Właściwości nawilżające i natłuszczające masła shea. Co jeszcze o nim wiemy?

Masło shea to naturalny olej roślinny pozyskiwany z nasion drzewa Masłosza Parka, które rośnie głównie w Afryce Zachodniej. Drzewo to jest często nazywane „drzewem życia” ze względu na liczne właściwości lecznicze i pielęgnacyjne surowców, które się z niego pozyskuje. Naturalne masło shea jest cenione w kosmetyce, pielęgnacji włosów, a nawet farmacji. W tym artykule przyjrzymy się bliżej jego właściwościom!

Masło shea poradnik

Właściwości nawilżające i natłuszczające masła shea

Masło shea jest bogatym źródłem kwasów tłuszczowych, takich jak oleinowy, linolenowy, stearynowy i palmitynowy, oraz witamin A i E. Te składniki odgrywają ważną rolę w odbudowie naturalnej bariery lipidowej skóry, co skutecznie zapobiega utracie wilgoci i przesuszeniu. Dzięki temu masło shea doskonale nadaje się do pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry, wygładzając ją i nadając jej miękkość. Jego natłuszczające działanie jest tak skuteczne, że może być stosowane jako samodzielny krem lub jako dodatek do innych kosmetyków, aby wzmocnić ich działanie.

Masło shea zawiera także antyoksydacyjne właściwości, dzięki zawartości fitosteroli, które chronią skórę przed wolnymi rodnikami i stresem oksydacyjnym, co pomaga w opóźnieniu procesów starzenia. Właściwości masła shea są zatem niezwykle wszechstronne. Nic więc dziwnego, że wiele osób sięga po nie nie tylko w łagodzeniu dolegliwości skórnych, takich jak suchość i szorstkość, ale także profilaktycznie, jako element codziennej rutyny pielęgnacyjnej.

Zastosowanie masła shea w pielęgnacji

Masło shea ma bardzo wiele zastosowań. Można użyć go jako dodatek do domowych peelingów, gdzie pomaga zmiękczyć skórę i zapobiega wrastaniu włosków. W pielęgnacji włosów masło shea jest idealne jako produkt do zabiegu olejowania lub serum, chroniące przed utratą wilgoci i szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Szczególnie polecane jest do pielęgnacji suchych końcówek włosów, gdyż zamyka łuski włosowe i nadaje im miękkość oraz połysk. Masło shea jest również doskonałym składnikiem pomadek do ust, intensywnie nawilżając i regenerując naskórek warg. Wreszcie, może być wykorzystane jako składnik odżywczych maseczek na twarz, regenerując suchą, wrażliwą lub dojrzałą skórę.

Masło shea poradnik

Masło shea w kosmetykach DIY

Aby dodać większą ilość masła shea do wybranej receptury kosmetycznej, zalecane jest rozpuszczenie go w kąpieli wodnej. W ten sposób zmienia ono stan skupienia ze stałego na ciekły, co ułatwia jego mieszanie z innymi składnikami. Jeśli chcesz nałożyć masło bezpośrednio na skórę, wystarczy rozgrzać go odrobinę w dłoniach. Ciepło skóry sprawia, że masło shea szybko się topi, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na powierzchni ciała. Regularne stosowanie w czystej postaci pozwala intensywnie nawilżyć skórę i stworzyć na niej warstwę okluzyjną zabezpieczającą przed utratą wilgoci.

Do kosmetyków DIY najlepiej wybierać masła nierafinowane. Zachowują one pełnię swoich właściwości, ponieważ nie są poddawane wysokiej temperaturze ani chemicznym procesom oczyszczania, które mogą pozbawić je cennych składników odżywczych. Dzięki temu zawiera więcej witamin, kwasów tłuszczowych i antyoksydantów, co wiąże się z lepszym działaniem.

Artykuł sponsorowany, dostarczony przez klienta: ecoflores.eu.

4 myśli na temat “Właściwości nawilżające i natłuszczające masła shea. Co jeszcze o nim wiemy?

  1. Hmm, ja cos tam czytalam i widzialam, ze wlasnie w wielu kosmetykach sie przebija. Duzo widze trabienia o tym jakie jest super i wgl, ale sama nawet jak kupuje kremy do rak to najczesniej zapominam sie tym smarowac haha

    1. Prawdę mówiąc, nigdy nie interesowałam się składami kosmetyków. W sklepach kieruję się ceną i zapachem, w dalszej kolejności marką. Jak polubię dany produkt – a jest on dla mnie ważny, np. krem do twarzy, bo mam bardzo suchą buzię – staram się go trzymać i nie kombinować z potencjalnie niedopasowanymi do mnie nowościami.

      1. Mam podobnie, zwlaszcza, ze jak juz mam cos sprawdzonego to nie chce mi sie pozniej kombinowac – nie ma sensu. Tylko wieksza krzywde wyrzadze twarzy.
        Chociaz oczywiscie czasem mnie kusza te pachnace bosko kremy w opakowaniach tak slodkich, ze chcialoby sie to zjesc – ale zwykle okazuje sie, ze to zwykly szajs. Takze w takich wypadkach uciszam wewnetrzne dziecko i daje mi nagrode pocieszenia :D

        1. Haha, to też mam podobnie. Czasem jak oglądam nowe gazetki Biedry i Lidla, trafiam na coś przeuroczego i zastanawiam się, czy przypadkiem nie znajdę dla tego zastosowania, ale ostatecznie rezygnuję. Kupiłabym, a potem by to stało, bo i tak wolałabym używać swojego pewniaka.

Dodaj komentarz