Jeszcze nie trafiłam na jogurt, w którym czekolada czy podobny jej twór byłby godny ludzkiego otworu gębowego. W propozycji McEnnedy płytki są potężnie proszkowate, wręcz ziarniste, a do tego śliskie, wodniste i plastikowe. Smakują mdłym plastikiem. Konsystencją przywodzą na myśl parafinę. W sumie smakiem też. Na szczęście podczas jedzenia ich wraz z jogurtem gubi się parszywy smak i czuć jedynie przyjemne chrupanie.

Warstwa jogurtu amerykańskiego jest gęstawa, aksamitna, kremowa. Gdyby wyeliminować zasmucającą rzadkość, byłaby przyjemna. Ba! wręcz cudowna. Smakiem Yoghurt with Caramel & Caramel Sprinkles oddaje coś w rodzaju słodkich lodów toffiowatych. Nie ma niczego wspólnego z czystym toffi, a tym bardziej z obiecanym w nazwie karmelem. Kwaśna nuta stoi na dalszym planie, więc jest znośna.

Druga z zakupionych sztuk okazała się nieco gęstsza od pierwszej, z uwagi na co postanowiłam przyznać temu jogurtowi z Tygodnia Amerykańskiego ocenę z plusem. Na tle jogurtów z Lidla Yoghurt with Caramel & Caramel Sprinkles wypada świetnie, choć na tle deserów mlecznych ogółem przeciętnie. Nie będę cierpieć ani stękać, jeśli kiedyś pojawi się w mojej lodówce, niemniej zakupu nie planuję.

Ocena: 4 chi ze wstążką


Skład i wartości odżywcze:

McEnnedy, jogurt with Caramel & Caramel Sprinkles Lidl, Tydzień Amerykański, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik


Jogurty z Tygodnia Amerykańskiego w Lidlu

Stare recenzje:

5 myśli na temat “McEnnedy, jogurt with Caramel & Caramel Sprinkles – Tydzień Amerykański w Lidlu

  1. Powiem Ci że ta dziadoskość konsystencji mnie irytuje rak samo jak Ciebie. Nigdy nie jest się pewnym czy kupić czy nie dany jogurt/serek/Skyr mając na uwadze że kiedyś trafił się wodnisty glut … mam tak co chwilę z nabiałem no name dla sieciowek. Weźmy dla przykładu jogurty proteinowe do picia z biedry. Jednego razu kupiłam brzoskwiniowy z mango i był pyszny gęsty idealny – No taki jak lubię, wróciłam po kolejne 2 sztuki. Data ta sama i jeden woda … no woda !!!! Drugi znowu gęsty … Niestety Już ich nie kupię to nie ma moje nerwy. Szkoda pieniędzy … inny przykład to Skyr do picia dla sklepu Lidl. Jeden gęsty 2 kolejne to sraczka producenta …

    1. A z tego wszystkiego zapomniałam napisać że miałam bardzo duże oczekiwania wobec tego wariantu smakowego bo kiedyś pamiętam kochałam lody karmelowe z zastygnietymi wstęgami karmelu we wnętrzu i kostką gumiastego i chrupiącego karmelu ? Toffi ? na wierzchu. Niestety dziś już nie pamiętam co to za lody były … :( czy nadal są. Na pewno to były jakieś znane twory ale czyje nie mam pojęcia :(

    2. Mam tak z kilkoma lubianymi produktami, np. jogurtem naturalnym ważącym 400 g z Aldiego, więc rozumiem Twój ból. Podczas zakupów trzęsę kubkiem i słucham. Niestety nie przy wszystkich jogurtach to działa (przy tym z Aldiego akurat tak).

  2. Ooo to jeden z moich ulubieńców ^^ kwasek czuć tu dla mnie najmniej, a kawałki toffi smakują nieco lepiej niż typowa straciactella (choć wciąż źle xD). Chyba wiem, co miałaś na myśli zamiast opadających jesiennych liści XD a lodów Szpan nigdy nie jadłam :(

    1. Better nie pisz, że „kawałki toffi smakują nieco lepiej niż typowa straciactella”, bo jakiś producent to przeczyta, zainspiruje się i wykona tabliczkę ważącą 100 g (lub więcej!). Brr.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.