Duży głód to uczucie, którego raz na jakiś czas doświadcza każdy człowiek. Ekstremalny głód jednak dotyka tylko niektórych ludzi, zaledwie garstki na tle światowej populacji. Pojawia się w specyficznych warunkach i w konkretnym celu, po czym odchodzi i – jeżeli dana osoba nie zacznie ponownie angażować się w zachowania, które go spowodowały – nigdy nie wraca.
Extreme hunger to zjawisko niezbyt popularne, zwłaszcza w Polsce (choć i tak podczas przygotowywania materiałów do niniejszej publikacji z przyjemnością stwierdziłam, że jest lepiej, niż sądziłam). Ponieważ nie jest brakiem uczucia sytości po posiłku spowodowanym źle skomponowaną dietą ani tym bardziej emocjonalną potrzebą jedzenia, wymaga innego podejścia niż pozostałe rodzaje ciągłego głodu. Czym dokładnie jest i jak sobie z nim poradzić? Odpowiedziami na te… oraz wiele innych pokrewnych pytań zajęłam się poniżej. Miłego czytania i konstruktywnych wniosków.
| UWAGA: NOWA STRONA!
Interesują Cię treści na temat zaburzeń odżywiania i ich skutków? Może szukasz wsparcia w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania? Zapraszam Cię na moją nową stronę ZdrowiE oD nowa. Odtąd wszystkie nowe artykuły dotyczące zaburzeń odżywiania będą trafiać tam. Z czasem na nową stronę przeniosę również artykuły opublikowane na Living On My Own – także ten, który teraz czytasz. Zachęcam zatem do korzystania z nowej strony. To tyle. Dzięki za uwagę :) |

Uwaga: Głód ekstremalny pojawia się w różnych okolicznościach, o których wspomniałam we wpisie. Skupiłam się jednak na extreme hunger występującym podczas wychodzenia z zaburzeń odżywiania, ponieważ to jest temat, który mnie interesuje. Jeśli doświadczacie go z innych powodów, np. po długotrwałej farmakoterapii czy terapii onkologicznej, ten artykuł przyda wam się jedynie w ograniczonym zakresie. Sugeruję poszukanie innych źródeł porad, lepiej do was dopasowanych.
| Hasła, które warto sprawdzić
polyphagia (hyperphagia), energy deficit (calorie deficit), energy debt (calorie debt), mental hunger, Minnesota Starvation Experiment, Minnie Maud (Homeodynamic Recovery Method) Wskazówka: aby na pewno trafić na materiały poświęcone zaburzeniom odżywiania, do każdego z haseł można dodać in anorexia bądź in eating disorder |
Spis treści
-
- Co to jest extreme hunger (ekstremalny głód)?
- Głód ekstremalny a zwykły duży głód – różnice
- U kogo występuje głód ekstremalny?
- Kiedy pojawia się głód ekstremalny?
- Extreme hunger – rodzaje
- Ekstremalny głód psychiczny… ale czy na pewno?
- Wychodzenie z zaburzeń odżywiania a duży i ciągły głód – przyczyny
- Czemu służy głód ekstremalny?
- „Ciągle jem i jestem głodna” – ile trwa extreme hunger?
- Głód ekstremalny a napady objadania się
- Extreme hunger po „odbudowaniu masy ciała”
- Extreme hunger przy prawidłowej masie ciała (BMI w normie)
- Brak uczucia sytości po posiłku w ED recovery – jak poradzić sobie z extreme hunger?
- Jak powstrzymać extreme hunger?
- Jak ominąć ekstremalny głód?
Co to jest extreme hunger (ekstremalny głód)?
Extreme hunger (pierwotny głód, ekstremalny głód) to uczucie ogromnego, niekończącego się głodu, którego nie da się zaspokoić niezależnie od ilości spożywanego pokarmu, jego jakości, kaloryczności, zawartości makroskładników czy składu, a także sposobu jedzenia. Jest intensywny, uporczywy, męczący. Może być odczuwany jako odbierający zmysły, jako że nie pozwala skupić się na niczym innym niż na jedzeniu – zarówno spożywaniu go, jak i myśleniu o nim. Ciągle, bez przerwy.
Chociaż może wydawać się nienaturalny i niezdrowy, głód ekstremalny jest absolutnie naturalną odpowiedzią na niekorzystne warunki, w jakich organizm znajdował się przez długi czas. Stanowi biologiczną, fizjologiczną reakcję obronną, chroni ciało przed autodestrukcją. Z tego powodu jest objawem zdrowia – precyzyjnie: zmierzania ku zdrowiu – nie zaś choroby. Świadczy o samoleczeniu się organizmu.
| Głód ekstremalny a hiperfagia (polifagia)
Teoretycznie synonimami extreme hunger są hiperfagia i polifagia. W praktyce jednak extreme hunger i polyphagia (hyperphagia) nie są tym samym. ❈ Hiperfagię definiuje się jako zaburzenie przyjmujące postać zwiększonego łaknienia wynikającego z innej choroby. Głównymi przyczynami polifagii są cukrzyca typu II i I, nadczynność tarczycy, pasożyty. Hiperfagia jest oficjalnym terminem medycznym, wpisanym do klasyfikacji chorób ICD. ❈ Głód ekstremalny pojawia się w odpowiedzi na niedożywienie organizmu wynikające z restrykcji żywieniowych i/lub nadmiernej aktywności fizycznej. Najczęstszym powodem extreme hunger są zaburzenia odżywiania, takie jak anoreksja, bulimia, ortoreksja czy OSFED. Extreme hunger nie jest oficjalnym terminem medycznym i nie występuje w klasyfikacji chorób ICD jako odrębna jednostka. Można go rozpoznać jedynie w ramach hiperfagii (polifagii). W związku z powyższym extreme hunger jest rodzajem hiperfagii. I to wyjątkowym. Podczas gdy każda polifagia – również głód ekstremalny – bierze się z choroby/zaburzenia, subtelną różnicę stanowi cel wystąpienia. Extreme hunger jest zjawiskiem pozytywnym i pożądanym. Stanowi objaw dążenia organizmu do samoleczenia. Inne rodzaje hiperfagii natomiast nie są – lub nie muszą, nie zagłębiałam się w każdą jednostkę chorobową – objawem zdrowienia. |
Dyskomfort odczuwany podczas extreme hunger nie jest zwykłą niedogodnością. To prawdziwe cierpienie – zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Szczęście w nieszczęściu stanowi fakt, iż ekstremalny głód jest tylko fazą. Oznacza to, że pojawia się na pewien czas, po czym mija. Ponieważ jednak w trakcie trwania może być przytłaczający i trudny do zniesienia, warto poprosić o pomoc kogoś, kto pomoże go przetrwać: czy to bliską osobę, czy to specjalistę.
Głód ekstremalny a zwykły duży głód i ciągły głód – różnice
Ekstremalny głód to jednocześnie bardzo duży głód i ciągły głód, niemożliwy do zaspokojenia, zwłaszcza dietą optymalną dla zdrowego człowieka. A jednak nie może być mylony ani ze zwykłym dużym głodem, którego od czasu do czasu doświadcza każdy człowiek, ani nawet z ciągłym głodem niewiadomego pochodzenia, który przecież może mieć zupełnie inne podłoże niż extreme hunger.
| Extreme hunger | Zwykły duży głód | Ciągły głód (hiperfagia) | |
| Pochodzenie | niedożywienie | długi czas niejedzenia | choroba, np. cukrzyca |
| Objaw zaburzenia | tak i nie | nie | tak |
| Występowanie | tymczasowe (np. kilka miesięcy) | okazjonalne | długotrwałe |
| Leczenie | nie wymaga | nie wymaga | wymaga |
| Kto doświadcza | człowiek z długotrwałym deficytem kalorycznym | dowolny człowiek | człowiek z jednostką chorobową |
✤ Extreme hunger wynika ze szczególnej sytuacji – niedożywienia, a nierzadko również innych szkód powstałych w organizmie na skutek długotrwałego deficytu kalorycznego, osiąganego poprzez dostarczanie zbyt małej liczby kalorii i/lub spalanie zbyt dużej liczby kalorii. Charakterystyczny dla niego jest dysonans pomiędzy żołądkiem wypchanym po brzegi i fizyczną niemożnością dalszego jedzenia a dalszym uczuciem przejmującego głodu i potrzebą jedzenia. Extreme hunger stanowi objaw zaburzenia w takim sensie, że pojawia się w odpowiedzi na niedobory składników odżywczych i uszkodzenia (fizyczne bądź funkcjonalne). Natomiast nie stanowi objawu zaburzenia w takim sensie, iż kiedy już się pojawia, jest oznaką zmierzania ku wyzdrowieniu. Z tego powodu oraz z uwagi na fakt, iż jest stanem przejściowym, nie trzeba go leczyć (ani się nie powinno).
