Ciuszkowe DIY

Raz na jakiś czas budzi się we mnie wewnętrzny artysta. Najczęściej tworzę opowiadania, czasem wyklejam kolaże. W przeszłości pisałam wiersze i próbowałam rysować, ale nic dobrego z tego nie wyszło. Ani dla mnie, ani dla świata. Bywają również chwile, w których nachodzi mnie chęć zrobienia czegoś z niczego – przedmiotów, które wymagają umiejętności manualnych i dużych pokładów cierpliwości.

Naoglądam się obrazków w grafice Google lub przepuszczonych przez tysiąc filtrów zdjęć na tumblr i od razu myślę, że zmieniłam się w architekta, projektanta wnętrz, krawca, rzeźbiarza, i w ogóle posiadłam wszystkie twórcze umiejętności. Niestety, to tak nie działa. Jeśli nie ma się talentu, to się go po prostu nie ma. Podobnie z cierpliwością. Jestem nerwową osobą, więc choćbym nie wiem jak się starała, nigdy nie ustawię wieży z kart.

Przytrafiają się jednak wyjątkowe momenty, w których czuję, że może się udać. Jeśli tylko wybiorę obiekt dostosowany do moich możliwości twórczych, jest szansa, że go wykonam. Prosty wzór, kilka składników, nic trudnego do zdobycia lub nadmiernie kosztownego.

Im oryginalniejsza rzecz, tym efekt bardziej cieszy. Weźmy na przykład takie ciuszki. Cóż jest nam potrzebne? Odwiedziny w lumpeksie, ołówek, nożyczki i ewentualnie igła z nicią. Zabawa tania, a przyjemna i efektowna. Sama próbowałam trzy razy. Dopiero, bo zamierzam więcej. Jednej rzeczy nie noszę, ale z dwóch jestem bardzo zadowolona. Na wszelki wypadek dziś prezentuję wszystkie, bo może zainspirują was do własnych materiałowych wycinanek.

ciuszki-diy-4

Dżinsy z kokardkami

Oto pierwsza rzecz, jaką zrobiłam samodzielnie, na dodatek milion lat temu. Pewnego dnia zobaczyłam w internecie zdjęcie dżinsów z kokardkami i uznałam, że koniecznie muszę takie mieć.

Żeby je zamówić, musiałabym zarejestrować się na podejrzanych stronach i zapłacić obcą walutą. Podziękowałam. Uznałam jednak, że się nie poddam i poszukam drogi naokoło. Tak wpadłam na tutorial.

Pech chciał, że nie byłam w posiadaniu żadnych wymaganych w nim starych rurek, więc za bazę do wycinanek posłużyły mi spodnie proste. Przez ten szczegół nie wyszły tak, jak powinny, a ja nigdy nie opuściłam w nich z domu. Ponieważ jednak nie mam serca ich wywalić, do dziś leżą w szafie i odpoczywają.

ciuszki-diy-5

Sposób wykonania:
Stare dżinsy – koniecznie rurki, nie popełnij mojego błędu – ułóż bokiem nogawki do góry. Narysuj długopisem równej długości, równoległe względem siebie odcinki.

Przerwy między nim nie mogą być ani za wąskie, ani na szerokie – potem będziesz robić z nich kokardki. Jak już dojedziesz z kreskami do końca nogawki, przetnij spodnie wzdłuż linii. Powstałe i dyndające na wietrze ochłapy złap w połowie i zwiąż nitką, żeby ułożyły się w dwa trójkąty w ten sposób: ><.

Jeśli starczy ci sił i cierpliwości, brzegi kokardek możesz sfastrygować, ale o tym w oryginalnym tutorialu nie było mowy, bo wystrzępione brzegi też będą się trzymać.

***

ciuszki-diy-6

T-shirt z czachą: wersja czarna

W tym projekcie zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Do dnia własnego szycia wycinania nie czekałam nawet tygodnia, od razu pobiegłam do lumpeksu, by poszukać białej oversizowej – inna nie wchodziła w grę – bluzki.

Niestety, znalazłam tylko czarną. Ostatecznie z efektu byłam i jestem bardzo zadowolona, to jedna z moich ulubionych bluzek. Szkoda tylko, że przy Rubi w sekundę obłazi jasną sierścią.

ciuszki-diy-1
To nie są brudne stopy, to efekt słuchania amerykańskiego rapu.

