Cukiernia Muffinek w Szczecinie, Ciastko owsiane

Zaprezentowane dziś ciastko owsiane to kolejny wypiek ze szczecińskiej cukierni Muffinek, który otrzymałam w paczce od koleżanki (dziękuję!). W pierwszej przesyłce znalazłam ciastko owsiane z żurawiną, w drugiej zaś czyste, bez dodatków. Jest niemalże tym samym produktem, tyle że uszczuplonym o kilka owoców, które i tak ostatnim razem zdrapałam i wyrzuciłam, bo nie pasowały smakiem do ciastka.

Cukiernia Muffinek w Szczecinie, Ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Ciastko owsiane z cukierni Muffinek w Szczecinie

Czyste ciastko owsiane, podobnie jak wersja z żurawiną, waży lekko ponad 60 g (63 g). Zakładam więc, że jest sprzedawane jako sześćdziesięciogramowe. Ma więcej płatków owsianych, a przynajmniej tak wygląda. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że w składzie nie pojawia się ani jeden. Brawa dla producenta!

Ciastko owsiane waży lekko ponad 60 g i dostarcza bliżej nieokreśloną liczbę kalorii.

Cukiernia Muffinek w Szczecinie, Ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Zapach ciastka owsianego z cukierni Muffinek jest ładny, tego mu nie odmówię. Oddaje bardzo słodkie kruche ciastko pszenne połączone z ciastkiem maślanym. Owsianość – zdawałoby się, że najważniejsza dla tego rodzaju produktu – jest marginalna. Z uwagi na wysoką cukrowość przed oczami stają okrągłe herbatniki z kryształkami cukru na wierzchu. Z kolei ze względu na wysoką maślaność wyobraźnia podsuwa obraz typowych ciastek maślanych z marketu (i barku dziadka): grubych okręgów.

Pseudozdrowe ciastko owsiane zostało wykończone drobinkami cukru. Sprawiają, że wypiek obracany w dłoni skrzy się i mieni. Jest przepotężnie tłuste w dotyku. Warstwa tłuszczu oblepia palce, więc po degustacji trzeba przespacerować się do łazienki i umyć ręce.

Cukiernia Muffinek w Szczecinie, Ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Przy łamaniu i krojeniu ciastko owsiane daje się poznać jako twarde. W niektórych produktach wstępna twardość nie znajduje kontynuacji podczas gryzienia. Ale nie tym razem. Szczecińskie ciastko jest twarde od początku do końca. Dobrze, że przy okazji cechuje je przyzwoita kruchość. Rozpada się na twarde kawałki wymagające chwili na ostateczne rozgryzienie z uwagi na mnogość surowych płatków owsianych zastosowanych w całości (których – przypominam – nie ma w składzie). Owe twarde kawałki są zatopione w soczysto-tłustej zawiesinie, zapewne stworzonej z licznych wcieleń cukru i tłuszczu.

Smakiem owsiane ciastko i rozczarowuje, i nie. Jest w porządku, bo z jednej strony funduje delikatną owsianość, z drugiej zaś przywodzi na myśl klasyczne, plebejskie kruche ciasteczka z cukrem na wierzchu. Jednocześnie jednak niepozorne i oferowane jako zdrowe ciastko owsiane to potężny zastrzyk ordynarnej cukrowości przeplecionej wyrazistymi punktami soli.

Cukiernia Muffinek w Szczecinie, Ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Nie zostałam fanką ciastek owsianych z cukierni Muffinek. Po spróbowaniu pierwszego nie sięgnęłabym po kolejne, nawet gdybym mieszkała w Szczecinie. Denerwuje mnie ich złudnie zdrowy charakter. Są przecukrzone, zatłuszczone i przeciętne smakowo. Skaliste bryłki pełne mącznych surowych płatków owsianych wypełniające usta po rozgryzieniu ciastka nie tworzą pożądanej gęstej ciastowej masy.

Nie lubię słodyczy z solą, więc podczas degustacji przeszkadzały mi wyraziście słone wyspy. Jeśli zastosowano je dla obniżenia cukrowości, nie powiodło się. Może następnym razem warto wywalić parę substancji słodzących ze składu zamiast zasypywać je solą? Poprawy wymaga także piekielna tłustość: oleista i aż soczysta. Te jakże zdrowe ciastka owsiane ewidentnie rozminęły się z powołaniem.

Ocena: 3 chi ze wstążką


Skład:

Skład: mąka pszenna, cukier, olej roślinny, syrop glukozowy, glukoza, mleko w proszku, jajka, syrop cukrowy, substancja spulchniająca: E500; białko mleka, sól, aromat, barwnik, olej, margaryna, woda.

Jeśli czytaliście recenzję ciastka owsianego z żurawiną, zapewne zwróciliście uwagę na dodatkowy akapit poświęcony zarzutom wobec składu. Dziś czeka was powtórka z rozrywki, jako że baza ciastek owsianych ze szczecińskiej cukierni Muffinek ma ten sam skład. Przede wszystkim denerwuje mnie fakt, iż są to ciastka owsiane… bez płatków owsianych. Które widać gołym okiem, co pozwala przypuszczać, że właściciel podał koleżance skład wymyślony na poczekaniu. A skoro nazmyślał, można założyć, że ukrył część mankamentów. Aż strach pomyśleć, ile cukru i tłuszczu jest w ciastku naprawdę.