✤ Zwykły duży głód to zjawisko normalne i doświadczone co najmniej raz w życiu przez każdego człowieka. Jeśli nie zdążycie zjeść śniadania przed wyjściem z domu, zapomnicie zapakować jedzenia do plecaka czy utkniecie na spotkaniu biznesowym na dłużej, niż zakładaliście, po odzyskaniu możliwości spożycia posiłku możecie być głodni ponad miarę. Całkiem prawdopodobne, że zjecie wówczas więcej niż zazwyczaj. Jednak kiedy skończycie jeść, głód ustąpi i pojawi się dopiero przed kolejną porą posiłku. Tak się nie dzieje w przypadku extreme hunger, którego nie da się zaspokoić. Nie pomagają regularne posiłki, rzetelne wyrabianie dziennego zapotrzebowania kalorycznego ani stosowanie perfekcyjnej, zbalansowanej diety.
✤ Ciągły głód, będący przejawem hiperfagii, może być niemożliwy do zaspokojenia tak samo jak głód ekstremalny. Ponieważ jednak wynika z choroby, np. cukrzycy, wymaga leczenia. Metodę leczenia dobiera się do jednostki chorobowej, z której wynika. Może to być farmakoterapia celem wyrównania poziomu hormonów, może to być psychoterapia. W takim ujęciu ciągły głód nie jest objawem ani pożądanym, ani pozytywnym. Nieleczony może trwać latami i prowadzić donikąd – podążając za nim, przytyje się, jednak nie z korzyścią dla zdrowia.
Warto też pamiętać, że zarówno zwykły duży głód, jak i ciągły głód mogą pojawić się jako efekt uboczny nieprawidłowej diety, niezdrowego stylu życia, chronicznego przemęczenia lub stresu, farmakoterapii bądź wielu innych zjawisk. Wówczas wystarczy zadbać o powód, z którego ta niecodzienna potrzeba jedzenia wynika, aby się jej pozbyć – samodzielnie lub ze wsparciem.
Są i takie sytuacje, w których duży głód jest normalny i w ogóle nie powinno się nad nim zastanawiać. Zwiększony apetyt pojawia się m.in. przed okresem, w ciąży czy też podczas choroby, urazu, kontuzji. Ba! nawet zimą. Kalorie to energia, której organizm potrzebuje do przeprowadzenia regeneracji, wyprodukowania nowego człowieka bądź po prostu ogrzania się. Niestety żyjemy w rzeczywistości, w której nawet zdrowe szczupłe osoby odczuwają niepokój, kiedy pojawia się u nich większa potrzeba jedzenia niż zazwyczaj. To lęk kulturowy.

U kogo występuje głód ekstremalny?
Ekstremalny głód jest stanem fizjologicznym pojawiającym się na skutek dużego ujemnego bilansu energetycznego. Wynika z długotrwałego – tj. trwającego tygodnie, miesiące bądź lata – dostarczania niedostatecznej liczby kalorii i/lub nadmiernej aktywności fizycznej. U kogo może wystąpić? W związku z powodem, dla którego się pojawia, można go zauważyć u trzech głównych grup osób:
➡︎ osoby głodujące: ofiary kataklizmów, ofiary wojen, osoby ubogie, osoby niesamodzielne pozostawione bez opieki,
➡︎ osoby głodzone: ofiary niewoli, jeńcy wojenni, dzieci zaburzonych rodziców, uczestnicy Minnesota Starvation Experiment,
➡︎ osoby głodzące się: osoby z zaburzeniami odżywania typu restrykcyjnego (w tym z anoreksją, bulimią, ortoreksją, ARFID, OSFED, innymi jednostkami chorobowymi), osoby stosujące głodówkę w celach religijnych, światopoglądowych, politycznych, aktywistycznych, osoby przestrzegające diet i planów redukcyjnych, zwłaszcza drastycznych, niedoborowych, internetowych i niedobranych do siebie lub ułożonych przez pseudospecjalistów, a także wszystkie osoby, które nie wiedzą lub nie czują, że się głodzą, np. cierpiące na depresję lub przechodzące żałobę, doświadczające wyniszczających chorób, stosujące intensywne terapie i farmakoterapie.
Kiedy pojawia się głód ekstremalny?
Wieczny głód ekstremalny jest wyjątkowy pod względem tego, kiedy się pojawia. Podczas gdy zwykła potrzeba jedzenia występuje w momencie, w którym upłynęło kilka godzin od spożycia posiłku i żołądek zdążył się opróżnić, a inne rodzaje hiperfagii mają miejsce w czasie trwania choroby podstawowej – np. cukrzycy – ekstremalny głód bardzo często zjawia się dopiero w odpowiedzi na zwiększoną ilość energii. Innymi słowy: w długotrwałej fazie niedożywienia można w ogóle nie odczuwać głodu (jakiegokolwiek) lub może on przejawiać się tylko pod postacią myślenia o tym, co i kiedy będzie się jadło. Tymczasem gdy zacznie się przyjmować więcej kalorii i organizm rozpozna szansę na odbudowanie strat, pojawi się uporczywy extreme hunger, niemożliwy do powstrzymania czy kontrolowania.
✔ Zwykły człowiek: pusty żołądek → głód
✔ Człowiek z hiperfagią niewynikającą z niedożywienia: choroba → głód chorobowy (duży, ciągły)
✘ Człowiek niedożywiony: niedożywienie → brak głodu (lub głód subtelny, głód psychiczny)
✔ Człowiek niedożywiony: zwiększenie kalorii → ekstremalny głód
Jeśli chodzi o szczegółową odpowiedź na pytanie, kiedy pojawia się extreme hunger, brzmi ona… to zależy. U niektórych osób wychodzących z restrykcyjnych zaburzeń odżywiania głód ekstremalny nie pojawia się nigdy. U większości występuje, natomiast na różnych etapach etapach ED recovery. U jednych już na starcie, czyli tuż po zwiększeniu kaloryczności. U innych dopiero po kilku tygodniach lub miesiącach, czyli wtedy, kiedy organizm zinterpretuje zwiększoną energetyczność jadłospisu jako nową normę.
Czasem ekstremalny głód jest okresem jednorazowym, tj. pojawia się na kilka tygodni lub miesięcy, po czym znika i nigdy więcej nie daje o sobie znać. Zdarza się jednak i tak, że przychodzi i odchodzi falami – występuje przez kilka tygodni lub miesięcy, następnie jakiś czas go nie ma, potem wraca, i tak kilkakrotnie. U niektórych zmiany są nawet codzienne: jednego dnia doświadczają extreme hunger, a kolejnego nie.
Ostatecznie nie ma uniwersalnej odpowiedzi na to, jaki powinien być głód ekstremalny. Powinien być dokładnie taki, jakiego doświadcza osoba z dużym deficytem energetycznym. Moment pojawienia się, czas trwania, a nawet potencjalna seryjność występowania zależą od tego, jakie procesy i w jaki sposób musi przeprowadzić organizm, by dokonać samoleczenia.

Extreme hunger – rodzaje
Pojęcia takie jak wieczny głód, bardzo duży głód, ciągły głód, nieustająca potrzeba jedzenia, a także tytułowy głód ekstremalny mogą prowadzić do mylnego wrażenia, że tego typu uczucie zlokalizowane jest w żołądku i ma postać zwykłego głodu, tylko spotęgowanego pod względem intensywności. Tymczasem to nieprawda – ekstremalny głód przejawia się na wiele sposobów. Niektórzy doświadczają tylko jednego objawu, a inni kilku, kilkunastu bądź wszystkich naraz.
1) Fizyczna potrzeba jedzenia (fizyczny głód ekstremalny)
Extreme hunger może przypominać zwykły głód, tylko być znacznie większy, dotkliwszy, nieustający. Kiedy tak jest, powoduje różne odgłosy w żołądku (burczenie, piszczenie, syczenie, przelewanie się) i różnego rodzaju dyskomfort żołądka – ból, pieczenie, ciągnięcie, ucisk, inne.
Jednakże u wielu osób zaburzenia odżywiania doprowadziły do zaniku normalnych sygnałów głodu. W efekcie głód ekstremalny może przejawiać się pod postacią bólu mięśni i dziąseł, napięcia mięśni, drżenia lub trzęsienia się ciała, nudności. Dla części osób ekstremalny głód to poczucia zimna, pocenie się, poczucie osłabienia bądź ból i zawroty głowy, które do pewnego stopnia mijają, gdy zaczyna się jeść.
Mniej oczywiste, acz nadal fizyczne objawy extreme hunger, nierzadko współwystępujące z powyższymi, to brak energii, zmęczenie, zaburzenia równowagi, letarg i ciągła potrzeba snu. Albo odwrotnie: niemożność zaśnięcia, budzenie się w nocy i bezsenność, bo organizm wysyła sygnał, że nie ma czasu na sen, skoro do uzupełnienia jest ogrom zaległej energii. Dodatkowo kiedy w odpowiedzi na ekstremalny głód stale uwalniany jest kortyzol, można odczuwać ciągłą potrzebę ruchu – tym bardziej frustrującą, iż aby jak najszybciej przejść przez fazę extreme hunger, konieczne jest zaprzestanie aktywności fizycznej.
