Ryż na mleku waniliowy – porównanie: Muller Riso waniliowe vs. Zott Belriso waniliowe

Zaprezentowane dziś ryże na mleku kupiłam wraz z wariantami pistacjowymi. Gdybym najpierw zjadła tamte i dopiero wówczas miała rozważyć zakup waniliowych, nie zrobiłabym tego. Wszystko przez kiepskie podejście do klienta ze strony marki Belriso, o czym napisałam w podsumowaniu wrażeń z degustacji Belriso pistacjowego. Zachęcam do zapoznania się z całą recenzją, a jeśli nie, przynajmniej z końcówką.

Nie wiem, co musiałoby się stać, żebym kupiła kolejne Belriso. Póki co postawiłam na marce krzyżyk i nie będę dokładać do jej zarobku ani złotówki. Uznałam jednak, że skoro wykonałam notatki z degustacji wersji waniliowej – i odpowiednika Mullera – niniejszy wpis jeszcze opublikuję.

Porównanie ryżu na mleku: Muller Riso waniliowe vs. Zott Belriso waniliowe

Porównanie ryżu na mleku: Muller Riso waniliowe vs. Zott Belriso waniliowe

Opakowanie i szata graficzna:

  • Riso waniliowe: Kto mi wytłumaczy, o co chodzi z niedźwiedziem na opakowaniach Riso? Zwierzak nie pasuje do produktu, nie symbolizuje niczego, a nawet nie sprawia wrażenia przyjaznego.
  • Belriso waniliowe: Szatą graficzną Belriso zdecydowanie wygrywa z Riso. Jest nowoczesne, popkulturowe i urocze. Vanilla Rice to postać o wiele ciekawsza od niedźwiedzia. Z kolei kształtem kubeczka wygrywa Riso. Po degustacji bierze się go w lizing o wiele łatwiej.

Riso waniliowe marki Muller dostarcza 103 kcal w 100 g.
Ryż na mleku waniliowy Riso waży 200 g i zawiera 206 kcal.

Belriso waniliowe marki Muller dostarcza 115 kcal w 100 g.
Ryż na mleku waniliowy Belriso waży 200 g i zawiera 230 kcal.

Zapach:

  • Riso waniliowe: Aromat jest cudownie waniliowy, mleczny i słodki w punkt (na tle produktów tego rodzaju). Oddaje słodkie lody waniliowe wykonane na mleku albo słodki i mocno mleczny jogurt.
  • Belriso waniliowe: Mimo iż spodziewałam się zapachu plebejskiego i przyjemnego, trafiłam na nieatrakcyjny (było to przed odpowiedzią Zotta, więc wykluczam możliwość uprzedzenia się). Wanilia daje się poznać jako nieprzyjemnie sztuczna. Wspiera ją bita śmietana ze sprayu ze specyficzną dla niej cierpko-chemiczną, metalicznawą nutą.

Początkowe wrażenia:

  • Riso waniliowe: Ponieważ budyń nie dosięga wieczka, zdaje się, że jest go mniej niż w Belriso. Jednocześnie sprawia wrażenie gęstszego. Sos wyciągnięty spod beżowej zawiesiny i ryżu ma nienaturalny kolor. Występują w nim za to duże kropki tartej wanilii, na dodatek sporo.
  • Belriso waniliowe: Choć oba desery ważą po 200 g, z uwagi na wyprofilowanie kubeczka propozycja Zotta wydaje się pokaźniejsza. Mlecznej zawiesiny zastosowanej nad ryżem jest więcej. Jest rzadsza od konkurentki Mullera. Sos ma kolor sztuczny, acz miły dla oka. Nie zawiera tartej wanilii.

Konsystencja:

  • Riso waniliowe: Mleczna część daje się poznać jako gęstawa, śliska i budyniowata, przy czym znacznie rzadsza od klasycznego budyniu. Przejawia idealną aksamitność. Ryż jest twardawy, sprężysty, treściwy. Muller zastosował go w ilości perfekcyjnej. Zdecydowanie jest mniej al dente niż w deserze pistacjowym, choć to pewnie kwestia partii. Sos cechuje ogromna rzadkość – jest niemal wodnisty. Ponadto aksamitny, śliski. Wypełniają go twardawe drobinki wanilii.
  • Belriso waniliowe: Budyń jest rzadki, przy czym wyjawia marzenie o byciu gęstym. Do tego kleisty, lepki, idealnie aksamitny. Pomijając brak gęstości, jest świetny. Ryż okazał się bardzo mączny, twardawy (na dobrej drodze do al dente), treściwy. Po rozgryzieniu dzieli się na mączne fragmenty. Z uwagi na skromną ilość nie zapycha. Sosu waniliowego jest bardzo dużo. Cechuje go rzadkość wody.

Smak:

  • Riso waniliowe: Budyniowa zawiesina jest cudownie mleczna, bajecznie słodziutka i zainfekowana wanilią występującą w sosie. Przywodzi na myśl lody waniliowe albo waniliowy deser mleczny. Sos podziela smak budyniu, przy czym jest intensywniej waniliowy, a słabiej mleczny. Wyrazista słodycz nie przekracza granicy przyzwoitości. Wanilia nie straszy pochodzeniem z laboratorium.
  • Belriso waniliowe: Propozycja Zotta jest mniej oczywista smakowo i bogatsza w nuty. Początkowo daje się poznać jako bardzo mleczna. Później oferuje bitą śmietanę ze sprayu wraz z cierpko-sztucznym wątkiem, który przy okazji powoduje lekkie drętwienie języka. Dalej pojawiają się słodka biszkoptowość, maślana i słodziutka wanilia rodem z puddingu (czuć ją bezpośrednio w sosie; za towarzyszkę ma bitą śmietanę ze sprayu), rurki waflowe z bitą śmietaną i aromatem waniliowym, bezalkoholowy likier adwokatowo-waniliowy (waniliowy adwokat?).

