Lactalis, FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki – 2 smaki

Jogurty bez cukru Pure z Biedronki to tegoroczna nowość w linii deserów mlecznych dyskontowej marki FruVita. Za produkcję odpowiada Lactalis, co nie stanowi zaskoczenia, bo niemal wszystkie jogurtowe nowinki z Biedronki są właśnie tej marki. Mimo iż w przeszłości nie doceniłam czterech Jogobelli bez cukrów, postanowiłam dać szansę dwóm Pure. Wszystko dzięki temu, że parę miesięcy wcześniej wróciłam do Jogobelli i… zmieniłam o nich zdanie! Czeka mnie małe odświeżenie starej recenzji.

Linia biedronkowych jogurtów bez cukru składa się z dwóch wariantów smakowych: jagodowo-bananowego i mangowo-bananowo-marakujowego. Ważą tradycyjnie 150 g. Mają krótkie składy – acz budzące wątpliwości – i przepiękne szaty graficzne: minimalistyczne, schludne, eleganckie.

Lactalis, FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki, copyright Olga Kublik

FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki: jagoda, banan

Jagodowo-bananowy jogurt bez cukru FruVity ma kolor jednoznacznie jagodowy. Widokowi nie odpowiada zapach, ten bowiem łączy śmietanę i słodkie w punkt banany. Skądinąd śmietanę wyczuwam we wszystkich jogurtach marki Lactalis, dlatego za nimi nie przepadam

FruVita Pure z jagodą i bananem marki Lactalis dostarcza 91 kcal w 100 g.
Owocowy jogurt bez cukru z Biedronki waży 150 g i zawiera 136 kcal.

Podczas mieszania jogurt bez cukru z Biedronki sprawia wrażenie przyzwoicie gęstego (jak na jogurt). Widać sporo kawałków jagód. Bananów zabrakło. Po włożeniu do ust zachwyca brakiem pylistości. Stanowi czysty aksamit. Niestety przy okazji rozczarowuje, ponieważ nie ma typowego jogurtowego natłuszczenia ani gęstej aksamitności. Jest pseudogęsty: zbity, a nie gęsty. Ma wodnistą bazę.

Pure FruVity zaskoczył mnie smakiem, a w zasadzie poziomem słodyczy. W ogóle nie czuć, że jest to jogurt bez cukru, co uważam za zaletę. Jagody zdają się pochodzić z dżemu zarówno pod względem konsystencji (są mięciutkie), jak i smaku (zdają się dosładzane). Rzeczywiście jest ich dużo. Ale to wcale nie one królują w smaku! Jogurt z Biedronki jest głównie bananowy. Całość wypada cierpkawo.

Lactalis, FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki, copyright Olga Kublik

Żałuję, że producent nie rozpisał formy, pod jaką występują owoce. Zależało mu na popisaniu się jak najkrótszym łańcuszkiem surowców, niemniej nie tędy droga. Myślę, że banan występuje jako nektar. Po pierwsze dlatego, że nie odnotowałam ani jednego kawałka. Po drugie zaś jego smak czuć bezpośrednio w jogurcie, podczas gdy jagodowość ogranicza się do kulek jagód (a nawet w nich jest jej niewiele).

Jagodowo-bananowy jogurt bez cukru z Biedronki jest smaczny i może sprawić przyjemność nawet tym, którzy nie przepadają za niesłodzoną żywnością. Jak wspomniałam, nie czuć w nim braku cukru. Bardziej zadowoleni będą fani bananów, ponieważ jagodowość jest niska. Sama do niego nie wrócę, bo mimo obiecującej gęstości występującej podczas mieszania rozczarowuje wodnistą bazą.

Ocena: 4 chi


Lactalis, FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki, copyright Olga Kublik

FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki: mango, banan, marakuja

Żółty jogurt bez cukru Pure z Biedronki odznacza się interesującym doborem owoców. Chyba nie miałam jeszcze okazji próbować deseru, w którym byłoby trio mango, banan i marakuja. Tym razem producent zawarł w składzie informację, że marakuja występuje pod postacią koncentratu. To sprawia, że przejmuje dowodzenie nad kompozycją i jest wyczuwalna już w zapachu. Aromat ponownie składa się z typowo lactalisowej śmietany i owocu: barrrdzo kwaśnej marakui. Cierpkiej i orzeźwiającej. Od poziomu kwaśności w ustach zbiera się ślina, zupełnie jak na widok cytryny. Całość wypada słodko w punkt.

FruVita Pure z mango, bananem i marakują marki Lactalis dostarcza 88 kcal w 100 g.
Owocowy jogurt bez cukru z Biedronki waży 150 g i zawiera 131 kcal.

Degustację zaczęłam od kawałków owoców. Mają konsystencję brzoskwini zpuszkowej, przy czym czuć, że to nie brzoskwinia, a owoc kwaśśśny. A może kwaśny jest sam jogurt? Tak, chyba tak. W końcu znajduje się w nim koncentrat z marakui. Kawałki owe powinny pochodzić zarówno od mango, jak i bananów. W mojej ocenie jednak ten jogurt bez cukru z Biedronki także nie zawiera cząstek bananów. Wszystkie owoce są takie same i odpowiadają mango zpuszkowemu. Oczyściłam mniej więcej połowę, więc…

Żółtoowocowy jogurt bez cukru Pure wydaje się gęsty, ale nie jest. Cechuje go baza wodnista, bezproszkowa. Mimo iż za główny smak odpowiada marakuja – a w zasadzie kwas marakui – zza niej przebija się nektarowa bananowość. Co ciekawe, z czasem banany ujawniają się również w zapachu. Im dalej w las głębiej w kubek, tym wyższa nektarowa bananowość, niższa zaś marakujowość (ale nigdy nie wygasa).