I wreszcie znamiennym dla głodu ekstremalnego objawem fizycznym jest kompletna obojętność wymienionych wyżej sygnałów na fakt, iż żołądek jest pełny. Innymi słowy, extreme hunger nie doświadcza się z powodu pustego żołądka. Ten stan jest nieustający. Przykre objawy mogą być nieco mniej przykre po spożyciu posiłku, jednak po pierwsze nie odchodzą całkiem, po drugie niebawem wracają w pełni intensywności. Nic dziwnego, że chce się jeść, jeść, jeść… Doskonale obrazują to przykłady uczestników Minnesota Starvation Experiment, z których jeden trafił do szpitala na płukanie żołądka, a co najmniej jeden mimowolnie wymiotował – żaden z nich nie mógł powstrzymać się od jedzenia, tak dotkliwy głód towarzyszył im po eksperymencie.
Nie znacie eksperymentu w Minnesocie? Zajrzyjcie tutaj: Minnesota Starvation Experiment (eksperyment głodowy w Minnesocie): skutki głodzenia się i tycie po anoreksji

2) Psychiczna potrzeba jedzenia (ekstremalny głód psychiczny)
Ogromnym, a przy okazji krzywdzącym i niebezpiecznym mitem dotyczącym extreme hunger jest twierdzenie, iż wyłącznie ciągły głód fizyczny i brak uczucia sytości po posiłku świadczą o głodzie ekstremalnym. Mit ów prowadzi do przekonania, że tylko jeśli ma się objawy fizyczne, należy na nie odpowiadać. Natomiast jeżeli nie ma się bólu żołądka, mięśni albo przynajmniej zaburzeń snu, nie trzeba bądź może nawet nie powinno się przyjmować dużej liczby kalorii. Ponadprzeciętne spożycie żywności kulturowo postrzegane jest to jako obżarstwo, folgowanie sobie, lenistwo, zaniedbywanie się etc.
Tymczasem ekstremalny głód po restrykcyjnych zaburzeniach odżywiania i innych sytuacjach związanych z wygenerowaniem znacznego długu energetycznego jak najbardziej może być i bardzo często jest psychiczny. U niektórych wyłącznie (bo organizm nie chce zużywać cennej energii na sygnały fizyczne, które są kosztowniejsze względem psychicznych), u niektórych dodatkowo (bo organizm mobilizuje człowieka do jedzenia każdym możliwym środkiem, jakim dysponuje).
Ciągły głód ekstremalny psychiczny to m.in.: ciągłe myślenie o jedzeniu (podczas spaceru z psem, kąpania się, pracowania, uczenia się, seksu, malowania ścian, podziwiania chmur na niebie), sny o jedzeniu (mogą być jedną z przyczyn niewysypiania się), planowanie posiłków, częsta lub ciągła ochota na przeglądanie przepisów, książek kucharskich, materiałów dotyczących odżywiania się i sportu.
Przejawami extreme hunger są myśli i refleksje, których zdrowa osoba bez głodu ekstremalnego nie doświadcza. Należą do nich: zastanawianie się, czy jest się głodnym, zauważanie, że wszyscy dookoła jedzą, marzenie o chwilach, gdzie będzie się jadło, ożywianie się, gdy ktoś zaczyna mówić o jedzeniu lub pojawia się ono na ekranie, odczuwanie przyjemności z patrzenia, jak jedzą inni. Dodatkowo jeśli ktoś się zorientuje i odniesie do waszych myśli, możecie poczuć zagrożenie i złość, przybrać postawę defesywną.
Ponadto psychiczny extreme hunger może się przejawiać jako rytuały związanie z jedzeniem (food) i spożywaniem go (eating), pragnienie jedzenia produktów, po które ostatecznie się nie sięga, a także kupowanie dużych ilości jedzenia, które chciałoby się zjeść, choć koniec końców nadal stosuje się restrykcje. Sygnałem może też być powtarzalne porządkowanie i układanie zakupionych produktów.
Odpowiadanie na ekstremalny głód psychiczny jest bardzo trudne, zwłaszcza dla osób wychodzących z zaburzeń odżywiania. Nie dość, że wciąż jeszcze buszująca w głowie choroba podpowiada, iż ten typ głodu nie jest ważny – ba! nie jest nawet prawdziwym głodem – to jeszcze autodestrukcyjny tok myślenia znajduje poparcie w przekazie kulturowym. Duży głód? Ciągły głód? Na pewno jesz emocjonalnie, lepiej napij się wody albo sięgnij po gumę do żucia!
Kiedy odczuwa się ciągły głód psychiczny po zaburzeniach odżywiania i ma się problem z sięgnięciem po jedzenie, warto pomyśleć o zwykłych ludziach – tych niebędących na redukcji, niestosujących ograniczeń, a przy okazji nieprzejmujących się kulturą diet. W codziennych sytuacjach wcale nie czekają na głód fizyczny, aby spożyć posiłek. Mało kto ma ochotę doświadczyć bólu i ssania żołądka, tak jak mało kto czeka z pójściem do toalety na moment, w którym pęcherz lub jelita są na skraju eksplozji. Jasne, to się zdarza, lecz nie robi się tego specjalnie. Zwykli ludzie reagują na znacznie subtelniejsze sygnały, takie jak głód psychiczny właśnie. Kiedy pojawia się myśl, że miło byłoby coś zjeść, oznacza to, że organizm daje znać o zbliżającym się czasie śniadania, obiadu czy innego posiłku. Człowiek wstaje z krzesła i idzie zjeść.

Ekstremalny głód psychiczny… ale czy na pewno?
Oczywiście nie każdy głód psychiczny (mental hunger) to głód ekstremalny (tak jak wcześniej wytłumaczyłam, że nie każdy duży głód fizyczny to głód ekstremalny). Nawet jeśli jest ciągły i uporczywy. Extreme hunger stanowi fizjologiczną odpowiedź na duży deficyt energetyczny i świadczy o konieczności odbudowania organizmu (a dokładnie o konieczności pozwolenia organizmowi na samoleczenie). Natomiast zwykły głód psychiczny ma inne podłoże, np. emocjonalne. Jeśli ktoś traktuje jedzenie jako pocieszenie, nagrodę, ukojenie złości bądź smutku, zagłuszenie samotności czy tęsknoty, może ciągle myśleć o jedzeniu, bo nauczył się za jego pomocą regulować emocje.
Istnieje też bardzo popularny współcześnie przypadek głodu psychicznego spowodowanego restrykcyjnym jedzeniem, ale bez deficytu. Jeżeli ktoś jest wiecznie na diecie i zabrania sobie jedzenia jakichś produktów, ciągle o nich myśli, a nierzadko w końcu nie wytrzymuje napięcia i rzuca się na nie. To nie jest extreme hunger, tylko naturalna reakcja na niechciane restrykcje.
Każdy z powyższych problemów rozwiązuje się inaczej:
☘︎ extreme hunger (psychiczne oznaki niedożywienia) → przede wszystkim jeść: dużo (kalorie, objętość), często, odżywczo
☘︎ głód psychiczny (jedzenie emocjonalne) → psychoterapia
☘︎ głód psychiczny (restrykcje spożywcze) → rozsądny sposób odżywiania, uwzględniający „zakazane” produkty
Uwaga jednak! Te trzy rodzaje głodu psychicznego mogą się łączyć. Ponadto wszystkie mogą występować w zaburzeniach odżywiania. Jeśli nie jesteście pewni, który was dotyczy, udajcie się do specjalisty. Podpowiedź wygląda tak: jeżeli długotrwale stosowaliście dietę odchudzającą, straciliście na wadze, doświadczacie jakichkolwiek nieprawidłowości i zaburzeń pracy organizmu (nieprawidłowe wyniki krwi, brak okresu, pogorszona jakość włosów lub paznokci i wiele więcej), a tym bardziej macie również inne oznaki głodu, z ogromnym prawdopodobieństwem doświadczacie głodu ekstremalnego i sama psychoterapia ani włączenie do jadłospisu „zakazanych” produktów nie rozwiążą problemu.
Ponadto jeśli uważacie, że faktycznie mieliście ekstremalny głód, ale od jakiegoś czasu jecie prawidłowo i teraz to już na pewno ów problem was nie dotyczy, najprawdopodobniej jesteście w błędzie. Extreme hunger nie przemienia się w głód emocjonalny ani nieodpartą ochotę sięgnięcia po „zakazane” produkty tylko dlatego, że osiągnęliście jakąś wartość na wadze, którą uważacie za poprawną. Jeżeli dotknął was psychiczny głód ekstremalny, może pozostać z wami do momentu, w którym organizm odbuduje to, co ma do odbudowania – wyznacznikiem tego momentu nie jest masa ciała.

Wychodzenie z zaburzeń odżywiania a duży i ciągły głód – przyczyny
W największym skrócie powodem extreme hunger jest zgromadzony niedobór energii (dług energetyczny).
W nieco mniejszym skrócie głód ekstremalny powodują: ubytki masy tłuszczowej, ubytki masy beztłuszczowej (mięśni, narządów, kości, zębów etc.), rozregulowane hormony, wyłączone lub ograniczone funkcje układów (m.in. trawiennego, rozrodczego, odpornościowego, sercowo-naczyniowego).
