Apel do Polaków

Korzystając z faktu, iż jest niedziela 24.05.2015 r. i trwa druga tura wyborów prezydenckich, chciałabym zaapelować do wszystkich obywateli Polski posiadających prawo głosu.

herbpolski

Drodzy Polacy!

Wiem, że jesteśmy narodem lubiącym narzekać na wszystko, co nas otacza, a na politykę w szczególności. Wiem również, że głosowanie polegające na oddaniu symbolicznego poparcia jednej z dwóch osób, których się nie lubi, nie jest sytuacją idealną (delikatnie mówiąc). Nie oszukujmy się jednak, że zostając w domu, cokolwiek zamanifestujemy lub zdziałamy. Nie oddamy głosu, boo-hoo!, akurat ktoś tam na górze się przejmie. Przejmiemy się za to my sami, gdy podatki wzrosną do miliona złotych miesięcznie albo zostaniemy wygnani z kraju za poglądy.

Doszło do drugiej tury wyborów prezydenckich, a twojego kandydata w niej nie ma? Trudno, tak wygląda demokracja. Najwyraźniej twój człowiek i jego poglądy nikogo nie przekonały, albo nie przekonały na tyle, by przebić się przez monopolizującą politykę dwójkę. Nie ma się czemu dziwić, wszak niełatwo przełamać schematy. Ludzie boją się głosować na alternatywę, bo wówczas głos straci „mniejsze, ale popularne zło” na korzyść „większego, równie popularnego zła”. Zresztą może od początku nie miałeś swojego kandydata. To też nic nietypowego ani nawet oburzającego – demokracja nie stanowi gwarancji znalezienia perfekcyjnego reprezentanta poglądów każdego człowieka, o czym niestety ludzie często zapominają.

A zła nie chcemy. Nie chcemy… nie będę pisała czego. Każdy wie, czego nie chce. Jedni nie chcą iść na emeryturę wcześnie, drudzy późno. Jedni nie chcą, by ich 6-letnie dziecko szło do szkoły, drudzy wręcz przeciwnie. Jedni nie chcą in vitro… i tak dalej. Każdy ma jakiś obraz Polski Idealnej, a wybory to jedyny czas, kiedy szary obywatel dostaje motywację, by ruszyć tyłek z fotela i przekonać rękę do wysiłku postawienia krzyżyka przy nazwisku na D lub K (kolejność alfabetyczna, żeby nie było, iż coś sugeruję).

Mnie również nie podoba się, że muszę zagłosować na osobę, która medialnie wypada źle (w takich to medialnych czasach żyjemy, trzeba się z tym pogodzić, a nie utyskiwać na telewizję, internety i tak dalej), którą na dodatek uważam za gbura lub pomyleńca. Uważam jednak, że odstąpienie od głosowania jest gorsze niż zagłosowanie na „mniejsze zło”. Pamiętajmy bowiem, że za tą twarzą, która wzbudza w nas tyle entuzjazmu co miska rozgotowanych klusek, stoi program polityczny. I tylko to się liczy. Poglądy, deklaracje, postulaty i obserwowanie, jak partia się z nich wywiązuje.

Ostatecznie wybór polityka to nie wybór smaku batona w sklepie czy koloru długopisu, którym, siedząc na kibelku, będziemy wypełniać krzyżówkę. Nasz głos przyniesie konsekwencje w postaci co najmniej kilku (tu: pięciu) lat rządzenia krajem. Jeśli zostaniemy w domu, nie mamy prawa do narzekania, że w Polsce dzieje się źle. Dzieję się tak, bo jesteśmy zbyt leniwi, by odkleić się od fotela.

A teraz, Polaku, idź i zagłosuj!

23 myśli na temat “Apel do Polaków

  1. Na głosowanie idę i biję się nadal z myślami kogo wybrać czy to co już było czy może nowego prezydenta tylko on ma wielką wadę jak dla mnie Kaczyńskiego w partii :(

  2. Wybacz, ale jak przewinelam od góry do dołu ten tekst pobieznie rzucając okiem stwierdziłam, że nie mam zamiaru tego czytać :P. Zwłaszcza widząc hasło na koncu. Bleh.

