Newtrition, Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut

Protein 35% Crispy Coconut to baton proteinowy Feel Fit, który znalazłam w paczce od Marthy (dziękuję!). Ponieważ stanowi alternatywną formę zjedzonych wieczór wcześniej kokosowych pralin proteinowych Royal Coconut Protein Balls with almonds, postanowiłam pójść za ciosem i poddać próbie również jego.

Jako że baton stanowi moją ulubioną formę słodyczy, wszystko wskazywało na to, że kokosowy baton proteinowy Feel Fit wypadnie lepiej niż praliny. A skoro tamte dorobiły się 6 chi, czyżby tym razem miało się skończyć na unicornie smaku? Po cichutku liczyłam na taki przebieg spraw.

Newtrition, Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut, kokosowy baton proteinowy w polewie kakaowej, copyright Olga Kublik

Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut
kokosowy baton proteinowy

Kokosowy baton proteinowy Feel Fit jest elegancki pod względem budowy: smukły, długi. Ma atrakcyjny kolor mlecznej czekolady, choć w rzeczywistości został pokryty polewą kakaową (a to peszek!). Jak tylko wzięłam go w palce, zorientowałam się, że jest bardzo dziwny. Okazał się suchy, szorstki, matowy, wręcz pylisty. Wydało mi się, iż całościowo pokrywa go drobniuteńki mączny pył.

Feel Fit Protein 35% Crispy Coconut od Newtrition dostarcza 394 kcal w 100 g.
Kokosowy baton proteinowy waży 40 g i zawiera 158 kcal.

Newtrition, Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut, kokosowy baton proteinowy w polewie kakaowej, copyright Olga Kublik

Fani Princessy kokosowej, baton białkowy Protein 35% Crispy Coconut to coś dla was. Przynajmniej pod względem aromatu. Czuć wspomniany wafel kokosowy Nestle, kokosową słodycz i białą czekoladę. Ba! można nawet odnotować nieobecny w składzie migdał rodem z Raffaello (bądź pralin Royal Coconut Protein Balls with almonds). Myślę, że właśnie w ten sposób pachniałaby Princessa kokosowa zmiksowana z pralinami Ferrero, okrojona z wszelkich kwasków, mdłości, margaryn i innych oblechów.

Kokosowy baton proteinowy Feel Fit kroi się łatwo. Podczas rozrywania słychać syk podobny do odgłosu łamania Milky Waya. Z uwagi na konsystencję wnętrza nie jest to typowy baton białkowy. Nie zawiera standardowej twardej gumki. Wizualnie przywiódł mi na myśl Jamajkę Vobro.

Newtrition, Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut, kokosowy baton proteinowy w polewie kakaowej, copyright Olga Kublik

Polewa kakaowa przypominająca mleczną czekoladę może zostać uznana za grubą w odniesieniu do rozmiaru batona Feel Fit. O fakcie, że jednak nie jest mleczną czekoladą, przekonałam się błyskawicznie, nie musiałam nawet sprawdzać informacji na opakowaniu. Zetknęłam się bowiem z tworem bardzo dziwnym: pylistym na potęgę i nierozpuszczającym się niemal wcale. To przeproszkowata bryła, która po zgryzieniu znika. Smakuje taniokakaowo i słodko w stopniu tak niskim, że niemal wcale.

Wnętrze batona kokosowego Protein 35% Crispy Coconut jest zwarte, zwięzłe. Niby to gumka, ale sucha i zupełnie niegumkowa. Nie da się jej żuć nawet przez chwilę. Po nagryzieniu rozpada się na suche kawałki. Czyżby została wykonana z suchych i sprasowanych wiórków kokosowych? Takie sprawia wrażenie. Nie zawiera proszku ani pyłku, za to lekko chrzęści, stąd podejrzenie bazowania na wiórkach kokosowych. Odznacza się delikatnym smakiem. Pewnie myślicie, że kokosowym, ale nic z tego. Nadzienie jest mleczne. Co istotne, podobnie do polewy okazało się bardzo, bardzo subtelnie słodkie.

W nadzieniu występują duże i przyjemne chrupacze. Niestety w opisie batona Feel Fit nie pojawia się informacja o nich, a i skład jest niezbyt przydatny. Są czymś w rodzaju niesłodkich ciasteczek pszennych.