A jeśli wziąć pod lupę konkretne przyczyny, za ekstremalny głód mogą odpowiadać:
- zmniejszenie masy tłuszczowej ⇢ w tkance tłuszczowej produkowana jest leptyna, czyli hormon sytości. U zdrowego człowieka, tj. bez chorób współistniejących i zaburzeń hormonalnych, im więcej tkanki tłuszczowej, tym wyższy poziom leptyny, więc tym mniejsza potrzeba jedzenia. Z kolei gdy zawartość tkanki tłuszczowej ulega zmniejszeniu, również leptyna osiąga niższy poziom i człowiek odczuwa większą potrzebę jedzenia. Dodatkowo, choć to tylko hipoteza naukowa, poziom tkanki tłuszczowej w organizmie może być kontrolowany przez set point – receptor w podwzgórzu. Kiedy aktualny poziom tłuszczu nie zgadza się z genetycznie optymalnym dla danej osoby, receptor za pomocą leptyny i innych czynników wzbudza w człowieku ciągły głód, trwający aż do odbudowania genetycznie preferowanej masy tłuszczowej,
- zmniejszenie masy beztłuszczowej ⇢ chociaż w większości analiz powstałych na bazie wyników Minnesota Starvation Experiment, na które trafiłam, za kluczową dla pozbycia się extreme hunger i odbudowania organizmu uznawano odbudowę tkanki tłuszczowej, Abdul G. Dulloo – autor pracy Physiology of weight regain: Lessons from the classic Minnesota Starvation Experiment on human body composition regulation [Wiley Online Library] – zauważył, iż uczestnicy eksperymentu przestali doświadczać głodu ekstremalnego i tyć tak naprawdę dopiero po odbudowaniu masy beztłuszczowej, czyli mięśni, narządów, kości etc. Może to oznaczać, że chociaż organizm do samych prac naprawczych potrzebuje tkanki tłuszczowej, jako finał samoleczenia traktuje dopiero przywrócenie masy beztłuszczowej do poziomu sprzed głodowania (lub po prostu osiągnięcie wartości optymalnej dla danej osoby, bo jeśli ktoś zachorował na ED w wieku dziecięcym czy nawet nastoletnim, nie byłoby dla niego korzystne wrócić do ciała sprzed choroby),
- niedobory witamin, minerałów i innych składników (niedożywienie) ⇢ ciągły głód ekstremalny jest również efektem deficytów mikroelementów. Im większe, tym intensywniejszy i dłuższy może być extreme hunger. Organizm ma interes dosłownie z pogranicza życia i śmierci w zmuszeniu człowieka do jedzenia i tym samym uzupełnienia niedoborów,
- zburzenia hormonalne ⇢ w ich skład wchodzi zarówno uboga produkcja leptyny (niekiedy zaś poziom leptyny jest w porządku, jednak mózg celowo go ignoruje, bo dostaje bodźce o poważnym niedożywieniu i uszkodzeniach narządów z innych przekaźników, w związku z czym podejmuje decyzję o czasowym zawieszeniu poczucia sytości), jak i nadprodukcja greliny (hormonu głodu) czy kortyzolu (hormonu stresu przyczyniającego się do zwiększonego łaknienia). Ponadto w wyniku deficytu energetycznego dochodzi do zaburzeń hormonów płciowych (braku okresu i/lub owulacji, nieregularnego miesiączkowania), tarczycy i innych,
- zburzenia neuroprzekaźników i neuropeptydów ⇢ związanych z potrzebą jedzenia, jak np. neuropeptyd Y, oraz odpowiadających za inne funkcje mózgu, w tym skupienie, koncentrację, klarowność myśli,
- wyłączenie lub ograniczenie funkcji układów ⇢ może to wynikać zarówno z zaburzeń hormonalnych i neuroprzekaźnikowych, jak i z fizycznych ubytków w narządach (np. zmniejszania masy, nadżerek). Może to być także efektem pracy metabolizmu w trybie kryzysowym, w którym niektóre funkcje ogranicza się kosztem ważniejszych (np. nie trzeba się rozmnażać, bo istotniejsze jest utrzymanie stabilnej pracy serca, albo korzystnie spowolnić trawienie, bo im dłużej pokarm zalega w jelitach, tym więcej mikroelementów da się z niego wyciągnąć),
- zmiana pracy metabolizmu ⇢ może przejawiać się w ignorowaniu sygnałów leptyny i greliny o sytości (żołądku wypełnionym po brzegi) na rzecz przeprowadzenia innych, ważniejszych procesów samonaprawczych. Osoba dostarczająca więcej pożywienia w ED recovery niż w trakcie zaburzeń odżywiania może doświadczyć przyspieszonego metabolizmu (hipermetabolizmu), co jest dobrym objawem, bo pomaga w intensywnej pracy nad odbudową strat, lecz wymaga stałego dostarczania dużej ilości paliwa (stąd ciągły głód). Tymczasowymi skutkami ubocznymi mogą być zawroty głowy, nadmierna potliwość, uczucie gorąca i inne mało przyjemne objawy, zwłaszcza trawienne,
- zmiany w mikroflorze jelit ⇢ w wielkim skrócie mikrobiota jelitowa wpływa na wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za głód, wytwarzanych przez narządy obwodowe (np. jelita), tkankę tłuszczową, trzustkę. Dla przykładu: w pracy The effects of gut microbiota on appetite regulation and the underlying mechanisms, której autorami są Miao Yu, Bing Yu i Daiwen Chen, dostępnej za darmo w internetowej bibliotece medycznej PubMed Central, wskazano na możliwy wpływ mikrobiomu m.in. na grelinę, leptynę, cholecystokininę, peptyd YY, insulinę.
Natomiast przypominam, iż przyczyny ciągłego głodu ekstremalnego nie są psychologiczne ani emocjonalne. Są psychiczne w takim sensie, że wynikają z biologicznych zmian w mózgu – zaburzeń w pracy neuroprzekaźników, neuropeptydów, hormonów. Extreme hunger nie jest czymś, co da się wyleczyć psychoterapią (pracą nad psychiką i emocjami) ani zbalansowanym jadłospisem (uwzględniającym produkty, których dana osoba pragnie lub których się boi). To są inne rodzaje dużego i ciągłego głodu, które wymagają innego podejścia. Co zaś się tyczy głodu ekstremalnego, nie wystarczy przytulić się do psa ani zjeść rządka „zakazanej” czekolady, żeby ekstremalny głód spowodowany osteoporozą, ubytkami w nerkach, zaburzoną pracą tarczycy, zbyt niską masą serca i zubożałym mikrobiomem odszedł w siną dal.

Czemu służy głód ekstremalny?
Na podstawowym poziomie ekstremalny głód służy temu, aby osoba z dużym deficytem energetycznym jadła, czyli dostarczała paliwo niezbędne do odbudowy organizmu. Kalorie, makroskładniki i mikroskładniki to jedyne, co jest w stanie pomóc osobie niedożywionej, doświadczającej fizycznych uszkodzeń i zaburzeń pracy hormonów, neuroprzekaźników, narządów, układów etc. Nie pomogą leki, terapie, medytacje ani spacery na świeżym powietrzu. Trzeba usiąść i jeść. I właśnie dlatego extreme hunger jest intensywny i ciągły – gdyby bowiem nie był wystarczająco uciążliwy (ekstremalny), człowiek nie miałby motywacji, aby jeść odpowiednio dużo. Zwłaszcza człowiek z zaburzeniami odżywiania, który nie chce realizować potrzeb swojego organizmu.
Gdyby zaś spojrzeć głębiej, głód ekstremalny potrzebny jest do odbudowy masy tłuszczowej i beztłuszczowej oraz naprawienia wszystkiego, co uległo dysregulacji bądź uszkodzeniu na skutek dostarczania zbyt małej ilości energii przez długi czas. Sytuację poważnego rozregulowania funkcji organizm uznaje za zagrażającą nie tylko długofalowemu zdrowiu, ale także życiu. Stąd sięga po – nomen omen – ekstremalne środki, dające szansę na uniknięcie śmierci. Poprzez ciągły głód ekstremalny (środek) organizm utrzymuje życie (cel).
„Ciągle jem i jestem głodna” – ile trwa extreme hunger?
Extreme hunger, wieczny głód niepozwalający skupić się na niczym poza jedzeniem, to prawdopodobnie najgorsze doświadczenie procesu ED recovery. Nic dziwnego, że ogrom osób wychodzących z zaburzeń odżywiania i będących w fazie głodu ekstremalnego pragnie wiedzieć, kiedy to okropieństwo się skończy.
Niestety na pytanie, ile trwa extreme hunger, nie ma uniwersalnej odpowiedzi. Przyczynami ciągłego głodu ekstremalnego są procesy naprawcze, które muszą zajść w organizmie, aby wszystko, co da się przywrócić do stanu wyjściowego, zostało przywrócone. Oznacza to, że extreme hunger może trwać do momentu, w którym organizm się odbuduje. Może oczywiście trwać znacznie krócej – do momentu, w którym organizm nie będzie już potrzebował posługiwać się głodem ekstremalnym, aby zapewnić sobie paliwo do pracy. Tu pojawia się ogromna rola odpowiadania na extreme hunger. Stały dopływ dużej liczby kalorii pozwala uporać się z doświadczeniem ciągłej potrzeby jedzenia i braku uczucia sytości szybciej, niż gdyby próbowało się sprzeciwiać sygnałom głodu.
