Muller, Fusion Yogurt + Kefir: Malina-Granat, Truskawka-Kiwi, Mango-Mandarynka

Kiedy usłyszałam o pojawieniu się na rynku nowych jogurtów Mullera, zupełnie nie wzbudziło to we mnie zainteresowana. Ba! uznałam, że gdy desery dotrą do Polski, elegancko ukłonię im się w sklepie i pójdę dalej niewzruszona. Wszystko przez to, że seria Fusion Yogurt + Kefir przywiodła mi na myśl limitowane jogurty Joghurt mit der Buttermilch Mullera z 2014 roku. Minęło tyle lat, a uraz pozostał!

I rzeczywiście, kiedy dowiedziałam się, że Fusion Yogurt + Kefir Mullera już są w Polsce, nie wyruszyłam na polowanie ani nie wydłużyłam listy must-buy. Ponieważ jednak był to czas letni, w którym zaprzestałam kupowania słodyczy, odczuwałam delikatną zakupową tęsknotę. Wizyta w Leclercu – celem kupienia innych rzeczy – odmieniła moją decyzję. Po przypadkowym zauważeniu kupiłam nowe desery Mullera.

Muller Fusion Yogurt + Kefir – cechy wspólne

W linii deserów mlecznych Fusion Yogurt + Kefir występują trzy warianty smakowe, a każdy łączy dwa owoce. Malina otrzymała do towarzystwa granat, truskawka – kiwi, mango – mandarynkę. Niektórzy bohaterowie pojawiają się pod postacią rzeczywistych owoców, inni soków i przecierów (zachęcam do zapoznania się ze składami, jak również wartościami odżywczymi, zamieszczonymi na końcu recenzji).

Żeby trzy razy nie opisywać białej części deserów Fusion Yogurt + Kefir, charakterystykę umieszczam tutaj. Warstwa jogurtowa bowiem każdorazowo jest taka sama:

  • Część jogurtowa pod względem wyglądu i konsystencji przypomina rozrzedzony jogurt typu mascarpone (np. z deserów Mascarpone Jogurt Mullera). Stanowi połączenie owego jogurtu, śmietany i wody. Nie jest więc gęsta niczym pudding, ale bez wątpienia jest gęstawa. Do tego tłuściutka, kremowa, obłędnie aksamitna (zero proszku), lepka. Okazała się bardzo cierpka. Smakuje przede wszystkim kwaśno (owocami występującymi w danym wariancie, a nie kefirem; dodatkowo kwaskiem cytrynowym z koncentratu bądź proszku), potem słodko (cukrowo i nazbyt). Kwaśność dochodzi do granicy wykręcania mordy, lecz nie przekracza jej. Co istotne, tego rodzaju kwaśność jest cudowna. Niestety w całokształcie jogurt powoduje kwaskowo-cukrowe ognisko w gardle.

Muller, Fusion Yogurt Kefir Malina-Granat, copyright Olga Kublik

Muller Fusion Yogurt + Kefir Malina-Granat

Jako pierwszy degustacji poddałam deser Fusion Yogurt + Kefir Malina-Granat, czyli wariant potencjalnie problematyczny z uwagi na obecność malin. Z przyjemnością stwierdziłam, że pachnie pięknie: kwaśno, cierpko i subtelnie słodko. Okazał się owocową bombą aromatyczną. Czy jednak oddaje maliny? Nie sądzę. Granaty jadłam wiele lat temu, więc nie mogę uznać, że to one. Obstawiam raczej truskawki z dżemu typu 100% owoców. Tak czy inaczej, zapach jest rozkoszny.

Fusion Yogurt + Kefir Malina-Granat marki Muller dostarcza 113 kcal w 100 g.
Fusion Yogurt + Kefir waży 130 g i zawiera 147 kcal.

Muller, Fusion Yogurt Kefir Malina-Granat, copyright Olga Kublik

Jak wspomniałam w opisie części jogurtowej deserów Fusion Yogurt + Kefir, kwaśność tej warstwy wywodzi się nie z kefiru, ale z owoców. W wariancie Fusion Yogurt + Kefir Malina-Granat należy do kwaśno-słodkich – koniecznie w tej kolejności – truskawek, jabłek i… czegoś (załóżmy, że możegranatów).