      1. Nie jest mi wszystko jedno. Każdy mój dzień jest staraniem o dobrą przyszłość dla mnie. Z czystym sumieniem przyznaje, że jestem zielona w kwestii teraźniejszej polskiej polityki. Idąc dziś na wybory musiałabym oddać głos losowo, bo żyję zupelnie odcięta od świata politycznego. Nie wiem, co Ci ludzie sobą reprezentują, więc w moim przypadku nie ma mowy nawet o wybraniu lepszego zla. Jestem w pewien sposób polityczna ignorantka, ale nie siedze na kanapie biadolac jak mam źle – po prostu robie swoje.

  3. brawo! czapki z głów! dziękuje Ci za tą notkę! naprawdę, dziękuje ;* hahaha w końcu ktoś porządnie mówi na tej blogosferze :D

  4. Ja jeszcze w tym roku idę tylko do towarzystwa mamie. Nawet na parlamentarne się nie załapię, bo jestem za młoda… dokładnie 2 dni. :p

    1. Uuu, cienko. Podrób dowód :D
      Ja pamiętam, że ledwo skończyłam 18 lat i od razu załapałam się na jakieś wybory. Wydawało mi się, że prezydenckie, ale daty coś nie chcą się zgodzić… albo chcą?

      1. Zdaje mi sie, ze to byly wybory parlamentarne. Nasza 18tka byla w 2009 roku, ja czerwiec, Ty lipiec. A potem szybciutko po pierwszych wyborach nastapil Smolensk i szlysmy juz na wybory prezydenckie, pierwsze w zyciu. :)

  5. Ostatnio właśnie przeczytałam w Internecie to idealnie odzwierciedlające naszą sytuacje polityczną w kraju hasło: ,,Idź na wybory daj sobie prawo do narzekania”.
    Nic mnie tak nie denerwuje jak ludzie biadolący i krytykujący na władzę, którzy w dzień wyborów spędzają go leżąc z pilotem przed telewizorem i nie ruszając się z kanapy by pójść na dwadzieścia minut i postawić krzyżyk. Potem narzeka taki jeden z drugim, a na pytanie: ,,byłeś na wyborach?” odpowiadają: ,,po co, to nic nie zmieni”. Tylko co się dzieje kiedy choćby co drugi pomyśli w ten sposób, mój ,,JEDEN” głos nic nie da… robi się z tego niezła sumka prawda?
    Jestem bardzo zaangażowana w tematy polityczne w związku z zainteresowaniami i kierunkiem studiów i chociaż już nie mogłam patrzeć na te kampanie i szum medialny wokół kandydatów uważam, że to obowiązek każdego Polaka, koniec kropka. Jeżeli jednak naprawdę ktoś nie chcę nic w tym kierunku zrobić i się angażować to niech przynajmniej siedzi cicho.

  6. Okrutny obowiązek obywatelski. Tak, jakby wybierać ścięcie, czy powieszenie. Dwie nieprzyjemne alternatywy, lecz ścięcie ma chyba więcej zalet.

    …Te komentowanie polityki, omijające ciszę… eh. :P Może to i lepiej, bo za bardzo bym się rozpisała, narzekając.

    1. Też bym wolała ścięcie – szybsze i musi mniej boleć. Najgorzej utonąć, bo podobno czujesz, jak ci rozrywa płuca. Masakra. Mogłabym też skoczyć z bloku albo podciąć sobie żyły. Albo przez zastrzelenie, o ile ktoś umie dobrze celować. Wykrwawiać się godzinami też nie byłoby za fajnie.

  7. Byłam, głosowałam. Spełniłam zatem swój obywatelski obowiązek. Ciekawe jaka będzie frekwencja- podadzą pewnie już niedługo dokładne dane! No i wyniki ;) Cóż, ale jeśli się już zagłosowało to i zobaczyć można co z tego wyjdzie…

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.