✔ extreme hunger → do momentu odbudowania organizmu
✔ extreme hunger → do momentu, w którym organizm nie musi już się nim posługiwać
Osoby po zaburzeniach odżywiania, dzielące się doświadczeniem głodu ekstremalnego w internecie, najczęściej zgłaszają mierzenie się z intensywną potrzebą jedzenia przez okres od kilku tygodni do kilku miesięcy (w tym nawet pół roku). Nie należy jednak przykładać do siebie ich miary, ponieważ po pierwsze każdy organizm jest inny i działa inaczej, po drugie każdy przypadek zaburzeń odżywiania wiąże się z innymi czynnikami wpływającymi na długość regeneracji organizmu, takimi jak: czas trwania i stan zaawansowania choroby, wysokość długu energetycznego, liczba i stan zaawansowania zaburzeń pracy narządów, układów etc., liczba i stan zaawansowania uszkodzeń fizycznych narządów, kości etc. Znaczenie mają także predyspozycje genetyczne: jedna osoba szybko odbuduje optymalną masę tłuszczową i beztłuszczową, inna będzie musiała nabrać więcej masy ciała, by organizm się ustabilizował.
✔ extreme hunger → od kilku tygodni do kilku miesięcy
Czy extreme hunger może trwać kilka lat? Tak, to także jest możliwe – dlatego podkreślam rolę nieprzywiązywania się do liczb znalezionych w internecie (łatwo mówić, wiem). W opowieści dziewczyny, która podzieliła się na blogu bardzo szczegółową historią swoich zaburzeń odżywiania, znalazłam informację, iż doświadczała głodu ekstremalnego przez dwa lata.
✔ extreme hunger → nawet dwa lata
Bynajmniej nie powinno to nikogo dziwić. Chociaż w badaniu Minnesota Starvation Experiment nie przyglądano się stricte zagadnieniu extreme hunger, w raporcie A 57-year Follow-up Investigation And Review Of The Minnesota Study On Human Starvation And Its Relevance To Eating Disorders autorstwa Elke D. Eckert, Irvinga I. Gottesmana, Susan Elizabeth Swigart i Reginy C. Casper, dostępnym w serwisie ResearchGate, wskazano na różnorodny czas powrotu do pierwotnej wagi i pierwotnego sposobu odżywiania. Najkrótszy okres wyniósł mniej niż pół roku (trzech mężczyzn), najdłuższy do czterech-pięciu lat (jeden mężczyzna). Można przyjąć, że extreme hunger skończył się gdzieś na przestrzeni tych pięciu lat, w czasie innym dla każdego z uczestników eksperymentu.
✔ extreme hunger → od mniej niż pół roku do pięciu lat
Z czego wynika aż tak różnorodny czas? Według Dulloo, autora pracy Physiology of weight regain~, o której już wspomniałam, extreme hunger u uczestników eksperymentu głodowego w Minnesocie minął w momencie, w którym odbudowali pierwotny poziom masy beztłuszczowej. Ponieważ różnili się między sobą zawartością masy tłuszczowej i beztłuszczowej, osoby o wyjściowym niższym poziomie masy beztłuszczowej odrobiły straty szybciej, co sprawiło, że szybciej pokonały extreme hunger niż mężczyźni, których wyjściowa masa beztłuszczowa była wyższa.
✔ extreme hunger → do odbudowania masy beztłuszczowej (masy mięśniowej, kostnej etc.)
Ponadto warto pamiętać, że ekstremalny głód może:
- pojawiać się na jakiś okres (dni, tygodnie, miesiące) i znikać,
- jednego dnia być, drugiego nie – i tak naprzemiennie,
- być jednorazowy i ciągły,
- mieć różną intensywność w zależności od okresu,
- objawiać się na różne sposoby, np. przez jakiś czas fizycznie, przez jakiś czas psychicznie,
- pojawić się na innym etapie ED recovery u każdej osoby,
- w ogóle nie wystąpić.
Ostateczne ustalenie, ile trwa extreme hunger, jest trudne. Nie tylko dlatego, że każda osoba przechodzi indywidualny proces wychodzenia z zaburzeń odżywiania. Również z powodu braku informacji na temat tego, co dany człowiek w ogóle uważa za koniec głodu ekstremalnego. Czy faktyczny koniec odczuwania sygnałów głodu? A może tylko minięcie doświadczenia fizycznego, podczas gdy myśli nadal występują?

Głód ekstremalny a napady objadania się
Podążanie za głodem ekstremalnym i właściwe reagowanie na niego: jedzenie dużo i często, może przypominać napady objadania się i powodować obawę o przekształcenie się jednej jednostki zaburzeń odżywiania (np. anoreksji czy bulimii) w inną (np. kompulsywne objadanie się lub bulimię). W rzeczywistości jednak są to dwa fundamentalnie różne zjawiska.
| Extreme hunger | Napady objadania się | |
| Zaburzenie | tak i nie | tak |
| Leczenie | nie | tak |
| Powód | niedożywienie i szkody w organizmie | psychika, emocje, restrykcje |
| Objawy | głód fizyczny, głód psychiczny | napięcie emocjonalne |
| Występowanie | ciągłe | napadowe |
| Kto doświadcza | człowiek z długotrwałym deficytem kalorycznym | człowiek z zaburzeniami emocjonalnymi lub restrykcjami psychicznymi |
✤ Extreme hunger stanowi zaburzenie w takim sensie, iż nie jest stanem docelowym, korzystnym dla zdrowego człowieka. Pojawia się w konkretnym celu (samoleczenia organizmu) i znika, kiedy go osiągnie. To oznacza, że nie leczy się go w sposób dosłowny – nie przyjmuje się leków, nie stosuje się terapii. Wystarczy jeść dużo i odżywczo. Od napadów na jedzenie różni go to, iż jest względnie stały i stabilny. Nie pojawia się jako nagła silna potrzeba zjedzenia dużych ilości pokarmu, np. w celu ukojenia nerwów, pocieszenia się, rozładowania napięcia. Zamiast tego jest ciągłym głodem fizycznym i/lub psychicznym, który właściwie traktowany prowadzi do całodziennego spożywania dużych ilości pokarmu, nie zaś do napadów na jedzenie. Nie stanowi nawyku.
✤ Napady objadania się są stanem niepożądanym (zaburzeniem), świadczącym o regulacji napięcia psychicznego lub emocji za pomocą jedzenia. Mogą pojawiać się u osób z problemami emocjonalnymi bądź stosujących nierealistyczne wyrzeczenia dietetyczne, których nie są w stanie wytrzymywać. Z tego powodu napady objadania się podlegają leczeniu, przede wszystkim za pomocą psychoterapii, a dodatkowo przy wsparciu dietetyka bądź psychodietetyka. Napady jedzenia nie są odpowiedzią na głód (fizyczny ani psychiczny), tylko formą szukania ukojenia emocjonalnego/psychicznego. Stanowią nawyk radzenia sobie z problemami i przeciwnościami.
Uwaga: masa ciała ani zawartość tkanki tłuszczowej nie przesądzają o tym, czy ma się extreme hunger, czy jednak doświadcza się napadów objadania. Jeżeli jest się po restrykcyjnych zaburzeniach odżywiania i nawet odbudowało się jakąś część pierwotnej wagi i masy tłuszczowej, nie mówi to zupełnie niczego o stanie wnętrza organizmu: narządów, kości, układów, hormonów etc.
| Kiedy extreme hunger przyjmuje formę napadów jedzenia?
Właściwie traktowany głód ekstremalny prowadzi do tego, że człowiek je ciągle i dużo. Jeżeli jednak ktoś postanowi powstrzymać extreme hunger i będzie stosował restrykcje, w końcu nie wytrzyma i rzuci się na jedzenie jak oszalały. W takiej sytuacji sposób spożywania pokarmu i jego ilość mogą przyjmować formę napadów na jedzenie, a w rezultacie przypominać kompulsywne objadanie się – jednostkę chorobową. Natomiast nawet wtedy nie są to napady objadania się. Dopóki u chorego występuje ekstremalny głód fizyczny lub psychiczny, nie ma mowy o kompulsywnym objadaniu się – formalnym zaburzeniu odżywiania. |
Chociaż miło byłoby mieć proste kryteria diagnostyczne, takie jak: nie masz deficytu kalorycznego → doświadczasz napadów objadania się, sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. O ile faktycznie można założyć, że: nie masz deficytu kalorycznego → nie doświadczasz głodu ekstremalnego, o tyle:
𖦹 brak głodu ekstremalnego nie świadczy jeszcze o napadach objadania się. Trzeba bowiem uwzględnić wiele innych czynników, w tym szeroką paletę podłoży hiperfagii, by stwierdzić, że ktoś ma napady jedzenia na tle emocjonalnym, nie zaś faktycznie odczuwa ciągły głód ze względu na zaburzenia tarczycy lub cukrzycę,
𖦹 obecność deficytu kalorycznego nie przesądza o extreme hunger ponad wszelką miarę. Chociaż w przypadku obecności długu energetycznego głód ekstremalny jest najbardziej prawdopodobny, długofalowo warto wziąć pod uwagę również inne czynniki, np. czy osoba wychodząca z zaburzeń odżywiania aby na pewno nie stosuje restrykcji żywieniowych, czy zaburzenia odżywiania nie doprowadziły do wykształcenia się cukrzycy typu II etc.