Wsad owocowy jest rozrzedzoną konfiturą. Funduje mniejszą słodycz niż jogurt (!). Zawiera mnóstwo wielkich, twardych i właziwzębowych pesteczek malin. Smakuje jak dżemor różany i możegranatowy.

Muller, Fusion Yogurt Kefir Malina-Granat, copyright Olga Kublik

Podczas degustacji deseru Fusion Yogurt + Kefir Malina-Granat Mullera – podkreślam: ważącego zaledwie 130 g – gardło płonie od kwasku i cukrowej słodyczy. Zawarte w nim pestki malin są okropne, a zbytnie rozrzedzenie cudownego jogurtu typu mascarpone smuci. Cóż jednak z tego, skoro smak kasuje wszystkie minusy? To właśnie ze względu na niego nie wybaczyłabym sobie, gdybym wystawiła niższą ocenę.

Ocena: 6 chi


Muller, Fusion Yogurt Kefir Truskawka-Kiwi, copyright Olga Kublik

Muller Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi

Nie lubię kiwi jako owocu, za to bardzo cenię desery mleczne o jego smaku. (Jogobella kiwi jest moją ulubienicą z tej linii). Z kolei truskawki to moje ukochane wiosenne owoce sezonowe. Fuzja kiwi i truskawki w jogurcie Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi Mullera sprawiła, że to w nim widziałam faworyta.

Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi marki Muller dostarcza 112 kcal w 100 g.
Fusion Yogurt + Kefir waży 130 g i zawiera 146 kcal.

Muller, Fusion Yogurt Kefir Truskawka-Kiwi, copyright Olga Kublik

Moment zapoznania z aromatem okazał się czystą przyjemnością. Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi pachnie przepięknie: delikatnie słodko i bardzo kwaśno. Oczywiście wcale nie kefirem, lecz owocami – przekwaśnymi jabłkami, rabarbarem i truskawkami. Kwasek zdaje się pochodzić w równej mierze od jabłek, co od proszku/koncentratu cytrynowego. Kiwi zgubiło drogę w labiryncie.

Jogurt smakiem kontynuuje przygodę rozpoczętą podczas wąchania. Oferuje kwaśśśne jabłka, kwasek cytrynowy, truskawki, rabarbar. Kiwi znów zabrakło.

Pamiętacie Deser kefirowy z konfiturą marki Lactalis, powstały z inspiracji wycofanym Kefirem deserowym Piątnicy? Jeżeli tak, bez trudu wyobrazicie sobie, jaką konsystencję ma wsad owocowy w jogurtach Fusion Yogurt + Kefir Mullera. To rozszerzona konfitura pełna owocowych farfocli (tutaj: truskawek wraz z pesteczkami). Galaretka, woda i szczątkowoce. W wariancie Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi smakuje truskawkami i rabarbarem. Muszę po raz kolejny powtarzać, że kiwi zabrakło?

Muller, Fusion Yogurt Kefir Truskawka-Kiwi, copyright Olga Kublik

Wydaje mi się, że Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi jest mniej kwaśny niż Malina-Granat, dzięki czemu płomień i mdlenie w gardle ulegają nieznacznemu złagodzeniu. (Podkreślam: nieznacznemu). Wypełniające wsad owocowy włókna truskawek budzą skojarzenie z rabarbarem. Zresztą w zapachu i smaku również go odnalazłam. Deser uważam za absolutnie pyszny. Tylko to kiwi…

Ocena: 6 chi


Muller, Fusion Yogurt Kefir Mango-Mandarynka, copyright Olga Kublik

Muller Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka

Mandarynka jest owocem, który pojawia się w deserach mlecznych nieczęsto. W słodyczach wręcz jeszcze rzadziej. Czy ubolewam z tego powodu? Nieszczególnie. Wolę pomarańcze i grejpfruty. Nie znaczy to jednak, że z tak błahego powodu miałabym odpuścić sobie zakup trzeciego wariantu z nowej serii Mullera: Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka. Prędzej porzuciłabym malinowy, a przecież tego nie zrobiłam.

Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka marki Muller dostarcza 115 kcal w 100 g.
Fusion Yogurt + Kefir waży 130 g i zawiera 149,5 kcal.