Sposób wykonania:
Żeby nie psuć posiadanych bluzek, idź do lumpa i upoluj coś za kilka złotych – koniecznie bawełnianego, bo inne materiały mogą nie zechcieć współpracować. (Mieszkańcom większych miast polecam lumpeksowe sieciówki, w których w jednym dniu w tygodniu obowiązuje promocja 3 zł/sztuka).

W domu przewróć bluzkę przodem do dołu i naszkicuj ołówkiem na plecach czachę. Pamiętaj o dużych oczodołach, nozdrzach i dziurach w miejscach zębów. Nie musi być symetrycznie ani od linijki.

Potem weź ostre nożyce, najlepiej krawieckie, i tnij. Koniec filozofii, gotowe. Możesz nosić dumnie.

***

ciuszki-diy-2

T-shirt z czachą: wersja biała

Po wykonaniu czarnej bluzki z czachą uznałam, że jest tak zacna, że muszę dorobić także model biały. Przy następnej wizycie w lumpie bardziej przyłożyłam się do szukania odpowiedniej jasnej, oversizowej i bawełnianej bluzki, dzięki czemu ją znalazłam.

Po przymiarkach okazała się dużo krótsza od czarnej, a więc pod tym względem gorsza, ale mam jeszcze dużo lat przed sobą, co daje mi dużo wizyt w lumpie i dużo okazji do kupowania kolejnych materiałów wycinankowych.

ciuszki-diy-3

Sposób wykonania:
Jak w poprzedniej, Mistrzu Ostrych Nożyczek.


kobiece-porady-logoWpis powstał w ramach współpracy z portalem Kobiece Porady, na którego serdecznie zapraszam. Znajdziecie tam więcej tutoriali oraz artykuły maści wszelakiej.

24 myśli na temat “Ciuszkowe DIY

  1. Jesteś wszechstronnie uzdolniona :) Zastanawiam sie ile jeszcze masz talentów :) Pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczysz :) Zarówno spodnie jak i bluzka wyglądaja imponująco, jednak bardziej podoba mi się bluzka ;)

    0
  2. Nie wpadłabym na takie coś, a już zwłaszcza na robienie kokardek w dżinsach :D Jak widać na każdym kroku można być twórczym :)

    0
  3. Miałam raz podobną przygodę z DIY , mój projekt był jakby połączeniem Twoich obu – kojarzysz oversizową koszulkę z kokardami na plecach ? Wykonanie jest równie proste a efekt cudowny.

    0
  4. Kiedyś lubiłam bawić się w decoupage i scrappbooking. Kiedyś… Ale prawdę mówiąc, kiedy nie musiałam na jakąś okazję robić, to wiele nie zrobiłam… Wtedy lenistwo nie było przyczyną… Tylko… Aż mi się śmiać chce, jak o tym myślę – nie robiłam dużo, bo szkoda było mi marnować kupionych pierdółek do tego… Do tej pory mam wiele w szafce. :DDD Ale teraz nie robię prawie żadnego DIY, bo jestem zbyt niecierpliwa chyba jeśli chodzi o takie rzeczy, także podziwiam każdą osobę, której się chce. :D

    0
    1. Ja miałam – nadal mam? – tak z wieloma rzeczami. W przedszkolu albo w pierwszej klasie podstawówki wyjechaliśmy rodzinką na wakacje do Hiszpanii. Kupiłam tam sobie zmywalne tatuaże, które mam do dziś, bo mi było szkoda ich używać, hahaha. I to niejedyna taka rzecz – posiadam ich masę ;)

      0
  5. Jaka Ty jesteś drobniutka! Figura modelki :)
    Kiedy też eksperymentowałam z DIY i miałam z tego masę satysfakcji, ale później zaniechałam.
    Te kokardki w jeansach są urocze. Zresztą czachy też, ale trochę nie moja bajka, choć był czas, że z czachami byłam za pan brat.
    Pozdrawiam :)

    0
    1. Stanik noszę tylko w sytuacjach musu, czyli np. do pracy, jak nie mam bluzy. W pozostałym czasie hasam bez.

      0
  6. Ta. Z długich spodni, chyba każdy facet robił krótkie. Nie trzeba było obrabiać dołu, bo poszarpane jest fajne. Nogawki, na dole, też w sumie tak można skracać. Rzeczy wykraczające poza zaszycia małej dziurki, są poza moim zasięgiem ;)

    PS. Zaraz sprawdzę czy YT ma coś z DIY dla facetów :D

    0

Dodaj komentarz