| Kompulsywne objadanie się (BED) a klasyfikacja chorób ICD
Zgodnie z klasyfikacją chorób ICD kompulsywne objadanie się (binge eating disorder; BED) nie może być rozpoznane u osób, które regularnie kompensują napady na jedzenie wymiotowaniem bądź stosowaniem głodówek, środków przeczyszczających, aktywności fizycznej etc. W przypadku istnienia kompensacji rozpoznaje się inne zaburzenia odżywiania (przede wszystkim odpowiedni typ bulimii), a w przypadku niespełniania kryteriów ED rozważa się inne przyczyny, np. hiperfagię o podłożu metabolicznym, hormonalnym, cukrzycowym, innym. Mieści się tutaj również duży głód w trakcie wychodzenia z niedożywienia. Jeśli chodzi o extreme hunger – którego, przypominam, nie ma w klasyfikacji chorób jako osobnej jednostki – jest inaczej. Wyznacznik głodu ekstremalnego stanowi po prostu głód. Nawet jeśli dana osoba przerazi się intensywnością doświadczenia i zacznie więcej ćwiczyć, wymiotować lub przeczyszczać się środkami albo wprowadzi restrykcje, nie będzie to miało znaczenia dla faktu, że i tak ma extreme hunger. |
Extreme hunger po „odbudowaniu masy ciała”
Odczuwanie głodu ekstremalnego mimo odbudowania masy ciała może mieć powody takie jak:
- co prawda odbudowało się masę ciała, ale nie organizm → trzeba jeść dalej i czekać,
- odbudowało się część masy ciała, prawdopodobnie uznaną przez siebie za akceptowalną, ale nie całą masę ciała → trzeba jeść dalej i czekać,
- odbudowało się część masy ciała, prawdopodobnie uznaną za prawidłową przez lekarza (BMI w normie), ale nie całą masę ciała → trzeba jeść dalej i czekać,
- odbudowało się masę ciała oraz organizm i extreme hunger na jakiś czas zniknął, ale znów się pojawił → trzeba sprawdzić, czy nie wprowadziło się zachowań powodujących ponowne narastanie deficytu energetycznego,
- odbudowało się masę ciała oraz organizm, a extreme hunger zniknął, jednak znów pojawił się ponadprzeciętny głód (duży, ciągły) → nie jest to głód ekstremalny; warto sprawdzić inne podłoża.
Problem z momentem odbudowania masy ciała jest taki, iż trudno stwierdzić, kiedy następuje. Czasami o realnym odbudowaniu wagi świadczy właśnie zniknięcie głodu ekstremalnego. Niekiedy jednak extreme hunger znika wcześniej, a osoba wychodząca z zaburzeń odżywiania ma jeszcze sporo do naprawy. Bywa i tak, że ekstremalny głód nie pojawia się wcale, co nie znaczy przecież, że niedożywiony człowiek nie musi nadrobić strat dużą ilością jedzenia. Jedno jest pewne: osiągnięcie akceptowanej/preferowanej przez siebie wagi ani nawet wartości z przedziału normy BMI nie świadczy jeszcze o uzyskaniu indywidualnej masy optymalnej dla zdrowia. Zresztą jak wskazuje Minnesota Starvation Experiment i doświadczenia ogromu osób po zaburzeniach odżywiania, wychodzenie z niedożywienia często wiąże się z koniecznością czasowego przekroczenia docelowej wagi.
Ponadto trzeba pamiętać, że nawet realnie odbudowana masa ciała nie świadczy jeszcze o wyleczeniu wszystkiego, co organizm miał do wyleczenia w związku z niedożywieniem i długiem energetycznym. Konkludując: trzeba uzbroić się w cierpliwość, zaufać organizmowi i czekać.

Extreme hunger przy prawidłowej masie ciała (BMI w normie)
Głębokie niedożywienie, bardzo duży deficyt energetyczny i wystąpienie extreme hunger w odpowiedzi na zwiększenie kaloryczności diety mogą się kojarzyć wyłącznie z bardzo wychudzonymi osobami cierpiącymi na anoreksję, ledwo stojącymi na nogach. Tymczasem nawet uczestnicy Minnesota Starvation Experiment, którzy po pierwsze nie głodowali, tylko półgłodowali, a po drugie prowadzili dietę niedoborową zaledwie pół roku, nie zaś wiele lat, doświadczyli wszystkich trzech zjawisk.
Dlaczego miałoby to być zaskakujące? Ponieważ fazę półgłodowania zakończyli z BMI 14,9-18,6. Dla osób nieznających się na numerkach: chodzi o to, że niektórzy mieli zaledwie niedowagę, inni zaś pozostawali w zakresie normy, po prostu przy dolnej granicy. Mimo tego wszyscy doświadczyli złożonych objawów głodowania. Zresztą nie tylko objawów, bo także mierzalnych szkód w organizmie: spowolnienia metabolizmu i procesów fizjologicznych, zmniejszenia serca, bólu i dyskomfortu zarówno fizycznego, jak i psychicznego, a także wielu więcej. W odpowiedzi na głód ekstremalny jedli do 11500 kcal dziennie.
Powyższe dane, wynikające z uznanego przez świat nauki badania klinicznego, a także świadectwa publikowane w internecie przez osoby wychodzące z zaburzeń odżywiania wskazują na to, iż jak najbardziej da się doświadczyć extreme hunger mimo bycia w zdawałoby się, iż zdrowej wadze (BMI w normie). Niedożywienie, fizyczne szkody i zaburzenia funkcjonowania organizmu w wyniku diety deficytowej nie patrzą na liczbę na wadze.
Osobną sytuacją jest ta opisana w poprzednim punkcie, czyli gdy ktoś wychodzi z wygłodzenia, wychudzenia lub niedowagi. Nawet jeśli osiągnie BMI w normie, nadal może mieć extreme hunger – po prostu jeszcze nie przeszedł. Trzeba wówczas czekać aż do odbudowania optymalnej (a nie preferowanej) masy ciała lub przywrócenia pełnej funkcjonalności organizmu.

Brak uczucia sytości po posiłku w ED recovery – jak poradzić sobie z extreme hunger?
Jedyny dobry sposób radzenia sobie z głodem ekstremalnym to… oczywiście słuchanie go i jedzenie. Jeżeli oczekiwaliście innych rad, np. jak powstrzymać extreme hunger, tutaj ich nie znajdziecie. Natomiast jeśli jesteście gotowi wspomóc organizm w samoleczeniu po zafundowanym mu deficycie kalorycznym, poniżej znajdziecie podpowiedzi z podziałem na trzy grupy.
I „Ciągle jestem głodna – co robić?!” – podpowiedzi dotyczące jedzenia
✧ Faza extreme hunger to nie czas na ograniczenia kaloryczne. Jeżeli masz potrzebę jeść po 10 tys. kcal dziennie, jedz śmiało.
✧ Aby głód ekstremalny minął, trzeba odżywić organizm. Oznacza to, że odżywcze produkty spożywcze mają pierwszeństwo. Jeśli poza nimi chcesz jeść słodycze, przekąski i wszystko to, czego sobie odmawiałeś, jedz tego typu produkty dodatkowo, a nie zamiast.
✧ W nawiązaniu do powyższego pamiętaj, aby nie robić żadnych restrykcji żywieniowych. Co prawda uda Ci się odżywić organizm i pokonać extreme hunger samym odżywczym jedzeniem, jednakże jeśli będziesz utrzymywał restrykcje psychiczne, po uporaniu się z głodem ekstremalnym możesz nie wytrzymać napięcia i doświadczyć napadu na jedzenie – przede wszystkim na to, którego pragniesz, a którego sobie odmawiasz.
✧ Sięgaj po produkty gęste energetycznie i odżywczo: bogate w makro- i mikroskładniki. Dzięki nim łatwo dostarczysz sobie dużą liczbę kalorii i mikroelementów i odciążysz nieco układ trawienny. Przykłady to masło orzechowe, orzechy, zwykłe masło, jajka, tłuste ryby, oleje.
✧ Zapoznaj się z zasadami Minnie Maud (Homeodynamic Recovery Method) i zastosuj do nich. Opis metody znajdziesz w poświęconym jej artykule: Minnie Maud recovery – jak wyjść z anoreksji i innych zaburzeń odżywiania?
✧ Wykonaj badania krwi i inne badania weryfikujące niedobory, np. densytometrię. Dzięki temu będziesz mógł sięgać po więcej produktów zawierających składniki, których potrzebujesz najbardziej. Więcej o odbudowie gęstości kości tutaj: Wyleczyłam osteoporozę!!! Badania na osteoporozę i leczenie osteoporozy po zaburzeniach odżywiania
✧ Nie waż produktów, nie licz kalorii. W ogóle nie zastanawiaj się, ile co waży (łącznie z Tobą!) czy też jakie makroskładniki zawiera dany produkt. Jedyny wyjątek stanowi powyższy powód, czyli sprawdzenie, czy produkty, po które sięgasz, mają te makro- i mikroskładniki, których potrzebujesz. Dla przykładu: żelazo znajdziesz w czerwonym mięsie, wapń w przetworach mlecznych, tłuszcz w tłustych rybach, orzechach, olejach. Uwaga: jeżeli w badaniach krwi wyszedł Ci wysoki cholesterol, mimo iż prowadziłeś ubogą energetycznie i niedoborową dietę, nie oznacza to, że masz zacząć jeszcze bardziej ograniczać tłuszcz. Wyjaśnienie w publikacji: Wysoki cholesterol całkowity i LDL w anoreksji – przyczyny wysokiego cholesterolu na diecie niskotłuszczowej
✧ Miej jedzenie zawsze pod ręką. W mieszkaniu warto trzymać puszkę z przekąskami niedaleko miejsca, w którym najczęściej się przebywa. Poza domem najlepiej mieć przygotowany zapas jedzenia w plecaku czy torebce.