Newtrition, Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut, kokosowy baton proteinowy w polewie kakaowej, copyright Olga Kublik

Kokosowy baton proteinowy Feel Fit zaskoczył mnie smakiem i poziomem słodyczy. Po pierwsze jest przemleczny, nie zaś kokosowy. Po drugie zdaje niemal niesłodki, co oceniam bardzo pozytywnie. Przywodzi na myśl mleczne na potęgę lody z nutą kokosa i marginalną zawartością cukru.

Minusy batona Protein 35% Crispy Coconut to paskudna polewa i suchość. Suchością odpowiada biszkoptom jedzonym bez popitki. Mimo iż waży 40 g, zapycha. Nie jestem pewna, czy do niego wrócę. Może kiedy zapomnę o polewie? Z drugiej strony wolę praliny Royal Coconut Protein Balls with almonds.

Ocena: 4 chi ze wstążką
(za smak 6 chi)


Skład i wartości odżywcze:

Skład: białko mleka 22%, polewa kakaowa 19% (tłuszcz palmowy, substancja zagęszczająca: polidekstroza (błonnik), białko mleka 30%, kakao w proszku 8%, emulgator: lecytyny (z soi), aromat, substancja słodząca: sukraloza), substancja słodząca: maltitole, substancja pochłaniająca wilgoć: glicerol, ekstrudat białka sojowego 8% (izolat białka sojowego), zmielony kokos 6%, hydrolizat kolagenu, tłuszcz kokosowy, odtłuszczone mleko w proszku, olej rzepakowy, woda, emulgator: lecytyny (z soi), aromaty, sól. Może zawierać gluten, różne orzechy, orzeszki ziemne, sezam i jajka. Spożycie w nadmiernych ilościach może mieć efekt przeczyszczający.

Kalorie w 100 g: 394 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 17 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 12 g), węglowodany 28 g (w tym: cukry 4 g, poliole 15), błonnik 6,5 g, białko 35 g, sól 0,3 g.

7 myśli na temat “Newtrition, Feel Fit baton Protein 35% Crispy Coconut

  1. Skoro polewa jest tak niedobra i jeszcze grubo położona to już na pewno zepsuloby mi smak batona :/ i jeszcze takie suche wnętrze… Nawet mimo mocno mlecznego smaku i niskiej słodyczy nie chciałabym go zjeść. Tym bardziej że jak widzę baton kokosowy to chce żeby smakował kokosem a nie mlekiem :D

  2. Polewa z mącznym pyłem… Pewnie chciał udawać trufle oprószone kakao. Albo to żeby do papieru do pieczenia się nie przylepić, na wypadek gdybyś miała piec. (Swoją drogą, nie wyobrażam sobie – tak jak robienia tego z KitKatami.)
    Twarda gumka – tu aż zdjęcia doskonale to oddają i nie mam wątpliwości, że tym razem na pewno wiem, o co chodzi. Btw ale drożdżowość wczoraj czułam w czekoladzie! I pomyśleć, że taki specyficzny splot nut, który czułam w paru produktach, to właśnie drożdże… Całkiem spoko to było. A Mama mi się przyznała, że kiedyś podjadała swojej mamie drożdże na czysto. Ale… odbiegłam jak zwykle.
    Opis środka brzmi trochę jak… Milky Way i Bounty, które spędziły wieele lat w jednym grobie i się wymieszały. <3 Biszkopty bez popitki? Oj, to trudne!
    Smak jednak nie brzmi źle, czułam, że podsumujesz, że mogłabyś wrócić, hyh. A polewę odkrój i nakarm producenta w ramach tortur.

    1. Mnie mama zawsze przy pieczeniu ciast pozwalała zjeść trochę drożdży. Bardzo to lubiłam. Btw, skoro zaczynasz pisać o drodżowości w kontekście smaku, musimy pamiętać o każdorazowym doprecyzowaniu znaczenia tego słowa. Moja drodżowość bowiem to w 99% przypadków odniesienie do konsystencji.

      Z perspektywy czasu do batona mogłabym wracać wielokrotnie.

      1. Tak, tak. W czekoladzie właśnie czułam smak drożdży, ale napisałam to, bo… cieszę się, że ten smak poznałam dzięki poznawaniu konsystencji ze względu na Twoje opisy. :P

  3. Wygląda smakowicie, wnętrze od razu przypomniało mi właśnie Jamajkę, ale wątpię, żebym miała okazję go zjeść, bo spośród niezdrowych batonów wolę ostatnimi czasy rożnego rodzaju wafle (w sumie to mam 2 ulubione – Knoppersy niezmiennie i Prince Polo orzechowe ;))

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.