Good Food, Wafle kukurydziane Papryka barbeque

Jesteście fanami wafli Jumbo marki Good Food? Co prawda smakują przyzwoicie i są to twory po części kukurydziane – a więc lepsze od styropianowych ryżowych – niemniej odznaczają się pewną nieznośną cechą. To właśnie z uwagi na nią sama nie chciałabym do nich wrócić.

O jakiej cesze mowa? Oczywiście o ponadprzeciętnej grubości, w której Jumbo prawdopodobnie prześcigają jakiekolwiek inne wafle. Ach, gdyby tylko mogły być cieńsze… Nie, stop. Po co? W noworocznym prezencie od Good Food otrzymaliśmy wersję ulepszoną: wafle kukurydziane – tym razem czysto! – o cudownej grubości (precyzyjnie rzecz ujmując: cienkości). Marka zaproponowała dwa smaki: Paprykę barbeque oraz Cebulę i kwaśną śmietanę. Skusiłam się na oba, a każdy wzięłam podwójnie.

Good Food, Wafle kukurydziane Papryka barbeque, copyright Olga Kublik

Wafle kukurydziane Papryka barbeque

Nowe Wafle kukurydziane Good Food odznaczają się nie tylko lepszą bazą i grubością względem Jumbo, ale także wyśmienitym stopniem obsypania przyprawą. W notatkach zapisałam, iż ogromu posypki na wariancie paprykowym wprost nie da się opisać. Kiedy dotyka się krążków, na placach nie osiada ani kropeleczka tłuszczu, tak gruby chroni ją pył. To właśnie on przywiera do skóry.

Wafle kukurydziane Papryka barbeque od Good Food dostarczają 407 kcal w 100 g.
Wafle kukurydziane paprykowe liczą 14 krążków; każdy waży 8,6 g i zawiera 35 kcal.

Good Food, Wafle kukurydziane Papryka barbeque, copyright Olga Kublik

Paprykowe wafle kukurydziane barbeque pachną bardzo wyraziście. Oddają mocccno uwędzoną szynkę. I to nie byle jaką, lecz ciemną, o twardej skórce, zawieszoną na sznurku czy haku pod sufitem. W moim słowniku to jest to Wędlina Idealna. (Aż trudno uwierzyć, że wafle Good Food nie zawierają mięsa). Drugim wątkiem są chrupki bekonowe. Trzecim – słabszym, ale jednak – ludzki pot.

Zanim rozpocznę degustację właściwą, z pojedynczego wafla obowiązkowo zlizuję całą przyprawę. (Jedzenie w miejscu publicznym byłoby interesujące). Tym razem poczułam słodycz, delikatną pikantnawawawość, słonawość. Mocniejszy niż słoność okazał się kwasek. Smak odebrałam jako bardzo wyrazisty, charakterny. Nie wiedziałam tylko, jaki produkt oddaje. Mięsny? Warzywny? Inny?

Good Food, Wafle kukurydziane Papryka barbeque, copyright Olga Kublik

Wafle kukurydziane są doskonałymi przedstawicielami gatunku. Mają idealną konsystencję. Są twarrrde, chrrrupiące, typowo kukurydziane. Zawierają mnóstwo wysepek kukurydzianych i dopasowane do nich twarrrde brzegi. Chrupkość każdego elementu zasługuje na bycie wzorem dla innych produktów. W połączeniu z perfekcyjną grubością krążków daje efekt warty grzechu. (Chociaż o grzechu dietetycznym nie ma mowy, bo 407 kcal w 100 g to całkiem sympatyczna wartość, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę treściwość wafli, a tym bardziej kiedy zestawi się je z konwencjonalnymi chrupaczami).

Uwaga! Na marginesie idealnej chrupkości rozgrywa się drobny spektakl wad, kiedy do zabawy dołącza ślina. Wafle przemieniają się w lepką, kleistą masę kukurydzianą, czego zdecydowanie nie robią wszystkie wafle kukurydziane. Resztki odrobinę zalepiają zęby. Jeśli chcecie ograniczyć ten efekt, nie zlizujcie przyprawy z krążków jak ja. A już szczególnie w miejscu publicznym.

Czas wrócić do smaku, teraz już rozwiniętego w pełni. Główny wątek przedstawia uwędzone paprykowe chipsy z kukurydzy, nie zaś ziemniaków. (Wszystko przez to, że spod charakternej przyprawy wyziera delikatna kukurydzianość). Wyobraziłam sobie porządnie uwędzone, twarde, chrupiące paprykowe nachos. Tło należy do mocno uwędzonej wędliny – tej wiszącej, którą odnotowałam w zapachu. Pikantność jest lekka, przyjemna. Wywołuje subtelne pieczenie na języku i wargach.

Good Food, Wafle kukurydziane Papryka barbeque, copyright Olga Kublik

Nie porównujcie ocen Wafli kukurydzianych, paprykowych barbeque ani śmietanowych, z ocenami trzech wariantów Jumbo. Robiąc to, możecie odnieść mylne wrażenie, że znajdują się na podobnym poziomie przyjemnościodajnym. Smakowo – owszem, niemniej nowości Good Food uważam za tysiąc razy lepsze. Dzisiejsza nota 5 chi to podwójna piątka w odniesieniu do oceny Jumbo.

W stosunku do innych produktów Wafle kukurydziane Papryka barbeque wypadają nawet lepiej. Porównując je z konwencjonalnymi chipsami paprykowymi, śmiało sięgnęłabym po 6 chi ze wstążką (w kategorii zdrowszego zamiennika). Konsystencja, smak, zapach, treściwość, wartości odżywcze – wszystko wymiata!