✧ W miarę możliwości rób co najmniej godzinne odstępy między posiłkami. Ograniczysz w ten sposób trawienne skutki uboczne. Upewnij się jednak, że spożywasz wystarczająco duże objętościowo, kalorycznie i odżywczo główne posiłki. Jeśli będziesz się ograniczać, nie uda Ci się zrobić przerwy do kolejnego posiłku. (Ostatecznie nawet jeśli nie będziesz robił przerw, nic złego się nie stanie. Pamiętaj, że to przejściowy etap).
✧ Nie dopuszczaj do sytuacji, w których głód osiąga wysoki poziom. Innymi słowy: nie czekaj na posiłek do momentu, w którym będziesz tak głodny, że zaczniesz fantazjować o zjedzeniu całej lodówki wraz z urządzeniem, kablem i osobą, która Ci je sprzedała. Jeżeli powyższa rada, tj. robienie co najmniej godzinnych przerw między posiłkami, powoduje u Ciebie tak wysoki poziom głodu, zapomnij o niej. Doświadczenie dużego głodu jest bardzo stresujące dla organizmu i niekorzystnie wpływa na gospodarkę hormonalną, co z kolei może potęgować extreme hunger. Uważaj także na nieumyślne sytuacje dużego głodu – pamiętaj o wskazówce, by mieć jedzenie zawsze pod ręką.
✧ Nie spiesz się, jedzenie nie ucieknie. Powolne spożywanie pokarmów pozwala na rozdrobnienie ich już w ustach, co sprzyja trawieniu. Ponadto unikasz połykania powietrza. Fazę głodu ekstremalnego możesz wykorzystać na ponowne zapoznawanie się z różnymi konsystencjami, temperaturami, smakami, zapachami etc. i zastanawianie się, co faktycznie lubisz.
✧ Wspomagaj się herbatkami. Oczywiście nie magicznymi odchudzającymi (i tak nie działają, ale przekazujesz psychice zły sygnał, sięgając po nie) ani przeczyszczającymi. Wybieraj naturalne zioła, które mogą łagodzić skutki uboczne spożywania dużej ilości pokarmu. Mnie pomagała mięta, ponadto dobre mogą być koper włoski i rumianek. Letnia przegotowana woda także działa in plus, szczególnie wypijana rano po wstaniu. Uwaga: nie zapijaj głodu, nie o to chodzi.
✧ Zaprzyjaźnij się z termoforem. Podczas gdy napary ziołowe łagodzą dolegliwości przeciążanego układu trawiennego od wewnątrz, ciepło płynące z termofora dobrze działa od zewnątrz. Termofor wypełnia się ciepłą wodą w taki sposób, aby nie był bardzo wypchany, inaczej będzie ciężki. Można go położyć na żołądku, jelitach lub na środku brzucha. Jeśli nie dysponujesz termoforem, możesz nagrzać dużą pokrywkę od garnka i owinąć kocem.
✧ Rób sobie masaże brzucha. Albo poproś o nie bliską osobę, np. partnera. Najprostszy masaż polega na wykonywaniu okręgów dłonią ułożoną płasko, koniecznie zgodnie ze wskazówkami zegara, bo taki kierunek mają jelita. To przy okazji dobry trening samoakceptacji. Natomiast jeśli wiesz, że na tym etapie recovery nie lubisz swojego zmieniającego się ciała i nie chcesz go dotykać, nie zmuszaj się – leżenie na płasko, ciepły termofor i napary ziołowe dadzą radę.
✧ Doceń leżenie na płasko. To najlepsza pozycja, jaką można przyjąć w fazie ekstremalnego głodu oraz całego ED recovery. Po pierwsze pozwala ciału odpoczywać i regenerować się (kalorie nie są wydatkowane na ruch ani nawet na bardziej energochłonne pozycje, takie jak stanie). Po drugie świetnie działa na mięśnie, kręgosłup i w ogóle całe ciało, które może się odprężyć, pozbyć napięć. I po trzecie leżenie na płasko jest cudowne dla układu trawiennego, który nie doświadcza ścisku, skręcenia, naprężenia etc.

II „Ciągle jem i jestem głodna – co robić?!” – o tym pamiętaj
✧ Nie wymiotuj, nie przeczyszczaj się lekami ani w żaden inny sposób. Nie rób tego ani w fazie extreme hunger, ani w ogóle.
✧ Nie ćwicz ani nie wykonuj żadnych aktywności fizycznych – ruch spala kalorie, a więc przedłuża wyjście z deficytu energetycznego. Spokojnie, przyjdzie pora na powrót do ulubionych form ruchu, tym razem dla zdrowia, nie zaś generowania ujemnego bilansu.
✧ Udaj się do lekarza, np. rodzinnego, zwłaszcza jeśli czymkolwiek się niepokoisz. Co prawda nie pomoże stricte z głodem ekstremalnym, ale może wypisać skierowanie na badania, abyś wiedział, co masz do naprawienia.
✧ Jeżeli nie potrafisz powstrzymać się od ćwiczeń, wykonuj ćwiczenia oddechu i medytuj. Zapełnisz w ten sposób pustkę po aktywności fizycznej, a przy okazji nauczysz się relaksować ciało i umysł. Sprawdź trening Jacobsona lub trening autogenny Schultza.
✧ Korzystaj z dobrodziejstwa snu i drzemek. Sen stanowi kluczowy moment w procesie regeneracji organizmu. Upewnij się, że śpisz odpowiednio dużo w nocy. Jeśli za dnia i tak czujesz zmęczenie – co jest normalne i pożądane w ED recovery – pozwalaj sobie na nielimitowane drzemki. Dodatkowa korzyść jest taka, że prześpisz dużą część nieprzyjemnej fazy głodu ekstremalnego.

III Podejście i wsparcie psychiczne w extreme hunger
✧ Nie śledź treści dotyczących jedzenia, gotowania, sportu, sylwetki ani nawet zdrowego stylu życia. Jeśli masz zaobserwowane tego typu konta w social media, to właściwy moment na odobserwowanie ich.
✧ Daj sobie spokój z oglądaniem treści poświęconych modzie i urodzie, przynajmniej na razie. Skup się na innych zainteresowaniach, niezwiązanych z wyglądem.
✧ Nie śledź kont relacjonujących wychodzenie z zaburzeń odżywiania. Nigdy nie wiesz, kto faktycznie jest w recovery, a kto tylko w pseudorecovery. Możesz czytać i oglądać historie pokonania zaburzeń odżywiania, jeśli Cię inspirują.
✧ Wykonuj czynności, które sprawiają Ci radość i relaksują Cię. Niezwiązane z jedzeniem, gotowaniem ani sportem – o tym już wiesz, ale na wszelki wypadek przypominam. Świetne pomysły na spędzanie wolnego czasu to: czytanie książek czy też słuchanie audiobooków, oglądanie filmów i seriali (zwłaszcza z bliskimi), słuchanie podcastów, pisanie opowiadań i wierszy, rysowanie i malowanie. Statyczne aktywności, które się lubi, z jednej strony pomagają odciągnąć nieco uwagę od ciągłego głodu, z drugiej strony umożliwiają sięgnięcie po jedzenie podczas ich wykonywania. Faza extreme hunger jest czasem, w którym możesz wrócić do starych zainteresowań, które odebrały Ci zaburzenia odżywiania.
✧ Jedna z czynności rekreacyjno-relaksacyjnych zasługuje moim zdaniem na wyróżnienie, dlatego nie umieściłam jej w powyższym punkcie. Jest nią głaskanie zwierzaka, zabawa z nim i ogólnie zaangażowane przebywanie razem. Nie bez powodu zwierzęta wykorzystuje się w psychoterapii – kontakt z nimi działa na ludzi pozytywnie na poziomie psychicznym, biologicznym (np. za sprawą hormonów, neuroprzekaźników). Jeszcze lepiej działa przebywanie ze swoim zwierzakiem, którego się kocha. Oczywiście jeśli nie ma się futrzaka, nie trzeba biec do sklepu zoologicznego po klatkę pełną chomików. Pieszczenie ulubionego psa mieszkającego po sąsiedzku także spełni zadanie.
✧ Korzystaj z ciepłych kąpieli w wannie, o ile oczywiście dysponujesz wanną. Ciepła woda rozluźnia psychicznie i fizycznie, łagodzi ból i dolegliwości ze strony układu pokarmowego, a także osłabia poczucie głodu.
