Follow, Irenki Łanek maślany ciastko owsiane

Porcja w sam raz na raz, krótki i atrakcyjny skład, piękne opakowanie oraz przystępna cena. Zważywszy na takie przymioty, jakże mogłabym pozostawić ciastko owsiane Łanek maślany na regale, gdy robiłam listopadowe zakupy słodyczowe w dziale ze zdrową żywnością?

Follow, Irenki Łanek maślany ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Łanek maślany – ciastko owsiane

W Rossmannie dorwałam dwa ciastka marki Irenki (produkcji Follow). Z uwagi na deklarowaną gramaturę postanowiłam zjeść oba w ramach jednego deseru. Szybko jednak wyszło na jaw, że Łanek maślany za nic ma producenckie ustalenia. Zamiast ważyć 35 g i dostarczać 164 kcal, odkrył przede mną wartości 45 g i 211 kcal. Ot, ciekawostka dla osób zwracających uwagę na bilans, ale nieużywających wagi kuchennej.

Łanek maślany marki Irenki (producent: Follow) dostarcza 468 kcal w 100 g.
Owsiane ciastko maślane waży 35 g i zawiera 164 kcal.

Follow, Irenki Łanek maślany ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Mimo iż ciastko owiane marki Irenki nie zawiera bakalii, zapach wydał mi się esencjonalnie migdałowy (początkowo sądziłam, że orzechowy, ale jednak nie). Następnie słodki, a dopiero potem płatkoowsiany z naciskiem na płatki uprażone. Migdały-widmo dały się poznać jako cudownie świeże, uprrrażone.

Łanek maślany jest znacznie i znacząco miększy od ciastka orzechowego Łan z opakowaniem-małpką (skądinąd oba ciastka Irenek mają cudowne szaty graficzne). Chociaż nie, miększy to niewłaściwe określenie. Może po prostu mniej trwały? Podczas gdy ciasteczko małpkowe jest twarde jak skała, zwarte i toporne, sowie daje się poznać jako lekkie, kruche, skore do rozpadania się na kawałki.

Follow, Irenki Łanek maślany ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Z uwagi na obecność masła w składzie – i nazwie, co zobowiązuje – Łanek maślany jest przepotężnie tłusty w dotyku. Byle szturchnięcie palcem sprawia, że na skórze pozostaje gruba warstwa oleju. Choć zdarza mi się testować tłuste produkty i jest okej, czułam się obrzydzona i zniesmaczona. Irenki grubo przesadziły.

W Łanku maślanym widać duże płatki owsiane, rokujące dobrze, a także bogactwo połyskujących kryształków cukru, które z kolei zwiastują zgrozę. Niestety te drugie kładą cieniem na konsystencji. Podczas degustacji szaleńczo chrupią, sprawiają wrażenie ziaren piachu. Ciastko jest spodziewanie lekkie, kruchuteńkie, puste. Jednocześnie suche i niewyobrażalnie oleiste. Intensywnie i nieprzyjemnie mączne. Resztki trochę osiadają w zębach.

Niestety ciastko owsiane marki Irenki nie czaruje również smakiem. Jest drastycznie słodkie, zaraz potem gorzkie. Potężna cukrowość przejmuje dowodzenie nad zmysłami. W tle czają się tanie ciasteczka na wagę – podłużne z karbowanym wierzchem (ciastka z maszynki).

Follow, Irenki Łanek maślany ciastko owsiane, copyright Olga Kublik

Potencjalnie zdrowe ciasteczko owsiane Łanek maślany obrzydziło mnie nie na żarty. Jest zlepkiem czystego cukru, oleju i gorzkawego czegoś. Cukrowość i oleistość wykraczają daleko poza granice przyzwoitości. W efekcie ciastko jest gorsze niż pierwszy lepszy konwencjonalny łakoć z dolnej półki słodyczowego regału. Po paru kęsach przerwałam degustację, bo czułam obrzydzenie do tego tworu.

Na koniec mam dla was zadanie matematyczne. Czy to możliwe, aby 31% + 26% + 82% + x% = 100%? [Przerwa na obliczenia.] Owszem, jeżeli x to wartość na minusie. Tak najwyraźniej dzieje się w Łanku maślanym. Irenki użyły ilości cukru, dla której brakuje skali. Wartość przekracza górną granicę, zapętla się i osiąga liczbę ujemną, dzięki czemu częściowo kasuje zawartość masła. Taadaa!

Ocena: 1 chi


Skład i wartości odżywcze:

Skład: płatki owsiane (31%), mąka owsiana (26%), masło (82%), cukier trzcinowy.

Kalorie w 100 g: 468 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 25 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 15 g), węglowodany 52 g (w tym cukry 18 g), błonnik 4,5 g, białko 6,4 g, sól 0,02 g.

