Ferrero, Duplo Winter-Mandel

Mimo iż lubię batoniki Duplo od Ferrero, nie mogę nazwać się ich fanką. Według mnie fan to osoba, która ceni kogoś/coś pomimo wad (np. pomimo licznych zawodów kocham Hity). W kontekście produktów spożywczych to także osoba, która wraca do ukochanych wyrobów i poleca je innym.

W batonikach Duplo denerwuje mnie rozmiar. Nie przepadam za małymi słodyczami. Z tego powodu dawno zrezygnowałam z kupowania czekoladek, pralinek, krówek itp. Jedzenie ich mnie frustruje, więc po co się zmuszać? Staram się też nie kupować batonów ważących mniej niż 30 g. Duplo Winter-Mandel łamiące moją zasadę dostałam od Marthy (dziękuję!), więc zdecydowałam się zrobić dla niego wyjątek.

Ferrero, batonik Duplo Winter-Mandel, copyright Olga Kublik

Duplo Winter-Mandel

Mimo niechęci rozmiarowej batoniki Duplo lubię za smak i jakość. W recenzji trzech wariantów smakowych przyznałam klasykowi 6 chi, wersjom oblanym ciemną i białą czekoladą zaś 5 chi. Spodziewałam się, że zimowa edycja Duplo migdałowego* zyska maksymalną notę, ewentualnie 5 chi ze wstążką.

* Bawi mnie nazwa batonika. Duplo Winter-Mandel to słodycz o smaku zimowych migdałów? Zimy i migdałów? Śniegu i migdałów? Oby tylko nie żółtego. Chociaż po kolorze czekolady i zabarwieniu nadzienia można wnosić, że śnieg jednak był nieco zainfekowany psem.

Duplo Winter-Mandel marki Ferrero dostarcza 573 kcal w 100 g.
Baton Duplo migdałowy w białej czekoladzie waży 18,2 g i zawiera 105 kcal.

Ferrero, batonik Duplo Winter-Mandel, copyright Olga Kublik

Bywa, że cynamon w słodyczach pociąga za sobą nutę coli, tak jak pistacje przywołują do tablicy marcepan, a erytrol wprowadza orzeźwienie. Nie spodziewałam się jednak, że aromat Duplo Winter-Mandel będzie w 100% poświęcony coli. Słowo daję, że poza nią nie czuć niczego więcej. Ani białej czekolady, ani korzenności, ani nawet żółtego śniegu. Cola zdaje się bardzo słodka, ciepła i wygazowana.

Biała czekolada okalająca Duplo Winter-Mandel rozpuszcza się superwolno. Nie jest ani gęsta, ani bagienkowa. Nawet w zalążku czy choćby domyśle. Zamiast tego daje się poznać jako lekko oleista, i to w nieprzyjemny sposób: oleiście osiada na podniebieniu, po czym znika. Nie ma smaku. Gdybym nie przeczytała w opisie, że to biała czekolada, nigdy bym nie zgadła. Obstawiałabym nędzne polewiszcze.

Ferrero, batonik Duplo Winter-Mandel, copyright Olga Kublik

Duplo Winter-Mandel zawiera dwa płaty waflowe. Są kruche i chrupiące, niestety mają miękkie wykończenie. Jeszcze nie stetryczałe, raczej miękkie niczym wata.

Zimowego kremu Ferrero zastosowało tyle, co kot napłakał. Na podobieństwo białej czekolady ma oleistą konsystencję i rozpuszcza się na zero. Smakuje cukrową colą i odrobinką cynamonu.

Ferrero, batonik Duplo Winter-Mandel, copyright Olga Kublik

Duplo Winter-Mandel to zimowy baton od Ferrero, po który nie warto sięgać. Krem smakuje jak przecukrzona, ciepła i wygazowana cola z cynamonem. Wafelek jest kruchy, ale ma waciane wykończenie. Biała czekolada zaś nie ma z białą czekoladą niczego wspólnego. Całokształt wypada nijako i dziwnie. Da się to-to zjeść bez obrzydzenia, lecz po co, skoro nie sprawia ani odrobiny radości?