Lactalis, FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki, copyright Olga Kublik

O obecności mango w jogurcie bez cukru Pure z Biedronki dowiedzieć się można wyłącznie dzięki przeczytaniu składu. Nieliczni szczęśliwcy być może (!) domyślą się po konsystencji, iż mają do czynienia z mango właśnie, a nie zwykłą brzoskwinią zpuszkową. Kawałki bananów są kwiatami paproci.

Jogurt bez cukru zachwyca poziomem słodyczy. Wcale nie czuć, że nie zawiera cukru ani substancji słodzących, co skądinąd jest podejrzane. Sądzę, że owoce dosłodzono. Deser uważam za smaczny, niemniej z uwagi na wodnistą bazę i kwasowy motyw przewodni nie wrócę do niego.

Ocena: 3 chi ze wstążką


Składy i wartości odżywcze:

FruVita Pure jogurt bez cukru jagoda, banan:

Skład: jogurt naturalny 70%, owoce 30% (banan 18%, jagody 12%).

Kalorie w 100 g: 91 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 3,1 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 1,8 g), węglowodany 11,3 g (w tym cukry 8,8 g), białko 4 g, sól 0,15 g.

FruVita Pure jogurt bez cukru mango, banan, marakuja:

Skład: jogurt naturalny 70%, owoce 30% (mango 18%, banan 9,6%, sok z marakui 2,4%).

Kalorie w 100 g: 88 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 3,1 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 1,8 g), węglowodany 10,6 g (w tym cukry 9,3 g), białko 3,9 g, sól 0,15 g.

12 myśli na temat “Lactalis, FruVita Pure jogurt bez cukru z Biedronki – 2 smaki

  1. Zgadzam się co do tego że jagodowy wypada lepiej, ale po przeczytaniu opisu smaku spodziewałam się że dostanie nieco wyższa ocenę :D mnie konsystencja w sumie odpowiadala, a i tak bardziej liczy się dla mnie smak, a połączenie jagód i banana to coś czego mi wśród jogurtów brakowało *-* no więc jak wiadomo: więcej dla mnie :D

    1. Nie mogę napisać, że i dla mnie bardziej liczy się smak. Konsystencję deserów mlecznych uważam za szalenie istotną. Chociażby dlatego nie ruszam mlek smakowych i jogurtów pitnych.

  2. Dziwna sprawa z tymi jogurtami. Mama jadła i była rozczarowana wodnistością, ale mnie coś innego zaskoczyło. Kilka dni słuchałam, jakie to są mdłe, mało słodkie itp. A to z kolei dziwne, bo ostatnio coraz bardziej jej silna słodycz przeszkadza, w jogurtach woli kwaśność.
    Narzekała, że kawałki bananów były twarde i bez smaku… A u Ciebie? Kurde, może cały ich smak do Ciebie wyemigrował? Dziwne to, bo widziałam je na pewno, trudno bowiem banana z jagodami pomylić.
    Drugiego smaku z jej opowieści nie kojarzę. Opis Twojego sugeruje, że powinien jej w miarę smakować, więc może po prostu nie narzekała?
    Mnie nie ciekawią. W sumie mogłabym spróbować, ale takie różne ich wersje u Was, że nie chcę myśleć, na co ja bym trafiła. A to, że o wodnistości obie (Ty i Mama) mówiłyście, nastraja bardzo negatywnie. Nie lubię zbyt rzadkich jogurtów. Ostatnio wzięłam się jednak za Mullery i pierwszy był dość rzadki, więc już… Ech.

    PS Mamę jeszcze zdziwiło, że w składzie jogurtu nie ma żadnych kultur bakterii wypisanych. Mnie też zastanowiło – czy nie powinno się tego pisać? Znaczy, jakie są?

    1. Napisałaś o Mullerach jogurtowo-kefirowych? W razie czego wrzucam recenzję 27 sierpnia.

      Może po prostu w tych jogurtach zastosowano niekulturalne bakterie. (He… he… he…)

      1. Nie, ja nie recenzuję jogurtów. Te owocowe sklepowe smakowe jem… może jeden na rok (w tym przez Mullery chyba nadrobię normę, bo są trzy smaki), więc to nie moja bajka, zawsze za dużo elementów mi w nich nie pasuje i nie mam porównania, więc głupio byłoby oceniać. Poza tym, nie traktuję ich jako słodycze w sumie.

  3. Mnie te jogurty nie smakowały – mdłe i bez polotu. Wolę zdecydowanie naturalny z owocami, jeśli chcę zdrowo albo jakieś Danio czy Pątnicę. :)
    Ale Jogobelle bez cukru bardzo lubię od pierwszego spróba. <3

  4. Odrzuca mnie od owocowych, nie super gęstych jogurtów, ale mojej mamie one chyba smakują (kupiłam jej jakiś czas temu, z uwagi na to, że są bez cukru i powiedziała, że są dobre (na dokładniejszą recenzję raczej liczyć nie mogę ;))

    1. Zachęcam mamę do mówienia czegoś więcej niż „dobre” czy „niedobre”, ale w ostateczności nawet taki skrawek informacji jest lepszy niż żaden :)

      1. Też ją zachęcam do tego, ale trudno egzekwować takie relacje, skoro widzę mamę głównie w weekendy, w które to ona już kilka razy zdąży zapomnieć, że taki jogurt w ogóle jadła :P

        1. Mieszkam naprzeciwko mamy, a widuję ją rzadziej niż Ty swoją :D W sprawie odczuć podegustacyjnych komunikujemy się telefonicznie.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.