PS Po zjedzeniu wafli wieczorem rankiem nadal będziecie czuć ich posmak. Niestety przewyrazista wyrazistość obarczona jest pewnymi niedogodnościami. Zapamiętajcie ów fakt i nie chucholcie po przebudzeniu prosto w nos osobie, z którą dzieliliście łoże.

Ocena: 5 chi


Skład i wartości odżywcze:

Skład: 86% grys kukurydziany, olej rzepakowy, sól, 1,3% papryka w proszku, serwatka (z mleka), cukier, aromat (w tym aromat dymu wędzarniczego), cebula w proszku, fruktoza, pomidory w proszku, ser w proszku, czosnek w proszku, kwas cytrynowy (E330), przyprawy. Może zawierać soję.

Kalorie w 100 g: 407 kcal

Wartości odżywcze w 100 g: tłuszcz 7,1 g (w tym kwasy tłuszczowe nasycone 0,7 g), węglowodany 77 g (w tym cukry 2,9 g), błonnik 2,9 g, białko 7,5 g, sól 1,03 g.

15 myśli na temat “Good Food, Wafle kukurydziane Papryka barbeque

  1. Oczywiście, że jestem fanQą!!! <3 <3 <3
    Nie no… Akurat smak BBQ ogółem wydaje mi się spoko. Takie jedzenie można zrobić pysznie, ale i źle, a do takich wafli na logikę tak ogółem pasuje.
    O grubości zdania nie mam.
    Twardość (chyba fajna sprawa z twardszymi brzegami?) i chrupkość do BBQ pasują. Swoją drogą, kiedyś z Mamą dyskutowałyśmy, że chyba nie ma np. chipsów BBQ cienkich. Czyżby faktycznie pewne smaki częściej robili w danej formie niż inne? O przekąskach niesłodkich mam o wiele za małą wiedzę, by się sprzeczać, ale to dość ciekawe, czy coś w tym jest.
    O właśnie – ocenianie w kategorii i odniesieniu do alternatyw. Ja tak od zawsze staram się z oceną wyważać. Acz czasem to trudne. "Na podobnym poziomie przyjemnościodajnym." – bardzo spodobał mi się ten zwrot!
    PS przeraziło mnie jednak. Takich rzeczy unikam jak ognia (a jednak… zdarza się, dobrze, że nie często). Za nic nie chciałabym czuć wczorajszego jedzenia rano.

    1. Twarde brzegi to wręcz najlepsze! Kocham twarde elementy w tego typu waflach, dlatego przedkładam kukurydziane ponad ryżowe. W tych drugich nie uświadczysz twardości, chyba że w składzie jest dużo brązowego ryżu.

      „Czyżby faktycznie pewne smaki częściej robili w danej formie niż inne?” – Ja tak właśnie uważam. Też zauważyłam, że niektórych smaków chipsów nie robi się cienkich.

  2. Bardzo chciałabym dorwać te wafle, podobnie jak kwaśną śmietanę! Niestety, w sklepach w moim mieście ich nie ma, a ostatnio będąc w oddalonej o 20km Biedronce nie znalazłam ich… No ale cóż, teraz tym bardziej wiem, że koniecznie muszę je kiedyś kupić. :)
    Marzyłam by Good Food wyprodukował paprykowe i serowe wafle w cienkich wersjach. Nowe smaki brzmią zaś jeszcze lepiej!
    Pozwolę się odnieść do Twojej opinii o twardości w waflach – też ją uwielbiam! To też powód, dla którego jak wybieram wafle ryżowe to muszą być one koniecznie z brązowego ryżu, czasami idzie trafić na takie pyszne, przypieczone brzegi smakujące delikatnie wspaniałą spalenizną. <3
    Odchodząc od tematu… Widziałaś promocję i nowości na stronie Bombusenergy?

    1. Nie widziałam tych wafli Biedronce. Były w gazetce czy tylko miałaś nadzieję? Trzymam kciuki za pozytywny efekt polowania :)

      „Marzyłam by Good Food wyprodukował paprykowe i serowe wafle w cienkich wersjach.” – Serowe cienkie, tak, poproszę i ja!

      „Widziałaś promocję i nowości na stronie Bombusenergy?” – Nie. Bardzo rzadko – ekhem, nigdy – zaglądam na strony producentów. Zajrzę, dziękuję.

      1. Tylko miałam nadzieję… Jeśli nie w Biedronce, to gdzie jest największe prawdopodobieństwo dostania ich stacjonarnie?
        Ja też nie zaglądam nigdy na strony producentów, zobaczyłam reklamę.

        1. Ja kupiłam w Lidlu, ale dawno temu. Marcie udało się wczoraj upolować jeden smak, więc próbuj. Chyba były też w Żabce.

        2. Na dziewięćdziesiąt dziewięć koma dziewięć procent możesz na nimi węszyć po półkach w Dino. Tam je kupiłam w zeszłym tygodniu i takie potwierdzenie dostałam też w komentarzach. Powodzenia ;)

  3. Chętnie po nie dziś się udam, bo od 3 dni wzięło mnie na słone przekąski po posiłku :) widziałam je tyle razy w Lidlu, ale uznałam, że to zmiana opakowania. A tu proszę, niespodzianka:) sama kukurydziane wypuścili. Coś dla mnie, bo cierpię na ryżowstręt :( a wafle cienkie z solą morską kocham :)
    Skuszę się na oba warianty:) oby mieli je jeszcze :(

  4. Moje ostatnie odkrycie <3 zajadamy się nimi w pracy. Tylko ciężko już dostępne :(
    Przypominaja mi smak jakiegoś smakołyku, który był 20 lat temu. Ale nie mogę dojść jakiego. Może ktoś ma jakiś pomysł :)
    Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.