Końcowe wrażenia:

  • Riso waniliowe: Nie ma aspektu, do którego mogłabym się przyczepić w waniliowym ryżu na mleku Mullera. Jasne, deser zawiera drobne wady – np. nazbyt rzadki sos – jednak w całokształcie wypada doskonale. Jest słodki plebejsko, ale w punkt. Oferuje przyjemną waniliowość i lodową mleczność.
  • Belriso waniliowe: Jak wspomniałam, ryż na mleku Zotta okazał się bogatszy smakowo od propozycji Mullera, mimo tego ciut gorszy. Spodobało mi się, jak bardzo przypomina pudding waniliowy z bitą śmietaną. Lubię też przywoływane kolejno wątki smakowe: słodkie biszkopty, rurki z bitą śmietaną czy bezalkoholowy adwokat waniliowy. Gdyby marka Belriso nie potraktowała mnie jak kretynki, która nie umie odróżnić pełnowartościowego produktu od takiego, w którym ewidentnie coś poszło nie tak, do Belriso waniliowego mogłabym wrócić. W obecnej sytuacji marce podziękuję.

Ocena dla Riso waniliowego: 6 chi

Ocena dla Belriso waniliowego: 5 chi


Składy i wartości odżywcze:

Muller: Riso waniliowe

Skład: mleko pełne, maślanka, woda, cukier, ryż 6,7%, glukoza, wanilia w proszku, jaja, sól, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające: mączka chleba świętojańskiego, guma guar, karagen; barwnik: karoteny; naturalny aromat wanilii 0,04%, aromat.

Kalorie w 100 g: 103 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 2,5 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 1,6 g), węglowodany 16,8 g (w tym cukry 11 g), białko 3,3 g, sól 0,26 g.

Zott: Belriso waniliowe

Skład: mleko (65%), sos waniliowy (15%) (mleko, cukier, skrobia modyfikowana, substancje zagęszczające: karagen, mączka chleba świętojańskiego; regulator kwasowości: cytryniany sodu; naturalny aromat wanilii, barwnik: karoteny), ryż (6,8%), cukier, śmietanka, białka mleka, skrobia modyfikowana, jaja w proszku, substancje zagęszczające: mączka chleba świętojańskiego, guma guar; sól, aromat.

Kalorie w 100 g: 115 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 3,2 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 2,1 g), węglowodany 18,2 g (w tym cukry 11,8 g), białko 3,2 g, sól 0,22 g.

7 myśli na temat “Ryż na mleku waniliowy – porównanie: Muller Riso waniliowe vs. Zott Belriso waniliowe

  1. Dawno już nie jadłam tych smaków ryżu, ale pamiętam że to belriso smakowało mi bardziej. Po tym jednak co Cię spotkało to aż sama będę ograniczać jego kupowanie bo postawa producenta jest nie do zaakceptowania :/

    1. Ja na szczęście nie muszę ograniczać, a mogę po prostu nie kupować. Trzymam kciuki, żebyś nie trafiła na żaden klops produkcyjny.

  2. Ja z kolei bojkotuję Sante. Uważam, że publikacja także tej recenzji to dobre działanie. Rzetelnie podeszłaś, opisałaś, więc nie wychodzisz na hejterkę. :P

    Co do niedźwiedzia… Ostatnio kupiłam najzwyklejsze pestki słonecznika niesolone i na opakowaniu był niebieski słoń. Dołączam to do rozważań pt. „O co chodzi”.
    Ta gwiazdka Zotta z kolei wygląda mi na jakąś upośledzoną, nie podoba mi się.

    Aż się jednak zastanowiłam, czy warianty waniliowe jadała Mama… Hm, kojarzę jakieś toffi, krówkowe itp. – możliwe więc, że nie? Dziwne to by było. Puddingową wanilię bowiem uwielbia. A gdy jeszcze miałaby zalatywać adwokatem?

    I co ja mogę rzec? Że Zotta nigdy nie lubiłam? Że jego desery zawsze wydawały mi się sztuczne? Nie dziwię się więc i takiego efektu także tutaj. Mama utrzymuje, że robią „dobre jogurty i w sumie chyba wszystko inne”.

    Śliskości i sztucznosci nie dla mnie. Mało tego, makaron muszę mieć al dente, tak taki ryż do mnie nie przemawia. Mam swoją konsystencję.

    1. Ja też preferuję makaron al dente. Z kolei w ryżu na mleku preferuję ryż :P Jak napisałaś o ryżu z adwokatem, pomyślałam, że chętnie kupiłabym nautralny ryż i dolała do niego kieliszek ajerkoniaku. Tylko skąd wziąć likier bez konieczności kupowania całego? Ych!

  3. Również nie mam pojęcia jak ten niedźwiedź się ma do ryżu na mleku, ale mimo to opakowanie Riso podoba mi się bardziej. Waniliowy ryż zawsze był moim ulubionym ale szczerze mówiąc nigdy się nie zastanawiałam, która marka ma lepszy, brałam co było i oba mi smakowały.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.