Ocena: 2 chi ze wstążką
(wstążka za brak obrzydliwości)


Skład i wartości odżywcze:

Ferrero, batonik Duplo Winter-Mandel, skład i wartości odżywcze, copyright Olga Kublik

16 myśli na temat “Ferrero, Duplo Winter-Mandel

  1. Ooo, a ja w żadnym wypadku nie czułam coli – zapach skojarzył mi się z cynamonowym Belriso, a krem mocno zajeżdżał mi olejkiem migdałowym. Cynamon był tylko marginalnym aromatem, a biała czekolada bardzo mi smakowała, bo miała w sobie też coś z olejku migdałowego, który szczerze uwielbiam :D no normalnie jakbym czytała o innym batonie :p może nasze sztuki pochodziły z innych partii :/

  2. Mnie też nie smakował. Nie czułam wprawdzie coli a olejek migdałowy do ciasta i to w zdecydowanie za dużym stężeniu.

  3. Nie przepadam za Duplo (ze względu na mały rozmiar też, ale głównie przez przesadną jak dla mnie słodkość), więc taka wersja też mnie jakoś specjalnie nie składania do poszukiwań słodycza w sklepie, ale przypomniałaś mi, że mam jeszcze kilka sztuk klasycznego Duplo w szufladzie ze słodyczami.

  4. Ja bym nazwę przetłumaczyła jako „zimowe migdały” (ale nie rozumiem myślnika w niej, bo przez to rzeczywiście wychodzi jako Duplo zimowo-migdałowe), że w sensie, że jakieś korzenne, przyprawione czy coś.

    Olej i cola? Coś dla mnie! Swoją drogą… uzmysłowiłaś mi, że jestem naprawdę szczęśliwym człowiekiem. Nie mam pojęcia, jak smakuje ciepła i odgazowana cola. Ej, może to serio coś dla mnie? Haha, bo patrz, jak ja nienawidzę nawet tylko chłodnego jedzenia i tego całego gazowania napojów. xD Swoją drogą, czy „przecukrzona cola” nie jest czymś jak „masło maślane”?

    1. Zimowe migdały, czyli migdały leżące w składziku np. od zimy z końca XX wieku? Interpretację uważam za trafną, zwłaszcza że smaku bakalii w batonie brak.

      Masło jest maślane, nie zaś zawiera masło. Cola nie jest cukrowa, może co najwyżej zawierać cukier (albo słodzik). Odpowiednikiem masła maślanego byłaby cola colowa.

      1. Nie, zimowe migdały jako migdałki wycięte mamutom z epoki lodowcowej. Nie bajki, tych z przeszłości.

        Swoją drogą, nie lubię myśleć o migdałach jako o bakaliach, ale jako o orzechach też nie potrafię. W czekoladach wpycham je do orzechowych nut, ale przecież nimi nie są. Gdybym pisała o nich jak o nutach bakalii, miałabym przed oczami suszone owoce i masy makowe. Ech.

        Chodziło mi że cola z definicji chyba jest przecukrzona = za słodka. Niesłodka cola? Taka mogłaby istnieć?

        1. Ale zostały wycięte, jak jeszcze mamuty żyły, czy już jak znaleziono je zamrożone w lodowcu? Wiesz… to zupełnie różne konsystencje!

          Niesłodka cola chyba nie byłaby zbyt dobra. Btw, według mnie cola wcale nie jest za słodka. Jest słodka w sam raz :P

  5. Ja też czułam cole i masło o nic więcej
    .. bleee jakbym jadła mydlo. Już po zapachu mnie zemdlilo, nie mówiąc po degustacji. Szok jak można takie buble produkować i to z taką renomą … to mleczne z Lidla jest tak samo oblesne. Jadłam 2 lata temu. Morduje cukrem a kosztuje krocie … wstyd
    Przepraszam za felerny batonik :P

    1. Zważywszy na dostępność tego batona sądzę, że nawet go nie znasz. Link reklamowy oczywiście usunęłam. Nie toleruję szeptanki na blogu.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.