Muller, Fusion Yogurt Kefir Mango-Mandarynka, copyright Olga Kublik

Lubicie powtórki z rozrywki? Ja, o ile owa rozrywka jest przyjemna, nie mam nic przeciwko. Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka zaś można uznać za bardzo dobrze wykonaną, sprawiającą radość aromatyczną powtórkę z Jogobelli American Mandarin Cheesecake (kurczę, tęsknię za tą serią!). Pachnie słodko, biszkoptowosernikowo, brzoskwiniozpuszkowo i być może na końcu – w domyśle – mandarynkowo (ściślej: mandarynkami jogurtowymi, nie świeżymi). Mango wyjechało na wakacje wraz z kiwi.

Jogurt typu mascarpone smakuje pysznym sokiem pomarańczowym wykonanym w 100% z owoców. Zawiera nutę soku brzoskwiniowego. Mango… ekhm.

Czyżby Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka zawierał najrzadszy wsad owocowy? Takie odniosłam wrażenie. Przypomina lejący się żel z maleńkimi kawałkami cytrusów: gumowatych włókien mandarynki. Bez znajomości nazwy wzięłabym je za włókna pomarańczy, tym bardziej że wsad smakuje słodkimi pomarańczami właśnie. W tle pojawia się naturalna goryczka grejpfrutów.

Muller, Fusion Yogurt Kefir Mango-Mandarynka, copyright Olga Kublik

Właściwa ocena dla deseru Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka? Oczywiście 6 chi, bez chwili zawahania. Nie obraziłabym się, gdyby Muller poprawił powtarzające się w każdym wariancie smakowym wady, takie jak: mordercza cukrowość, kwaśność podsycająca cukrowy płomień, zasmucająca rzadkość jogurtu i wsadu owocowego.* Nawet bez tego jednak desery są przepyszne.

* O ile cukrowość i kwaśność mogłabym znieść, o tyle przez konsystencję więcej ich nie kupię.

Ocena: 6 chi


Składy i wartości odżywcze:

Muller: Fusion Yogurt + Kefir Malina-Granat

Skład: mleko fermentowane (mleko pełne, śmietanka, mleko zagęszczone odtłuszczone, kultury bakterii fermentacji mlekowej (zawierają mleko)), cukier, 6,7% maliny, woda, 3,3% sok z granatu z zagęszczonego soku z granatu, skrobia, substancja zagęszczająca: pektyny, kwas: kwas cytrynowy, regulator kwasowości: cytryniany sodu, koncentrat roślinny (z aronii, z marchwi), naturalny aromat.

Kalorie w 100 g: 113 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 3,7 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 2,5 g), węglowodany 15,2 g (w tym cukry 14,4 g), białko 3,7 g, sól 0,14 g.

Muller: Fusion Yogurt + Kefir Truskawka-Kiwi

Skład: mleko fermentowane (mleko pełne, śmietanka, mleko zagęszczone odtłuszczone, kultury bakterii fermentacji mlekowej (zawierają mleko)), cukier, 6,7% truskawki, woda, 3,3% sok z kiwi z zagęszczonego soku z kiwi, skrobia, substancja zagęszczająca: pektyny, kwas: kwas cytrynowy, regulator kwasowości: cytryniany sodu, koncentrat roślinny (z marchwi), naturalny aromat.

Kalorie w 100 g: 112 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 3,7 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 2,4 g), węglowodany 15,3 g (w tym cukry 14,6 g), białko 3,6 g, sól 0,14 g.

Muller: Fusion Yogurt + Kefir Mango-Mandarynka

Skład: mleko fermentowane (mleko pełne, śmietanka, mleko zagęszczone odtłuszczone, kultury bakterii fermentacji mlekowej (zawierają mleko)), cukier, 6% przecier z mango z zagęszczonego przecieru z mango, 4,4% mandarynki, 1,9% sok pomarańczowy z zagęszczonego soku z pomarańczy, skrobia, substancja zagęszczająca: pektyny, kwas: kwas cytrynowy, regulator kwasowości: cytryniany sodu, koncentrat roślinny (z marchwi), naturalny aromat, naturalny aromat pomarańczowy.