✧ Nie oglądaj swojej sylwetki w lustrze, nie waż się, nie rób żadnych pomiarów. Oglądanie się w lustrze będzie wartościowym elementem terapii samoakceptacji, jednak faza extreme hunger to nie najlepszy czas na rozpoczynanie jej. Ze względu na przyjmowanie dużych ilości jedzenia i kalorii nie tylko faktycznie tyjesz, ale także jesteś opuchnięty i wzdęty, co potęguje optyczne wrażenie przybierania na masie.
✧ Nie porównuj się do innych – czy to zdrowych, czy to znajdujących się w podobnej sytuacji. Nie porównuj procesu leczenia, objawów zaburzeń odżywiania ani występujących teraz (w recovery), ciała, wyników i w ogóle niczego.
✧ Noś luźne ubrania. Po pierwsze mają być wygodne, po drugie muszą wykluczyć konieczność ciągłej zmiany rozmiaru. Wszystkie małe ubrania z czasów zaburzeń odżywiania możesz oddać potrzebującym albo rytualnie pociąć nożyczkami na strzępy. Nie zachowuj ich w piwnicy ani na strychu – nie ma sensu, bo jeśli chcesz być zdrowy, nie będziesz w nie wchodził. Próby wciskania się w starą odzież celem sprawdzenia, ile się przytyło, nie robią dobrze psychice.
✧ Poszukaj wsparcia – czy to w bliskiej osobie, czy to w profesjonaliście (np. psychoterapeucie, psychodietetyku). Jeżeli zgłosisz się po wsparcie specjalistyczne, upewnij się, że wybrany ekspert ma doświadczenie z zaburzeniami odżywiania i głodem ekstremalnym. Jeśli preferujesz wsparcie bliskich, wyjaśnij im, czego doświadczasz i jakie ma to podłoże.
✧ Pozostając w temacie ludzi uczestniczących w Twoim procesie lub wiedzących o nim, koniecznie porozmawiaj z nimi: daj niezbędne informacje lub wskaż źródła, a także postaw granice wsparcia. Osoby, które nie przeszły zaburzeń odżywiania ani nie doświadczyły głodu ekstremalnego, mogą nie mieć pojęcia, jakie słowa i zachowania wspierają recovery, jakie zaś utrudniają. Mogą nie rozumieć doświadczenia ciągłego, uporczywego głodu. Nic w tym dziwnego: chociaż taki stan jest normalny dla Ciebie, dla zwykłego człowieka nie. Przygotuj się więc na to, że od czasu do czasu zrobią lub powiedzą coś niezbyt pomocnego – to normalne, ludzkie. Co zaś się tyczy ustalania granic wsparcia, upewnij się, że są to granice służące zdrowiu, a nie pozostawaniu w zaburzeniach odżywiania.
✧ Ustalanie granic wsparcia z bliskimi to dobra okazja do namysłu, które z Twoich zachowań wspierają proces, które zaś stanowią znajomą, bezpieczną przestrzeń zaburzeń odżywiania. Podważaj wszystko, czego nie jesteś pewny. Jeśli coś, co dla zdrowych ludzi jest normalne, wzbudza w Tobie lęk, prawdopodobnie musisz stawić temu czoła. Faza extreme hunger jest szczególnie wdzięcznym okresem do walki ze strachami związanymi z konkretnymi produktami, grupami produktów, jedzeniem o niestandardowych porach, spożywaniem dużych ilości pokarmów etc. I tak jesteś ciągle głodny, więc wykorzystaj to uczucie do wyzdrowienia z zaburzeń odżywiania.
✧ Doceniaj siłę pozytywnego myślenia. Nawet jeśli to brzmi głupio i naiwnie, nastawienie psychiczne ma ogromne znaczenie. Wypróbuj zmianę myślenia np. z to sprawia, że staję się gruby, obrzydliwy, bezwartościowy na to mnie odżywia, leczy, ratuje, przywraca mi normalne życie. Myśl pozytywnie także o głodzie ekstremalnym, nawet jeśli go nie cierpisz. Na początku możesz się czuć sztucznie i idiotycznie, nie szkodzi. Ba! na początku nawet nie musisz w to wierzyć. Z czasem przekonasz się, że to wszystko prawda.
✧ Pisz: prowadź pamiętnik, kronikę, dziennik (zwykły lub wdzięczności) etc. Wyrażaj w nim emocje poprzez słowa, rysunki czy nawet bazgranie po kartkach i zakolorowywanie ich. Możesz relacjonować fazę głodu ekstremalnego lub proces ED recovery, o ile nie utrudnia Ci to działania. Skupiaj się na pozytywach, nie negatywach, nawet jeśli tych drugich jest więcej. Rozmyślanie nad nimi i utrwalanie ich w pamiętniku może przyzwyczajać Twoją psychikę, że są ważniejsze niż pozytywy.

Jak powstrzymać extreme hunger?
Merytoryczna odpowiedź na pytanie, jak powstrzymać extreme hunger, wiązałaby się ze wskazówkami dotyczącymi zachowań zgodnych z zaburzeniami odżywiania. To nie jest coś, czego powinniście chcieć. A nawet jeśli chcecie, nie jest to coś, czego powinniście szukać. Skoro już doświadczacie głodu ekstremalnego, wykorzystajcie go na swoją korzyść, zamiast wracać do wyniszczania organizmu.
Najlepszy i jedyny właściwy sposób na to, jak powstrzymać extreme hunger, polega na jedzeniu zgodnie z sygnałami głodu i przejściu przez tę nieprzyjemną fazę jak najszybciej.
Jak ominąć ekstremalny głód?
Jeżeli zastanawiacie się, jak ominąć głód ekstremalny, zapewne jesteście jeszcze przed ED recovery lub na samym początku. Cóż, odpowiedź nie brzmi tak, jak byście chcieli – extreme hunger nie da się ominąć. Oczywiście istnieje szansa, że owo specyficzne doświadczenie was nie spotka (są ludzie, którzy podczas recovery nie mieli ekstremalnego głodu). Istnieje też szansa, iż extreme hunger się pojawi, ale dzięki podążeniu za nim pozbędziecie się go już po dwóch czy trzech tygodniach.
Niezależnie od tego, jak intensywny i długi głód ekstremalny was czeka, i tak warto podjąć leczenie. Nie istnieje bowiem żadne doświadczenie z procesu ED recovery, które byłoby gorsze od spędzenia reszty życia z zaburzeniami odżywiania.


Strasznie dlugo mi to zajelo, ale w koncu mam moment na komentowanie.
Jak zawsze merytoryczna petarda, rozjasniajaca co sie dzieje z czlowiekiem, kiedy w koncu daje sobie mozliwosc pokonania zaburzen odzywiania. Jeden z najdziwniejszych i bardzo przerazajacych momentow w trakcie samoleczenia. Kiedy juz uderzy – nie ma sie szans. Mega wazna jest tez swiadomosc, ze to naturalne, moze trwac dlugo i dotyczyc osob z wyzsza masa ciala. Nie jest to przyjemne, jest niekomfortowe, ale najwazniejsza jest swiadomosc, ze to nie jest zlosliwosc. To nasze cialo, ktore nas ratuje.
Mozna miec gorsze momenty, ja taki mam bo juz sie nadbudowalam, juz mialam nadzieje, ze to sie powinno wyciszyc a cholerstwo nadal trzyma. Swiatlo w tunelu jest takie, ze to nie trwa wiecznie. A wieksza ja? To wciaz ja. Zyjaca ja. I tego trzeba sie trzymac :)
Pozdrawiam i czekam na dalsze notki !
Chciałabym z całego serca, żeby „kiedy juz uderzy – nie ma sie szans” było regułą. Niestety spotkałam się z wieloooma wypowiedziami dziewczyn, że właśnie ze strachu przed ekstremalnym głodem wracały do restrykcji, żeby go uciszyć. Mnie próba opanowania tak silnego głodu wydaje się nie tylko koszmarem (znacznie większym od poddania się głodowi), ale także niemożliwością. Jednocześnie mam świadomość, że kiedy lęk bierze górę, można zrobić naprawdę niewiarygodne rzeczy – w tym w jakiś sposób powstrzymać się przed głodem ekstremalnym. Natomiast to bardzo przykre, że tak się dzieje. Ja wolę myśleć o fazie extreme hunger jako o wielkiej szansie na wyzdrowienie albo przynajmniej dużym kroku w stronę zdrowia, bo oczywiście potrzebna jest jeszcze praca psychiczna.
Myślę, że światło w tunelu to Ty wnosisz do moich tekstów swoimi dojrzałymi refleksjami. Twoim podejściem i Twoją relacją z samą sobą można się inspirować :)
O kurcze, nie wiem jak mozna znalezc taka sile jeszcze w sobie zeby probowac to powstrzymac. EH jest jak tsunami, proba powstrzymania go chyba jest bardziej wykanczajaca niz sama anoreksja bo wtedy poczucie glodu znika – a tu? Nie ma bata, mega wspolczuje tym dziewczynom i mam nadzieje, ze w koncu pozwola sobie sie poniesc ku lepszej przyszlosci.
Bardzo dziekuje za cieple slowa <3
No dokładnie, mam takie samo zdanie. I też bardzo współczuję osobom, które są w stanie psychicznym zmuszającym je do podejmowania tak drastycznych i trudnych działań.