8 myśli na temat “Follow, Irenki Łanek maślany ciastko owsiane

  1. O rany. Serio? Dobrze, że szata graficzna tych produktów jest daleka od moich preferencji, bo pomimo tego, że jestem ogólnie świadoma półki w jaką wpisują się produkty tej marki, miałabym może kiedyś ochotę je kupić, ale opakowania mnie odpychają. Dzięki Ci producencie za ten zabieg :D
    Gorsze od tych z paczki?
    I jeszcze osły z matematyki 😂 – śmiech przez łzy ma się rozumieć …

  2. Kurcze, a brzmiało tak dobrze… Uwielbiam zarówno ciastka owsiane jak i maślane, więc naprawdę takie czyste ciacho zapowiadało się świetnie :( szkoda, że konsystencja jest aż tak tłusta, ale wg składu (nie wiem na ile można mu wierzyć) masła jest zdecydowanie najwięcej, więc nie ma się co dziwić. Chyba że to 82% odnosi się do zawartości tłuszczu w tym maśle? Bo masła zwykle chyba właśnie 82% mają? Ale nic tam, konsystencję jeszcze bym przeżyła, ale szkoda że smak jest aż tak cukrowo – gorzki, to już przesada :/

    1. Wobec tego ciastko ma skład: płatki owsiane (31%), mąka owsiana (26%), masło (25%), cukier trzcinowy (18%), a obecny zapis jest nielogiczny.

  3. Podoba mi się opakowanie, choć nazewnictwo całości wydaje mi się jakieś nieuporządkowane, dzikie. :P No dobra, sowa to dziki ptak (ta konkretna to w sumie nawet na nieźle wkurzoną wygląda), niech będzie. Nic, tylko go follować.

    W Rossmannie nie widzę działów interesujących dla mnie, acz ostatnio coś i tam kupiłam… Jak już musiałam wleźć to postanowiłam pozwiedzać.
    Ciastko 35 g idealna porcja na raz? Do takiego słodycza nie chciałoby mi się siadać, wolałabym nie zjeść go w ogóle. O ile malutkie, dłuuugo rozpływające się czekolady toleruję (acz poniżej 50 g mnie irytują małością), bo i tak mogę sobie przedłużać degustacje, ciesząc się posmakiem itp., tak inne rzeczy? Niee. Nie chciałoby mi się otwierać itp. Więcej zachodu niż jedzenia + nie widzę sensu jedzenia takich.
    Kalorie mniej więcej liczę, wagi nie mam. Czy bym się zirytowała na taką niespodziankę? W recenzji bym zjechała, a gdy o mnie chodzi, byłoby mi raczej obojętne. Bo właśnie – ja i moje „mniej więcej”, ale… ciastko wydaje się wpisywać w „zdrowe półki”, a więc może też być skierowane do osób dopiero uczących się zdrowo jeść, odchudzających, dla których to ważne. Ciekawe, czy to taka sztuka na sterydach Ci się trafiła, czy to ogólna tendencja marki to zaniżania kalorii. Chociaż… pisanie, że ciastko waży mniej, niż rzeczywiście, trochę godzi w producenta, bo „jakie drogie – tylko 35 g za tyle?!”, a przecież nie „tylko 35”, a „luzackie 45g”. Czyli znów – wracamy do tego, do kogo jest kierowany produkt: dla osób, któe przekładają wartości, składniki nad cenę. Mało tego, jaka dzika (jakaś Amazonka z tej Ireny, czy co?) kolejność składników. Też na minus.

    Wreszcie… brzydkie i zupełnie nie dla mnie. Nie dość, że maślane, to jeszcze owsiane.
    Już jak Ciebie ta tłustość obrzydziła… ja bym pewnie dostała… zawału? Na sam widok % aż się krzywię. Gorycz i przepotężna słodycz w dodatku jedno po drugim, niezgrane? Nawet nie wiesz, ile mam satysfakcji, że taki byle jaki, podejrzany „coś” (patrz akapit wyżej), wyszedł, jak wyszedł. To jednak satysfakcja przełamana, bo szkoda mi Ciebie, że na to trafiłaś.

    1. Zgadzam się z podejrzeniem, że dostałabyś zawału na sam widok. Co do wielkości porcji, zauważ, że nigdy nie jem na deser samego słodycza. Ponadto w jednym dniu siadłam do obu ciastek.

      1. Taak, wiem, jak wyglądają Twoje desery, ale chodziło mi o porcję-opakowanie. Jakoś robienie paczkowanego jednego ciastka 35 gramów dla mnie jest takie… mało sensowne. Tak jak i mikroskopijne batony. Ciastka to mi się kojarzą z paczkami z przynajmniej dwoma ciachami, bo tak dla takiego jednego ciastka? To nawet by mi się otwierać nie chciało. O to mi chodziło.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.