Kalorie w 100 g: 115 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 3,7 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 2,5 g), węglowodany 15,9 g (w tym cukry 15 g), białko 3,7 g, sól 0,14 g.

11 myśli na temat “Muller, Fusion Yogurt + Kefir: Malina-Granat, Truskawka-Kiwi, Mango-Mandarynka

  1. Oceny mocno mnie zaskoczyły :D owszem, zgadzam się że te jogurty są smaczne, ale aż tak to mi nie posmakowaly :D w malinowym na pewno czułam maliny, żadnych jabłek czy róży, w truskawko kiwi nie wyczułam też rabarbaru, no a mango byl dla mnie dziwnie sztuczny. no i chyba aż tak jak opisujesz nie były dla mnie kwaśne :D To ciekawe jak bardzo różnią się nasze odbiory tych deserów!

  2. Ja na szczęście traumy po tamtych nie mam, bo i tylko jeden smak jadłam.

    Mama w tej serii jest zakochana, a muszę przyznać, że i mnie smakowała, acz umiarkowanie – wiesz, jak to mam z tego typu jogurtami.
    O, część jogurtową chyba wyjątkowo trafnie opisałaś w kwestii konsystencji. Nie znam za dobrzer jogurtów mascarpone, bo ich nie lubię, ale właśnie ta gęstawość, ale nie gęstość. Wsady, wiadomo.
    Czerwony wariant nie wydawał mi się truskawkowy, a malinowy. Z granatem gorzej – go prawie nie czuć.
    Wg Mamy Truskawka-Kiwi jest najkwaśniejszy i najlepszy. Mój faworyt to ostatni przez Ciebie opisany i tu się zgodzę, że pomarańcze czułam! Co w sumie… właśnie mi się podobało. Ale wydaje mi się, że i tytułowe nieźle czuć.
    Jabłek nie czułam w żadnym. Kwasek cytrynowy? Nie doszukując się, nie biorąc pod lupę, nie. Tam może coś zajechało, ale nie brnęłam, nie myślałam. Wolę kwasek niż wór cukru (bo i słodkie to-to było). Podrasowania jednak ukryć się nie dało (nie wiem, czy kwasek; aromaty?).

    Taka konsystencja aż uniemożliwia kupno? U mnie ogół, ale zgoda, że to w porządku seria. Tym bardziej jak tak ogólnie prześledzę, co w sklepach jest (no dobra, niewiele z tego jadłam), nie wydaje mi sie, by były gorsze od… czegokolwiek. A jednocześnie sporo minusów mają.

      1. Mam taką pamięć do tego, co jem. I do tego, co je Mama i mi mówi. Poza tym, post jest na instagramie. I mam notatki z wklejonymi zdjęciami w segregatorze. Skąd ta „;>”? Złośliwy uśmiech odnośnie…? Recenzji 3Bitów? Zottera Gingerbread, z którym dalej wiem-albo-i-nie, o co chodzi?

        1. ;> nie jest złośliwym uśmiechem. W ogóle nie jest uśmiechem. Kiedy używam tej minki, absolutnie zawsze odwołuję się do oldschoolowej emotki z GG.

          1. Ja na GG zawsze postrzegałam to jako „uśmiech z puckami”, trochę wymuszony. Po latach wygooglowałam, że to złośliwy uśmiech. Teraz już sama nie wiem, co ma znaczyć. Ani w takim razie co znaczyło kiedyś na GG. Bo tam kojarzę… że to był uśmiech. A przynajmniej „:>”. Taak, chyba o tym myślę. „;>” w takim razie nie kojarzę wcale. Albo się pogubiłam, bo za mało w życiu jakichkolwiek emotikon używałam. Oświecisz? Bo teraz mnie to będzie męczyć.

              1. Trochę źle kojarzyłam, że z puckami, ale o ten mi chodziło. Myślałam, że jest taki wymuszony, nieszczery. Podejrzliwość i zaciekawienie? Jak dziś na to tak patrzę, widzę to!

  3. Ojej bardzo zaskoczyły mnie aż tak wysokie oceny i to dla wszystkich wariantów w tym malinowego! 🤔🤔 No cóż to chyba znak, że muszę się przełamać i w nie zainwestować!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.