10 myśli na temat “Cukiernia Muffinek w Szczecinie, Ciastko owsiane

  1. Ja bardzo lubię ciastka owsiane, ale mimo że to konkretne ma wyczuwalną sól to w ogóle nie kusi – tłustość i twardość płatków skutecznie odstraszają, no i jeszcze tyle słodyczy… :/ Ja kiedyś jadłam idealne ciasteczka owsiane nie z cukierni, ale ze zwyklego, plebejskiego sklepu no name na wagę – były ciemniejsze i bardziej wypieczone niż te, miały dużo więcej płatków owsianych, nie były tłuste, lekko słodkie, mocno owsiane i idealnie chrupiące. Teraz chyba ich nie ma :(

  2. Moje ulubione ciastka owsiane to domowe, z dodatkiem ziaren <3 Najpaskudniejsze jadłam z baru Freeze Me w Siedlcach, które o ile smoothie i mrożone jogurty ma rewelacyjne, tak już ciastek owsianych, po pomyłce pierwszej, nie kupię nigdy – straszliwie tłuste w dotyku, tak jak te przez ciebie opisywane, smakujące jak wysmarowane margaryną. Wszelka margarynowość/ masowość i wyraźna tłustość to cechy, które najbardziej mi przeszkadzają w jedzeniu – nie cierpię nawet kanapek z masłem czy margaryną, więc jedzenie wchodzących w boczki ciastek smakujących jak to paskudztwo to dla mnie dramat. Z tego samego powodu również nigdy nie polubię chociażby croissantów. :P
    Polecisz najsmaczniejsze ciastka owsiane?

  3. Chyba pisałam Ci przy okazji wcześniejszej recenzji, że wolałabym zjeść jakieś jawnie niezdrowe ciastko w stylu herbatnika i podtrzymuję zdanie. Skład ma nędzny i na dodatek niezgodny z opisem, a podejrzewam, że wielu ludzi je te ciastka z myślą, że jedzą coś zdrowego, no bo to w końcu ciastko owsiane.

  4. Jedno wielkie owsiane ciastko. Czyste i twarde. Nie, nie zjadłabym. I dobrze! Bo zawiesin i ciastek z cukrem (w dodatku z solą) to ja na pewno nie chcę.
    Co do lubienia / nielubienia słodyczy z solą. Z Mamą obie mamy tak, że lubimy tylko te naprawdę dobrze zrobione. Nie wydaje mi się, by ona uznała ciastka owsiane a’la cukrowe za takie. Z Mamą dziwna sprawa właśnie (dlatego ją wspomniałam teraz), bo ciastka owsiane lubi (jakieś Oskroby, chyba właśnie z żurawiną) i lubi je słodkie, ale owsiankę… soli. Niewiele, ale jednak, czego ja zrozumieć nie mogę.
    I co do słodyczy z solą – też jestem za tym, by po prostu słodzić mniej, a nie robią zlepek cukru, zasypią solą i zadowoleni, że „przełamali”. Fajnie, że to tak nie działa (piszę, bo ostatnio w jednej Milce na coś takiego trafiłam i też nie mogę pojąć, bo gdyby nie tyle cukru, byłaby lepsza i wtedy obyłoby się bez takiej ilości soli).

    1. „Z Mamą obie mamy tak, że lubimy tylko te naprawdę dobrze zrobione.” – Co oznacza „dobrze zrobione” w przypadku Twojej mamy? Niech będzie mi wybaczone, ale podejrzliwie spoglądam na ocenę jakości wyrobu przez Twoją mamę. Zarówno ona, jak i moja mama to raczej wszystkożerki. Moja na pewno.

      Pamiętam recenzję porównawczą naturalnych owsianek, z których dwie miały obłędne konsystencje, ale właśnie producent wsypał do nich sól, no i dupa.

      1. Moja robi się coraz bardziej wybredna (przez chociażby żołądek), ale tu miałam na myśli „dobrze zrobione”, czyli tak „dobrze dla nas”. Mamie np. smakowała Milka migdałowa, bo sól jej nie przeszkadzała, bo wciąż było słodko. Mnie smakowała o wiele mniej, bo przeszkadzało mi, że było i cukrowo, i słono. Dobrze posolony ogórek dla mnie to taki nieposolony ani trochę, dla Mamy to takie rzeczywiście trochę, a dla ojca zasolony tak, by najlepiej ogórka nie było widać. Chodziło mi raczej o to, że nie nastawiamy się od razu „na nie” na zwroty typu „karmel z solą”, „czekolada z solą”. Mama lubi rzeczy o smaku solonego karmelu, ale na niektóre bardzo narzeka (gdy soli nie czuć WCALE lub gdy coś jest słone do przesady).

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.